Ja mam optimum coś ca 400 pln w selgrosie.
http://www.hoho.pl/OdkurzaczVC412.HTM
Ja za tą kasę to rewelacja, poza odkurzaniem
można calkiem skutecznie prać. I chociaż mam
same panele w domu okazało się że jest co.
Kanapy, dywaniki w wejściu, materac od łóżka,
tapicerkę w aucie.
Co do odkurzania do trzeba nalać więcej wody niż
zaleca producent, lepiej filtruje, dodaję też kroplę
domestosa, żeby bakterie sie nie namnażały i nie
trzeba było codziennie zmieniac wody.
Mycie jest uciążliwe to jest wada tego typu odkurzaczy.
Co do prania to polecam proszek kracher, wczesniej
prałem czymś innym potem drugą część wypoczynku
kracherem. Hehe pierwsza mimo prania i świeżego wyglądu
bezpośredni po praniu to w porównaniu z częścią wypraną
kracherem była brudna.

Workowy zelmer poszedł w odstawkę.

pozdr,
Piotr


· 

Zwracam sie z pytaniem do ludzi ktorzy juz uzywaja odkurzaczy centralnych
, czy
ten system sie sprawdza, czy niema ztym kłopotów ,i czy jak by jeszcze raz
mieli podjaci decyzje czy ten sytem by zalożyli???????????


Nie wypowiadam sie jeszcze jako uzytkownik takiego systemu ... a jako
inwestor:)
Czytalem uwaznie wszystkie (?) opinie na ten temat i BAAAAAAAAAAAAAARDZO
duza czesc jest ZA!
Samo wykonanie instalacji (bo to juz zrobilem osobiscie - wlasnymi recami),
oczywiscie scisle przestrzegajac pewnych regul, jest dziecinnie proste,
przyjemne i - co bardzo wazne - TANIE (nie liczac jednostki centralnej,
ktora mozna kupic na samym koncu po zwrocie np. podatku) !!! W moim
przypadku instalacja na duzy dom (3 kondygnacje, kilka gniazd, szufla w
kuchni) kosztowala tyle co marnej klasy zwykly ZELMER !
Pamietaj - nie daj sie namowic na instalacje z wezy gietkich!!! Wykonanie
takiej instalacji jest latwiejsze (nie ma koniecznosci wykuwania idealnego
rowka pod rury), ale pozniejsze uzytkowanie (tu: opinie fachowcow)
przypomina o popelnionym bledzie...
Ja osobiscie , czego ABSOLUTNIE nie zaluje i doradzam innym, wybralem firme
Vacu - Maid ... polecam!
Poczytaj troszke a sam sie przekonasz:)
http://www.santech.com.pl/odkurzaczecentralne/
http://central.and.pl/odkurzacz.html
Zycze trafnego wyboru :)
Janusz


| Zwracam sie z pytaniem do ludzi ktorzy juz uzywaja odkurzaczy
centralnych
, czy
| ten system sie sprawdza, czy niema ztym kłopotów ,i czy jak by
jeszcze raz
| mieli podjaci decyzje czy ten sytem by zalożyli???????????

Nie wypowiadam sie jeszcze jako uzytkownik takiego systemu ... a
jako
inwestor:)
Czytalem uwaznie wszystkie (?) opinie na ten temat i
BAAAAAAAAAAAAAARDZO
duza czesc jest ZA!
Samo wykonanie instalacji (bo to juz zrobilem osobiscie - wlasnymi
recami),
oczywiscie scisle przestrzegajac pewnych regul, jest dziecinnie
proste,
przyjemne i - co bardzo wazne - TANIE (nie liczac jednostki
centralnej,
ktora mozna kupic na samym koncu po zwrocie np. podatku) !!! W
moim
przypadku instalacja na duzy dom (3 kondygnacje, kilka gniazd,
szufla w
kuchni) kosztowala tyle co marnej klasy zwykly ZELMER !
Pamietaj - nie daj sie namowic na instalacje z wezy gietkich!!!
Wykonanie
takiej instalacji jest latwiejsze (nie ma koniecznosci wykuwania
idealnego
rowka pod rury), ale pozniejsze uzytkowanie (tu: opinie fachowcow)
przypomina o popelnionym bledzie...
Ja osobiscie , czego ABSOLUTNIE nie zaluje i doradzam innym,
wybralem firme
Vacu - Maid ... polecam!
Poczytaj troszke a sam sie przekonasz:)
http://www.santech.com.pl/odkurzaczecentralne/
http://central.and.pl/odkurzacz.html
Zycze trafnego wyboru :)
Janusz


Proszę podaj jakie materiały stosowałeś (firma) i skąd wziąść
instrukcję montażu aby wszystko było OK

Robert



Cześć!
Zobacz też jak sieje odkurzacz. Najlepiej na oscyloskopie. Ogólnie to co
ma spore silniki, potrafi dać też spore skoki napięcia. Ja do tego
samego gniazda nie wkładam delikatnej elektroniki. Sprzęt RTV, komputer
itd. włączam przez listwę filtracyjną i do tej samej listwy nigdy bym
nie włączył odkurzacza. Chodzi mi o jednoczesne podłączenie, wraz z tymi
wrażliwymi urządzeniami.


Widać wiele zależy od typu listwy, zasilacza w komputerze i odkurzacza
;) Mam do listwy komputerowej podpięty dosyć długi przedłużacz z którego
często zasilam odkurzacz bo wtedy sięga mi na całe mieszkanie bez
przepinania zasilania :) Odkurzacz to jakiś staaary Zelmer Meteor(bez
żadnej regulacji mocy) i w momencie włączenia robi potężne "dup" w sieci
- widoczne przygasanie oświetlenia. Komputer jednakże na to nie reaguje,
za to reagował(przypadkowe kliknięcia myszką, naciśnięcia klawiszy,
rozpoczęcie drukowania jeśli akurat drukarka była wyłączona) na
zakłócenia produkowane przez lodówkę i bodajże krajalnicę do chleba. W
przypadku lodówki pomogło przełączenie jej na inną linię(ale wciąż
oczywiście ta sama faza) a w przypadku krajalnicy problem ustąpił
bodajże po wymianie zasilacza na taki lepszy z wbudowanym filtrem. A
listwa(10-letni Lestar) ma w sobie jeden warystor i dwa bezpieczniki :P


· 

Witam
Walczylem wczoraj z odkurzaczem zelmera
niby prosta usterka, przerwa w przewodzie zasilajacym
- to pewnei jedna z zalet "zwijaka"
ale rozebrac toto, oj zeszlo mi chwile ;)

Kiedys wystarczylo odkrecic kilka wkretow aby zdemontowac urzadzenie
w erze wszelakich plastykowych zatrzaskow
to trzeba niezle sobie glowe polamac, a czesto i owe zatrzaski ;)

Jakby kto nie wiedzial to Cobra2000
ma 2 wkrety schowane pod wylacznikami
ktore dosc prosto sie demontuje jak juz sie wie co i jak

Z ciekawosci - przy jakim urzadzonku najwiecej miesem rzucaliscie ?
ja ostatnio przy drukarce HP930c ;)

Pozdrawiam


From: "Tomasz Pyra"
Generalnie w odkurzaczach stosuje się "ściemniacze"
Takie same regulatory jak do światła.

Czy moze lepiej przejsc sie po prostu do jakiegos serwisu AGD i kupic
modul sterowania moca od jakiegokolwiek innego odkurzacza? (to by chyba
bylo za proste) ;P


I to jest najlepszy pomysł.
Mam takie coś od Zelmera: kostka 3x4

Najlepiej gdyby caly uklad mogl dzialac "przed odkurzaczem" - bez
montowania czekogolwiek wewnatrz, bo pewnie nie bardzo jest tam miejsce
w czesci obudowy odizolowanej od ciagu powietrznego.
Nie wiem jak podlaczony jest silnik - jak do silnika wchodzi tylko faza
i N (ewentualnie przez przeciwzakloceniowe kondensatorki), to nie
powinno byc problemu ze zrobieniem ukladu na kablu.


Zamontować ściemniacz na kablu?
widziałem taki przedłużacz z regulacją

Moj uklad mogl by wtedy byc w obudowie z gniazdkiem elektrycznym i
potencjometrem do regulacji mocy wyjsciowej. Podlaczyl bym sobie
odkurzacz (albo jakies inne urzadzenie) do niego, ustawil moc i by
dzialalo. Byloby to o tyle dobre, ze funkcjonalnosc nie ograniczyla by
sie tylko do jednego odkurzacza.


Z innymi radzę uważać, nie wszystko tak można regulować

Władysław

----------------------------------------------------------------------
Jak powstaje auto? | http://link.interia.pl/f1898



Do dzisiaj uzywam TV 28" firmy bodajze NORDMENE...z 1974 roku (tak, nei
pomylillem sie)..
ma zdalne sterowanie (ultradzwieki), prymitywne OSD a odchylanei i
zasilanie na tyrystoirach...i z drobnymi naprawami gra juz tyle lat..no
ale swego czasu kosztowal pewnie relatywnie z 5...10x wiecej niz
wspolczesne TV.


Ja mam odkurzacz Zelmer, a na tabliczce znamionowej widnieje 72 rok :-)
Uzywany co tydzien do sprzatania - do tej pory dziala bez zarzutu :-)
Troche tylko lozyska piszcza jak traci obroty po wylaczeniu - moze trzeba by
przesmarowac.  
Ciekawe ile czasu wytrzyma odkurzacz z supermarketu za 110zl ;-)

Kazdy sprzet ma coraz krotszy czas zycia - przypomina mi sie takie
opowiadanko sf z Mlodego Technika - jak japonce wymyslili preparat, dzieki
ktoremu po uplywie z gory okreslonego terminu przydatnosci, przesycony owym
preparatem przedmiot rozpadal sie w szary proszek :-)
Facet jechal samochodem i na srodku drogi wyladowal w kupie szarego proszku,
bo skonczyla sie gwarancja...
Zdaje sie ze powoli dazymy do tego samego ;-)
Dla producentow to moze i dobrze - bo jest ruch w interesie, ale za to na
wysypiskach niedlugo zaroi sie od monitorow komputerowych i innych
czesci... juz sie pewnie roi...


Pierwszy Wodnik w ciągu roku psuł się 4 razy . Po czwartej naprawie sklep
wymienił na nowy też Wodnik Zelmera .
Nowy Wodnik po siedmiu miesiącach wysiadł . Za każdym razem wysiadają
łożyska wirnika .W ramach rękojmy odesłałem do Rzeszowa i wyobraźcie sobie
bez sprzeciwu firma zwróciła pieniądze - właśnie przyszły .
Proszę o porade - jaki teraz kupić
Musi być z funkcją prania dywanów
Musi mieć doskonały układ filtrujący - alergia na pyłki
Musi być w miarę cichy - sąsiedzi
Musi mieć serwis oraz łatwo dostępne części zapasowe : worki , filtry itp
No i żeby chociaż ze trzy lata wytrzymał bo moja żona to tylko
 by prała te podłogi i prała , że aż wilgoć w domu .
Pozdrawiam grupę
                                Zbyszek9

Na Grzybowskiej, okolice budynku PSL był taki sklep, może jeszcze jest
BTW ja dziś szukałem też do zelmera włącznika sieciowego do odkurzacza
Meteor.
Był kiedyś sklep blisko mnie na ursynowie przy Beli Bartoka, niestety,
zlikwidowany.
Pzdr

mam problem:

Jakis czas temu bylem w takim jednym sklepie...
mieli tam roznego rodzaju czesc zamienne do sprzetu domowego...
Potrzebowalam
wtedy takiego plastiku do maszynki do miesa firmy Zelmer,
no i klopot polega na tym, ze ja zupelnie nie pamietam gdzie to bylo :-)
wiem, ze sklep byl gdzies na tyłach a nie przy głownej ulicy

Ale to troche malo zeby go ponownie odnalezc.
Kojarzy ktos gdzie kupie kawałek plastiku od tarczy do malaksera firmu
zelmer ?
Moze mi ktos podac adres tego sklepu?






Witam!

Nawalił mi odkurzacz Zelmer - konkretnie wyłącznik. Gdzie we Wrocławiu
jest
sklep Zelmera albo podobny, gdzie mógłyb kupić konkretny typ wyłącznika do
odkurzacza tej firmy?


