Witam,

zamierzałem rozpoczęcie budowy na wiosnę 2007. Niedawno dowiedzialem
się, że ok. 1,5 km od mojej działki ma powstać spalarnia odpadów
niebezpiecznych. Dotarłem do raportu o odziaływaniu na środowisko
projektowanej inwestycji, lista przewidywanych odpadów do spalania to
275 pozycji. Raport oczywiście jest pozytywny (zamówiła go firma,
która będzie to robiła).
W śród nich znajdują się takie substancje jak: związki
chlorowcoorganiczne, fenole, pestycydy, biocydy, PCB, izocyjaniany. To
tylko niektóre. Lista obejmuje prawie cały katalog odpadów
niebezpiecznych.
Od tego czasu nie bardzo wiem co mam dalej robić. Budować się i
liczyć na to, że nic się niebezpiecznego nie wydarzy czy próbowac
coś z tym zrobić. Dodatkowy problem polega na tym, że budowa
przewidziana jest w granicach już innej gminy.
Najchętniej oprotestowałbym to ale nie wiem od czego zacząć. Czy w
ogóle są jakieś szanse coś z tym zrobić.
Jeśli ktokolwiek coś wie co z tym można zrobić to proszę o
wiadomość może być na forum jak i na priv.

Pozdrawiam
darpil


· 



| Trzeba w domciu samemu segregować odpady
| fakt że worek w którym wynosisz śmieci powędruje na wysypisko

No wiec czemu ten worek nie moze powedrowac do spalarni?


U mnie zwiększyli od początku roku opłaty za wywóz śmieci
o bodaj 75 %, teraz powinno stać ich na dodatkowe segregowanie
odpadów na wysypisku i ewentualne spalanie


prawda to?

Tony błota śniegowego z całego miasta trafiają na hałdy przy ul.
Marywilskiej. Ratusz urządził wielką zwałkę bez zgody władz dzielnicy. O
zdanie nie zapytał też mieszkańców.

Burmistrz Białołęki Jacek Kaznowski dopiero w rozmowie z "Rz" dowiedział
się o składowaniu w dzielnicy zanieczyszczonego śniegu.
- Nikt z ratusza nie uzgadniał tego ze mną, a przecież chyba powinien
-mówi burmistrz.

Postępowaniem miasta oburzeni są mieszkańcy Białołęki.
- Urzędnicy traktują naszą dzielnicę jak wielkie składowisko odpadów.
Białołęka to zaledwie 15 proc. terenu Warszawy. Ale tylko u nas planuje
się ogólnomiejską oczyszczalnię ścieków oraz spalarnię. Natomiast mostu
wciąż nie mamy, omijają nas też inwestycje drogowe i komunikacyjne. A
teraz jeszcze trafia do nas brudny śnieg z całej stolicy - mówi Łukasz
Nowakowski.

Wyjaśnienia ZOM nie uspokajają jednak Krzysztofa Pelca, szefa komisji
ochrony środowiska na Białołęce, jednego z założycieli Stowarzyszenia
Choszczówka protestującego przeciwko rozbudowie oczyszczalni ścieków Czajka.

- Słyszałem, że zwożą tu śnieg z ulic, ale nie wiedziałem, że na
Marywilską. Kiedyś w to samo miejsce podrzucano odpady z Czajki. Wówczas
powiadomiliśmy prokuraturę - mówi Pelc. - Muszę się dowiedzieć, jaka
jest skala zjawiska, kto pozwala na wywóz i czy to składowisko nam nie
zaszkodzi - zapowiada.


Z tą spalarnią to nie masz racji, żadne filtry nie zatrzymają wszystkich
produktów spalania, szczególnie w postaci gazów. Jak twierdzisz najnowsze
filtry, piece itd. to jest argument do stwierdzenia: skoro macie najnowszy
sprzęt do utylizacji to spalać będziecie odpady chemiczne, szpitalne i
wszystko z czym ktoś nie może sobie poradzić. W mojej okolicy budowano
właśnie taką nowoczesną spalarnię, już na długo przed jej wybudowaniem były
pomysły sprowadzania z Niemiec odpadów i z Wrocławia oddalonego ok. 100 km
oraz z całego Dolnego Śląska i tak stajemy się śmietnikiem Europy. A co z
ciągnącymi sznurami ciężarówkami wiozącymi śmieci i gubiącymi je po drodze,
paliwami słyżących do spalania itd - gdzie spokój, cisza i przyroda -
wszystko w okolicy zarżnięte. Życzę Ci wielkich kominów z nowoczesnymi
filtrami tuż za oknem.

Co do nawiedzinych zielonych to chyba się do nich zaliczasz, zadałem pytanie
odnośnie pracy plastyczne, a tu takie wywody - gdzie odpowiedż na postawione
pytanie. Moja nauczycielka postawiłaby Ci "JEDYNKĘ" praca nie na temat.

Pozbieraj śmiecie w lesie i na łąkach a wniesiesz ogromny wkład w ochronę
przyrody.

Maciek


· 

W piątek 23-września-2005 o godzinie 00:09:24 Bartosz ´Seco´ Suchecki

No to ja wrzucę pod łóżko worek węgla i popiołu. Dodatkowo pojadę czasem na
siekierki, nawet dziś tam rowerowałem.
A ty wpakuj pod lózko trochę uranu a do wanny załaduj trochę odpadów z el.
jądrowej.


No więc to nie tak działa.

Najbardziej trujące elementy z elektrowni węglowych czy tego chcemy,
czy nie chcemy lądują w atmosferze - chodzi szczególnie o związki
siarki. Dodatkowo, a może przede wszystkim, spalanie węgla prowadzi do
uwalniania dwutlenku węgla zwiększającego nieuchronnie efekt
cieplarniany.

Odpady z elektrowni węglowych nie są takim problemem.

Elektrownia jądrowa nie uwalnia nic do atmosfery (może trochę ciepłej
wody do zbornika obok.

Odpady, które produkuje potrafimy zabezpieczyć tak, że nikomu nie
grożą.

Elektrownia jądrowa nie zanieczyszcza środowiska.


"Badania wskaźnika nagromadzenia odpadów wykonywane były na terenie Szczecina w latach 2002-3 (marzec 2002 – luty 2003) przez Instytut Ekologii Terenów uprzemysłowionych. Według tych badań średni wskaźnik nagromadzenia odpadów dla terenu miasta wynosił 301,86 kg/M*rok. Wskaźnik tzw. planistyczny, uwzględniający również odpady komunalne powstające w obiektach infrastruktury wynosił 342,92 kg/M*rok.
Po przemnożeniu wskaźnika planistycznego przez aktualną liczbę ludności uzyskuje się łączny bieżący strumień odpadów na poziomie 146,6 tys. Mg/rok. Jest to wartość zgodna ze statystyką odpadów wywiezionych w roku 2006."

Za "Ocena Strategiczna docelowego systemu gospodarki odpadami dla Miasta Szczecina wraz z wyborem wariantów lokalizacji Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych", str. 18.

Podsumowując. Uruchomienie spalarni o dwóch ciągach technologicznych o wydajności 150 tys. Mg/rok jest działaniem uzasadnionym, w szczególności w kontekście przyjmowania pewnej ilości odpadów pochodzących z gmin ościennych Szczecina.

P.Galor

Witamy w temacie System Gospodarki Odpadami.
Szczecin to duże miasto, które "produkuje" bardzo duże lości odpadów. W mieście nie ma czynnego składowiska odpadów. Prawo Unijne zmusza do podjęcia energicznych kroków i działań , aby odpady zagosodarowywane były w inny sposób niż przez składowanie. Rozwiązaniem, które popiera UE również poprzez dofinansowanie tego typu inwestycji, jest budowa Zakładów Termicznego Unieszkodliwiania Odpadów.
Wokół tematu tzw. "spalarni odpadów" narosło wiele mitów.
Temat ten ma służyć dyskusji w kwestiach związanych z elementami systemu gospodarki odpadami jak: "spalarnia odpadów", kompostownia, sortownia odpadów i in.

Nie wiedziałem ile będzie osób, po prostu upchnąłem, co się dało . A miejsce zawsze się przyda. Oprócz stołów i łóżek trzeba przecież zainstalować gdzieś chociażby zbiorniki z wodą, tlenem, paliwem, pojemnik na odpady, części zamienne, oczyszczacze powietrza, ścieków, utylizatory odpadów biologicznych, może spalarnię, agregat prądotwórczy, ogrzewanie pomieszczeń, chłodzenie w magazynach żywności - całe to wszystko i jeszcze pewnie niejedno! Proponuję zrobić listę pomieszczeń i wypisać całe wyposażenie, jakie powinno do nich trafić, a także listę urzadzeń, do których te pomieszczenia trzeba przyłączyć. Na przykład:

Sypialnia:
-dwa łóżka piętrowe
-szafka na ubrania
-półeczki nocne na książkę, szklankę wody, czy chociażby zegarek
-pojemniki na bieliznę pościelową

Sypialnia przyłączona do:
-sieci elektrycznej
-sieci wentylacyjnej
-sieci grzewczej
-sieci komunikacyjnej

Fakt że dalej to są kilogramy związków w atmosferę, ale ponoć gdy się porówna ilość odpadów produkowaną przez elektrownie węglowe do ilości dymów wyrzucanych przez same tylko pożary i wulkany, to nie wychodzi tego dużo.

Problemem elektrowni węglowych nie są gazy wydostające się przez kominy, ale toksyczne odpady, które zostają w spalarniach. A tego jest w ch.. dużo.

A same filtry, hyhyhy... W Świeciu jest sobie fabryka papieru firmy Mondi. Mają filtry, ale korzystają z nich tylko w tygodniu. W weekendy nikt ich nie kontroluje, to żeby oszczędzać filtry wyłączają i jeb.. przepraszam, śmierdzi na całe miasto.

Co fakt to fakt zakazy niczego nie zmienią dopóki sami nie przestaniemy używać tego foliowego świństwa, nic nam nie pomogą nakazy, zakazy i reszta odgórnie narzucanych praw i tak ludzie będą używać foliowych torebek bo są tańsze niż papierowe.

Prawda jest taka, że cała gospodarka odpadami a zwłaszcza świadomość Polaków na ten temat jest tak marna jak śnieg tej zimy. Wszyscy wiedzą, że powinno się do tego stosować, ale czemu to mało kto wie- zazwyczaj komuś tam dzwoni, ale nie wie gdzie. Zaczęłabym to wszystko od kampanii w szkołach i wykładów na temat gospodarki odpadami- tego co się powinno a czego nie. I skoro nie to dlaczego i jakie są tego konsekwencje. Bo do dorosłych mało co dociera Uparci jak osły

Przede wszystkim należałoby bardziej rozpowszechnić segregację odpadów a później krok po kroku przechodzić do papierowych torb na zakupy i szklanych butelek na napoje.
Owszem z segregacją odpadów spotyka się coraz częściej ale to dalej nie jest to co być powinno.
A gdyby wprowadzić segregację śmieci na większą skalę nasze wysypiska śmieci zmniejszyły by się do 1/3 ze stanu aktualnego. Na te 2/3 wchodzą papiery które nie są składowane na makulaturę, szkło które można przetwarzać, to samo metal.

A dopiero wtedy wycofać reklamówki jednorazowe, które są uciążliwe na wysypiskach ponieważ nie rozkładają się lub rozkładają potwornie wolno, natomiast jeśli chodzi o ich spalanie-związki powstałe przy tym procesie są rakotwórcze.

Mam nadzieję, że zrozumieliście cokolwiek z ej chaotycznej wypowiedzi.

"Od kilkunastu miesięcy pod Kaliszem działa jeden z najnowocześniejszych zakładów unieszkodliwiania odpadów komunalnych. Jego budowa kosztowała prawie 21 mln euro. Przeszło połowę tej sumy przekazała Unia Europejska. Rocznie do zakładu trafiają dziesiątki ton odpadów. Są one odpowiednio segregowane, aby odzyskać jeszcze to, co się da. Zakład zarabia m.in. na dalszej odsprzedaży złomu, makulatury, plastikowych butelek, czy tekstyliów. Okoliczni mieszkańcy zaopatrują się także w drewno na opał.
– Zakład sprzedaje po12 złotych za tonę odpady „niby” z drewna. Faktycznie są to zmiażdżone wersalki, czy szafy wraz z pianką, plastikiem i klejem. Kiedy pali się tym w piecu powstaje jeden wielki smród – żali się jeden z mieszkańców Jankowa w podkaliskiej gminie Żelazków. – Mieszkamy na wsi, a nad głową unoszą nam się chmury śmierdzącego dymu.
Nie od dzisiaj wiadomo, że podczas spalania śmieci do atmosfery emitowane są szkodliwe substancje. A w dodatku domowe piece nie są przystosowane do palenia w nich właśnie śmieciami. Badania potwierdzają, że spalanie odpadów w piecach węglowych powoduje zwiększoną liczbę zachorowań na choroby układu oddechowego, alergie, a nawet nowotwory." źródło

A jak ktoś nie ma,to co-przecież są na mieście kosze do segregowania śmieci-szkło, papier,plastik-inne da sie spalić- znam wielu którzy korzystają i sama tak robię, segreguje i ułatwiam zycie innym,po co mają babrać sie w śmieciach,dobry ze mnie obywatel
jako dobry obywatel powinnaś zapoznać się z Regulaminem utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Przedbórz (załącznik do uchwały Nr XIII/78/07 Rady Miejskiej w Przedborzu z dnia 27 lipca 2007 roku)

ale do rzeczy:

§ 3
Właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku na
terenie nieruchomości poprzez:
1) w zakresie stałych odpadów komunalnych:
a) wyposażenie nieruchomości w urządzenia przeznaczone do gromadzenia
odpadów komunalnych o odpowiedniej pojemności, uwzględniającej
częstotliwość i sposób pozbywania się odpadów z nieruchomości oraz
utrzymywanie tych urządzeń w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i
technicznym. Odpady komunalne powstające na terenie nieruchomości muszą
być gromadzone w pojemnikach odpowiadających wymaganiom określonym w
niniejszym Regulaminie;

§ 5
1. Na terenie nieruchomości zabrania się spalania odpadów oraz spalania
odpadów w instalacjach grzewczych budynków;
3. Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza
instalacjami i urządzeniami, jeżeli na terenie Gminy nie jest prowadzone
selektywne zbieranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji,
jedynie w takich miejscach i w taki sposób, aby nie sprawiało to uciążliwości
dla innych osób.

jakieś pytania?