Zobacz w Hali Targowej na I piętrze - tam jest sklep z częściami do AGD


witam!

mam taki oto problem:

nie tak dawno bylam w takim jednym sklepie...
maja tam roznego rodzaju czesc zamienne do sprzetu domowego... drobiazgi do
odkurzaczy, lodowek, mikserow, krajalnic i tego typu bzdety. potrzebowalam
wtedy czegos do urzadzenia firmy Zelmer, ale zdaje sie, ze czesci innych
firm tez tam maja.

no i klopot polega na tym, ze ja zupelnie nie pamietam gdzie to bylo :-)
wiem, ze sklep byl na rogu. w dzielnicy, w ktorej nigdy nie mieszkalam
(czyli nie Biskupin i nie Stare Miasto), bo czulam sie tam lekko zagubiona.
ale to troche malo zeby go ponownie odnalezc.

kojarzy ktos to miejsce?
moze mi ktos podac adres tego sklepu?
(mozliwe, ze jest ich wiecej we Wroclawiu, ale tam bylo fajnie, bo mieli
wszystko)

pozdrawiam
M.


Czesc

robił coś takiego to proszę o uwagi, szczególnie z czego
najlepiej zrobić filtr. Ewentualnie inne pomysły.


W sklepie "gospodarstwo domowe" itp. obejrzec
filtry od odkurzaczy (te wewnatrz, np. 2-gi filtr od Zelmera)
ewntualnie filtry od okapow nad kuchenki gazowe (taka
gruba biala niby-wata - gruba ale daje maly opor powietrza)
ewentualnie spytac ten, tego hmm..  zony matki kochanki
o ten tego hmmm..  wiecie... ;) lignine czy cos ten tego ;)
Pozdrawiam
GeD


Witam,

mam idee, która mam nadzieję wywoła tutaj interesującą dyskusję. Otóż
piszę
pracę n/t konkurencyjności polskich produktów na rynkach światowych oraz


wódka wyborowa,
narkotyki ciężkie,
kobiety,
mięso,
ziemniaki,

tapicerki Groclinu,
meble,
jest kilka firm, które niezłą kasę trzepią na exporcie, ale tylko na
komponentach/częściach do urządzeń...np. Zelmer Rzeszów robi światowej
klasy odkurzacze,... ale co z tego jak zachód kupuje tylko elementy :
silniki/podkładki/etc.. :D

myślę, że najlepiej sprawdzić na jakiejś stronie ministerstwa
gospodarki..czym nasz kraj handluje :)

wejder


Podjurgany przez Piękne Panie (Cześć ellu i Grażyno :-)))
postanowiłem sprostać. Oto efekt prostania:

Motto1:
"Roztocze toczy, toczy swój garb uroczy"

Motto2:
"Carpet crawlers, heed their callers"

ROZBIEGANY DYWAN

Wpłynąłem dziś na przestwór perskiego dywanu
Odkurzacz nowoczesny pośród włosia brodzi
(tak bywa kiedy komuś dobrze się powodzi)
gdy nagle słyszę głosik: "Eeee! Ty się zastanów!"

"Tu miliardy roztoczy swe odnóża kroczne
wznosi w górę błagalnie byś zaprzestał kaźni.
Wodopojki, przędziorki w odkurzacza łaźni
giną mnąc w szczękoczułkach wyrazy potoczne!

Ach zaprzestań tortury! Liczne nasze plemię
na widok Twojej rury nienawiścią wzbiera
Przez ten cały odkurzacz mamy uczulenie

szczękoczułki nas świerzbią i bierze cholera!!"
Zdruzgotany przyssawkę rzuciłem na ziemię.
Jutro sprzedam "Rainbow'a" i kupię "Zelmera".

-------------------
Pozdrowionka
Heniu
http://www.heniu.z.pl



Podjurgany przez Piękne Panie (Cześć ellu i Grażyno :-)))


czesc Grazyno :), czesc Ci Heniu za galanterie w kwestii Pieknych Pan, milo
byc w parze z Grazyna w takim wdziecznym poczecie :-)))

postanowiłem sprostać. Oto efekt prostania:


efekt cudny. mysle, ze moglbys sprzedac za ciezkie pieniadze jako reklame
polskich produktow uzywalnosci domowej w nowym ekologicznym duchu (nie
nalezy tepic zwierzatek dywanowych, gdzies musza zyc) ;-) e.
Motto1:
"Roztocze toczy, toczy swój garb uroczy"

Motto2:
"Carpet crawlers, heed their callers"

ROZBIEGANY DYWAN

Wpłynąłem dziś na przestwór perskiego dywanu
Odkurzacz nowoczesny pośród włosia brodzi
Jutro sprzedam "Rainbow'a" i kupię "Zelmera".



Mam Wodnika Zelmera - bezworkowy z filtrem wodnym
zalety
- kompletnie nic przez niego nie przechodzi (ważne dla alergików)


Mylisz się i to bardzo - każdy odkurzacz, który ma "worek "w którym osadza się kurz czyli filtr suchy musi wydzielać najdrobniejsze drobiny w kurzu z powrotem w powietrze.
To co pozostaje w zbiorniku takiego odkurzacza to największe zanieczyszczenia ale nigdy kurz. Ten jest zabierany z powietrzem które chłodzi silnik tam jest przypalony i wypchany zna powrót do atmosfery.
W efekcie ten kurz wdychamy a co nie wdechniemy z powrotem osiada i tak w kółko.

Zrób takie doświadczenie przytkaj wydech odkurzacza za ostatnim filtrem przyświeć lampą włącz na chwilę odkurzacz i oderwij rękę gwarantuję CI chmurę pyłu kóry w wodzie nie utonął. Mała część została w tym filtrze ale reszta jest w powietrzu.

Z tego co wiem to niektóre odkurzacze wyposażone w opatentowane separatory (np Rainbow, Queen of Air) są w stanie idealnie odkurzać tj topić zanieczyszczenia w wodzie którą po odkurzaniu wylewamy mało tego moga rozpylać środki zapachowo-lecznicze, klimatyzować pomieszczenie kiedy do wody wrzuci się lód no ale te nie kosztują 500 PLN i raczej w tradycyjnym sklepie się ich nie kupi choćpewnie w wytwarzaniu nie są wiele droższe od tradycyjnych no ale cóż taki świat.
Kto ma dom może pomyśleć o centralnym odkurzaczu który pyły wydala poza pomieszczenie.

1
No to po kolei: reklama telefonii komórkowej Play też mnie strasznie wkurza, ale chyba będę musiała się przyzwyczaić, bo tak często ją puszczają
Podobają mi się za to wymienione już: reklamy odkurzaczy (a także innych sprzętów) Zelmer, telewizora Sony Bravia (ta z piłeczkami), lodówki Beko (muzyczka w tle mi się podoba), reklamy Plusa z Mumio, reklamy piwa Żubr (wszystkie!) i reklama jakichś naczyń (ta co chłopak wpycha patelnię do szafki i rączka patelni wychodzi przez ścianę u sąsiadki). Uwielbiam też minę faceta z reklamy Ery (usługa - telefon stacjonarny), kiedy na koniec reklamy mówi "Nie wiem."
Jak mi się coś przypomni to jeszcze napiszę. Ostatnio jakoś rzadko telewizję oglądam, to nawet zapominam, jakie są reklamy

Mam spore problemy z dostaniem 2 pozostałych częsći(dodatków) do ARCYDZIEŁA "Życie i czasy Sknerusa McKwacza" Mieszkam w Warszawie. Kto poda mi sposób(sklep) gdzie mogę dostać: CZEŚĆ 3 (komiksy Dona Rosy) CZĘŚĆ 2 (Kaczor Donald: Imperator Kontratakuje) A co do opinii nt "Życie i czasy..." to po przeczytaniu pierwszych stron uświadomiłem sobie sobie że to nie jest zwykły komiks. Fascynujące rysunki, tak szczegółowe, że do dziś (a to juz pare lat) gdy po niego siegam odkrywam coś nowego. Jakiś mały ukryty żarcik(choć to może nie najlepszy przykład ale np myszki machające na pożegnanie Hortensji- koniowi Sknerusa) Fantastyczna historia, którą snuje autor wciąga niczym odkurzacz ZELMER o mocy 8000W(że nie ma takiego? ale jakby był to wciągałby tak samo ) Do dzis przeczytałem go ponad 10 razy i dalej bede do niego wracał gdy bede chciał przeżyć niesamowita przygode widzianą z perspektywy ambitnego (hmm powinienem napisać kaczora) człowieka który NIE zawsze(niestety) pozostawał wierny swoim ideałom. POZDRAWIAM STARSZYCH FANÓW TEGO DZIEŁA!!!!(uważam, że aby docenic w pełnii tek komiks trzeba juz cos w życiu przejść. tzn miec wiecej niz powiedzmy 15 lat.) Na koniec prosze o odpowiedz na moją prośbę!!!!

Uff....Znowu. O w jeża. Obudziłam się po godzinie jakiejś. Na szczęście! Może przez to, że mój brat powiedział o mnie, że mam pociągi sek******, bo niedawno biegałam po domu w samej bieliźnie. Albo po prostu przypomniałam sobie o tym fragmencie, w filmie i gdybym ie wiedziała co oni tam wyprawiają, to bym to przyjęła jako przemoc! Ale wiedziałam, na moje nieszczęście ==' Za to nowy mi się przyśnił! Ale strasznie głupi. Żebyście zrozumieli o co mi chodzi napiszę wam kilka faktów z mojego dzieciństwa.
Zacznę od tego: gdy byłam jeszcze "szkarabem" bałam się ciemności. Mama kupiła mi opaskę do spania, ponieważ tak się bałam. W moim pokoju stał odkurzacz i tego się bałam najbardziej. No co? Miałam 4 latka Ten odkurzacz zaczął mi się śnić. Najpierw odkurzał sobie podłogę w salonie. Bez człowieka. I pił sobie "Jupika Aqua" xD Zobaczył mnie i zaczął wrzeszczeć:
-AAAAA!!! Co to jest? Urządzenie AGD? Jakaś nowość....Chyba
A ja użyłam spojrzenia, które zabija. Używam go, gdy bez kłótni, agresji itd. chcę coś rozwiązać. Jak się wścieknę, używam go. A on zaczął wrzeszczeć:
-Jesteś spalona, AAAAAA!
I przywaliłam mu patelnią. I się zepsuł. I zaczęłam płakać, jak ngdy nie płakałam. I kupiłam mu bilet na Euro 2008. I uśmiechnął się do mnie serdecznie.
I zaśpiewał hymn Euro!! "Feel the rush"! I to nie był żaden "Shaggy", tylko Odkurzaggy!
I grał w reprezentacji Polski! Zgadnijcie ile wygrała Polska! ! 99 999:0! xD
Nazwali go "Trąbalski". Był największą dumą polaków, która urodziła się w firmie "Zelmer".
xDD Miewam płytkie sny często, ale ja nie myślę o s*****! TToTT

Jesli mam polecic dobre odkurzacze,ktore maja byc na lata,a jesli chodzi o serwis,czy dostepnosc czesci....to TYLKO Zelmer!

Proszę mi uwieżyc,ze z tymi odkurzaczami są praktycznie zerowe problemy.W tygodniu mam kilku klientow,ktorzy do mnie przychodza,z jakimis wynalazkami,sprowadzonymi,czy tam kupionymi w supermarkecie,ze cos im tam sie zepsulo...no zepsulo sie...i nic sie z tym sie juz nie zrobi,bo nie ma czesci itp.

Naprawde prosze pomyslec o Zelmerze.Daje gwarancje 4lata! Dostep do czesci jest bezproblemowy i sa tanie.

1. Na talerzu muszę miec ułożone jedzienie każde na swoim odpowiednim miejscu, jak ktos mi włoży nie tak to przesuwam mięso, surówkę itp na "swoje miejsce".
pacha


Ja również Gato, a do tego zawsze wstydze się je wypowiedzieć, bo jest takim okropnym słowem.

---------------------------

- Wieszaki w szafie staram się wieszać w jedna strone.
- Zawsze podśpiewuję gdy słysze jakąś piosenkę w radiu której tekst chociaż trochę znam. Mimowolnie, ale zawsze i wszędzie (często czuję na sobie wzrok ludzi w sklepach ;))
- Przed wyjściem z domu nagrywam krótki filmik na swoim aparacie żeby sprawdzić czy dobrze wyglądam.
- Kocham zapach kurzu unoszący się z odkurzaczy (Zelmer), często wygrzebuje ten stary okaz z piwnicy, włączam do prądu i stoję przy "wylocie" wwąchując się w "kurzowy" zapach.
- Będąc w jakiejkolwiek knajpie bawię się tym co jest na stole (dziś np. powyjmowałam z papierków wykałaczki które stały na stole, wyskubalam świeczkę, wysypałam sól i pieprz)

witam zatem czytajcie dla wyższego sitka jak 8 obcinamy dwa skrzydełka z noża 4-ostrzowego czyli dla 10, 13, i 16, zostawiamy małe skrzydełka takie po dwa milimetry żeby się opierało na sitku z tych obcietych (zwykła tarcza do cięcia na diaks), nastepnie slimak wygładzamy te krawędzie które są ostre na półokrągłe, nastepnie idziemy do sklepu z częsciami do odkurzaczy zelmer i kupujemy regulator prędkości obrotów do odkurzacza oraz potencjometr do regulacji płynnej obrotów, następnie montujemy to wszystko wewnątrz maszynki i tyle. prędkość obrotów slimaka ustawiamy sobie sami jak nam pasuje, ja wiem że maszynka zelmer sie nie nadaje do dużej roboty masarskiej ale to forum jest dla amatorów, przy pomocy reg. obrotów ustawiamy predkośc na według własnego uznania, czyli wolne mielenie i wolniejsze napychanie jelitek i tyle a o szczegóły pytajcie na waldi1961@vp.pl
życzej przyjemnej pracy i wyników
teraz koszt 40 zł regulator a potencjometr 5 zł nie kupujcie kitów do samodzielnego składania bo sie nie opłaca a tu gotowe i z gwarancją, każdy mechanik z serwisu wam powie jak to wszystko podłączyc
a wtedy wasza maszynka nabierze rozumu do inteligentnej pracy i nie będzie zapierniczać jak głupia, ja to go doszedłem metodą prób i błędów
powodzenia i czuj dym

Teraz "odkurzacze" już tylko z Zelmera
Tylko do końca października w Jelczańskich Zakładach Samochodowych będą produkowane autobusy - pisze Gazeta Wrocławska. Nie ma już zamówień na następne miesiące. Pracę straci ok. 200 osób, pisze 'Gazeta Wrocławska'. W momencie, gdy ogłaszano upadłość firmy, koniunktura w branży motoryzacyjnej była bardzo dobra i Jelcz miał zamówienia na nowe pojazdy. Ostatni zarząd firmy liczył na to, że syndyk spłaci wierzycieli i sprzeda część produkcyjną zakładu. Niestety, okazuje się, że produkcji nie można kontynuować. Mimo to syndyk Marek Rybak zamierza sprzedać dwie części zakładu. - Może to nastąpić w przyszłym roku, tyle bowiem trwają procedury przetargowe - wyjaśnia Rybak.
Oława i Jelcz-Laskowice, to miejsca, gdzie działa wiele fabryk branży motoryzacyjnej. Czy i one są zagrożone kryzysem? Ryszard Kosowicki, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Oławie, wyjaśnia na łamach 'Gazety Wrocławskiej', że nie wpłynęły do niego dotąd zawiadomienia od innych fabryk motoryzacyjnych o grupowych zwolnieniach. Coraz więcej przedsiębiorstw wstrzymuje za to przyjmowanie nowych pracowników.
Jelcz to legenda dolnośląskiego przemysłu motoryzacyjnego. Firma powstała w 1952 r. Współpracowała m.in. z Berlietem i Steyrem.

Źródło: Infobus

do Zelmerów z miską mam tylko jedną uwagę - w moim mieszadła nie dostają do dna miski i miesza niedokładnie, albo trzeba mu pomagać specjalną łopatką.

ja nigdy nie miałam takiego problemu, mój miksuje bardzo dokładnie, moja mama też ma zelmera i jest zachwycona i moja siostra ma zelmera i żadna z nas nie narzeka...
a jaki Ty masz typ tego miksera i w jakich latach go kupiłaś(może to jakaś wybrakowana seria?)?

a z doświadczenia(sprzedawcy takiego sprzetu) wiem, ze na zelmera było tyle samo reklamacji co na philipsa, brauna itp., np: na Rowentę było najmniej, bo była najdroższa i tego po prostu najmniej się sprzedawało(im mniejsza sprzedaż tym mniej reklamacji)...
jesli chodzi o jakośc wykończenia i trwałośc częsci plastikowych to wiadomo: holden, mpm, ekodom(już ich chyba nie ma), clatronic itp. odbiegają od jakości philipsa czy brauna, ale zelmer zdecydowania dogonił jakosć tych lepszych firm...
choć przyznam, że dostałam na mikołaja opiekacz(w pracy) MPM i byłam zaskoczona jakością i estetyką wykonania(pozytywnie)...
wiele firm zachodnich puszcza na rynek polski produkty nie do końca swojej produkcji :-) wkładając tam jakieś marne zamienniki chinsko-philipińskie(tak było kiedy z odkurzaczami(żeby obniżyć sobie koszty produkcji i ceny na naszym rynku), które w niektórych hipermarketach były sprzedawane po bardzo niskich cenach(to były specjalne serie produkowane na hipermarkety)... a potem było na to kupę reklamacji

Mam mały problem z konsolą. Konsola jest po błędzie e74 [kilka dni temu dostałem ją z serwisu] i nagle podczas grania zaczęła chodzić jak niezawodny odkurzacz Zelmera. Głośno jak cholera. Po chwili zapaliły się 2 czerwone diody.

Wie ktoś o co chodzi? Problem z chłodzeniem czy dalsza część wspaniałego e74?

Odkurzacze robi Zelmer/Rzeszow (stad wiem ) Ale z nimi nie ma co gadac to moloch pokomunistyczny - nimniej mozliwosci maja i spokojnie mogliby to produkowac.
Poszukaj jakiegos niewielkiego zakladu z obrabiarkami CNC - moze koledzy z forum przyznaja sie gdzie wycinaja swoje czesci. Zapytaj tez na alexrc bo tam sa goscie co samoloty wycinaja na CNC i pewnie chetnie pomoga.
A lopaty moze trzeba kupic gotowe jakiejs sensownej firmy...
Konkurencja jest ale jak widac kazdy ma swoje miejsce na rynku i nawet chincy nie sa w stanie wykosic konkurencji. A modele maloseryjne typu mikron sie jakos sprzedaja... tyle, ze chyba trzeba sie nastawic na rynek swiatowy a nie na Polske. Sensownym posunieciem byloby sprzedanie pewnej ilosci np. na ebay.de jak robia niektore firmy w celu promocji...


a) rura to układ (że tak powiem) jednorodny i nie ma konieczności/zagrożenia, że
   jak mi np część rury spadnie ze schodów, to naturalnym następstwem tego faktu
   będzie odwiedzenie serwisu... Mogę z tym łazić praktycznie tam gdzie mi się
   podoba (i gdzie mam zasięg).


E tam, teraz to juz wymyślasz. A jak sam spadniesz ze schodów, nawet nie
podczas odkurzania, to pewnie skończy się u chirurga...
Mam odkurzacz i tez z nim chodzę gdzie mi się podoba, bo jest na 5
bardzo lekko kręcacych się kółkach i bardzo lekko się ciągnie.

b) z moich dotychczasowych doświadczeń z odkurzaczami ze zwijanym kablem
   (a miałem taki LG zanim nie uruchomiłem jednostki centralnej), do odkurzenia
   jednego pokoju 3x4 były potrzebne dwa gniazda. Kabelek po prostu wypadał
   z gniazda, jak się 'pociągneło' za daleko (a trzeba było objeżdżać łóżko).
   A odkurzenie przylegającej garderoby, czy łazienki odpadało 'z definicji'.
   Może kabel był (za) krótki (nie kupowałem odkurzacza pod kątem długości kabla
   zasilającego), może mechanizm (od)blokowania rozwijania kabla był niezbyt
   szczęśliwie rozwiązany. Nie wiem, teraz nie mam już tego problemu.


Argumenty średnio madre. Trzeba byo uzyć przedłużacza!

Mój nie ma zwijanego kabla, tylko owijany wokół głowicy (szybkie i
wygodne, jakkolwiek zwijacz jest wygodniejszy) i podłaczam go tylko w
centralne gniazdko na parterze i potem na pietrze w podobnym miejscu -
starcza na cały dom.
Ma taka siłę ssania że podnosi dywan. Wydmuch ma rozproszony i
skierowany tak, że nie wzbija kurzu. Zbiornik na wodę bez żadnych
trudnych do umycia zakamarów jak w Philipsach, Zelmerach czy LG.

Pasuje do niego osprzęt od każdego innego odkurzacza CZEGO O
CENTYRALNYCH POWIEDZIEĆ NIE MOŻNA i co jest ewidentnym sposobem walenia
po kieszeni właścicieli odkurzaczy centralnych.

Kosztował ~900zł czyli znacznie mniej niż centralna instalacja. Okresowo
uzywam go też do prana tapicerek w samochodach, kiedy dziecko coś
rozleje albo uświni zanadto czekoladą.



From: "Tomasz Pyra"
Generalnie w odkurzaczach stosuje się "ściemniacze"
Takie same regulatory jak do światła.

| Czy moze lepiej przejsc sie po prostu do jakiegos serwisu AGD i kupic
| modul sterowania moca od jakiegokolwiek innego odkurzacza? (to by chyba
| bylo za proste) ;P

I to jest najlepszy pomysł.
Mam takie coś od Zelmera: kostka 3x4


Pewnie sie wybiore do jakiegos serwisu.
Jak to wyglada? 2 przewody wchodza, 2 wychodza?
Nie wiesz co to reguluje? Prad/napiecie?

| Najlepiej gdyby caly uklad mogl dzialac "przed odkurzaczem" - bez
| montowania czekogolwiek wewnatrz, bo pewnie nie bardzo jest tam miejsce
| w czesci obudowy odizolowanej od ciagu powietrznego.
| Nie wiem jak podlaczony jest silnik - jak do silnika wchodzi tylko faza
| i N (ewentualnie przez przeciwzakloceniowe kondensatorki), to nie
| powinno byc problemu ze zrobieniem ukladu na kablu.

Zamontować ściemniacz na kablu?
widziałem taki przedłużacz z regulacją


Ale czy na 1000W, bo takie do zarowki 100W to tez widzialem.

| Moj uklad mogl by wtedy byc w obudowie z gniazdkiem elektrycznym i
| potencjometrem do regulacji mocy wyjsciowej. Podlaczyl bym sobie
| odkurzacz (albo jakies inne urzadzenie) do niego, ustawil moc i by
| dzialalo. Byloby to o tyle dobre, ze funkcjonalnosc nie ograniczyla by
| sie tylko do jednego odkurzacza.

Z innymi radzę uważać, nie wszystko tak można regulować


No wiadomo ze telewizora tak regulowac nie bede :)
Najwygodniej by bylo gdyby regulowac napiecie, mozna by sciemniac
oswietlenie, albo na przyklad zmniejszac moc lutownicy.


Oswieci mnie ktos moze i powie gdzie znajde
jakis sklep z akcesoriami do odkurzaczy?...
Konkretnie chodzi o rure ssaca i koncowki do Zelmera...
Gdzie to mozna kupic?...

Dusiolek


Witam!

Nawalił mi odkurzacz Zelmer - konkretnie wyłącznik. Gdzie we Wrocławiu jest
sklep Zelmera albo podobny, gdzie mógłyb kupić konkretny typ wyłącznika do
odkurzacza tej firmy?

Boa.


Ja na razie nie żałuję . 26.10 minie pół roku od kiedy jeżdzę O2 (najeżdziłem 18,5 tyś.)Także miałem dylemat co wybrać (czy O I za trochę niższą kasę ,czy mondeo ,czy avensisa ,czy O2 )Wybrałem O 2 ponieważ od razu jak wsiadłem (jeszcze nie jeżdząc )do tego samochodu wszystko mi pasowało .Wygodne siedzenia ,duży regulowany podłokietnik ,po prostu wygodnie za kierownicą .Tak jak większość kupujących nowy samochód ,staramy się zebrać jak najwięcej informacji o naszym przyszłym pojeżdzie np. w postaci różnych broszur ,katalogów czy opini użytkowników.Po pewnym czasie ni stąd ni zowąt ,łapiemy się na tym iż , częściej przeglądamy katalog skody,niż forda czy toyoty ,zaczynamy odwiedzać dziwne strony internetowe np.OCP i podświadomie nie możemy się doczekać aż pod domem zacznie parkować O2 A tak naprawdę jeśli rozumujesz racjonalnie (finanse + rodzina ), nie jesteś snobem , a słowo" prestiż " - to coś tam ,coś tam -, bierz skodę . Samochód nie wyróżniający się z tłumu ,a potrafiący - jak pewnie czytałeś posty innych kolegów - zaskoczyć niejednego kierowcę droższego - podobno szybszego, lepsiejszego - samochodu .A jak odwiedzisz pogromcę mitów....