Kto, kiedy i z jakim skutkiem kontrolował w mieście ewidencję odpadów w firmach zajmujących się wymianą okien? Czy właściciel posesji ul. Łokietka 11-podwórko wystawia karty odpadów dla firm, które mu te odpady dostarczają wzór karty (jeśli stosowny urząd nie wie jak ma wyglądać) znajduje się tutaj http://www.jmdata.waw.pl/...nia_odpadow.pdf Co dalej dzieje się z tymi odpadami i dlaczego? Czy właściciel posesji ul. Łokietka 11-podwórko ma zezwolenie na skup odpadów? Kto takie zezwolenie wydał i jakie odpady obejmuje? Kto kontroluje stosowanie się do ewentualnie wydanego zezwolenia?
Odpady w postaci kompletnych okien są demontowane na tej posesji. Ramy okienne nasycone farbami i rozpuszczalnikami zawierającymi ołów i różne substancje niebezpieczne służą za drewno opałowe w tej części miasta. Ramy nie są opalane w celu pozbycia się farby i nie przechodzą żadnych procesów umożliwiających ich spalanie w piecach domowych.
Najbliższa (choć nie jedyna) spalarnia ram to posesja ul. Łokietka Nr 13A – podwórko, zatruwająca okolicznych mieszkańców. Ponoć Straż Miejska karała już mandatami w tej sprawie, ale widać nieskutecznie. Czy wszystkie działania możliwe do zastosowania przez Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta zostały już wyczerpane?

Niestety, cały szum wokół toreb foliowych moim zdaniem ma jedynie za zadanie uśpić czujność opinii publicznej i uspokoić sumienia. Współcześnie w ochronie środowiska nadprodukcja odpadów stałych ( a tym bardziej biologicznie neutralnych foliówek) nie jest nawet w pierwszej dziesiątce problemów. Jeśli już martwimy się odpadem stałym, to martwmy się śmieciami skażonymi pierwiastkami niebezpiecznymi bądź rozkładającymi się na szkodliwe składniki - czy na przykład ktoś z was wie, że spalanie PCV uwalnia ogromne ilości dioksyn, których toksyczne działanie mogliśmy obserwować niedawno niemal naocznie?

Obecnie na pierwszym miejscu stawia się emisję gazów cieplarnianych (i jak to słusznie ujął pewien wykładowca "jeśli nie zatrzymamy globalnego ocieplenia inne działania na rzecz ochrony przyrody nie mają sensu, bo nie będzie czego chronić"), kolejne problemy to złe gospodarowanie przestrzenią, zanieczyszczenie wód i powietrza, erozja gleb, eutrofizacja wód, nieekosystemowe podejście do ochrony gatunkowej czy konsumpcyjny model życia sprawiający, iż zużywamy znacznie więcej wszystkiego niż to jest naprawdę konieczne. W całej litanii mrożących krew w żyłach zagrożeń foliówki leżące tu i tam są niewinnym pikusiem.

Oczywiście każda akcja poprawiająca sytuację jest dobra, ale pojawia się jedno ale w postaci podejścia wielu ludzi. Uspokoiwszy swoje sumienie przyniesieniem zakupów do domu w torbie papierowej zamiast foliowej Kowalski uzna, że swój obowiązek wobec Matki Natury już spełnił i pojedzie do przyjaciół samochodem zamiast tramwajem.

Witam. mam napisac pismo do starosty o pozwolenie - decyzje na wytwarzanie odpadów.
nigdy tego nie robiłam i nie mam pojecia jak to ma wogóle wygladac...nawet nie wiem czy te odpady są niebezpieczne np. Folia aluminiowa, odpady poprodukcyjne odzysk cieplny poprzez spalanie R1/R15 paliwo alternatywne, folia stretch (są odbierane przez firmę zewnętrzną). oczekuje pomocy,napewno mam napisac jakie odpady wytwarzamy i w jakiej ilosci, ale jak to napisac w jakiej formie trzeba sie powołać chyba na jakąś ustawę?
i jeszcze pytanie dotyczące ścieków? czy tez trzeba uzyskac taka decyzje i od kogo?

Witam. mam napisac pismo do starosty o pozwolenie - decyzje na wytwarzanie odpadów.
nigdy tego nie robiłam i nie mam pojecia jak to ma wogóle wygladac...nawet nie wiem czy te odpady są niebezpieczne np. Folia aluminiowa, odpady poprodukcyjne odzysk cieplny poprzez spalanie R1/R15 paliwo alternatywne, folia stretch (są odbierane przez firmę zewnętrzną). oczekuje pomocy,napewno mam napisac jakie odpady wytwarzamy i w jakiej ilosci, ale jak to napisac w jakiej formie trzeba sie powołać chyba na jakąś ustawę?
i jeszcze pytanie dotyczące ścieków? czy tez trzeba uzyskac taka decyzje i od kogo?

Ostatnio otrzymałem następującą informację:

cementownia w Rudnikach na Jurze (k. Czestochowy) przymierza sie do
przeksztalcenia w ogromna spalarnie odpadow. Spalane ma byc tzw. paliwo
alternatywne, w ktorego sklad wchodza opony, odpady z demontazu samochodow
(m.in. PCW i PUR), rozpuszczalniki, farby, lakiery i inne swinstwa.
W sumie ma byc tego 65 tys. ton rocznie, wiec b. duzo jak na krajowe
warunki.
Sam CEMEX przyznaje, ze to eksperyment, bo cementownia jest starej daty i
moze nie dotrzymac standardow emisyjnych. Niestety, jak to zwykle bywa,
raport OS jest pozytywny.

Proszę odnieść się naprawdę do fachowej literatury o zagospodarowaniu odpadów na świecie.Jako wykształcony w tym kierunku w pełni zgadzam się z władzami miasta w sprawie budowy takiego zakładu.Spalarnie odpadów są najefektywniejszym i najmniej w gruncie rzeczy szkodliwym sposobem walki z odpadami.Z tego co się orientuje to powstające substancje szkodliwe można dalej wykorzystać w dalszym procesie produkcji,a nie potrzeba ich składować.W późniejszym czasie Krotoszyn na takiej spalarni może nieźle zarobić ale to już jest za długi i oddzielny wątek.Musimy pamiętać że składowiska odpadów to nie jest rozwiązanie.Czas rozkładu wielu substancji sięga od 200 - 500 lat a tworzenie nowych składowisk odpadów jest pozbawione perspektyw.Proszę przejść się i zobaczyć składowisko na ul. Transportowej.Już brakuje tam miejsca, a Krotoszyn się rozwija i odpadów będzie przybywać.Czy musimy budować kolejne składowisko??stare będzie zajmować tylko teren nie przynosząc efektów i nowe tak samo.W ten sposób możemy już niebawem przysypać się "śmieciami".Spalarnie odpadów ponadto można połączyć z systemem kompostowania odpadów,gdzie przy zaangażowaniu mieszkańców w tak potrzebną selektywną zbiórkę odpadów,można by przetwarzać zebrane odpady organiczne w nawozy mineralne i zarabiać jeszcze na odpadach!!!.Otwórzmy oczy.Przyszłość gospodarki odpadami leży w budowie spalarni.Miałem przyjemność być na spalarni odpadów w Pradze.Mimo zainwestowania 7 mln zł Praga nie żałuje tej inwestycji jak i wiele innych miast.

widzę że do inwestowania w okolicy jest dobry klimat /nomen omen/ zatem zaprośmy tu kogoś aby postawił nam ekologiczną spalarnie odpadów komunalnych.

30miejsc pracy piechota nie chodzi

a przy spaleniu odpadów z całego opolskiego i dolnośląskiego moglibyśmy stać się potentatem w produkcji energii oraz utylizacji wszelkiego dobra zużytego

pod jednym warunkiem musi być zgodna z normami najlepiej z europejskimi normami

ale co z województwem śląskim oni też maja odpady pewnie się nie skapną jaka to żyła złota proponuję aby pani burmistrz spisała umowy na wieczyste sprowadzanie odpadów z terenów w promieniu 500-600km w celu ich przetworzenia w super ekologicznej spalarni
nastepnie tym ciepłem ogrzejemy wodę w jeziorze i zrobimy tam aqua park czynny cały rok

widzę że do inwestowania w okolicy jest dobry klimat /nomen omen/ zatem zaprośmy tu kogoś aby postawił nam ekologiczną spalarnie odpadów komunalnych.

30miejsc pracy piechota nie chodzi

a przy spaleniu odpadów z całego opolskiego i dolnośląskiego moglibyśmy stać się potentatem w produkcji energii oraz utylizacji wszelkiego dobra zużytego

pod jednym warunkiem musi być zgodna z normami najlepiej z europejskimi normami

ale co z województwem śląskim oni też maja odpady pewnie się nie skapną jaka to żyła złota proponuję aby pani burmistrz spisała umowy na wieczyste sprowadzanie odpadów z terenów w promieniu 500-600km w celu ich przetworzenia w super ekologicznej spalarni
nastepnie tym ciepłem ogrzejemy wodę w jeziorze i zrobimy tam aqua park czynny cały rok


tp może wylłączaj zimą kaloryfery bo zanieczyszczenie, myj się w zimnej wodzie i chodź pieszo, bez ubrań, bo ubrania też się w fabrykach robi, a ludziom daj żyć

Panowie drodzy. Przeczytałem sobie przed chwilą całe siedem stron tego tematu. Nad wyraz ciekawy i na parę rzeczy otworzył mi oczy . Rzadko zdarza się tutaj tak dodatni stosunek merytorycznej dyskusji do osobistych wycieczek . Ale ja nie o tym. Zachciało mi się mianowicie wsadzić kijek w mrowisko od zupełnie innej strony:

Przypuśćmy że mamy biegającego szczurka, a pod ręką nabity karabinek.
Jesteśmy drugim Wasilijem Zajcewem i kasujemy (humanitarnie, head-shotem, a jakże!) takowego gryzonia. Może nawet dwa albo i więcej. I teraz moja wątpliwość: Co do jasnej anieli zrobić z padliną?? Chyba nikt nie przewiduje na kolację szczuroburgera? Co więcej zachodzi spore prawdopodobieństwo że gryzoń był czymś zarażony, a więc mamy do czynienia z potencjalną "bombą" biologiczną. A tego typu odpady należy chyba utylizować w ściśle określony sposób...

Pozdrawiam kolegów i czekam na wypowiedź kogoś bardziej oświeconego!


Są wszelkiego rodzaju spalarnie odpadów biologicznych - tak to się ładnie nazywa. Miałem z tym do czynienia swego czasu, kiedy okazało się że kontener zawierał bliżej nie określona padlinę szczuropodobną. Tylko że, nie wiem, czy jako firmy prywatne, miały by obowiązek bezpłatnej utylizacji takowego szczura - w końcu likwidujesz zagrożenie itd...
Dlatego lepiej zgłosić to własciwym organom. W końcu oni za to biora pieniadze.
A najlepiej - nie strzelać do szczura, chyba że w obronie własnej .
BTW, wiozłem kiedyś do szycia dorosłego człowieka który przegrał dyskusję z chomikiem europejskim. Jako argument, były używane widły - zwózka siana.

Kłóci się Pan, ale nie ma racji. Mieszkańcy też myśleli, że ciężarówka nie przejedzie, ale przejechała - dlatego zablokowali tą drogę poprzez ścięcie drzew. Prosze porozmawiać z leśniczym i pracownikiem WIOŚ którzy utknęli przez to w lesie, bo mieszkańcy nie chcieli ich wpuścić od południa i próbowali wjechać tą droga od północy.

Bardzo się cieszę, że dzikie wysypisko na działce nr 61 w Michałowie zostało uprzątnięte - po mojej dwukrotnej interwencji w tej sprawie w Urzedzie Miasta w Halinowie. Wyglądało naprawde paskudnie. Specjalnie dla Pana - zdjęcia owego, kiedy jeszcze przyozdabiało pobocze drogi wojewódzkiej Warszawa - Węgrów. Żeby nie posądził mnie Pan o manipulację - na jednym ze zdjęć widać numer działki - 61.

Jeszcze raz podkreślam - ja tylko tępię nieprawdziwe informacje zamieszczane tutaj. Natomiast, jeśli lezy Panu na sercu los środowiska - proszę zachęcić mieszkańców gminy Halinów do podpisania umów na wywóz odpadów - do tej pory jedynie 20% mieszkańców ma takowe, a reszta odpadów z terenu gminy ląduje w okolicznych, cennych lasach, albo - nie daj Boże - w piecach. Jak już ktoś wspomniał - jedno palenisko domowe, w którym spalane sa odpady, wysyła do powietrza więcej dioksyn i furanów (rakotwórcze substancje), niż wszystkie spalarnie UE razem wzięte.

...chyba na opał idealnie się nadają...(...)...lepsze to niż miałyby gnić w krzakach, a innych zastosowań to się nie znajdzie...

Oj, chyba nie bardzo. Jest to odpad, a spalanie odpadów w domowych kotłowniach jest zabronione. Zostawianie odpadów w krzakach - też.

Pllo, być może używasz z premedytacja słowa "spalarnia". Ale tak naprawdę to nie będzie żadna spalarnia tylko przetwórnia. Zmiana stanu stałego na ciekły. Podgrzanie, a nie spalanie odpadów, spala się tylko gaz (propan-butan).
...każda linia technologiczna wyposażona będzie w hermetyczny reaktor, w którym
zachodzić będzie proces termokatalitycznego przetwarzania PE i PP.
...w procesie produkcyjnym powstawać bedzie odpad, stanowiacy mieszanine
weglowodorów, który nastepnie bedzie przekazywny jako półprodukt podlegajacy dalszej
obróbce do zakładów chemii organicznej lub do rafinerii
...paliwem ogrzewajacym komore reakcji bedzie gaz LPG (propan-butan) i nieskroplone
weglowodory zawrócone z instalacji chłodzenia

To tylko kilka warunków, więc nie wiem czego tak się obawiasz. Większy syf ludzie palą w piecach. Poza tym teren jest na peryferiach.