2,0 TDI jest głośny ale tylko rano ,gdy silnik jest zimny .Ja na samym początku jeżdząc 2,0 byłem mile zaskoczony gdy przy 100-110 km/h słychać było tylko lekki szum powietrza opływającego samochod.Nawet wyłączałem super radio Stream , bo nie mogłem uwierzyć iż ,w samochodzie może być "tak " cicho ". Mój poprzedni samochód był głośniejszy ,bo chcąc wyprzedzać ,musiałem go kręcic od 4,0 tyś w wzwyż ( czyli odgłos porównywalny z odkurzaczem predom-zelmer , w którym prawie zatarły się łożyska ) . A teraz ,nawet nie muszę redukować biegu .

Po zimie będę mógł się wypowiedzieć w sprawie prześwitu ,poniweważ często jeżdzę leśno-polnymi drogami ( a tamtędy nie jeżdzi pług , a walnięty "bauer "orze pole razem z drogą ).Na razie nie zdażyło mi się ,abym zahaczył korzeń czy inny głaz (nawet z kompletem pasażerów)

Stawiaj kropkę i naklejaj naklejkę

Ps. Jedyne co boli , to serwis skody, trzeba albo mieć farta ,albo znajomosci (ale może się mylę )
I do bagażnika , zmieszczą się dwa duże kaczory .

Co do odkurzaczy koleżana ma wodnika zelmera i klnie strasznie bo tam jakiś filtr trzeba często zmieniać a on ponad 40 zł kosztuje.

Dobra jeszcze gorzej się czuje jestem wkurwiony ale co zaczynam to kończe

moje uzależnienia - jedwabiste metaforki oh yes podoba mi się nie mam uwag 8.5/10
pornografia - "Twej" won na erotyk się wg mnie nie nadaje nawyżej na nisko budzetowy pornos.... żarcik wiem jestem jebnięty fajne ale też nie ma zbytnej "mocy" 7/10
On - jestem zagłupi by zroumieć o co chodzi bez oceny
Odejście młodości - tak tak tak 9/10 + głos
bez tytułu - "papuzich" nie powinno być papużych? a zresztą nie wiem nie jestem dobry w te klocki troszke za blisko siebie wyrazy blisko znaczne i ogólne powtórzenia może to i dobre ale mi to nie leży w czytaniu 5/10
modlitwa - hmm sam nie wiem ale ogólnie troszke w stylu lamentu świętorzystkiego z renesansu? może źle kojarze co możliwe w moim stanie 5/10
mama - jak już pisałaś twe itd to "Ja jestem Abaddon" mogłaś napisać Jam jest Abaddon to by ładnie wspólgrało;] 7/10
piosenka o nienawiści - na piosenke jeszcze metalowo z wydzieraniem może by się nadało;] 7.5/10
Odszedł - eee źle zero mocy tym razem chlip;( 4/10
Gra - o tak mi pisz dalej ;] dobre wyskoki długi skok zakończony telemarkiem 9/10 + głos
Gwałt - normalnie polska wersja Polly Nirvany :* kilmat ogólnie wszystko miodzio 10/10 + głos
Anomalia - po japońsku jako tako 4.5/10
Maki - jak wyżej

Plusy
+styl
+klimat
+często siła wciągająca jak odkurzacz zelmera
+jedwabiste metafory
+wiersze pełne bez pustki
+dobre przelanie tego co w głowie na papier

Minusy
-czasem jakby archaiczne wyrazy
-często podobna tematyka
-wielokroć pogumiony rytm
-znaki interpuncyjne

Jest extra ale pamiętaj stać Cię na więcej duża ilość Twoich dzieł jest wspaniała ale czasem sa jakieś podknięcia

Pozdrawiam Cię

ledwo żywy

SweetDreams

Ach .... to właściciel fajnego motocykla z częściami od odkurzacza Zelmer przy zbiorniku ... .... oczywiście żartuję .... zapewne wiesz o co chodzi ... pozdrawiam serdecznie SOFT !

Prawdopodobnie wydawca się postarał i płytę do tłoczni zawiózł ktoś bardzo odpowiedzialny. Przeważnie w drodze do tłoczni gra dziwnym trafem zostaje przegrana i umieszczona 'za darmo' w necie. Brawa dla Gearbox'a i UbiSoft.

Co do gry i tego co może niektórych zainteresować w niej:

Grafika:
Silnik UE3 w pełnej okazałości. Właściwie to nie trzeba przedstawiać tego silnika i opisywać grafiki w tej grze ponieważ jest niewiarygodna. Czasem troszkę za sterylna, ale to chyba efekt zamierzony. W późniejszych etapach walczymy w nocy podczas burzy gdzie przeciwnikiem naszym jest deszcz [słaba widoczność] i chmara Niemców. Najprzyjemniejsze są szczegóły i szczególiki jak np. gdy strzelimy i łuska opuści komorę broni widzimy bardzo ładnie zrobiony dym ciągnący się za tą łuską. Jedynymi minusem jest sztywna mimika twarzy postaci. Zero emocji, zero wyrazu.

Wspaniały efekt ognia, świetny dym i można by było tak wymieniać w nieskończoność.

Grafika: 9+/10

AI:
Niemcy nauczyli się kilku rzeczy od ostatniego spotkania. Gdy czują, że ich pozycja jest zagrożona starają się wycofać i jednocześnie prowadzić ogień zaporowy. Gdy atakowałem budynek wroga postanowiłem z jedną drużyną go oflankować. Jakież było moje zdziwienie gdy nagle z budynku wybiegł 4-osobowy oddział, aby mi nie pozwolić złamać ich skrzydło. Brawa dla Gearbox'a za AI! Dawno się tak nie męczyłem z przeciwnikiem jak w BiA.

AI: 9/10

Dźwięk:
Każda broń brzmi jak jej rzeczywisty odpowiednik. Twórcy postanowili nie ingerować w odgłosy broni tak jak developerzy w innych produkcjach [np. Call of Duty] i postanowili, że oryginalne dźwięki broni są najbardziej 'soczyste'. Tak samo wysoki poziom trzyma każdy dźwięk w grze. Jedynymi minusem jest śmieszny głos niektórych Niemców...

Dźwięk: 10/10

Grywalność:
Gra wciąga niczym odkurzacz Zelmera po tuningu M-power. Przeogromna grywalność po części dzięki świetnej fabule. Minusem jest schematyczność. Cały czas wykorzystujemy metodę 4xF inaczej będziemy ginąć, ginąć i jeszcze raz ginąć... bo gra wcale łatwa nie jest i to nawet na najniższym poziomie trudności. Tak czy inaczej większość maniaków gier taktycznych będzie wniebowzięta.

Grywalność: 9

Grafika: 9+/10
AI: 9/10
Dźwięk: 10/10
Grywalność: 9

Ogółem: 9

pan Miecio rzygnął z odkurzacza marki zelmer, no jak widziałem te repaturki to rzeczywiście przypominały jakąś część kubła na śmieci pardon foklswagiena

Edit by MOD: Chciałeś chyba napisać Woldzwagena


| a) rura to układ (że tak powiem) jednorodny i nie ma konieczności/zagrożenia, że
|    jak mi np część rury spadnie ze schodów, to naturalnym następstwem tego faktu
|    będzie odwiedzenie serwisu... Mogę z tym łazić praktycznie tam gdzie mi się
|    podoba (i gdzie mam zasięg).

E tam, teraz to juz wymyślasz.


Nie wymyślam ;)) Mieszkam w niewykończonym domu, co objawia się m.in. brakiem balustrad
na schodach. A schody są lekkiej konstrukcji stalowej w otwartej na hol/salon klatce
schodowej.

| b) z moich dotychczasowych doświadczeń z odkurzaczami ze zwijanym kablem
|    (a miałem taki LG zanim nie uruchomiłem jednostki centralnej), do odkurzenia
|    jednego pokoju 3x4 były potrzebne dwa gniazda. Kabelek po prostu wypadał
Argumenty średnio madre. Trzeba byo uzyć przedłużacza!


Teraz to Ty chyba żartujesz... jeszcze mam się bawić z przedłużaczami ???

Ma taka siłę ssania że podnosi dywan.


A myślisz, że CO nie dał by rady ? :)) Mam czasami problem z oderwaniem ssawki
od panela...

Wydmuch ma rozproszony i skierowany tak, że nie wzbija kurzu.


No tym argumentem chyba CO nie pobijesz :))

Zbiornik na wodę bez żadnych trudnych do umycia zakamarów jak w Philipsach,
Zelmerach czy LG.


Czyli w tych Philipsach, Zelmerach czy LG nie wszystko jest takie różowe... ;)

Pasuje do niego osprzęt od każdego innego odkurzacza CZEGO O
CENTYRALNYCH POWIEDZIEĆ NIE MOŻNA i co jest ewidentnym sposobem walenia
po kieszeni właścicieli odkurzaczy centralnych.


po pierwsze primo - nie zdażyło mi się jeszcze (i raczej nie zdaży) odczuwać
potrzeby używania innego osprzętu niż dostałem 'w standardzie'. Podobnie jak
miałem 'normalny' odkurzacz, to nie zdarzyło mi się kupować nic ponad to, co
miałem od razu - argument średnio trafny

po drugie primo - nawet jak jakimś cudem odczuję taką potrzebę, to pójdę do
pierwszego lepszego sklepu z 'normalnymi' odkurzaczami, kupię to co potrzebuję
i dopasuję sobie 'ręcznie' średnice przy użyciu np taśmy 3M (estetyka mnie
średnio w tym wypadku obchodzi). Będzie to zarówno tańsze od zakupu u sprzedawcy
CO jak i szybsze (bo nie mieszka za rogiem, tylkow innym mieście). Ale powtarzam
- to jest w mojej opinii żaden argument przeciw CO.

Kosztował ~900zł czyli znacznie mniej niż centralna instalacja. Okresowo
uzywam go też do prana tapicerek w samochodach, kiedy dziecko coś
rozleje albo uświni zanadto czekoladą.


To jest kwestia priorytetów przy zakupie. U mnie odkurzacz powinien _odkurzać_
z dużą stałą siłą i to co kupiłem spełnia moje wymagania w 100%. Dla Ciebie ma
dodatkowo dawać radę z mokrymi dywanami i poplamioną tapicerką. Mi to jest
niepotrzebne. Potrzebne mi są za to inne cechy, o których pisałem wcześniej
i za nie skłonny byłem zapłacić.

Janusz Pawlinka


Dlaczego obecnie produkowane urządzenia AGD (żywność jest też coraz gorsza)
są fatalnej jakości?


Żebyś MUSIAŁ wymienić (czytaj kupić nowy) po 8-10 latach. Na tyle bowiem
jest obliczana trwałość tego dzisiejszego sprzętu. Nie można kupować na 30
lat bo byś w ten sposób wstrzymał postęp technologiczny. Podobną rolę
odgrywa 'stopniowanie' cen i możliwości sprzętu. Tyle samo bowiem kosztuje
wyprodukowanie proca 2 GHz i 3,5 GHz oraz pralki 600, 800, 1000 i 1200
obr/min a zobacz jakie są różnice w cenie. Łykniesz 'haczyk' z 'mniejszą'
przynętą, to za jakiś czas wrócisz po 'większą'. A i dzięki temu ludzie w
fabryce będą mieli pracę (dlatego ja np. wybieram jeśli mogę polskie marki).

Jak w dżungli tandety znaleźć przyzwoity sprzęt,
choćby o jakości porównywalnej do tej z czasów PRL-u?
Tamten chodzi bez problemu całymi latami (20-30 lat).


Zgoda. Odkurzacze Zelmera były nie do zdarcia. Zresztą mam Meteora z 1992
roku. Do tej pory hula jak talala i nawet szczotki ma nieruszane od nowości.
A np. takie lodówki Mińsk - moi rodzice mieli ze 20 lat. Obudowa plastikowa
w środku 'zmurszała' a agregat chodził jak burza. Czy też nieśmiertelna
pralka PS663P Bio. To był sprzęt nie do zajechania. A wymieniliśmy
na 'nowszy' model bo w kuchni do szafek nie pasowała wysokością (ach te
gomułkowskie łazienki :-)

Wręcz boję się wymieniać starego wysłużonego sprzętu na nowy.


Ale przychodzi taka pora......

A oto moje doświadczenia z tzw. "nowoczesnym" sprzętem.
Wymieniłem pralkę na Whirlpool za 1750,- zł. z górnym załadunkiem
 i od początku ma różne usterki, takie jak:
 nie pobiera proszku z odpowiednich komór,
 wywala płyn do płukania już na początku prania,
 programator czasami się zacina, trzeba go "popchnąć",


No cóż. Czasami nie wszystko złoto.... Zresztą pralki ładowane z
góry 'podobno' są technologicznie mniej dopracowane. Jedyną 'dopracowaną'
ładowaną z góry była poczciwa Frania. I mniej niszczyła bieliznę. :-)

na otwarcie klapy (po wyłączeniu)
trzeba odczekać aż około 3 minut, co jest b. denerwujące i nie ma żadnego
uzasadnienia.


Uzasadnieniem jest bezpieczeństwo użytkownika i normy UE. :-)

Nie mówiąc już o tym, że nie ma żadnych wskaźników,
kiedy pracuje grzałka, czy kiedy klapa jest odblokowana (można wyrwać
zamek, bo nigdy nie wiadomo czy już "odpuściła").


Nooo, i powina być dwukolorowa dioda: zielone - kręci bębnem w jedną stronę,
żółty - w drugą... Zresztą możesz sobie popodłączać kontrolki do elementów
wykonawczych....

Wymieniłem również odkurzacz  z wysłużonego, ale wciąż działającego
(20-letniego "jamnika") na firmy LG. Od razu rozleciał się duży przycisk
do jego włączania, kretyńsko sterczy ze sprzętu, poza tym rury tego


Patrz powyżej o Meteorze Zelmera.

Mama kupiła telewizor (nie wiem, jakiej firmy), ale po półtora roku popsuł
się tak totalnie, że w zakładzie długo nie potrafili go naprawić. W końcu
im się udało (wymiana całego podzespołu wys. napięcia i chyba zasilacza).


I nie ma co płakać. Firmy już kończą zabawę z CRT. Teraz 'trendy' jest
ElSiDi. :-))))))

Kupiłem robot kuchenny do cięcia surówek, który konstrukcyjne okazał się
rodzajem zabawki (tandeta), ale tak skomplikowanym w myciu i składaniu,
że go nie używam, tylko zwykłej tarki.


Nie ma to jak normalna ręczna tarka. Zetrzesz, umyjesz i schowasz. A tu się
bawisz w 'konstruktora' i dopasowujesz te 10 części.....

Kupiłem dużą wieżę Technics (no chyba niezłej firmy),
ale w odtwarzaczu CD zaczęły "przeskakiwać" płyty, naprawa okazała się
nieopłacalna, więc go wyrzuciłem,


No boś nie doczytał na netowych grupach dyskusyjnych, że Technics to teraz
szajs najgorszy. Kiedyś jeszcze był na poziomie a teraz jest na ostatnim
miejscu....

Jak wybrać pewnego producenta i trwały model???



(nie patrząc na niezawsze pochlebne opinie np. w necie). W razie czego
serwisów pod dostatkiem i łatwo o części zamienne a jak się ma smykałkę to
można i samemu podłubać (ja elektryki się nie boję, na elektronice się nie
znam). Więc wybrałem: odkurzacz i robot kuchenny Zelmer, okap Mastercook,
pralka, piekarnik, płyta gazowa, mikrofalówka Amica, lodówka Electrolux (bo
w tej wysokości tylko Electrolux miał 2 agregaty), telewizor LG (CRT,
ostatki były w necie w tej cenie model z PIP-em), wieża (amp, deck,
nagrywarka CD, dvd) Pioneer (bo mi się podobał) :-)))

Pozdr. i życzę przyjemnych wyborów i zakupów.
ArekMiz


Jezeli produkujemy w miare dobre albo bardzo dobre samochody (ople astry,
autobusy mercedesa u Zasady, etc.) to sa to z regoly produkty LICENCYJNE z
wylacznie lub w przewazajacej czesci ZACHODNIA mysla techniczna, know-how,
patentami.

Czyli w produkcji srodkow transportu (ladowych) jestesmy (Polska) CIENIASY.

To samo w lotnictwie. "Slynne" dromadery nie sprzedaja sie do USA czy
Niemiec, ale do krajow trzeciego, albo "drugiego i pol" swiata.

Szwajcarzy maja zegarki, Niemcy maja dobre samochody (BMW, Mercedes, etc.),
Francuzi maja dobra kuchnie i wina, Amerykanie maja Boeinga, Forda, NASA,
IBM'a, etc.
A my co ?
My mamy STATKI !!! Niestety, nasze ignoranckie - odwrocone plecami do morza
spoleczenstwo - nie wie tego...
Statki (a raczej budujace je stocznie) SA naszymi polskimi merdedesami,
BMW, Boeingami, etc.

Pare miesiecy temu pewien armator (wlasciciel firmy zeglugowej) - Niemiec
przemawial w Niemczech (tam nie musial sie podlizywac Polakom kurtuazyjnie)
podczas uroczystosci podniesienia bandery na jego nowym statku, oddanym
dopiero co do eksploatacji przez Stocznie Gdynia powiedzial, ze:
"z przykroscia musi stwierdzic, ze statki budowane w Polsce sa czesto
lepszej jakosci - lepiej wykonane niz statki ze stoczni niemieckich"...

Niezorientowanym nalezy sie wyjasnienie, ze stocznie niemieckie SA w
scislej swiatowej czolowce.

To karygodny skandal (przejaw ignorancji i niekompetencji pewnych
rzadzacych tym osob), ze do tej pory godlo "Teraz Polska" otrzymywaly
jakies durne kleje do glazury, dzemy, kafelki z Opoczna, kuchenki gazowe,
czy odkurzacze zelmera (produkty nisko przetworzone), a nie dostal tego
wyroznienia jeszcze zaden polski statek (a sprzedaja sie one - statki
ZAPROJEKTOWANE i zbudowane w Polsce - NA ZACHOD - do Niemiec, Norwegii,
etc. "jak swieze buleczki").

A poza tym...
Rezerwowanie listy dyskusyjnej "transport" (i w ogole tego hasla) "na
potrzeby" transportu miejskiego jest NADUZYCIEM, ROBIENIEM ZMYLKI,
UZURPATORSTWEM, etc. !
ZAPRASZAM DO UAKTYWNIENIA SIE NA TEJ (!!!) LISCIE HOBBYSTOW MORSKICH -
MILOSNIKOW STATKOW HANDLOWYCH

WODOWANIE  KONTENEROWCA  W  STOCZNI  GDYNIA  S.A.

Dzis, w dniu 10 kwietnia br. w Stoczni Gdynia S.A. odbyło sie wodowanie
kontenerowca o ladownosci 2000 kontenerów 2--stopowych i nosnosci 30.600 t
zbudowanego na zamowienie armatora niemieckiego REEDEREI GEBR. WINTER z
Hamburga.
Statek o nazwie CLASSICA został zwodowany w bardzo wysokim stopniu
gotowosci technicznej wynoszacej ponad 75%.  
W pieciu ładowniach statek przewozic może 830 kontenerow
dwudziestostopowych, natomiast na pokładzie 1170 kontenerow skladowanych w
szesściu warstwach przy zachowaniu widocznosci ze sterowki, zgodnie z
przepisami IMO. Statek został zbudowany wedlug przepisow i pod nadzorem
towarzystwa klasyfikacyjnego Germanischer Lloyd.
Kadlub statku posiada podwojne burty oraz podwojne dno, co jest typowe dla
kontenerowcow. Dla zapewnienia dobrego manewrowania statkiem na dziobie
zainstalowany został ster strumieniowy.
Po wodowaniu na statku realizowane beda koncowe prace wyposazeniowe oraz
proby maszyn i urzadzen. Przekazanie statku armatorowi nastapi w czerwcu
br.
Glowne parametry techniczne statku:
Dlugosc / Szerokosc / Zanurzenie / Silnik glowny / Predkosc:    188 m / 30 m /
11,5 m / H. Cegielski ? Sulzer typ 6RTA72U, moc 17.940 kW, 97 obr/min /
20,2 węzła    
Aktualnie w Stoczni Gdynia S.A. budowanych jest piec kontenerowcow o
ladownosci               1600-2000TEU dla armatorow niemieckich.
W 1998 roku Stocznia Gdynia S.A. przekaze armatorom 12 statkow o wartosci
sprzedazy ogolem ponad 400 mln USD.



Jednak będę sie upierał przy okreslaniu tych produktów nazwą hi-tech.
Idzie o to, że jest to produkt wysoko przetworzony. AFAIR jest takie
określenie w ekonomii.


tja, odkurzacz zelmer tez jest wowczas hi-tec.
Potrzeba certyfikacji i itp. wymogła na większości zakładów podniesienie
jakości i skomplikowania produktów. Gdyby było tak jak mówisz dalej
robilibyśmy An-2 i Mi-2.


ciekawe, w jaki sposob certyfikacja wplywa na skomplikowanie
produktow??? ;)
Chyba nikt nie twierdzi że nasze zakłady to potentaci. Wolę jednak żeby
miały swój własny potencjał niż stały się montowniami części przywożonych


ja tez wole, ale dlaczego za moje pieniadze??? dopoki to bedzie
panstwowe (czytaj - marnotrawcze), to ja pieniedzy na to nie dam.
z zagranicy. Taką montownię można zlikwidować w parę dni. Dokładnie to
chciał zrobić Bell w Świdniku.


i mu sie nie udalo. teraz co? zaklad sam sie zlikwiduje...
Takich zysków jak piszesz nie osiaga się w legalnym biznesie. Zyskowność
na poziomie 20% to może mieć mafia albo spekulanci giełdowi a nie normalna
firma. Przyjmuje sie za b. dobry wynik 5% zysk. Rentowność
zachodnioeuropejskich firm wcale nie jest tak wspaniała jak piszesz. Ich
zakłady też mają problemy.


ok. ale wracam do pytania? dlaczego podatnik ma te problemy finansowac?
Jaki przemysł? Przecież najpierw go zlikwidują :-) W końcu jest mało
rentowny i te marne parę procent zysku które może wypracować mozemy sobie
olać. Nie bardzo wiem o jakim przemyśle elektronicznym mówisz. Jak na
razie mamy taką zapaść że już z niej chyba nie wyjdziemy. Manufaktury
produkujące dla wojska pominę milczeniem, bo na dobrą sprawę to margines
rynku elektroniki w Polsce.


compaq otwiera montownie komputerow pod szczecinem, ktos zaczal tez
niebieskie plyty produkowac :) jakby tak zus rozpierdolic to moze
mielibysmy tu jak w irlandii?? (piwo jest ok.)
wcale taka przyszłościowa - popatrz co się porobiło w edukacji, nauce.


zgoda. ale dlatego, ze nauka i edukacja to dziedziny calkowicie nie
zreformowane, ot folwarki profesorow.

Servis ma podobno gorszy, ale jak ten servis wygląda np. u Amerykanów to
można tylko zgadywać. Wiem że obsługa naziemna Sokoła jest dłuższa niż w


jak to zgadywac??? to wy nie wiecie, jak dziala konkurencja??? czy wasz
dzial marketingu to 70-latkowie? czy moze w ogole go nie macie??
Szkopuł w tym że nie będzie inwestował. Tak jak w informatykę w Polsce
nikt z Zachodu nie inwestuje. Za to chętnie podkupują naszych ludzi
których sami kształcimy.


wbrew pozorom jest _ponoc_ calkiem sporo programow wspolpracy w
informatyce, tej wyzszej (bardziej abstrakcyjnej :)
8-O Z taką infrastrukturą w UK, pamiętającą czasy wiktoriańskie? Z torami
które przypominają slalom? AFAIK projekt szybkiego pociągu dla koleji
brytyjskich upadł i już go dawno pogrzebali. To raczej nasza infrastuktura
jest 3 razy młodsza. A my też modernizujemy naszą infrastrukturę, przy
pomocy ograniczonych środków ale zawsze to coś. Nie wiem jak działa system
o którym piszesz ale wiem od wuja maszynisty, że nasze koleje też mają
sporo automatów.


wiesz, mialem okazje pare lat temu popracowac troche dla PKP i zycze im
smierci poprzedzonej jak najkrotsza agonia.
Nie ma to żadnego związku. Obronność jest niezależna od systemu
politycznego - bo zdolnośc do obrony terytorium, jest jednym z
podstawowych warunków istnienia państwa.  


oczywiscie, ze jest zalezna. obronnosc w wykonaniu sowieckim a zachodnim
rozni sie troche.
Rewolucyjna teza. Wszystko kupujemy za granicą. Gorzej jak sie okaże że ta
zagranica coś się ociąga z dostawami. Vide: dostawa hurricanów w 39.


a jak rodzimy przemysl sie bedzie ociagal, to wszystko w porzadalu
patriotycznym?
Mnie np. bardzo obchodzi. Ale może to DGCC.


a tak. nie dziwie sie.