Zapraszam szanowne koło ekologów do zapoznania się najpierw z ustawą o odpadach, która mówi co robić z odpadami medycznymi. Żeby dzielni ekolodzy nie musieli się zbytnio trudzić, szukając tej ustawy, to napiszę, że jedyną na dzień dzisiejszy dopuszczoną przez prawo formą utylizacji odpadów medyznych jest ich spalanie.
Nie twierdzę,że ta ustawa jest mądra (bo nie jest), ale niestety "dura lex sed lex".
A dla koła SEPZN mam propozycję. Ponieważ najbliższe spalarnie odpadów medycznych są w Bydgoszczy,Gorzowie,Koninie, to może na koszt SEPZN wywozić je tam? Wtedy będzie można zamknąć pilską przestarzałą spalarnie przy Rydygiera i nie będzie problemu

Udało mi się znaleźć to:
Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o odpadach oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 175, poz. 1458) z dniem 13 października 2005 r. wprowadza zmiany w art. 42 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach (Dz. U. Nr 62, poz. 628, z późn. zm.), dotyczącym postępowania z odpadami medycznymi i weterynaryjnymi. Zmiana ta polega na dodaniu ust. 1a w brzmieniu: "Zakazuje się unieszkodliwiania zakaźnych odpadów medycznych i zakaźnych odpadów weterynaryjnych w inny sposób niż spalanie w spalarniach odpadów."

Wypowiadam się na ten temat tylko od strony prawnej.

W tej chwili stara spalarnia została zamknieta (miała pozwolenie WIOŚ tylko do końca tamtego roku), a szpital musi coś przecież robić z odpadami. W związku z tym oddaje je do Gorzowa, tak jak reszta i płaci 1,60, bo zdołał sobie wynegocjować. I super, nich podpisze kontrakt na pare lat to wynegocjuje jeszcze wiekszy upust, a jak zacznie segregowac smieci to bedzie mniej do spalania. (W tej chwili wskaznik wytwarzania odpadów zakaznych w dobrym szpitalu wynosi 0,15 kg/łóżko/dobę, a u nas jest o,703 kg/łóżko/dobę, to też daje do myślenia jesli chodzi o gospodarke odpadami.)
Inwestor liczy, że cena bylaby konkurencyjna dopiero przy calkowitym oblozeniu czyli 300 ton rocznie, wtedy moznaby zejsc z kosztem do 1 PLN. I zakładają, że stanie się tak za parę lat (do tej pory spalarnia będzie nierentowna). Nikt oczywiście słowem się nie zająknie, że za parę lat technika też pójdzie do przodu i koszt spalania prawdopodobnie się zmniejszy prze zastosowaniu nowszych technologii, na co będą miały pieniądze spalarnie, które przynoszą zyski, a nie te, które na te zyski czekają.
Mnie też się wydaje, że zwłaszcza służba zdrowia powinna się bronić przed nierentownymi inwestycjami, no ale w tym przypadku na to nie wygląda. Ptaszki ćwierkają, że ktoś nadstawił łapę. Ale ja osobiście nie widziałem więc nikogo nie będę oskarżać, chociaż wyłonienie inwestora zastępczego zamiast przetargu jest zastanawiające..

Woodland, podaję obiecane rozporządzenie: Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie dopuszczalnych sposobów i warunków unieszkodliwiania odpadów medycznych i weterynaryjnych.

28.03.06] Spalarnia Odpadów medycznych w Pile - za i przeciw - pod takim hasłem odbyła się debata w pilskim starostwie. Nowa spalarnia miałaby powstać przy Szpitalu Specjalistycznym w Pile. Do utylizacji do Piły trafiałyby odpady medyczne o okolicznych szpitali m.in. z Trzcianki, Czarnkowa, Chodzieży i innych. Przeciwnicy budowy obawiają się o zdrowie i o środowisko. W spalarni będą utylizowane strzykawki, waciki, przeterminowane leki - 300 ton rocznie. Inwestorzy uspokajali dziś, ze taka spalarnia jest najlepszym rozwiązaniem i najmniej uciążliwym dla środowiska. Ponadto jest to uzasadnione ekonomicznie. Dziś odpady medyczne z pilskiego szpitala trafiają do spalarni w Gorzowie. A to są koszty. Kilkanaście tysięcy miesięcznie - mówi Zbigniew Chojnacki - wicedyrektor Szpitala Specjalistycznego w Pile Jeszcze nie wiadomo kiedy ruszy budowa spalarni. Nadal nie jest jasne, kto i w jakiej mierze będzie współfinansował te inwestycje.
Źródło: http://www.radio.koszalin.pl/

Jestem przeciw budowie spalarni odpadów na terenach po ZGT "Trzebionka".
Jak ktoś słusznie zauważył w komentarzach pod artykułem o "Raju między rurami", koszt budowy ekologicznej, bezpiecznej spalarni odpadów z technologią plazmową - wynosi 100 mln euro, czyli przy dzisiejszym kursie prawie 400 mln zł. Nikt takiej kasy nie wyłoży, więc jeśli powstanie spalarnia, będzie oparta na jakiejś starszej technologii, a za 20 lat to będziemy "świecić", chorować na raka i jakieś inne przypadłości... NIE, po prostu dziękuje...
A "wspaniała technologia" skończy się tym, że odpady będą dodatkowo "na lewo" upychane w szybach ZGT, a po pewnym czasie toksyny przejdą na sąsiednie tereny, do wody.... i będzie katastrofa..

Moje przypuszczenia:
- To co może powstać na miejscu zamykanych ZG Trzebionka to nie spalarnia odpadów komunalnych tylko "Zakład termicznego utylizowania odpadów". Oczko wyżej w procesie technologicznego zaawansowania od spalarni.
- Technologia, nawet ta kosmiczna, wciąż nie może sobie poradzić z odpadami procesu termicznej utylizacji i zamiast je wywozić na hałdę, trafią gdzie? Pod ziemię w wyrobiska Trzebionki.
- Tym bardziej, że woda stamtąd już nie będzie potrzebna, bo dostarczy ją magistrala z Dziećkowic.
- Zakład termicznej utylizacji będzie współdziałał z El. Siersza (możliwe są różne warianty)
- Gmina Trzebinia otrzyma tyle pieniędzy z funkcjonowania takiego zakładu, że zneutralizują one jakiekolwiek protesty mieszkańców.
- Gmina Chrzanów doprowadzi do likwidacji składowiska w Balinie i odzyska niemało hektarów dzierżawionego pod nie gruntu.
- Te zrekultywowane hektary powiększą obszar Nowego Miasta o brakującą powierzchnię (będą tam tereny zielone).
Jeśli poznam konkrety, wydrukuję je w najbliższym wydaniu Przełomu.
Pozdrowienia
i specjalne przesłanie do Pyclika:
Moim zdaniem pomnik Św. Mikołaja zafunduje inwestor Nowego Miasta, bo to najlepsza rzecz, jaką mógłby na tym etapie zrobić!
Natomiast 6 grudnia o godz. 17. jest msza w kościele św. Mikołaja, na której kardynał Dziwisz odczyta dekret watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego o uznaniu św. Mikołaja patronem Miasta Chrzanowa.

To co może powstać na miejscu zamykanych ZG Trzebionka to nie spalarnia odpadów komunalnych tylko "Zakład termicznego utylizowania odpadów". Oczko wyżej w procesie technologicznego zaawansowania od spalarni.

to ogólne określenie, a tak dokładniej to jaka technologia to ma być ? bo termiczna utylizacja to też przecież spalanie

Technologia, nawet ta kosmiczna, wciąż nie może sobie poradzić z odpadami procesu termicznej utylizacji

nie ? a spalarnia plazmowa ? doskonale sobie radzą, tyle że potrzebują bardzo duże ilości energii
zamiast je wywozić na hałdę, trafią gdzie? Pod ziemię w wyrobiska Trzebionki.

1.wyrobiska trzebionki mają ograniczoną pojemność
2.kopalnia jest w likwidacji więc duża cześć kopalni jest już dawno podsadzona piaskiem lub innymi materiałami podsadzkowymi
3.skąd pewność, że ktokolwiek zgodzi się na deponowanie tam szkodliwych odpadów, do tego trzeba mieć specjalne zgody
4.to że woda z tego ujęcia jest niepotrzebna nie oznacza, że trzeba ją zatruć

Władze miasta Poznania zajmuje się śmieciami jak zawodowcy; ważne by ich nie było widać a jeśli już to najlepiej problem przerzucić za własne mury. Wójt gminy Czerwonak trafnie określił miejsce, gdzie taka spalarnia może być; Garbary posiadają miejsce do spalania (kotły, komin, infrastrukturę), ale jak wiemy to był prztyczek w nos poznańskim urzędnikom. Z jednej strony spalarnia to rozwiązanie proekologiczne i 'zdrowe' a z drugiej nikt nie chce przedsięwzięcia uruchomić u siebie, i słusznie.
Moim zdaniem, jeżeli taka spalarnia jest w centrum Wiednia i jest to wzór dla Poznania, to dlaczego spalarnia odpadów ma nie być w samym Poznaniu? Przecież to nowe miejsca pracy, długofalowa inwestycja, same plusy ;) tylko to śmierdząca sprawa... taka spalarnia :)
Problem polega na tym że nikt nie zagwarantuje że spalarnia odpadów nie przyniesie negatywnych skutków dla jej najbliższego otoczenia. A jak ktoś taką gwarancję zapewni to po uruchomieniu spalarni poda się do dymisji i zmieni stołek ;)
Śmieciarki zbierają odpady i jak wiemy one je będą dostarczać do spalarni. Tak jak beczkowozy jeżdżą do oczyszczalni pomimo że jest tam doprowadzona infrastruktura rurowowszelaka ;)

Podsumowywując; można zrobić plan i projekt spalarni odpadów, wybrać ewentualne miejsce gdzie miałaby się znajdować i gdy już wszystkie szczegóły będą ustalone należy zrobić referendum. To chyba najlepszy pomysł.

W Brukseli krytykują krakowską spalarnię
kuba, pap
2008-09-11, ostatnia aktualizacja 2008-09-12 09:00

Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego zwróci się do władz Krakowa o informacje dotyczące planowanej budowy spalarni odpadów - zapowiedział w czwartek jej przewodniczący Marcin Libicki
Jego zdaniem, promując dotychczas inwestycję, krakowskie władze dają dowód "absolutnego lekceważenia opinii publicznej".
- Decyzja jest taka: piszemy do władz Krakowa, żądając wszystkich wyjaśnień w tej sprawie - powiedział Libicki.
Kierowana przez niego komisja zajęła się sprawą na skutek petycji podpisanej przez ponad 2 tys. osób protestujących przeciwko budowie spalarni. Ich główny zarzut to brak wymaganych przez unijne prawo konsultacji społecznych.
Krakowski program gospodarki odpadami komunalnymi o wartości 150 mln euro (w tym 82,5 mln euro wsparcia UE), zakładający budowę spalarni, został zakwalifikowany na listę projektów unijnych o kluczowym znaczeniu dla kraju.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,5686647,W_Brukseli_krytykuja_krakowska_spalarnie.html

Zgodnie z Ustawą o odpadach Art. 71. Kto:
1) wbrew zakazowi termicznie przekształca odpady poza instalacjami i urządzeniami do odzysku lub unieszkodliwiania odpadów lub
2) termicznie przekształca lub dopuszcza do przekształcania odpadów niebezpiecznych w spalarniach albo w innych instalacjach, które nie spełniają wymagań przewidzianych dla spalarni odpadów niebezpiecznych, albo w urządzeniach
podlega karze aresztu albo grzywny.

Pytanie; Czy jest dopuszczalne spalanie na wolnym powietrzu (w ognisku) liści, gałęzi pochodzących z mojej własnej parceli , która znajduje się na terenie miasta. Czy w/w artykuł odnosi się też do tego rodzaju czynności porządkowych? Czy mogę być ukarany za spalanie liści przez Straż Miejską?
Czy są inne przepisy regulujące w/w sprawy
Proszę o odpowiedź - brah@interia.pl

Dopuszcza się spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, jeżeli na terenie gminy nie jest prowadzone selektywne zbueranie lub odbieranie odpadów ulegających biodegradacji, a ich spalanie nie narusza odrębnych przepisów (art. 13 pkt. 3 ustawy o odpadach po nowelizacji)

Uważać trzeba na ostatnie zdanie "nie narusza innych przepisów"

Nie wiem, czy spalarnia jest nam potrzebna. Nie znam danych na podstawie których mógłbym to ocenić. W każdym razie poszeprałem w internecie i dowiedziałem się, że zaledwie 4% odpadów w Polsce jest poddawana recyklingowi, podczas gdy średnia dla starej piętnastki UE to 37%. Na podsawie tej informacji widać, że byłoby 33% śmieci mniej gdyby chciało się nam (mieszkańcom i władzom) coś z tym zrobić. Alternatywnym rozwiązaniem dla spalarni ma być sortownia śmieci. OK, czy nie lepiej jednak by było cofnąc się o dwa kroki w tył? Tzn. rozpocząć segregację odpadów już na poziomie gospodarstw domowych. Owszem w Żninie są 'dzwony' na poszczególnego typu odpady i co z tego. Nie wierzę w ich skuteczność. Dlaczego? Dlatego, że są niepraktyczne. Mogę sortować śmieci, ale co dalej, jeśli najbliższe 'dzwony' są daleko. Może warto pomyśleć o workowaniu śmieci i zabieraniu ich przez śmieciarzy bezpośrednio ode mnie?
Podobne rozwiązania stosuje się w Anglii, gdzie każdy sortuje śmieci, ale nie musi wywozić ich Bóg wie jak daleko, żeby znaleźć pojemnik, który może być już pełen, albo którego może akurat nie być. Dodam, że w mieście w Anglii, w którym żyłem, za niesegregowanie własnych domowych śmieci mozna dostać wysoki mandat. A spalarnia swoją drogą.
Uważam, że problem śmieci jest szczegolnie ważny, gdyż sam się nie rozwiąże, a żeby przekonać się o tym, że 'rośnie' wystarczy rozejżeć się po okolicznych rowach, przydrożach itd. Pozdrawiam[/url]

witam....od grudnia 2006 r. mam piec na owies firmy SAS Eco 29 kw...można nim palić pelletami i ziarnami zbóż .... spalanie owsa to około 50 kg na dobę chociaż długo trwa ustawienia parametrów pieca, ja jeszcze cały czas je zmieniam... wkład kominowy ze stali kwasoodpornej jest konieczny. gdyż ziarna zbóż emitują bardzo toksyczne kwasy .... co do opłacalności w tej chwili jest to drogie ogrzewanie, ale w takim piecu można jeszcze palić wszystkim innym.... ja mam dwieście ha i mam zawsze dużo odpadów zbożowych bo nie mam hodowli....z tego co się dowiedziałem u producenta ta najlepiej się tym pali, zwłaszcza odpadami rzepaku, teraz kupiłem cztery tony odpadów traw nasiennych tona za 50 zł. dużo tego idzie, ale pali się nieźle, ale już w przyszłym roku koszt opału wyniesie mnie 0 zł.
co do miału węglowego to kiedyś dom był opalany węglem i cały dom dookała był czarny, a jak mi jeszcze powiedzieli, że miał trzeba polewać wodą to wyobraziłem sobie jak człowiek po tym polewaniu wygląda... piec kosztował mnie 10.800 brutoo plus wkład kominowy

[quote="admin"]Jednym z tematów poruszanym na Społecznym Forum Konsultacyjnym jest WYPRACOWANIE NOWOCZESNEGO, ZGODNEGO Z PRAWEM UNIJNYM SYSTEM GOSPODARKI ODPADAMI W KRAKOWIE.
Zapraszamy do dyskusji![/quote]
Witam. Chętnie podyskutuję.
Po co organizowana jest debata związana z odpadami, skoro Pan wiceprezydent Starowicz w programie telewizyjnym "Bez krawata" w ostatnią sobotę jeszcze raz zapewnił, że Kraków wybuduje spalarnię? Dlaczego nie możemy wzorować się na nowoczesnych technologiach wprowadzanych w innych krajach? Dlaczego w Dreźnie może być rozbudowana segregacja odpadów i utylizacja resztek w nieszkodliwy sposób dla środowiska - bez spalarni, a u nas w zabytkowym Krakowie ma wprowadzać się przestarzałe technologie spalania ( piec rusztowy zamiast plazmowego ) dające niebezpieczne dla środowiska i dużo droższe w składowaniu efekty?

Witam serdecznie!

I proszę, udało się , nastąpił ten dzień, gdzie mogę się w pełni z Tobą zgodzić, Panie Grzegorzu!

Zamiast stawiać haki stronie społecznej i pompować pieniądze w wątpliwej do ich ceny analizy porządzić opracowanie kilku konkretnych wariantów, różnych technologicznie ale takich, by wszystkie spełniały normy UE i przepisy polskiego prawa.

Pan pisał o analizie finansowo-ekonomicznej. Zgoda
Ja bym jeszcze rozszerzył to o:

b) bilans energetyczny ( cała ścieżka )
c) bilans CO2
c) bilans oddziaływania na środowisko

Te rzeczy i tak będą wymagane wg ( europejskiej) definicji IPPC ( nasze OOS dopiero ją goni po unijnym upomnieniach ) dlatego dobrze zrobić je wcześniej, by nie było niespodzianek na etapie składania oficjalnego wniosku o decyzję środowiskową.
Jeżeli to forum ktoś z Magistratu czyta, to niech weźmie te słowa do serca.
Z mojej strony chciałbym podsumować dotychczasową dyskusję na tym forum. Uważam , że dotąd w Polsce nie było prawdziwej dyskusji „eksperckiej” dotyczącej spalarni odpadów czy generalnie nowoczesnych systemów gospodarki odpadami. To tej pory dyskusje prowadzone były jednostronnie: albo konferencje lobbystyczne gdzie wszyscy się z sobą zgadzali, albo spotkania przeciwników, wśród których też był konsensus, że „spalarnie są be”

Dlatego pozwolę sobie skopiować cały wątek tego forum i wstawić go na naszej stronie internetowej, być może kiedyś gdzieś indziej podobna dyskusja też będzie miała miejsce, niech nasze słowa będą wskazówką i bazą informacji czy argumentów dla innych.

Pozdrawiam
Głos Rozsądku

a ja jestem przeciwna tej inwestycji, ponieważ według dotychczasowych planów mieli powiększyć oczyszczalnię i oczyszczać ścieki lewo brzeżnej Warszawy oraz chcieli wybudować spalarnię śmieci. Właśnie największy bój jest o spalarnię. Nie mam ochoty wąchąć smrodu spalanych śmieci z całej Warszawy.


No cóż. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania.
W przyczajkowej spalarani miały być spalane osady ściekowe a nie odpady z Warszawy (w sensie śmieci). To duża różnica. A EC Żerań, czy Vattenfall, nie przeszkadza Ci? Kominy nieporównywalnie większe i zanieczyszczenia gorsze... To Cie nie martwi?

A ciekawa jestem co Ty bys z nimi robiła? Najprościej jest zrzucić wszystko na ZUSOK który nie jest przystosowany do tego typu odpadów. Albo powiedzieć, że spalarni tu nie tylko gdzie indziej. A problem polega na tym, że w każdym "gdzie indziej" bedize to samo. I będzie taka kwadratura koła.

Aby spe?ni? unijne normy gospodarki odpadami, samorz?dy musz? postawi? m.in. na budow? spalarni ?mieci oraz selektywn? zbiórk? i recykling odpadów - nawo?uj? specjali?ci. Je?li tak si? nie stanie, Polsce gro?? kary za z?amanie unijnego prawa.

Read more...

Adms nie taka zwykła spalarnia odpadów toksycznych, czymś musi być napędzana by działała. Podobno są plany wstawienia rdzenia atomowego dla lepszego cało spalenia. Odpady mają być składowane u podnóża "Cygana" tam właśnie jest równany teren pod zbiorniki, później teren ma być co jakiś czas zasypywany aż wyrówna się z poziomem drogi by można było stworzyć obwodnicę biegnącą koło nowo budowanego boiska za przepompownią wody. Kiedy to już zrobią odpady mają trafiać do "Wielkiej dziury" jaka w tym czasie powstanie na szczycie ..... wróć na pagórku wilczym . Gdyż ten twór nie naturalny zasługuje na godne nie naturalne traktowanie i śmiało będzie można wszystko w tą "Wilczą dziurę pchać".

Tak właśnie ja rozszyfrowałem plany na najbliższe lata niechwaląc się. Więc kto tylko może niech inwestuje w tamte rejony bo będę bardzo aktywne nawet radio . Ha ha a mówią że nic się nie będzie działo w Złotoryi.

P.S.
Jest może jakaś nagroda za to zdemaskowanie ? Czy to może tajemnica ?

Potrzebna spalarnia odpadów w regionie
rc.fm

Czy w Kaliszu powstanie spalarnia odpadów komunalnych? Nad tym zastanawiają się władze miasta, a nawet województwa. Odbyło się już kolejne spotkanie na ten temat gospodarki odpadami, a szczególnie termicznego przetwarzania odpadów, które jest sposobem na pozyskanie energii zarówno cieplnej jak i elektrycznej. Polska zobligowana jest do wypełnienia dyrektyw unijnych, które mówią między innymi o tym, że po 2013 roku zakazane będzie składowanie odpadów mających wartość energetyczną. Racjonalne gospodarka w tym zakresie pozwoli zmniejszyć ilość odpadów trafiających na wysypisko, a jednocześnie poprzez ich przetworzenie uzyskać tańszą energię. W Polsce teraz jest tylko jedna spalarnia odpadów. W najbliższych latach planowane jest wybudowanie kilkunastu m.in. w Poznaniu, Gdańsku, Szczecinie, Katowicach. Kalisz na ten cel chciałby pozyskać środki z zewnątrz.

rc.fm

Jak najbardziej jest potrzebna spalarnia odpadów i tu nie ma się nad czym zastanawiać

Czy Kaliszowi jest potrzebna spalarnia?

Lokalizacja już jest, list intencyjny - podpisany. Teraz potrzebna jest analiza zasadności takiej budowy.Chodzi o spalarnię odpadów w Kaliszu.

Miasto zleciło zbadanie, czy jest ona potrzebna. Dokument ma określić ilość odpadów, która trafiałaby do spalarni, a także zapotrzebowanie na ciepło. Energia pochodząca ze spalani śmieci byłaby wykorzystana do ogrzewania mieszkań.

Jak mówi wiceprezydent Kalisza Daniel Sztandera, lokalizacja na obrzeżach Kalisza, na terenie elektrociepłowni Piwonice, wydaje się najlepszą z możliwych: Między innymi ze względu na to że pył, który tam powstaje jest bardzo często niesiony przez wiatr w innym niż miasto kierunku.

Jak dodaje wiceprezydent Sztandera - miasto nie będzie partycypowało w budowie spalarni. Koszty powstania takiego obiektu pokryje koncern ENERGA. Szacuje się, że budowa pochłonie 100-150 milionów złotych.

Do spalarni trafiałyby odpady posiadające wartość energetyczną, których nie da się jednak ponownie przetworzyć

Radio Merkury

potrzebna jest spalarnia odpadów w całej Europie takie spalarnie budują

| Pogadaj z wlascicielami okolicznych domkow. Czesc z nich bedzie miala
| piecyki weglowe. W zime to meblami nie napala zeby bylo cieplo, ale 1
| szafa to jest doba cieplej wody dla calej rodziny. Ostatnio szwagier tak
| sie pozbyl gratow po poprzednich wlascicielach domku. Oczywiscie lepiej
| byloby gdyby udalo ci sie znalesc potrzebujacego mebli na wyposarzenie, a
| nie opal, ale chcialem ci poprostu dac znac, ze inaczej tez mozna...

Nie, nie można....

Bzdury które wypisujesz wynikają zapewne z kilku powodów - braku
wykształcenia (w zakresie chemii, biologii o fizyce nie wspominając),
nieznajomości polskiego prawa i prymitywnej mentalności. Być może wynikają
one również z obserwacji Twojego najbliższego sąsiedztwa - faktycznie w
okolicach Chylonii i Grabówka wielu pali w "piecykach węgowych" śmieciami,
że czasami się porzygać można.....

Ustawa o odpadach z dnia 27.04.2001r. art 71:
"Kto wbrew zakazowi termicznie przekształca odpady poza instalacjami i
urządzeniami do odzysku lub uniekszkodliwiania odpadów....podlega karze
aresztu lub grzywny"

Grzywna w tym wypadku to do 500 PLN


Pokaż mi komornika któremu uda się ją wyegekwować od klienta
mieszkającego w altance "na dziko" i nie pracującego "od zawsze"

Takie meble zawierają sporo lakierów, laminatów, części plastikowe, itd.
które podczas spalania wytwarzają trujące związki, kwalifikowane w znacznej
mierze do tzw. kancerogenów.


Zgadzam się z tym. Dodaj do tego spalanie starych opon i będzie prawie
kompletna tablica Mendelejewa

Eeech, a potem takie ciemniaki deliberują, dlaczego Grubba zmarł na raka
płuc nie zapaliwszy w życiu ani jednego papierosa.....



raaf " mocno zastanawiający się czy pozdrawiać"



| Po czym przyjezdza samochod, ktory wszystko z tych zbiornikow wrzuca do
| jednego kotla i sru - na smietnik. Tudziez do spalarni.

I tym sposobem Michał bliżej zapoznaje nas ze świstakiem, który to zawija,
zawija, ...w te sreberka. Tudzież powtarza obiegowe plotki wyprodukowane
przez pożal się boże pismaków z SE czy innej `opiniotwórczej' gazety.
Jeśli chodzi o Agatom to śmiecie z pojemników do selektywnej zbiórki nie
lądują bynajmniej w jednym wspólnym pojemniku (tylko przyglądając się
z boku raczej przegród w kontenerze nie zauważysz), a dalsza droga nie
prowadzi w kierunku wysypiska.


Jakby ci to powiedziec...
Po pierwsze: Agatom jest zregionalizowany, a co za tym idzie samochody nie
ze wszystkich regionow trafiaja w to samo miejsce docelowe, do ktorego za
chwile powroce.
Po drugie: Informacje te nie sa wyssane z palca, ani wziete z SE i
pochodnych. Akurat skonczylem studia na specjalizacji Ekologia i
Eksploatacja Maszyn i jakby nie patrzec co nieco na temat segregacji odpadow
oraz powtornego ich przetwarzania (nawet w kierunku paliw) mialem.
Zajmowaliscmy sie roznymi sposobami odzysku smieci i po dlugich analizach
mozliwosci firm - nazwijmy ich smieciarskich - niestety wynikl tylko jeden
wniosek: otoz - irmy smieciarskie nie segreguja u sibie odpadow skutecznie
uniemozliwiajac szczegolowa segragacje, tudziez jej przyspieszenie. Podczas
obserwacji dalo sie zauwazyc jednak dosc ciekawe zjawisko. Mianowicie
samochod wyrzucajacy z siebie odpady czasami ma poukladane je w widoczne
warstwy - plastik, szklo, papier. Wniosek nasuwa sie sam.

spalarni. Pytanie tylko nasuwa sie kolejne - co moze do takiej spalarni
trafic? Ano okazuje sie ze nei wszystko. Niestety nasze spoleczenstwo nie
nauczone jeszcze segregowania smieci wrzuca wszystko do jednego kotla (a
raczej do zsypu miedzy pietrami), co owocuje pozniej pierwszym transportem
smieci do spalarni i drugim ze spalarni na wysypisko celem usuniecia
materialow nie nadajacych sie do przetworzenia. Nietrudno dowiesc jak mala
skutecznosc jest takiego postepowania.
Po czwarte: Proponuje zajrzenie do takiego smietnika Agatomu, czy tez innej
firmy celem zlokalizowania owych przegrod. Zobaczysz jakie bedzie twoje
zdziwienie, jak okaze sie ze w wiekszosci z nich zadnych przegrod nie
znajdziesz.

Ergo: .... po czym przyjezdza samochod, ktory wszystko z tych zbiornikow
wrzuca do
jednego kotla i sru - na smietnik. Tudziez do spalarni. W wersji
optymistycznej.


    jak poprawić spalanie odpadów drewninych, innaczej czym polepszyć by odpady lepiej się paliły
to ja wiem ale czy możnaby było dodać jakiejś substancji

Nie jeden raz byłem przy spalarni i nie czułem żeby tam cuchnęło
Owiele bardziej śmierdzą pryzmy odpadów przy gruntówce wzdłuż torów. Ale cóż, zrobili skrót myślowy: skoro odpady i spalarnia, to śmierdzi.

"- Będzie tu smród i dym. Nie chcemy tutaj spalarni - krzyczą mieszkańcy wsi Mała Huta i Krzywe w okolicach Suwałk. W ten sposób protestują przeciw inwestycji białostockiego Czyściocha, która ma powstać w ich sąsiedztwie. - Nie ma lepszego miejsca na spalarnię odpadów - twierdzą szefowie firmy i nie widzą nic złego, że nowy obiekt ma powstać w otulinie Wigierskiego Parku Narodowego .

Wyjeżdżając z Suwałk, kierując się na Sejny, dosłownie na rogatkach miasta zaczynają się urocze tereny rekreacyjne. Las, kawałek dalej jeziora i dwie wsie, których mieszkańcy postawili na agroturystykę. To właśnie tutaj białostockie przedsiębiorstwo zaplanowało wybudowanie nowoczesnej spalarni odpadów.