No to mają problem. Ale my nie kupujemy samolotów od Szwedów. Możemy się
założyć? Na przykład tak jak ten przedstawiciel partii emerytów w Czechach
który powiedział że jak nie wygra wyborów to zje chrząszcza. Zjadł.


i slusznie. niby dlaczego mamy kupowac od szwedow?


@RAF77 i aquarius69
Z całym szacunkiem, ale pozwolę sobie trochę zracjonalizować.
Nawet gdyby była to prawda co piszecie - (bo skąd macie taką wiedzę? Byliście kiedyś w serwisie Saeco?) To, że kilka sfrustrowanych osób wypowiedziało się na tym forum nie oznacza, że taka jest statystyka i można ferować wyroki. Zresztą znaleźli się odważni, którzy na tym samym forum wypowiedzieli się krytycznie także o posiadanych przez was maszynach, czy o producentach tychże. Dlaczegóż nie skłania was to wpisania w stopkę KRUPS jest fee a Gaggia fu itd.? Akurat tak się składa, że nikt z forumowych sprzedawców nie rozprowadza i nie serwisuje Saeco (czy się mylę?) i nie może powiedzieć jakie modele, i jak często, i dlaczego ulegają awarii - a tylko to dawało by asumpt to twierdzenia, że wszystkie albo jakieś konkretne modele są do d-e.
Oczywistą sprawą jest, że zadowoleni klienci niekoniecznie szukają miejsca gdzie można by podzielić się swoją radością z powodu braku problemów - bo i po co to robić? Raczej kupując sprzęt za wiele tysięcy chcemy potwierdzenia, że dobrze zrobiliśmy, chcemy się pochwalić i cieszyć z tymi, którzy rozumieją dlaczego nam się chciało tyle kasy poświęcić. Jak wiecie forum, oprócz stałej ale nielicznej grupy osób, odwiedzają ludzie, żeby A. Dowiedzieć się co kupić i dlaczego, B. Znaleźć rozwiązanie swojego problemu. W tym sensie tylko wyważona i oparta na konkretach wypowiedź użytkownika ma wartość.

Tak się składa, że wiele osób wybierając automaty kieruje się myśleniem, że są łatwiejsze w prowadzeniu niż kolba. Nic bardziej błędnego. Powiem tylko najważniejsze: ponieważ mielenie i, co ważniejsze, przesypywanie kawy odbywa się wewnątrz urządzenia, jest ono ustawicznie zasyfione w środku, co mimo płukania, pastylek i innych cudów, prowadzi prędzej czy później do awarii. Oczywiście są konstrukcje lepiej i gorzej pomyślane i można myć. No właśnie, tylko pytanie czy każdy to robi? Bo ci co nie robią ( i nie czytają instrukcji), mają potem do czynienia z serwisem.
Dlatego napisałem nawet gdyby to była prawda - bo serwis rzecz ważna, ale czy kupuje się sprzęt, żeby go wstawiać do serwisu? Presja, żeby broń boże nie spróbować kupić czegoś Saeco i zapytać o to na tym forum jest duża - a wiem to dlatego, że pytania o ten sprzęt dostaję na priv i takoż odpowiadam.

Oczywiście jestem stronniczy, bo ja mam Saeco XSmall Plus i jeszcze nie byłem w serwisie. Nie jest to szczyt moich marzeń czasem nawet wydaje się być złem koniecznym Odwlekam wystawienie recenzji, bo po dramatycznych opisach na tym forum (i pewnie nie tylko), które pewnie mają wpływ na złą sławę Saeco, nie mogę uwierzyć, że ta góra plastiku codziennie robi mi od 4 do kilkunastu kaw. I za chińskiego boga się nie chce zepsuć. Może nie czytała, że jest do niczego ...

Podsumowując:
1. Nie sądzę, żeby były podstawy do potępiania Saeco w czambuł.
2. Po oglądnięciu mechanizmu działania bloku zaparzającego na pewno nie powiem, że to najlepszy automat na świecie i będzie służył długo i szczęśliwie. Ale innych "bebechów" nie widziałem, więc nie mam porównania.
3. W XSmall-u nie ma w środku mleka więc odpada najczęstsza przyczyna awarii poprzednich modeli - awarii, które moim zdaniem wynikały często z niedbałości użytkowników i naiwności konstruktorów, że taka dbałość jest cechą statystycznego nabywcy automatu.
4. Chyba jednak czas na recenzję, nawet niekompletną ...

@lages
Proponuję badanie tematu rozszerzyć i zacząć od danych technicznych i standardu wykonania tych maszyn. No chyba, że chodzi tylko o to, żeby ktoś zdecydował za Ciebie. Jeśli tak, to proszę bardzo: Nie kupuj Zelmera bo Zelmer to robi dobre odkurzacze (czasami). Nie kupuj Gagii bo Saeco jest właścicielem i to na pewno szmelc. I w ogóle nie kupuj niczego bo wszystko jest robione w jednej fabryce tylko na różnych liniach produkcyjnych.

Powodzenia i będzie fajnie jak napiszesz co wybrałeś i jak Ci z tym,
Mac

@RAF77 i aquarius69
Z całym szacunkiem, ale pozwolę sobie trochę zracjonalizować.
Nawet gdyby była to prawda co piszecie - (bo skąd macie taką wiedzę? Byliście kiedyś w serwisie Saeco?) To, że kilka sfrustrowanych osób wypowiedziało się na tym forum nie oznacza, że taka jest statystyka i można ferować wyroki. Zresztą znaleźli się odważni, którzy na tym samym forum wypowiedzieli się krytycznie także o posiadanych przez was maszynach, czy o producentach tychże. Dlaczegóż nie skłania was to wpisania w stopkę KRUPS jest fee a Gaggia fu itd.? Akurat tak się składa, że nikt z forumowych sprzedawców nie rozprowadza i nie serwisuje Saeco (czy się mylę?) i nie może powiedzieć jakie modele, i jak często, i dlaczego ulegają awarii - a tylko to dawało by asumpt to twierdzenia, że wszystkie albo jakieś konkretne modele są do d-e.
Oczywistą sprawą jest, że zadowoleni klienci niekoniecznie szukają miejsca gdzie można by podzielić się swoją radością z powodu braku problemów - bo i po co to robić? Raczej kupując sprzęt za wiele tysięcy chcemy potwierdzenia, że dobrze zrobiliśmy, chcemy się pochwalić i cieszyć z tymi, którzy rozumieją dlaczego nam się chciało tyle kasy poświęcić. Jak wiecie forum, oprócz stałej ale nielicznej grupy osób, odwiedzają ludzie, żeby A. Dowiedzieć się co kupić i dlaczego, B. Znaleźć rozwiązanie swojego problemu. W tym sensie tylko wyważona i oparta na konkretach wypowiedź użytkownika ma wartość.

Tak się składa, że wiele osób wybierając automaty kieruje się myśleniem, że są łatwiejsze w prowadzeniu niż kolba. Nic bardziej błędnego. Powiem tylko najważniejsze: ponieważ mielenie i, co ważniejsze, przesypywanie kawy odbywa się wewnątrz urządzenia, jest ono ustawicznie zasyfione w środku, co mimo płukania, pastylek i innych cudów, prowadzi prędzej czy później do awarii. Oczywiście są konstrukcje lepiej i gorzej pomyślane i można myć. No właśnie, tylko pytanie czy każdy to robi? Bo ci co nie robią ( i nie czytają instrukcji), mają potem do czynienia z serwisem.
Dlatego napisałem nawet gdyby to była prawda - bo serwis rzecz ważna, ale czy kupuje się sprzęt, żeby go wstawiać do serwisu? Presja, żeby broń boże nie spróbować kupić czegoś Saeco i zapytać o to na tym forum jest duża - a wiem to dlatego, że pytania o ten sprzęt dostaję na priv i takoż odpowiadam.

Oczywiście jestem stronniczy, bo ja mam Saeco XSmall Plus i jeszcze nie byłem w serwisie. Nie jest to szczyt moich marzeń czasem nawet wydaje się być złem koniecznym Odwlekam wystawienie recenzji, bo po dramatycznych opisach na tym forum (i pewnie nie tylko), które pewnie mają wpływ na złą sławę Saeco, nie mogę uwierzyć, że ta góra plastiku codziennie robi mi od 4 do kilkunastu kaw. I za chińskiego boga się nie chce zepsuć. Może nie czytała, że jest do niczego ...

Podsumowując:
1. Nie sądzę, żeby były podstawy do potępiania Saeco w czambuł.
2. Po oglądnięciu mechanizmu działania bloku zaparzającego na pewno nie powiem, że to najlepszy automat na świecie i będzie służył długo i szczęśliwie. Ale innych "bebechów" nie widziałem, więc nie mam porównania.
3. W XSmall-u nie ma w środku mleka więc odpada najczęstsza przyczyna awarii poprzednich modeli - awarii, które moim zdaniem wynikały często z niedbałości użytkowników i naiwności konstruktorów, że taka dbałość jest cechą statystycznego nabywcy automatu.
4. Chyba jednak czas na recenzję, nawet niekompletną ...

@lages
Proponuję badanie tematu rozszerzyć i zacząć od danych technicznych i standardu wykonania tych maszyn. No chyba, że chodzi tylko o to, żeby ktoś zdecydował za Ciebie. Jeśli tak, to proszę bardzo: Nie kupuj Zelmera bo Zelmer to robi dobre odkurzacze (czasami). Nie kupuj Gagii bo Saeco jest właścicielem i to na pewno szmelc. I w ogóle nie kupuj niczego bo wszystko jest robione w jednej fabryce tylko na różnych liniach produkcyjnych.

Powodzenia i będzie fajnie jak napiszesz co wybrałeś i jak Ci z tym,
Mac


Wyklad dobry, daje do myslenia. Czytalem o tych 2 ekspresach i opiinie sa raczej pozytywne. Napewno nie bede brac pod uwage opisow typu ze zelmer robi dobre odkurzacze a nie ekspresy, a saeco np ma kijowy serwis. Najbardziej rujnujace jest to ze chce miec ekspres z ktorego bede w miare zadowolony nie wydajac kilku tys. na niego. Przejechalem caly lublin i gdzie nie bylem to mi oferowali co innego, dlatego postanowilem zaczerpnac wiedzy z forum.

Ponad 12 lat temu, 23 lipca 1995 roku, Naramowicami wstrząsnął potężny wybuch. Przebywający wtedy w pobliżu mieszkańcy ujrzeli oślepiający, krwistoczerwony blask, a zaraz potem ogromny słup czarnego dymu.
Osoby te były świadkami początku końca największej technicznej budowli w Poznaniu, mającej nieliczne odpowiedniki w tej części Europy. O czym mowa?
O unikatowym w przemysłowej panoramie Poznania dwudziestobocznym zbiorniku gazu „Naramowice”, który w momencie wysadzania, po długotrwałej rozbudowie, miał średnicę 44 metrów, obwód 140 metrów i wysokość 80 metrów (prawie dwukrotnie wyższy od poznańskiego Okrąglaka).
Budowa zbiornika Budowę rozpoczęli w 1942 roku Niemcy. Do prac nie używano żadnych dźwigów – kolejne elementy obiektu montowano przy użyciu membrany unoszonej strumieniem powietrza płynącym ze specjalnej dmuchawy. Niemcy zdążyli ukończyć niespełna 1/3 część zbiornika tzn. do pojemności 30000 metrów sześciennych.
Prace kontynuowano po wojnie. Konstrukcja nie była spawana, od lat 50-tych do budowy zużyto sześć wagonów nitów, a budowlę opasano z zewnątrz pięcioma pomostami technicznymi. Ponadto na szczyt wiodło 358 krętych metalowych stopni, poprzedzielanych koniecznymi dla odpoczynku podestami.
Cały zbiornik o pojemności 100000 metrów sześciennych udało się oddać do użytku ostatniego dnia grudnia 1955 roku, łącząc go z siecią, która zaopatrywała indywidualnych odbiorców. Naramowicki gigant skutecznie poprawił zaopatrzenie miasta w gaz.
Zbiornik gazu
Po 26 latach w 1981 roku zbiornik przestał służyć miastu, gdyż Poznań zaczął korzystać z gazu ziemnego. Nikomu niepotrzebny, od tej pory skazany był na systematyczną degradację.
Warto zadać sobie pytanie czy unikatową budowlę musiał spotkać taki los. Jedno jest pewne, zbiornik nie mógł dłużej służyć gazownictwu, gdyż po 25 latach działania kapitalny remont trwałby miesiącami. Dlatego też pojawiały się pomysły, aby w jego wnętrzu urządzić zbożowy elewator czy wielopiętrowe magazyny. Najprawdopodobniej jednak nikt nie chciał podjąć ryzyka takiego zagospodarowania.
Wysadzanie zbiornika
Pozostaje pytanie czy niewykorzystywane budowle techniczne przestają być potrzebne miastu? Czy wszystkie opuszczone obiekty skazane są na powolną zagładę i unicestwienie? Jak pokazuje przykład naramowickiego zbiornika gazu, od 12 lat chyba tak. W tym czasie bezpowrotnie z krajobrazu zdążyło zniknąć kilka kolejnych budowli przemysłowych, jak choćby spichlerze: na Wolnych Torach czy przy Moście Starołęckim.
Cylindrycznej budowli szkoda jeszcze z jednego powodu. Z jej dachu rozciągała się piękna panorama Poznania.
Aby zabezpieczyć to forum przed spamującymi robotami pozwalamy na publikację adresów stron www tylko zarejestrowanym użytkownikom i tylko tym, którzy opublikowali do tej pory co najmniej 3 wypowiedzi i są zarejestrowani na tym forum od co najmniej 24 godzin.