- Taka inwestycja wcześniej czy później musi powstać w Suwałkach. Przecież niedługo te suwalskie jeziora zatoną w śmieciach. Tego nikt nie bierze pod uwagę - mówi Leszek Mentel, właściciel Czyściocha.

Zawołamy ekologów

Mieszkańcy małej Małej Huty i Krzywego są oburzeni. Boją się, że zakład utylizacji odpadów niekorzystnie wpłynie na okolicę i niebawem pojawią się gryzonie i przykre zapachy.

- Jak tak można! Przecież tu żyją ludzie, tu przyjeżdża cała Polska, aby wypocząć. Spalarnia? Nie zgadzamy się. Jak nasze protesty nie przyniosą efektów, to zawołamy tu ekologów, niech przykują się do drzew - mówi Renata Jutkiewicz, sołtys wsi Krzywe.

Protest mieszkańców trafił już do władz miasta. Pod pismem podpisało się ponad sto osób. Protestujący żądają spotkania z władzami Suwałk i wyjaśnienia sprawy.

Szefowie Czyściocha chcą uspokoić mieszkańców. Twierdzą, że usytuowanie spalarni w ich sąsiedztwie w żaden sposób nie wpłynie na komfort życia.

- Teren oddziaływania spalarni to zaledwie sto metrów. To przecież nie będą piece, gdzie będzie się palić odpady, tylko nowoczesne skomputeryzowane przedsiębiorstwo - zapewnia Mentel i podkreśla, że projekty uwzględnią wszystkie surowe dyrektywy unijne.

- Zresztą staramy się o olbrzymią dotację unijną i naprawdę zależy nam, żeby ta inwestycja była ekologiczna - dodaje Mentel..."
http://miasta.gazeta.pl/b..._To_absurd.html

AGATA KULCZYCKA: Załamał się rynek surowców wtórnych. Nie ma odbiorców plastiku i makulatury. Jakie zagrożenia to niesie? ANNA PANEK-KISAŁA: Póki co szkło jest jeszcze skupywane, metale też. Tym, co budzi nasz największy niepokój, jest to, że może zostać zniweczona praca kilku, a nawet kilkunastu lat, związana z edukacją społeczną dotyczącą selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Może dojść do tego, że mieszkańcy zaprzestaną zbiórki selektywnej odpadów. Bo jeśli nie będzie się to opłacać, będzie problem ze zbyciem - taki scenariusz może się spełnić. A to byłoby ogromną szkodą - edukacji ekologicznej poświęcono wiele pracy, włożono też w nią wiele pieniędzy.

Jakie będą tego konsekwencje? -Może być tak, że więcej odpadów niż dotychczas trafi na wysypiska. Ale też tak, że część odpadów będzie wykorzystywana jako komponenty paliw alternatywnych, np. w cementowniach. Teraz jeszcze trudno powiedzieć, co się z tym stanie. Unia Europejska karze nas za wywożenie śmieci na wysypiska podwyższaniem opłat. - Składowanie to rzeczywiście najmniej pożądany sposób zagospodarowywania odpadów. Ale to nie do końca są kary, to raczej bodziec do określonego działania. Ideą podwyższania stawek za składowanie było zmuszenie do stworzenia takich mechanizmów, dzięki którym zagospodarowywane byłyby odpady w inny sposób, np. kompostowanie czy termiczne przekształcanie z odzyskiem energii, czyli po prostu spalanie. Niestety, w Polsce jest bardzo niewiele spalarni.

- Ogromny wpływ ma na to czynnik społeczny. Mieszkańcy nie zgadzają się na powstawanie spalarni w swoim sąsiedztwie. Tymczasem sztandarowym przykładem tego, że nowoczesne spalarnie mogą doskonale funkcjonować w centrach miast, jest Wiedeń.

Ale tam na przystankach autobusowych na świetlnych tablicach można przeczytać, jakie jest zanieczyszczenie powietrza w danym momencie. Poza tym to bardzo kosztowne inwestycje. - Ale u nas to nie pieniądze są przeszkodą, ale protesty społeczne.

Czyja to rola, by przekonywać do takich rozwiązań?

- Na przykład mediów. Ale oczywiście nie tylko. Społeczeństwu trzeba przedstawiać realne wady i zalety takich rozwiązań i pozwalać decydować.
http://odpady.net.pl/inde...=8479&Itemid=46

Kraków chce zbudować spalarnię, której wydajność wynosi aż 140 procent śmieci produkowanych obecnie przez miasto. Jak twierdzi Paweł Głuszyński z Ogólnopolskiego Towarzystwa Zagospodarowania Odpadów 3R, tą metodą nigdy nie nauczy się mieszkańców recyklingu.

Wraz z innymi polskimi ekologami przyjechał wczoraj do Brukseli na konferencję organizowaną przez CEE Bankwatch Network oraz Friends of Earth Europe. Przedstawiono na niej najgorsze dla środowiska projekty, które nowe państwa członkowskie umieściły na listach priorytetów do sfinansowania w latach 2007 – 2013. Niechlubne pierwsze miejsce przypadło grupie dziewięciu polskich miast, które chcą budować spalarnie śmieci.

– Takie metody gospodarowania odpadami są niezgodne z europejskimi wytycznymi – uważa Agata Dworakowska z CEE Bankwatch Network. I przypomina forsowaną w Unii hierarchię, gdzie na górze mieszczą się projekty zniechęcające do produkowania śmieci, w środku – do ich powtórnego wykorzystania, a dopiero na dole – do pozbywania się ich. W Polsce tylko 4 proc. odpadów podlega recyklingowi, co jest najgorszym wskaźnikiem w całej UE. Średnio w Unii recykling dotyczy 37 proc. śmieci.

A że nawet w Polsce może być inaczej, pokazuje przykład Płocka. Tam stosuje się system tzw. ekologicznych domków. Przeszkoleni pracownicy sortują śmieci na 29 kategorii. W rezultacie recyklingowi poddawane jest 45 proc. odpadów, na kompost idzie 30 proc., a na wysypiskach składowane jest pozostałe 20 proc. odpadów. Zdaniem ekologów to nie tylko czystsze, ale i tańsze niż spalanie wszystkich śmieci. W Krakowie każdy mieszkaniec będzie płacić 20 zł miesięcznie, żeby utrzymać projektowaną spalarnię.

Ekologowie uważają, że te projekty powinny być wstrzymane i z takim apelem zwrócili się do przewodniczącego KE, Europejskiego Banku Inwestycyjnego orz rządów nowych państw UE. Ich zdaniem Komisja Europejska nie da pieniędzy na realizację tych inwestycji bo są niezgodne z ekologicznymi priorytetami. Dodatkowo też każda taka inwestycja będzie budziła protest społeczności lokalnych, z którymi na razie nikt nie przeprowadza konsultacji.

Źródło : Rzeczpospolita

"O spalarni marzy każde większe miasto, bo to najszybszy i najprostszy sposób pozbycia się śmieci. W dodatku pozwala na produkcję tańszej energii. W przeciwieństwie do składowisk, które kiedyś trzeba zamknąć, spalarnia rozwiązuje problem śmieci raz na zawsze.

Ale nie każde miasto stać na zakład kosztujący kilkaset milionów złotych. Dlatego na liście kluczowych inwestycji, które mają być sfinansowane z funduszy UE w latach 2007-13, znalazło się tylko sześć spalarni. Najdroższe inwestycje planują Kraków, Gdańsk i Warszawa – ich projekty są warte średnio 150 mln euro. Tańsze projekty planują Łódź, Poznań i Białystok. W sumie te sześć miast chce wydać w najbliższych latach na gospodarkę odpadami niemal 2,5 mld zł.

Kraków, który jest najbardziej zaawansowany, ocenia, że z Brukseli dostanie ok. 85 mln euro. Miasto już teraz korzysta z unijnych dotacji na gospodarkę odpadami, a budowa spalarni ma być ostatnim etapem realizowanego od kilku lat planu. Problem w tym, że do spalarni nie udaje się przekonać mieszkańców. – Mogą mieć tańsze ciepło, ciepłą wodę, wywóz śmieci, a mimo tego protestują. A przecież taki zakład mniej szkodzi środowisku niż jednorodzinny dom opalany węglem – mówi rzecznik Krakowskiego Zarządu Komunalnego Jacek Warklewicz.

Miasto wytypowało trzy lokalizacje zakładu, który rocznie miałby spalać 300 tys. ton śmieci. Wszystkie są w obrębie miasta. Teraz krakowskie śmieci są wożone na wiekowe składowisko w Baryczy, ale ono najpóźniej w 2018 r. ma być zamknięte. – Nie mamy kolejnych 50 hektarów na nowe. Zresztą, unijne zobowiązania nakazują ograniczanie składowania odpadów – przypomina Warklewicz..."
http://www.rp.pl/artykul/5,85525.html

Ja mam sporo wątpliwości, jak by to miało funkcjonować. Teraz - problem jest z uchwaleniem spójnej dla GZMu (Górnośląskiego Związku Metropolitarnego) ustawy o spalarni śmieci, które muszą powstać dla całej aglomeracji śląskiej w 2-albo 3 miejscach. Nie mówiąc o ustanawianiu wszystkich regionalnych spraw..Jeśli kiedyś GZM zafunkcjonuje tak jak powinien to może w dalekiej przyszłości będzie podstawa do mówienia o autonomii..

[ Dodano: Sro 01 Paź, 2008 ]
Nawiązując do mojego wcześniejszego posta - GZM dziś zawarł porozumienie w sprawie, o której pisałam czyli gospodarki odpadami.

Do tematu autonomii ma się to tak, że w każdej organizacji najpierw musi istnieć współpraca. A dopiero potem można się zastanawać nad jej powołaniem prawnym.
W Zabrzu w 2010 roku kończy się miejsce do składowania odpadów na wysypisku. Od kilku miesięcy sprawa leżała w wydziale ekologii czekając na postanowienia GZMu, który miał ustalić wspólną politykę gospodarowania odpadami. Tak, że zabrzański MPGK musi działać zgodnie z rozporządzeniami GZMu i czekać na podjęcie decyzji.

Nieporozumienia wewnątrz Górnośląskiego Związku Metropolitarnego (mający dać początek i podstawy pod stworzenie Aglomeracji Śląskiej) mogły spowodować przejście koło nosa 60 mln unijniej dotacji na budowę spalarni śmieci.

Problem - irracjonalny. Miasto, gdzie mają powstać spalarnie. Porozumienie udało się zawrzeć w ostatniej chwili ale cała dyskusja w tej sprawie pokazuje, że GZM nie jest silną organizacją. I jeśli nadać jej większe uprawnienia, to może być to nieskuteczny organ zaburzający pracę miast wchodzących w skład GZM.

Chyba tyle w temacie autonomii. Jeśli chcemy być autonomiczni to musimy być wewętrznie zgodni, skoro zaurzamy warszawce ingerencje w nie swoje sprawy. A swoimi sprawami nie potrafimy się zająć

Szanowni Brzeżanie
Informuję iż od połowy czerwca bieżącego roku na terenie miasta rozpocznie się zbiórka przeterminowanych i niewykorzystanych leków.
Celem akcji jest wyeliminowanie ze strumienia odpadów pochodzących z gospodarstw domowych, odpadów niebezpiecznych jakimi są przeterminowane leki, wymagają one bowiem innych sposobów utylizacji niż odpady komunalne. Dodatkowo, selektywna zbiórka oraz prawidłowe unieszkodliwianie farmaceutyków prowadzi do spadku toksyczność składowanych odpadów komunalnych, co w znacznym stopniu przyczynia się do ochrony środowiska naturalnego.
W ramach akcji, zbędne leki będzie można nieodpłatnie wrzucać do specjalnie oznakowanych pojemników ustawionych w następujących aptekach:
-Apteka DGA9 (w DT Kaufland), ul. Łokietka 24A
-Apteka Południowa, ul. Brzechwy 3
-Apteka „Pod Arkadami”, ul. Chocimska 7
-Apteka ”Pod Świerkiem”, ul. Piłsudskiego 3
Do pojemników można wrzucać leki w postaci tabletek, drażetek, ampułek, maści, proszków, syropów, oraz krople i roztwory zamknięte w szczelnych opakowaniach.
Nie wolno natomiast wrzucać aerozoli, używanych igieł i strzykawek oraz termometrów, ponieważ nie zabezpieczone mogą być zagrożeniem dla osób zajmujących się transportem odpadów oraz ich utylizacją oraz dla środowiska naturalnego.
Pojemniki na bieżąco będą opróżniane przez wyspecjalizowaną firmę i wywożone do spalarni odpadów medycznych.
Program w całości finansowany jest przez Burmistrza Miasta oraz uzyskał akceptację i poparcie Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego.
Serdecznie zachęcamy wszystkich mieszkańców naszego miasta do włączenia się do naszej akcji i wspólnej troski o stan otaczającego nas środowiska.

Burmistrz Miasta
(-) Wojciech Huczyński

SZANOWNI BRZEŻANIE

Informuję iż od dnia 20 czerwca bieżącego roku na terenie miasta trwa zbiórka przeterminowanych i niewykorzystanych leków.
Celem akcji jest wyeliminowanie ze strumienia odpadów pochodzących z gospodarstw domowych, odpadów niebezpiecznych, jakimi są przeterminowane leki. Wymagają one bowiem innych sposobów utylizacji niż odpady komunalne. Dodatkowo, selektywna zbiórka oraz prawidłowe unieszkodliwianie farmaceutyków prowadzi do spadku toksyczności składowanych odpadów komunalnych, co w znacznym stopniu przyczynia się do ochrony środowiska naturalnego.
Zbędne leki można nieodpłatnie wrzucać do specjalnie oznakowanych pojemników ustawionych w następujących aptekach:
-Apteka DGA9 (w DT Kaufland), ul. Łokietka 24A
-Apteka Południowa, ul. Brzechwy 3
-Apteka „Pod Arkadami”, ul. Chocimska 7
-Apteka ”Pod Świerkiem”, ul. Piłsudskiego 3
Przypominam że, do pojemników można wrzucać leki w postaci tabletek, drażetek, ampułek, maści, proszków, syropów oraz krople i roztwory zamknięte w szczelnych opakowaniach.
Nie wolno natomiast wrzucać aerozoli, używanych igieł i strzykawek oraz termometrów, ponieważ nie zabezpieczone mogą być zagrożeniem dla osób zajmujących się transportem odpadów oraz ich utylizacją, a także dla środowiska naturalnego.
Pojemniki na bieżąco będą opróżniane przez wyspecjalizowaną firmę i wywożone do spalarni odpadów medycznych.
Program w całości finansowany jest przez Burmistrza Miasta, uzyskał także akceptację i poparcie Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego.
Serdecznie zachęcamy wszystkich mieszkańców naszego miasta do włączenia się do naszej akcji i wspólnej troski o stan otaczającego nas środowiska.

Burmistrz Miasta
(-) Wojciech Huczyński


Pojemnik na leki w aptece
"Pod Świerkiem"

MIESZKAŃCY
W sezonie jesienno-zimowym uciążliwością są dymiące kominy, szczególnie na osiedlach domków jednorodzinnych. Swąd palonych opon i plastikowych butelek uniemożliwia nam swobodne oddychanie. Spowodowane jest to tym, iż zdarzają się przypadki spalania w piecach domowych odpadów komunalnych, takich jak m.in.: plastiki, materiały zawierające substancje niebezpieczne, opony.
Spalanie odpadów w domowych piecach odbywa się w niskich temperaturach, z czym wiąże się zwiększona emisja zanieczyszczeń do atmosfery i gleby. Poza tym kominy domów są niskim źródłem emisji i w tej sytuacji uniemożliwione zostaje wyniesienie zanieczyszczeń na duże wysokości i rozproszenie ich przez wiatr. Największą dawkę zanieczyszczeń przyjmujemy w bezpośrednim sąsiedztwie dymiącego komina. Mieszkańcy nie przyjmują do wiadomości faktu, że spalanie śmieci nie powoduje ich zniknięcia, tylko zmianę postaci w bardzo niebezpieczne substancje, które przez pewien czas krążą w powietrzu (skąd je wszyscy wdychamy), następnie opadają do gleby, czyli do naszych ogródków, przechodzą do roślin i znowu do naszych organizmów. Z tą świadomością nasze śmieci powinny być wyrzucane do przeznaczonych na ten cel kontenerów.
W sytuacji podejrzenia faktu spalania odpadów w paleniskach domowych należy zawiadomić Straż Miejską lub Policję, Biuro Urbanistyki i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta Brzegu lub Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Opolu.
W Polsce obowiązuje ustawowy zakaz spalania odpadów zawierających substancje niebezpieczne w urządzeniach, które nie są do tego przeznaczone! Można to robić tylko w spalarniach odpadów. Za spalanie odpadów wydzielających trujące gazy w domowych piecach lub ogniskach grozi kara grzywny, a nawet areszt. Podejrzane o takie szkodliwe działania miejsca mogą, zgodnie z prawem, kontrolować inspektorzy ochrony środowiska.
Powyższe regulują przepisy Ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jednolity z 2005r. Dz.U. Nr 236, poz.2008 ), Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001r. o odpadach (tekst jednolity z 2007r. Dz.U. Nr 39, poz. 251 z późniejszymi zmianami)
Zgodnie z ustawą o odpadach i kodeksem wykroczeń – zakazane jest spalanie śmieci (odpadów) w piecach i kotłowniach domowych, jak również na wolnym powietrzu

Burmistrz Miasta Brzegu
Wojciech Huczyński

Do 20pażdziernika Energoutech podobno ma teren w Michałowie posprzątać.Ciekawe jak pozbiera to co wysypał do kilku bagienek.W czasie wysypywania tych odpadów pracowała tam koparka może pobrać materiały do badań tego co wysypali w te bagienka.Skoro odpady miały różny kolor to pewnie i skład chemiczny?Materiał do badań pobierano pod wieczór bez członków Michałowa dwukrotnie.Cały teren był nieprzygotowany to tego typu składowisk i usunięto drzewa które same wyrosły przez około 25lat czyli od momentu usunięcia lasu.Dziwnym trafem znikneło też gniazdo wraz z drzewem z przyległej działki bociana czarnego ale to pewnie to to drzewo które mieszkańcy wycieli przy blokadzie jak ktoś napisał w swojej fantazji.Moim zdaniem jak zwykle chodzi o kase którą ktoś chce szybko zarobić kosztem przyrody i tyle.Zapomniał zapewne i zbagatelizował mieszkańców a kto jak kto ale miejscowi rozeznani są w okolicy dobrze bo mieszkają w lesie a ktoś planuje że na śmietniku.Zielonka ma plany budowy spalarni kompostowni ostatnio segregowni......W przedszkolach uczą dbania o przyrode a tu ludzie dorośli często po dobrych szkołach planują usunąć las na coś takiego tylko dlatego że jest to na granicach ich gminy.Paranoja :!:Teren ekologiczny zaledwie pare km od Warszawy no pewnie można wyciąć kolejne 50 100 czy nawet 240hektarów lasu bo i otakim obszarze słyszałem i zrobić ekologiczne Nic z kominami i budynkami.Skoro to takie ekologiczne to może w parku w Zielonce zrobić segregownie odpadów potem spalarnie a drzewa oglądać w internecie.Mam nadzieje że może ktoś kompetentny w tej sprawie ocknie się zanim pojadą tam ludzie z piłami spalinowymi.08.10.2008 na programie 2TVP o 19.05 ma być jakiś program o okolicach Michałowa.

Po ludzku mówiąc, jest tak: w Otwocku, Słabomierzu i w innych miejscach, które wytypowano na składowiska regionalna takie obiekty już są. Problem w tym, że przez ostatnie lata te składowiska tak zwiększyły przyjmowanie odpadów, że wypełniły prawie całą swoją pojemność. Bierze się to stąd, że cały czas zamykane są składowiska, nowe obiekty nie powstają, więc inne składowiska wypełniają się szybciej. Poza tym, często te obiekty należą do prywatnych inwestorów, których nie można zmusić, żeby inwestowali w obiekty typu kompostownia, sortownia przy składowisku, bo to się im nie opłaca. Opłaca się ładować wszystko jak leci na hałdę. Dlatego m.in. WIOŚ zamknął niedawno czasowo składowisko w Mławie, bo przekroczono dopuszczalną rzędną składowania. Do Mławy trafiało większość odpadów z Warszawy, ale też z Olsztyna, który teraz ma ogromny problem, co ze swoimi śmieciami zrobić.
Gmina Halinów wywozi swoje odpady głównie do Otwocka na składowisko.

Co do urzędników, to się zgadzam - ale w końcu, sami ich sobie wybraliście (burmistrza, a burmistrz pozostałych) i radnych też.

Podpowiem tylko, że jeśli naprawdę leży Wam na sercu stan środowiska we własnej gminie to dopilnujcie tego, żeby każdy mieszkaniec miał podpisaną umowę na wywóz śmieci i się z niej wywiązywał. Tylko to jest jakąś tam gwarancją (nie 100% oczywiście), że te odpady nie trafią do lasów, których tak zaciekle bronicie, albo co gorsza do pieca, trując glebę na wiele lat. Gdybym była złośliwa, tobym napisała do gminy, żeby przeprowadziła kontrolę wśród mieszkańców okolicznych wiosek, ilu mieszkańców takowe umowy ma (plus umowy na wywóz szamba i jeszcze czy te szamba są szczelne). Bo wiem, że w gminie odsetek ludzi, którzy takie umowy mają, wynosi zaledwie 20%. Czyli aż 80% mieszkańców nie wypełnia swoich obowiązków wobec środowiska i pozbywa się odpadów nielegalnie. To oznacza, że jakieś 2500 ton odpadów co roku trafia na dzikie składowiska albo wylatuje kominem (używając eufemizmu: przydomowej spalarni śmieci)

jeszcze słowo przy okazji tego, że poruszono tutaj problem popiołów pochodzących ze spalania węgla. Jakiś czas temu robiłam raport dotyczący oddziaływania na środowisko modernizacji drogi przy uzyciu popiołów, bo mieszkańcy protestowali, że po tym dwie krowy im padły. Jak przyszło co do czego i przeprowadziliśmy rozmowy we wsi to sie okazało, że owszem, dwie krowy padły, ale jedna ze starości, a drugą chłop sam do rzeźni zawiózł. Ale oczywiście winne były popioły. To trochę tak, jak pytałam mieszkańców Michałowa, co zawierają materiały magazynowane przez Energoutech. Jak to co - azbest. A co się z nim bedzie dalej działo? Jak to co - spalą.

Ciekawa jestem, czy wiecie, czym są tak naprawde popioły i jaki mają skład i właściwości? Popioły ze spalania węgla to po prostu głównie piasek i pył pochodzące z tego okresu, kiedy tworzyły się pokłady, a wziął się z przewarstwien, osiadł na liściach roślin karbonskich itp i po spaleniu węgla został wychwycony w elektrofiltrze lub usunięty razem z żużlem.
Popioły są nazywane szarym złotem, bo 80% z nich da się obecnie wykorzystać - do budowy dróg, do materiałów budowlanych, itp, dzięki czemu nie trzeba wydobywać cennych surowców typu piasek lub żwir i dewastować krajobrazu wyrobiskami poeksploatacyjnymi.
Czekam na analizy gruzu z terenu Energoutechu, bo ich jeszcze nie widziałam. Dla tych, którzy protestuja przeciwko temu, że ten materiał jest tam magazynowany mam propozycję - wyobraźcie sobie, że takie same ilości materiału musiałyby zostac wydobyte z wnętrza ziemi. Dzięki temu, że stosujemy recykling, oszczędzamy środowisko.

Jeśli tak zawzięcie protestujecie przeciwko wszelkim przekształceniom w środowisku, to zastanówcie się, skąd się wzięły Wasze samochody, ubrania, jedzenie, woda do picia. Korzystając z dobrodziejstw cywilizacji wyrażacie cichą zgodę na dewastację środowiska - jestem ciekawa, w jaki sposób unikacie wytwarzania odpadów, czy wybieracie produkty pod kątem ich szkodliwości, czy Wasze szamba sa szczelne i czy macie umowę na wywóz odpadów. A wiecie może, co się dzieje z odpadami, które codziennie wytwarzacie? Komu je zawożą? Jak czytam wypowiedzi ekologów, to nie ma dobrego sposobu na odpady: spalarnie nie, składowiska nie, sortownie (vide przykład Energoutechu) tez nie. To ja się pytam, jaki macie pomysł na odpady, gdzie mamy je wozić, jak przerabiać, żebyście nie protestowali. Jeśli krytyka, to konstruktywna - podpwoedzcie metody i miejsca, gdzie Waszym zdaniem odpady nie będa budziły kontrowersji i nikt nie będzie protestował. Bo na razie wszystko i wszedzie jest źle

Gdybys zadal sobie troche trudu i poszukal materialow na temat spalarni odpadow medycznych, a nie wysmiewal innych a priori, to bys wiedzial, ze odpady zainfekowane stanowia ok. 10% powstajacych w szpitalach smieci. Reszta to tworzywa sztuczne (stad dioksyny i furany), narzedzia chirurgiczne (te sie nie spala tylko wejda w reakcje z substancjami z innych odpadow), odpady komunalne, itp. Wiadomo, ze trzeba palic organy ludzkie i leki cytotoksyczne i cytostatyczne (poszukam Ci tego Rozporzadzenia Ministra Zdrowia). W zwiazku z powyzszym przy zalozeniu, ze smieci bedzie sie segregowac wcale do tego palenia nie wychodzi tak duzo zeby oplacalo sie budowac spalarnie. W przypadku, o ktorym mowimy inwestor zaklada, ze smieci z pilskiego szpitala (wszystkie, a nie jedynie zainfekowane i niebezpieczne) beda stanowily 1/3 mozliwosci przerobowych nowej spalarni, a reszte pozyska sie ze szpitali okolicznych.
I dochodzimy tu do kwestii kosztu. Szpitale, które maja umowe ze spalarnia w Gorzowie (dokladnie nie powiem czy to bezposrednio ze spalarnia czy z firma, ktora zapewnia transport) placa 1,90 PLN za kg odpadow - w tym spalenie + transport. (Odpady odbierane sa codziennie, firma transport. podstawia specjalne, zabezpieczone pojemniki do ktorych wrzuca sie odpady w ciagu dnia) Natomiast w Pile inwestor liczy, ze koszt samego spalania wyniesie 2,00 PLN za kg, bez transportu.
Dlatego zakladanie, ze inne szpitale z regionu "przejda" do Pily to gruszki na wierzbie. Dlaczego mieliby to robic? Ze wzgledu na sentyment lokalny?
Zastanowmy sie czy to sie nam oplaca, ekonomicznie i ze wzgledow bezpieczenstwa ekologicznego (zapraszam do lektury materialow o awariach spalarn w Olsztynie, Lomzy, Szczytnie, etc., rowniez wyposazonych w "nowoczesne technologie").

Spalarnia – czy jest potrzebna w Pile i zdrowa dla ludzi i środowiska?

W ciągu kilku miesięcy w olsztyńskiej spalarni doszło do dwóch poważnych awarii. W efekcie tuż pod oknami bloku mieszkalnego z kominów wydobywają się niebezpieczne substancje, których ilość nie jest nawet znana, bowiem system monitoringu…nie działa.

Zielony fragment artykułu z Olsztyńskiej Gazety Gospodarczej

(...)„W procesie spalania powstają odpady lotne takie jak; bardzo niebezpieczne dioksyny czy furany oraz odpady stałe; głównie popioły. Olsztyn wybrał instalacje francuskiej firmy ATI Muller, która w podobne, acz sporo mniejsze, spalarnie wyposażyła również szpitale w Bartoszycach oraz Szczytnie. Jedna z nich w lipcu tego roku została zamknięta, z powodu nie spełniania wymaganych norm. Jak nieoficjalnie udało się dowiedzieć, inną przyczyną zrezygnowania przez szpital z instalacji, była jej spora awaryjność oraz wysokie koszty utrzymania. Dużo bardziej opłaca się nam zlecić wywóz i utylizację odpadów wyspecjalizowanej firmie, niż męczyć się z tym piecem- dodaje pragnąca zachować anonimowość osoba z kierownictwa szpitala.”

„Paweł Głuszyński z OTZO (Ogólnopolskie Towarzystwo Zagospodarowania Odpadów), twierdzi jednak, że w krajach europejskich odchodzi się już od metody spalania odpadów medycznych w dużej mierze ze względów ekonomicznych, ale również, dlatego, iż w procesie spalania poza pyłami, które są zatrzymywane przez filtry, pozostaje jeszcze popiół, który zawiera niebezpieczne substancje, a który trzeba później składować na wysypisku.

więcej: http://www.zieloni.org.pl/articles.php?id=948

no tak, na takich stronach organizacji zielonych można wszystko znaleźć, według tych stron najlepiej by było gdyby człowiek nie istniał, wówczas nie było by wpływu na środowisko, krzyczą o jednym zagorzeniu, pomijając 10 innych, które mają wpływ na stan rzeczy, jak np. ocieplenie klimatu przez CO2. Według organizacji ekologicznych spalanie odpadów jest złe, składowanie na wysypiskach jest złe, jedyny sposób to segregacja, ale w procesie segregacji można odzyskać tylko część odpadów, a co z resztą, a co z odpadami niebezpiecznymi ?