Dziękujemy za zrozumienie i wspólną walkę z internetowymi śmieciarzami. Jeśli uważasz, że otrzymałeś ten komunikat przez pomyłkę powiadom administację forum.

i faktu kilkukrotnego nie umieszczenia na forum wysyłanych postów, nie umieszczam linku do źródła.

"Warto zadać sobie pytanie czy unikatową budowlę musiał spotkać taki los. Jedno jest pewne, zbiornik nie mógł dłużej służyć gazownictwu, gdyż po 25 latach działania kapitalny remont trwałby miesiącami." - raczej był by tańszy niż budowa nowego.
Dodam jeszcze argument solidności ( do dnia dzisiejszego posiadam, i używam, sprawny odkurzacz firmy "Predom Zelmer", wiek 35 lat, i sprawną pralke automatyczną firmy "Predom Polar", wiek 31 lat, i stawiam 1000$ przeciwko zgniłym pyrom że żadne współczesne produkty tego typu nie mają nawet cienia szansy na osiągnięcie połowy tego wieku. Mogę jeszcze dołożyć: lodówkę "Polar", wiertarkę "Celma", suszarkę i grzejnik "Farel", radio-wzmacniacz HiFi "Radmor", CD player "Fonica", magnetofon i adapter "Unitra" ... . Kurcze komu te firmy przeszkadzały )

Stwierdzam
Przysłowie "Mądry Polak po szkodzie" nadal aktualne.

Na Marginesie
Czy zwiększenie norm rezerw paliwowych przez UE może wskazywać na dalsze losy rurociągu bałtyckiego i sygnalizować politykę UE wobec Rosji. Czyżby tupnięcie Kaczoremiera ( nie mylić, mimo podobieństwa, z Kaczorezydentem ) otworzyło oczy UElitykom.

Bubble Bobble

http://odsiebie.com/pokaz/1199789---029b.html

OPIS GRY: Znacie gry, gdzie mimo prostej fabuły bądź nawet jej braku, z prostej, schematycznej grafiki, takiego sobie udźwiękowienia gra wciągała niczym odkurzacz Zelmera.. cóż Buble Bomble jest jedną z nich. Bohaterem gry jest uroczy zielone smoczek.. tudzież jaszczurka, której celem jest zabicie wszystkich oponentów jacy znajdują się na mapie (ta ogranicza się to jednego ekranu) za pomocą wypuszczanych z jego paszczy baniek.. nie wiem jak wy, ale ja zawsze mówiłem, że to są beknięcia xD. W każdym razie jedyna metodą zniszczenia oponenta jest uwięzienie go w bańce a następnie jej przekucie. I to wszystko tak wygląda cała gra.. puszczamy bańki, przekuwamy bańki.. następny level. Mimo prostej rozgrywki gra naprawdę wciąga i jest jedna z tych gier „jeszcze tylko jeden level i idę spać”. Zabawę napędzę fakt, że poziomy się różnią od siebie, z biegiem czasu poznajemy nowych wrogów (każdy z nich ma inna umiejętność jak np. skok czy szybkie bieganie). Gra posiada również dodatkowe smaczki jak reakcja ostatniego wroga po rozwaleniu jego towarzyszy.. po prostu się wkurza robi cały czerwony i dostaje dodatkowy power. Jak dla mnie bomba! Buble Bomble to urocze połączenie platformówki oraz gry logicznej (trzeba się zastanowić jak i gdzie puścić bańkę) i zapewne innej podobnej gry ze świecą szukać! Gra na długie godziny i wierzcie mi, że nie będziecie żałować żadnej z nich!

Sterowanie:
A –skok
B –beknięcie (puszczenie bańki no )
Strzałki –poruszanie
Start –pauza

Screeny:


Bubble Bobble 2

http://odsiebie.com/pokaz/1199799---58bb.html

OPIS GRY: Druga część Bubble Bobble pod względem game-playu nie wniosła absolutnie nic nowego. Gra cały czas polega na pokonaniu wszystkich oponentów na mapie za pomocą baniek.. ale to zaliczam bardziej jako na plus. Część druga poprawia właściwie większość błędów jedynki jak mało kolorowe poziomy, oraz czarne tła. Teraz gra pod względem graficznym przywodzi na myśl kreskówkę, jest jasna i kolorowa. Podobnie tła, które są teraz pełne kolorów i przywodzą na myśl pejzaże greckie: lazurowe niebo, roślinki, kolumny jońskie. Postawiono również na większą różnorodność przeciwników: mamy zarówno już tych znanych jak i nowych oraz lepsza oprawę audio. Bubble Bobble poprawia wszystkie niedociągnięcia jedynki tworząc z nią idealną grę nie tylko dla młodszych graczy ale graczy w ogóle. Osobiście bawiłem się przy niej przednio i szczerze ją polecam!

Sterowanie:
A –skok
B –beknięcie (puszczenie bańki no )
Strzałki –poruszanie
Start –pauza

Screeny:

Dobra Panienki, Piotrus niedawno pytal czy mozna wymienic lozyska w wentylatorze chlodnicy. No wiec tak, da sie ale trzeba miec sprzet i wiedziec jak sie za to zabrac. Przerabialem to na duzym wentylu montowanym w Poniu TBI`88 ktory to wentyl chce kupic ode mnie Swistak a ze jestem pedant (nie mylic z pedalem ) to pomyslalem ze skoro slychac lekki swist to nie wypada go tak sprzedawac. Z tego co sie orientuje to chyba wszystkie silniczki w F-Body sa takie same, u mnie gdzie wentylatory sa dwa male, silniczki sa takie same.

Wiec tak, zaczynamy od odkrecenia smigla, gwint jest odwrotny wiec niech ktos przypadkiem go nie przekreci! Potrzebny klucz 13. Potem odkrecamy silniczek od plastikowego mocowania, 3 wkrety na klucz 10. Jak juz mamy go osobno to odginamy zaczepy ktorymi stojan silnika jest zlaczony z gorna obudowa i podwazajac ja oraz mocno ciagnac do gory (w stojanie sa bardzo silne, duze magnesy) rozlaczamy obie czesci. W stojanie na dole jest lozysko slizgowe ktore trzeba nasmarowac przed ponownym zlozeniem, polecam zwykly olej silnikowy, najlepiej 5W40 bo jest rzadki w niskich temperaturach ktore nas niedlugo czekaja.
Teraz zabieramy sie za wyjecie wirnika z obudowy, ladujemy go delikatnie w imadlo i przy pomocy malego sciagacza zdejmujemy wprasowywane gorne zabkowane koleczko na ktorym pracuje smiglo, nie radze zdejmowac tego przez podwazanie czy walenie mlotkiem w oske wirnika bo bedzie very very bad. Gdy juz mamy koleczko sciagniete to delikatnie stukamy gumowym/drewnianym mlotkiem w oske zeby gorne lozysko wirnika wyskoczylo z gniazda w obudowie. Gdy to juz sie stanie to lookamy w jakim stanie sa szczotki, jezeli sa krotkie to bierzemy jedna na wzor i zasuwamy do sklepu elektrotechnicznego zeby dobrac cos na wymiar a jak nie bedzie to wziac najbardziej zblizone i doszlifowac zeby pasilo. Komutator warto przeszlifowac drobnym papierem sciernym zeby nie mial "koleiny" wytartej przez szczotki.
No, to teraz najgorsze, zdjecie lozyska, praktycznie nierealne gdyz odleglosc miedzy lozyskiem a komutatorem wynosi jakies 2 mm i nie da sie tam wsadzic zadnego sciagacza. Moze komus sie uda zdjac to lozysko obstukujac wkolo zewnetrzny pierscien ale mnie sie to nie udalo, za mocno siedzialo i troche sprezynowalo przez kulki w srodku, musialem sie ich pozbyc.
No ale trzeba sobie jakos poradzic, a mianowicie trza owinac wirnik w szmatke zeby nie dostac w oko i scisnac lozysko na chama w imadle zeby zewnetrzny pierscien pekl na dwie czesci, zdejmujemy resztki lozyska z oski i przystepujemy do pozbywania sie wewnetrznego pierscienia lozyska ktory pozostal na osce. A robimy to tak... znowu pakujemy wirnik w imadlo skrecajac dosyc silnie ale bez przesady, komutatorem w dol, na gwint nakrecamy nakretke i opieramy ja o garb imadla zeby w czasie zbijania wirnik sie nie przekrecal. Bierzemy jakis przecinaczek czy inne dluto, ewentualnie srubokret i uwazajac zeby nie dziabnac komutatora powoli ale solidnie zbijamy pierscien walac w jego srodek, tam gdzie jest rowek na ktorym pracuja kulki, wczesniej smarujemy olejem oske zeby pierscien latwiej zszedl. Jak juz zlezie to zasuwamy do sklepu po nowe lozysko, na moim nie bylo numeru wiec przed jego rozwaleniem zmierzylem srednice oski i zewnetrznego pierscienia no i wyszlo na to ze jest to popularne lozysko 608 stosowane np. w polskich odkurzaczach Zelmer (to tak dla oszczednych, jak wala wam sie stary odkurzacz to mozecie wykorzystac z niego lozysko :twisted: ). W porzadnym sklepie (np. w moim 8) ) dadza wam do wyboru 3 rozne lozyska 608, wysokoobrotowe z oslonkami metalowymi, zwykle z oslonkami metalowymi i zwykle z oslonkami gumowymi, wentylator nie ma 30 tysiecy obrotow na minute wiec darujmy sobie to pierwsze. Z racji na duze zapylenie srodowiska w ktorym pracuje polecam zwykle lozysko ale z gumowymi pierscieniami uszczelniajacymi. Jak juz mamy nasz szalenie drogi (cale 4,80 pln) obiekt westchnien to wracamy na warsztat i delikutasnie wbijamy go na oske az zablokuje sie o komutator (rada dla niedoswiadczonych, NIGDY nie wbija sie lozyska wprasowywanego na oske po zewnetrznym pierscieniu i odwrotnie, czyli gdy lozysko jest wprasowywane po zewnetrznym pierscieniu to nie wolno wbijac go po wewnetrznym bo po takiej operacji lozysko nadaje sie od razu do ponownej wymiany).
Najwazniejsze mamy juz za soba, pozostaje tylko zlozyc wszystko w odwrotnej kolejnosci czyli wsadzamy wirnik komutatorem miedzy szczotki i delikatnie dobijamy do konca az lozysko wejdzie w obudowe, wbijamy zabkowany pierscien na wysokosc na ktorej pracowal, laczymy stojan z reszta, rozginamy zabki i przykrecamy plastiki.

Wytlumaczylem to jak chlopu na roli co zajelo mi wiecej czasu niz sama naprawa, mam nadzieje ze sie to komus przyda, jak ktos nie ma narzedzi, talentu, czasu albo sie boi to moze mi przyslac silniczek to mu to zrobie, oczywizda nie za darmo :wink: .

Powodzenia...