1. pierwsza strona jest beznadziejna, w tekstach tego autora można znaleźć również takie głupoty jak to, że elektrownia atomowa daje najdroższy prąd (dy wiadomo, że jest to najtańsza forma zasilania).
2. Autorzy stron zdają się pomijać fakty, w badaniach z ostatnich lat przeprowadzonych dla Polski miejskie odpady komunalne mają 2000-6000 kJ/kg, autorzy zaniża tą wartość o około 25%.
3. Pomijany jest fakt, że gazy wydobywające się z komina nowoczesnej spalarni stanowią niewielką część tła tych substancji na terenach miejskich, czyli wynika z tego, że w niektórych związkach ponad 80% zanieczyszczeń pochodzi z innego rodzaju przemysłu i z transportu.
4. Powyższe strony nie podają źródeł materiałów z których korzystały, przez co nie powinny stanowić podstawy do dyskusji o tym problemie (niektóre dane mogą być po prostu wyssane z palca, nie poparte żadnymi badaniami), przybliżają tylko niektóre aspekty, nie przedstawiając ogólnego zagadnienia, jakim jest rzeczywisty wpływ na środowisko.
5. Badania przeprowadzone na Polskim gruncie, spalarnia odpadów przemysłowych i niebezpiecznych w Dąbrowie Górniczej: http://journals.bg.agh.edu.pl/GEOMATICS ... 7_1_08.pdf przedstawiają rzeczywisty wpływ dużo uciążliwszej spalarni jaką jest spalarnia odpadów niebezpiecznych na otaczające środowisko.

Wnioski:
Spalarnia jest dobrym sposobem pozbywania się odpadów, należy jednak pamiętać, o recyklingu, który powinien w znacznej części odzyskiwać surowiec, a spalaniu powinno się poddawać odpady z którymi nic nie można już zrobić.

Witam,
Niestety nie jestem fachowcem, jakiego sie spodziewaliscie ale chcialbym wyrazic swoja opinie na temat gospodarki odpadami i kwestii spalarni odpadów.
Jestem za spalarnia jako jedynym, najlepszym dotychczas stosowanym sposobem realnej utylizacji odpadow.
Jak wszyscy wiedza, na zachodzie instalacje termicznej obrobki odpadow stosowane sa od kilkudziesięciu lat z powodzeniem. Kraje takie jak Szwajcaria czy wspomniany tutaj juz Wiedeń, w Austrii i spalarnia Spittelau nie maja problemow z gospodarka odpadami. Zakłady do termicznego przetwarzania odpadów sa w stanie unieszkodliwić ponad 50% odpadów z całkowitego strumienia odpadów. Nie ma innej metody o tak wysokiej sprawnosci likwidacji odpadów.
Oczywiscie, podstawą jest także sprawny system zbierania selektywnego, sortowania-podstawowy warunek: swiadomosc ekologiczna. Uwazam ze w selektywna zbiorka odpadów w naszym wojewodztwie to fikcja. Owszem sa punkty w ktorych takie odpady sa zbierane, sa pojemniki, sa akcje. Ale na nic to wszystko dopoki mieszkancy nie beda chcieli uczestniczyc w tym, oraz na nic to wszystko jesli dla producentów papieru, szkla, itp., bardziej oplacalne bedzie wytworzenie nowego surowca niz przerobienie odpadu, a poki co tak jest:/
Co do zanieczyszczen czy spraw srodowiskowych, zwz ze spalarnia. Wszystkie procesy zachodzace w trakcie przetwarzania MUSZA, spelniac wysrubowane normy i przepisy zarowno krajowe jak i europejskie. Sadze że spaliny wydostajace sie z komina takiej spalarni sa niczym w porownaniu ze spalinami z domow prywatnych, w ktorych ludzie spalaja wszystko co im wpadnie w rece i to ich powinno sie scigac i karac, a nie nowoczesne zaklady przemyslowe.
Najlepszym dowodem na "czystosc" takich instalacji niech bedzie fakt ze wiekszosc z nich jest umiejscowiona w okolicy domow mieszkalnych, uniwersytetow i jakos nikt nie narzeka:)
Czekam na odpowiedzi:)

Witam. Sprawdziłam. Otóż podczas sesji trzebińskiej rady dr. hab. Janusz Mikuła z Politechniki Krakowskiej przedstawił krótką prezentację "Koncepcji zmiany systemu gospodarki odpadami komunalnymi", ale w skali krajowej. Na koniec trzy scenariusze dalszego funkcjonowania systemu na obszarze powiatu chrzanowskiego i Jaworzna.
Materiałem uzupełniającym była prezentacja dr inż Stanisława Garlickiego na temat roli zakładu termicznego przekształcania odpadów komunalnych w systemie gospodarki odpadami na przykładzie rozwiązań europejskich, z którą w marcu mieli okazję zapoznać się burmistrzowie i wójtowie Małopolski Zachodniej na spotkaniu w Wygiełzowie oraz radni chrzanowscy 30 marca.
Dokument, o którym pan wspomina (ten za 200 tys. zł) na pewno jeszcze nie powstał, ba na pewno go jeszcze nikomu nie zlecono, bo nie zapadły jeszcze wiążące decyzje. Nie włączono też na razie do tych działań Międzygminnego Związku Gospodarka Komunalna. Niewykluczone, że ten temat pilotować będzie jakieś inne "ciało", nowy związek zainteresowanych tematem gmin.
Nie wiem, jaki pomysł na działania edukacyjne w kwestii spalarni ma samorząd. Na razie przekazujemy czytelnikom fragmentaryczne dość informacje, pojawiające się przy okazji np. sesji. Sądzę, że proces konsultacyjny zacznie się dopiero po dostarczeniu opinii publicznej kompletnej wiedzy na temat potencjalnej inwestycji. Już wiadomo, że sporo emocji wzbudzają np. kwestie transportu śmieci przez miasto, a być albo nie być spalarni związane jest z akceptacją społeczną.
Nie umiem ocenić jak długo trwać może w dzisiejszych warunkach przygotowywanie takiej inwestycji od momentu podjęcia decyzji na tak. Pisząc o 10 latach, miałam na myśli doświadczenia związane z balińskim składowiskiem. Teraz wszystko dzieje się ponoć szybciej
Myślę, że wkrótce temat zacznie żyć bardziej intensywnie, a trzeba się spieszyć, bo chcąc ubiegać się o dofinansowanie ze Spójności, trzeba trafić na listę indykatywną MRR dotyczącą dużych projektów. Harmonogram działań na razie nie jest mi jednak znany.
Pozdrawiam
Alicja Molenda

Co do tego, że mostu nie będzie to bym nie był tak bardzo przekonany jak i do samego faktu jego nagłego powstania.Gazety piszą różne rzeczy. Dajmy szanse politykom których wspólnie wybraliśmy a pogadać można , owszem
Jeżeli chodzi o spalarnie śmieci to temat jest bardzo ciekawy. Rzędów (strefa Siarki) powstanie zakład utylizacji śmieci pod nazwą "Zakład Gospodarki Odpadami komunalnymi Sp. z.o.o.". Będzie to spółka(310 udziałów) , w której Gmina Połaniec będzie miała udziały w największej ilości zaraz po Gminie Staszów. Gmin do spółki jest 18
Spółka będzie świadczyła usługi z zakresu:
-Działalność usługowa z zagospodarowaniem terenów zielonych,
-Przetwarzanie odpadów niemetalowych,
-Wytwarzanie paliw gazowych,
-Wykonywanie robót ogólnobudowlanych inżynierskich i w zakresie rozdzielnym obiektów liniowych- rurociągów, linii elektroenergetycznych i telekomunikacyjnych
-Budowa obiektów inżynierii wodnej
-sprzedaż hurtowa półproduktów , odpadów i złomu
-Transport towarów pojazdami specjalizowanymi,
-Gospodarowanie odpadami
-Działalność sanitarna i pokrewna itp..
Będziemy wywozili śmieci z czasem właśnie tam żeby zostały przetworzone a nie zalegały tonami na wysypiskach.
Dziadek poruszyłeś bardzo ciekawy temat spalarni śmieci. Z drugiej strony jest to bardzo śliska branża .Tak dla przykładu , część artykułu http://krakow.biznespolsk...ontentid=139608
Możliwe że będę miał okazje porozmawiać z jednym z inicjatorów tej spalarni w niedalekiej przyszłości.Jak się dowiem coś ciekawego to się podzielę.
Dziadku prośba - napisz jeżeli mógłbyś coś więcej o tym niedoszłym pomyśle z przetwórwnią owoców. Kiedy to było .. bo mi coś się obiło o uszy.Dlaczego upadło ? Czyżby przez elektrownie ten pomysł upadł? Bo teraz raczej nie zatruwa tak bardzo jak kiedyś..

[ Dodano: 2007-11-28, 23:59 ]

Uważam, że o sposobie odbioru odpadów powinni zadecydować sami mieszkańcy (w końcu to oni płacą i sami powinni decydować o optymalnym i racjonalnym - dostosowanym do potrzeb - sposobie wydatkowania swoich funduszy). W wielu miastach i gminach w kraju razem z wyborami parlamentarnymi zostało przeprowadzone "Śmieciowe" referendum, w którym mieszkańcy mogli się wypowiedzieć na powyższy temat.
Właściciele nieruchomości w gminie, którzy mają podpisaną umowę z przedsiębiorstwem odbierającym odpady, płacą za odbiór śmieci w zależności od częstotliwości odbierania. W praktyce umowy najczęściej podpisywane są na minimalną liczbę odbiorów, a znaczna ilość odpadów jest wyrzucanych do lasu. Czy nie lepiej jest wprowadzić zryczałtowaną opłatę niezależną od częstotliwości opróżniania pojemników, wtedy nie będzie się opłacać wywozić śmieci na nielegalne składowiska.

Jeśli chodzi o spalanie śmieci w domu (!) :
cyt.
"Dym ze spalanych w domowych piecach śmieci niestety nie tylko jest smrodliwy, ale i szkodliwy dla zdrowia dorołych i dzieci.
Podczas spalania emitowane są do atmosfery:
- pyły, które odkładając się w glebie powodują szkodliwe dla zdrowia człowieka
zanieczyszczenie metalami ciężkimi,
- tlenek węgla – trujący dla ludzi i zwierząt,
- tlenek azotu – powodujący podrażnienia, a nawet uszkodzenia płuc.
A i to nie wszystko. Ten trujący dym zawiera jeszcze: dwutlenek siarki, chlorowodór, cyjanowodór, a także rakotwórcze związki zwane dioksynami i furanami.
Spalając 1 kilogram odpadów z polichlorku winylu PVC (butelki plastikowe, folie itp.) wytwarza się aż 280 litrów gazowego chlorowodoru, który z parą wodną tworzy kwas solny."

nie rozumiem więc jak można uważać to za plus :/, ale chyba przykład idzie z góry (niestety)...

Przepraszam Panie Tomku,

w pośpiechu uznałem że jest Pan przedstawicielem płci pieknej.

Odnośnie Południe II...
rzeczywiście Panie tomku staram się zrozumieć co te scenariusze przedstawiają i nie bardzo mogę!!!

moge się tylko domyslac że:

mówiąc o opakowaniach uwzględniają limity które są po stronie usług i przemysłu

Przy odpadach komunlanych mówimy o opakownaiach zawartyych w zmieszanych odopadach oraz surowacach zebranych selektywnie i tylko tyle - reszta to inna sprawa i kogo innego problem...

Kolejną sprawa jest mylne okreslenie terminu kompost.

Bo co innego jest kompost z lisci i skoszonej w ramach pielęgnacji terenów zielonych trawników a zupełnie co innego to kompost z odpadów zmieszanych - bedzie to zawsze kompost bardzo niskiej jajkości praktycznie zawsze nadający się tylko na skladowisko jako przesypka itp. rożnica jest tylko taka że dokonał się proces biologicznergo unieszkodliwienia - aby wofgóle można było to coś zeskładować !!!!!

Co tu dużo mówić - selektywne zbieranie - daje marne rezultaty!!!!!
A jak bedzie spalarnia to może być jeszcze gorzej.... niestety!!!! ale spalarnia to inny system.

Panie tomku - tak niestety jest kompost o którym oni tu mówia to kompost bezwartosciowy i nie ma co z nim zrobić ...... dlatego pójdzie na skladowisko.....

dlatego podkreślam że tylko spalarnia może realnie wydłużyć życie baryczy!!!!!!

i jakby mnie ktoś zapytał o zdanie tez wskazałbym na to rozwązanie. po prostu miasto nie ma warunków na inne technologie.... poza tymi które moga realnie odciążyć Barycz.....

więc problem dla mnie jak pisałem powyżej zbiega się do dwóch waznych kwestii:
1. lokalizacja
2. inne uwarunkowania techniczno-logistyczno-prawne które nie spowodują że miasto "zedrze z nas" ogromne pieniadze aby ten zakład "wyżywić" - bo dopłaty z miasta raczej nie wchodzą w gre.... w myśl zasady zanieczyszczjacy płaci!!!!

I w tym dwóch aspektach powinno się bardzo konkretnie debatować ale biadolić i pokazywać zdjęcia ......

Pozdrawiam,
t_e

Witam Głos-Rozsądku

Oczywiście, że informacje, jakie zamierzasz przekazać („specjalnie dla Ciekawejkrakowianki o nowej pięciostopniowej hierarchii postępowania z odpadami w nowelizowanej dyrektywie ramowej 2006/12/UE i jej roli dla krakowskiej spalarni odpadów”) na forum są bezwzględnie potrzebne nie tylko mnie, ale i społeczności krakowskiej oraz decydentom, w tym Radzie Miasta, która ma obradować jutro na specjalnej sesji w tej sprawie. Jak sam widzisz i słyszysz strona społeczna nie jest do obrad prawidłowo przygotowana ( „wiekszość argumentów przeciw spalarni usłyszałem podczas debat Forum Społecznego nie z ust strony społecznej…”), a moim zdaniem ma za zadanie „klepnąć” decyzje władz. UMK celowo przed obradami poczynił zdecydowane kroki w kierunku budowy spalarni ( pozwolenie z RM na zakup ziemi, próba przekazania decyzji do Holdingu ), aby najbardziej zainteresowaną debatą społeczność postawić przed ścianą: albo swoją obecnością podczas obrad dajecie dalsze przyzwolenie na działanie władz ( tylko spalarnia ), albo wychodzicie z przygotowań. Dlatego najbardziej zainteresowani i przygotowani do obrad musieli się wycofać, a wsparła ich Ogólnopolska Izba Gospodarcza Recyklingu. Dlatego z całą pewnością można mówić o Kanciastym, a nie Okrągłym Stole.

Za przeciwnika spalarni G-R uznał T_e. Ja natomiast mam zasadnicze wątpliwości, co do działania tej „wspaniałej technologii, która okupiła swoją niezawodność ogromnymi kosztami”. Trzeba spojrzeć na warunki polskie i braku zrozumienia dla problemu przez osoby, które wyłączają filtry w nocy, bo nie widać, że idzie z komina syf. Ciekawe jest również to, że system wskaźników emisji dioksyn jest „często zepsuty” przy spalarni w Warszawie. Dlatego bezwzględnie najpierw należy wykorzystać wszelkie inne możliwości zagospodarowania odpadów KRAKOWSKICH, a dopiero później myśleć o spalarni śmieci z połowy województwa. To władze poprzez media, które nawet nie pochylają się nad zbadaniem tematu i przekazaniu alternatyw ( brak w mediach info np.o Dreźnie, zagrożeniach powodziowych dla miejsc wskazanych pod spalarnię w Łęgu i Rybitwach, czy ogromnej emisji przez spalarnie gazów ) chcą wywrzeć presje na społeczeństwie: TYLKO Spalarnia. Dlatego bardzo rozsądny Twój głos w tej sprawie będzie bardzo przydatny i powinieneś przekazać jak najwięcej informacji, aby chociaż trochę zaokrąglić tzw. Okrągły Stół, przy którym jest to FORUM i tu jest pochwała dla władz, że taką formułę wymiany informacji umożliwiły.

Pozdrawiam

Witam Panie Tomku

Domyślam się, że przedstawiony przez Pana „Zarys systemu gospodarki odpadami w Krakowie” to tajna broń strony społecznej, która miała porazić w czasie prawdziwego Okrągłego Stołu. Można się teraz domyślać, czy przyspieszenie decyzji spalarnianych ( zgoda na zakup gruntów pod spalarnię i scedowanie decyzji na Holding ) nie była swoistą „ucieczka do przodu”, aby żadna z alternatyw dla spalarni nie miała prawa równocześnie zaistnieć.
Radni miasta Krakowa mieli wspomóc stronę społeczną, aby doprowadzić do prawdziwej debaty i uważam, ze jak najbardziej tak stać się powinno, aby nie stracić zarezerwowanych dotacji unijnych na gospodarkę odpadami. Może zaproszą też Pana do przedstawienia innego rozwiązania niż spalarnia. Przypuszczam, ze po nagłośnieniu takiej alternatywy w stosunku do spalarni, determinacja protestujących mieszkańców przeciwko spalarni będzie jeszcze większa.
Można było znaleźć w Internecie informacje o oszczędności w obciążeniach mieszkańców miast, które wybrały system MBS, a przedstawiciele Rady Miasta Rzeszowa również zwiedzali instalacje drezdeńską, po odrzuceniu propozycji budowy u siebie spalarni. Wydaje się bardzo dziwnym, że włodarze Krakowa nie rozpatrywali takiej alternatywy dla spalarni i nie przedstawili kalkulacji budowy i utrzymania systemu MBS w stosunku do tej instalacji. Może to wynikało z żenująco małego wskaźnika recyklingu w naszym mieście i braku pomysłu władz na zwiększenie odzysku odpadów.
Czekam na reakcje Tajnego_eksperta. Jeżeli przekonały go argumenty Głosu-Rozsądku, to może zmieni zdanie, ze „TYLKO SPALARNIA!”

Pozdrawiam

Ps. Oczywiście gratulacje za kompleksowe i interesujące przedstawienie problemu.

Witam i dziękuję bardzo za miłe słowo. Nie winiłbym bardzo Krakowa gdyż musisz wiedzieć, Ciekawakrakowianko, że o spalarnie odpadów mają w Polsce już gorących orędowników wśród kręgów akademickich, z których nielicznych jak dr Tadeusz Pająk udało mi się poznać i którego opinie bardzo sobie cenię, to systemy mechaniczno-biologiczne są zupełnie nieznane, nawet te miasta które wpisały we własne plany gospodarki odpadami (PGO) taki system obok spalarni tak naprawdę nie wiedzą, co to jest, co skutkuje dalekim horyzontem czasowym planowanych inwestycji.

Wspomnę tutaj np. WPGO dla Opolszczyzny, gdzie wpisano budowę 4 systemów mechaniczno-biologicznych, jednak w dyskusji z zarządem województwa i pośrednio firmy realizującej ten plan okazało się, że oni nie wiedzą o co w tym chodzi… podobnie jak Tajemniczy_ekspert chcieli łączyć na siłę sortownię i kompostownią, bez pomysłu co dalej.

Z dyrektorem wydziału środowiskowego UM w Rzeszowie jestem w kontakcie, od niego wiem, że delegacja z Rzeszowa nie oglądała w Dreźnie tej instalacji którą opisałem (MBS), a instalacje do produkcji oleju pirolitycznego (diesla) w systemie flash-pyrolyse dr Kocha (http://alphakat.de) z Kleinhartmannsdorf koło Freibergu. Ciekawa technologia, jednak droga i nie nadająca się tak naprawdę do odpadów wymieszanych, a biomasy homogenicznej.

Ponoć były robione próby produkcji diesla z suchego stabilatu, udane próby, jednak wg mnie ta technologia jest jeszcze niedojrzała, by ją promować w Polsce. Już lepiej zwrócić uwagę na firmę Choren z pobliskiego Freibergu (choren.de) , która oprócz instalacji półtechnicznej we Freibergu w tym roku otworzyła instalację wielko-techniczną w Schwedt nad Odrą, gdzie w syntezie Fischera-Tropscha z biomasy produkuje się diesel.
Tu istnieje możliwość, że stabilat jako produkt końcowy przerobu odpadów z instalacji MBS będzie się nadawał do produkcji biodiesla. Czyż to nie piękna wizja, paliwo z odpadów?

Budując instalacje mechaniczno-biologiczne nie zamykamy sobie drogi do tych technologii, stawiając spalarnię tak, dlatego można mówić o spalarni jako o systemie nieprzyszłościowym.

Plansze ilustrujące rozwój technologii "waste mining" można obejrzeć na poniższej stronie: (strona piąta)

http://krakow.ste-silesia.org/RozwojGospodarkiOdpadami%20w%20Europie06.10.2008.pdf

pozdrawiam

Rozczarowujesz mnie, Panie Grzegorzu.

Tyle pisania i nagle wracasz na z góry ustalone pozycje.
Przypomnę Ci więc, że braki w wiedzy czy danych dotyczą każdej technologii jaką się zaproponuje dla utylizacji odpadów krakowskich, tak dla spalarni jak dla systemów biol.-mech. czy instalacji recyklingu.

To nie argument za spalarnią, a za tym, że zbyt szybko została podjęta decyzja właśnie o tej technologii, bez sprawdzania alternatyw, co postuluje strona społeczna.

Co do systemów biol.-mech. sam opisałeś funkcjonujący taki system i to nie MBS ( biologicznego suszenia ), uznaliśmy wtedy, że takie odpady wychodzące z takiego systemu (surowce wtórne, kamienie, palny balast, brudny kompost ) można tak zagospodarować, że składowisko jest zbędne.
To był twój przykład i opis.

Co do stabilatu to był on przeze mnie prezentowany przed Radą Miasta, można było podejść, dotknąć i powąchać. Skoro straż miejska zgodziła się na wniesienie tego na salę to nie gniło i nie śmierdziało mi to w rękach. mamy tego w Krakowie całe wiadro, jeżeli strona miejska chce oddać to do badań laboratoryjnych to proszę bardzo, jednak nikt nie zgłosił zainteresowania, łącznie z Prezydentem Starowiczem , z czego wnioskuję, że on wie , że to co powiedziałem o takim paliwie to prawda.

Opisałem też nasze wątpliwości wobec spalarni, wątpliwości nie odnoszących się do samej idei działania spalarni ale do jej usadowienia w Krakowie, obojętnie w jakiej lokalizacji.

Ty zaś nagle w ostatnim poście negujesz istotę działania MBS

Dlatego chciałbym teraz , publicznie i oficjalnie, za pomocą tego forum , zgłosić wniosek o

WYJAZD ZAPOZNAWCZY

do Drezna w celu obejrzenia takiej instalacji z bliska i zapoznanie się z całym systemem gospodarki odpadami opartej na tej instalacji.
Samorządowcy często jeżdżą z Polski do Wiednia na Spittelau oglądać spalarnię - i słusznie. Niech pojadą i do Drezna, tym bardziej że tam też często polskie wycieczki jeżdżą. Jak ja tam byłem z mieszkańcami Krakowa (tak, tak, byliśmy tam osobiście) to była też delegacja z Zakładu Komunalnego z Koszalina.

Odłóżmy więc jałowe dyskusje o plusach i minusach MBS czy MPS, aż będziesz miał okazję takiej instalacji dotknąć a zajmijmy się plusami i minusami spalarni odpadów w Krakowie, bo jej działanie znasz. Ja też.

Zacznij więc od plusów, wymieniaj w punktach, postaram się odpowiedzieć. I pamiętaj o źródłach :-)

Pozdrawiam i jeszcze raz proszę miasto o realizację mojego wniosku o WYJAZD.

Pzdr ze Sląska.

Głos Rozsądku.

witam,

Jeszcze raz podkreslam - nie pasuje mi lokalizacja - zaproponowana lokalizacja. Zgadzam się z protestami mieszkańców, zgadzam się ze spadkiem cen nierucghomości, zgadzam się z tym że spalarnia jest uciążliwa jak każda tego typu instalacja.

więc proponuje zmianę lokalizacji.

Dalej twierdze że odpady w MBS po 6 dniach procesu nie są ustabilizowane a jedynie delikatnie "podsuszone"......

Jeśli ochodzi o organizacje odzysku i opakowaniówke to prosze nie mylmy odpadów zmieszanych komunlanych z gospodarstw od obowiązków firm wprowadzajacych opakowania....

W zmieszanych odpadach jeśli chodzi o opakowania ma znależć się wszystko co nie dało się odzyskać w drodze selektywnego zbierania.....

zupełnie nie rozumiem tego stwierdzenia G-R:
"f) Niepotrzebnego przedłużanie żywota składowiska na Baryczy "

Czy G-R wyobraża sobie funkcjonowanie w Polsce jakiegokolwiek systemu bez składowiska???????????

Dla Krakowa to jest klucz - bo nie ma gdzie wozic tego "z czym z ekonomicznego punktu widzenia nic nie opłaca się zrobić.

Nie porównujnmy się do niemiec austrii itp.

Bo jestesmy zupłenie w innym miejscu. Polska potrzebuje duzo czasu aby sprosrtać temu na co się głupio zgodziła.

to tak jak zbudiowanie mercedesa na żeraniu!!!!!! od podstaw.....
my jestesmy na etapie Poloneza.

Kochani - dzisiaj jakakolwiek dyskusja bez informacji z raportu o oddziaływeania na środowisku dla spalarni
pełnych danych bilnaowych
pełnych danych finansowych dot. kosztów nakładów, montyażu finansowego itp.

dyskusja co jest tańsze a co jest droższe nie ma sensu!!!!!

W tym przypadku storna społeczna powinna zwróvić się do miasta aby na etapie opracowaywanego SW przedstawić system dla trzech wariantów:

1. spalarnia
2. MBP - z opcą produkcji paliwa z odpadów
3. MBS - taki jak proponujecie

wtedy jak zobaczymy konkrtene wielkości wylicozne przy okrełsonych założeniach moża mieć argumenty ......

a teraz rozmowa o kosztach nie ma sensu.....

poproście o pełną analizę wariantów tak jak się to robi dla SW

Pozdrawiam,
t_e

Witam,

w MBS mamy na wejściu ok. 200 tys Mg

Zakladam że w procesie 6-cio dniowej przeróbki biologicznej odcieka woda i strumień redukuje sie realnie o ok. 15 %

Potem cały strumień idzie na separatory gdzie ubywa kolejny 1-2%

Potem leci na kabiny sortownicze i tu mam pytanie

ile Pan zakłada 5% 10% 15% bo w 20% już nie wierzę - bo musiała by tam stać armia ludzi....

zakładam optymistycznie za na kabinach uda się 15% surowców wysortować.

Tam gdzies jest jeszcze cyklon do minerału... załóżmy 10%

jakby na to nie patrzeć 100%-15-2-15-10 = 58%

no i teraz zaczyna się problem bo:

Trudno mówić o tym aby speletowane odpady aktywnie organicznie mogły być składowane bez dalszego przetowarzenia - więc składowanie odpada

teraz co to za paliwo: nie spełnia to norm znanych mi dla paliwa z odpadów

Cementownie wszystkiego nie wezmą bo produkuja cement!!!!!! no chyba że nie licza się z jakością ale tego nie podejrzewam.

Poza tym cementownie juz palą opony i inne mikstury z odpadów które sa im proponowane.

Tak więc jak nie bede miał gwarancji długoterminowej na odbiór tego stabilatu to nie nie ide w to.

teraz jak nie cementownie to kto???? jak świeżą bułeczkę weźmie to coś ?

i ile .... bo tego mamy blisko 100 tys MG a jak trochę polezy to będzie wiecej .....

a do tego jest to aktywne !!!! biologicznie !!!! zacznie cuchnąć nie ma siły...

te 100 tys ton stabilatu to zawsze będzie cykająca BOMBA dla Krakowa - bez składowiska .....

Panie Tomku ja chce Pan bronić MBS to trzeba pokazać REALNIE a nie po "ekologicznemu" co da sie z tym zrobić i kto to weźmie.

I za ile za Mg.... bo nie sądze że bedzie ktoś skłonny za to zapłacić...
Jak Pan będzie wiedział kto to weźmie to wtedy zobaczymy ile kilometrów trzeba do niego jechać.... i skąd .....

To wszystko nie jest takie proste jak sie Panu wydaje ...... cos się zmieni i jednego dnia Krakow z MBSem zostanie na lodzie....

Dlatego dalej wydaje mi sie i jest mi bliżej do koncpecji spalarni - z dobrym rozbudowanym systemem selektywnego zbierania w mieście.

Pozdrawiam serdecznie,

t_e