I ty możesz mieć swój gang - synteza redaktorska

Dzisiejsza młodzież to rozpacz socjologów, obraz ponury, który odważył się
sportretować jedynie Sylwester Latkowski, sumienie narodu (choć od tego
czasu jego kamerzysta Ziutek zaczął moczyć się w nocy). Dzieci na poziomie
gry w gumę popadają w społeczną patologię, sięgając po miękkie (sprawdzałem,
naprawdę są miękkie, a w dodatku szleszczą!) narkotyki. Wielu moich
szanownych kolegów w Polityce czy Newsweeku usiłowało zgłębić o co chodzi w
hip-hopie, ale tylko mi udało się w niego wniknąć! Profesor redaktor
habilitowany F wyjaśni jak zostać prawdziwym gangsterem
Rożne są typy gangsterów, mozna kroić małe lamy z Nokii 32-10 na przerwach w
szkołach podstawowych.. Ale cóż, to mało spektakularne... Można jeździć
maluchem z naklejką Pioneer, dealować warzywami, a wolny czas spędzać
podpierając kolumny w stołecznym Quo Vadis , zastanawiając się przy tym czy
grubość makijażu tamtejszych nastolatek jest wprost proporcjonalna do
wielkości bicepsu ich mężczyzn, posiadających w organiźmie całą tablicę
Mendelejewa, by ich sympatie mogły sobie nabić guza próbując przytulić się
do ich włochatych klatek piersiowych. Mamy jeszcze gangsterkę mafijną, ale
to nudne, bo trzeba chodzić do kościoła, biegać w lato w garniturach i
poświęcić się czemuś w dzisiejszych czasach tak abstrakcyjnemu jak rodzina.
I mamy w końcu gangsterów prawdziwych, czy może wyprzedzając późniejsze
rady, powiem ulicznie: prawilnych, zwolenników cool złotych łańcuchów,
topowych hydraulicznych zawieszeń w gablotach i fajnych ciuchów. Może nie
zagłebiając się w dygresje, od razu przejdziemy do warunków, które trzeba
spełniać.

Jeżeli jesteśmy czarni, to znakomicie, możemy ominąć wszystkie inne punkty,
gdyż po schowaniu legitymacji studenckiej w głębokim kącie jesteśmy
gangsterami...

Jeżeli jesteśmy biali, to po gorzkich żalach skierowanych do tego rasisty z
brodą ukrywającego się w chmurach (bo gdyby chociaż Ewa była czarna, to
bylibyśmy wszyscy mulatami, wnosząc 50% wkład genetyczny do bycia
gangsterem), przechodzimy do dalszej lektury.

Należy się dobrze zastanowić czy nie mamy żadnych znajomych raperów. Zacząć
nalezy od bliższej i dalszej rodziny, oraz przyjaciół. Smutna sytuacja
nastąpi, jeżeli odkryjemy, iż raperem jest ojciec, bo wtedy albo jesteśmy
potomstwem Liroya, albo powinniśmy zmniejszyć dawkę Ludwika dolewanego
codziennie staruszkowi do herbaty. Ojcowie generalnie nie rapują. Chyba że
chodzi o ojca Puffyego (z angielskiego Puff Daddy)

Jeżeli lustracja wypadła pozytywnie i mamy śmiałka, który podjął się
ciężkiego zadania plucia w mirofon i bezrefleksyjnego spalania wszystkiego
co ma zielony kolor, w rubryce zatrudnienie możemy sobie wpisać: gangster.
Jeżeli nie, proszę o dalszą wnikliwą lekturę.

Dobry materiał na gangstera/rapera musi spełniać parę warunków. Wskazany
jest przedział wiekowy między 13 a 16. W skrajnych wypadkach może być to
17-19, wtedy przed naszą ksywą stawiamy przymiotnik "oldskulowy" . Ten wiek
zalecany jest z również z innych powodów, można bowiem wykazać się zbyt
dobrą pamięcią, np. pamiętać prawilnie dziś reprezentującego (mam nadzieje
że słowo prawilnie, przyjęło się już w waszym systemie językowym) rapera w
odzieniu o zastanawiającej ilości pasków na metr kwadratowy, bądź obecnego
szefa prężnego lejbela hyphopowego handlującego nurakami pastewnymi z
samochodu dostawczego marki Żuk.

Jeżeli przypadkiem mieliśmy kiedyś doświadczenia natury poetyckiej, bądź
muzycznej, zamykamy sie na dwie doby z całokształtem działalności
wydawniczej magazynu "Ślizg" i czekamy aż nasze nieznośne IQ spadnie do
wskazanego dwucyfrowego poziomu.

Wielce istotna jest kwestia warunków głosowych. Chętnie widziane są wszelkie
wady mowy, redukcja zębów, bądź inne udogodnienie upadabniające naszą
artykulację do odgłosów uzyskiwanych poprzez włączenie odkurzacza
"Zelmer".Wady wymowy trudno jest wyćwiczyć zwłaszcza kiedy dookoła domu nie
mamy placu budowy i nie odbieramy telewizji Polsat. Kwestia redukcji zębów
jest już znacznie wygodniejsza. Można wyróżnić trzy sposoby usunięcia
niedogodnego wyposażenia jamy ustnej: Hardcore, Softcore i De Luxe. Opcja
hardcore polega na zwiedzeniu Pragi północ w północ z transparentem "nie
lubię dresów", opcja softcore polega na umówieniu się z państwowym dentystą
w okolicach jego imienin, bądź państwowych świąt, kiedy jego dyspozycyjność
jest ograniczona czynnikami zewnętrznymi (wtedy przy dorobinie szczęścia,
mozemy wyjść również z manicure, przydatnym w teledyskach), opcja de luxe,
to rejs jachtem dookoła świata bez pokarmu zawierającego witaminę C, co
kończy się znanym i lubianym w powieściach awanturniczych szkorbutem.

Dalej roztrząsając kwestię zewnętrzności: . Bardzo istotne jest uczesanie,
najwłaściwszy jest oczywiście zupełny brak tak zwanego włosia. Możemy też
zastosować image na "intelektualnego hip-hopowca" i nie zgolić koafiury. Nie
ma jednak nic gorszego niż uchodzić za aintelektualnego hip-hopowca z bujną
grzywą. Może to się skończyć brakiem akceptacji, wyrażanej tzw. mukami i
fangami. Chciałbym zdementować tu przykrą plotkę. W niektórych recenzjach
można przeczytać, że "mocne stopy są satysfakcjonujące", Proszę zaprzestać
zbytecznych ćwiczeń ortopedycznych. Stopa to jedno z określeń brzmienia
perkusji.

Przejdźmy teraz do czynników niezależnych od wyglądu, np. biografii.
Prawdziwy raper-gangster powinien być notowany. Jak to zrobić?

Najwygodniej zacząć od paradowania z Coolerem w południe przed najbliższym
komisariatem, bądź od deptania trawnika pod komendą główną. Wciąż w modzie
jest nie kasowanie biletów, jako cenny przejaw walki z tak zwanym systemem.
Możemy równiez opluć kanara, ale doradzam to w sytuacji kiedy on jest
mniejszy, albo nas jest więcej. Trudno rymuje się bowiem z kasownikiem w
pośladkach.

Ważkim tematem jest to jaką przybrać nazwę. Nazwa indywidualna to jeszcze
małe piwo, szczególnie pożądane są motywy zwierzęce. Szczególnie istotne, by
zwierze było drapieżnikiem (np.Wilku, Sokół), miało szczególnie bliski
kontakt z podziemiem (Kret), miło kojarzyło się z napojem alkoholowym (Tur),
bądź miało dłuuuuugie uszy (Królik z Kartelu, Zając z Trzech Styli, prosze
sie nie czerwienić, naprawdę chodzi o uszy). Jeżeli etymologia słowa będzie
morska (Fisz) nie należy nabierać wody w usta.

Z nazwą zespołu problemów jest zasadniczo więcej. Przyjrzyjmy się pewnej
rodzinie nazw, której reprezentantami są zespoły Grammatik i Pnoumatik. Już
sama końcówka -tik wskazuje na mile widziane niezdyscypliowanie nerwowe. W
pierwszym przypadku dochodzi do tego cząstka "gram", słowo ewidentnie
prawilne, i to nie tylko w krajowym instytucie miar i wag. Drugi przypadek
jest bardziej złożony, całość kojarzy się z młotem (chodzi o narzędzie, nie
zaś elokwencję rymujących) pneumatycznym, a więc dużą ilością energii,
wydzielanej w akcie niszczenia czy też wbijania. Spotykane jest też często
wykorzystanie trzysylabowych rzeczowników, zwykle w rodzaju męskim jak np.
Konsulat, Incydent, Proceder. Dla początkujących zasugerowałbym parę nazw:
ukazujący głęboką wiarę, jakże cenioną w gronach ulicznych Konfesjonał, bądź
sprawnie łączącą terminologię muzyczna i penitencjarną Klawisz. Dobrą nazwą
jest też będący wbrew systemu (bowiem normalnie mamy okazje spotkać się z
terminem "kajdanki" jedynie w liczbie mnogiej) stanowiący odważną innowację
leksykalną termin Kajdanek. Pragnąłbym też poinformować że kajdanek, nie
jest mini wersją kajdana czyli łańcucha, obecnego na szyjach hip-hopowców.
Słowo kajdan należy wypowiadać z dumą, dobitnie akcentując ostatnią sylabę,
nasilając intonację wprost proporconalnie do ilości karatów w owym kajdanie
obecnych. To nie koniec przykrych dylematów natury leksykalnej. Prosze
zwrócić uwagę na największą różnicę między hip-hopem ulicznym i
filozoficznym. W hip-hopie filzoficznym korzysta się ze skrótu CHCWD, w
ulicznym zaś z HWDP. Pisownia słowa Chuj przez "ch" w kręgach ulicznych,
może skończyć się porażką natury środowiskowej. Jednym słowem hujnią.

Właściwą sprawą jest ubiór. W dużych miejscowościach polecam bluzy z logiem
własnego zespołu, w małych miejscowościach polecam bluzy z nazwami ulicznych
wokalnych grup chłopięcych takich jak Molesta, Wyp3, Warszafski Deszcz, gdyż
przy odrobinie szczęścia możemy zostać wzięci za członka takiego zespołu.Nie
chwalimy się wtedy zamiłowaniami do malarstwa impresjonistycznego i muzyki
klasycznej, jeno korzystamy z przyjemności oralno-eksploracyjnych
świadczonych przez 13 letnie fanki twórczości. Z ubiorem sprawa jest
niestety skomplikowana. Korzystanie z firm zbyt drogich typu Fubu, Pelle
Pelle rodzi podejrzenia w kierunku absolutnie dyskwalifikującego w hip-hopie
czynnika jakim jest willa z basenem i bogaci rodzice. Najbardziej
profesjonalną odpowiedzią na pytanie "skąd masz" jest wtedy "Złapałem na
dziesionie (wypadzie alkoholowo-turystyczno-kryminalnym)", mniej prawilną
wersją zaś proste "Ukradłem". Przy zakupie bardzo powszechnych Moro czy
Metody, następuje tzw. syndrom Wzgórza czyli "ja mam to co ty" i można
zostac posądzonym o to że kupiło sie jedną parę na całe osiedle, wynikiem
czego każdego dnia nosi kto inny. Optymalnym rozwiązaniem jest więc
zakupienie Pelle Pelle, bądź Fubu i odprucie metek, ewentualnie przyszycie
metki Moro.

Przechodzimy teraz do zagadnień bardziej kompleksowych, czyli rymowania.
Rymowanie wymaga zdolności manualnych. Tak tak , niestety w hip-hopie i
gangsterce bez talentu ani rusz.

Wyjmujemy dwa arkusze bristolu. Na jednym arkuszu ...

więcej »


Witam wszystkich INTERNAUTÓW!!!

Zapraszam do naszego hipermarketu internetowego RTV AGD IT FOTO GSM.

Wystarczy wejść na stronę www.max24.pl

Działy, które znajdziesz na naszej stronie:

- TV
-- kina domowe
---- Audio
---- Car audio
----- Fotografia
------ AGD zabudowa
------- AGD wolnostojące
-------- AGD drobne
--------- Komputery
---------- Telefony

W naszej ofercie posiadamy najnowszy sprzęt audio-video oraz
amplitunery, kina domowe, plazmy, LCD, DVD, głośnik, sprzęty
fotograficzne, telefony...
okablowanie : Profigold, Bandrige, Straight Wire, KimberKable...

Współpracujemy z następującymi firmami:

ACER, AEG, Alpine, Amica, Aristo, Ariston, BOSH, Braun, Candy,
CANON,Creative, Dali, Denon, Dyson, ELECTROLUX, Epson, Globalo, Gorenje,
GRUNDIG, Hitachi, Hoover, Indesit, Infinity, Jamo, JBL, Jura, Lexmark,
LG,Liebherr, M-Audio, Marantz, MASTERCOOK, Meliconi, MIO, Nikon, NOKIA,
Olympus, Onkyo, PANASONIC, Philips, Pioneer, POLAR, Profigold, Quadral,
SAMSUNG, Sennheiser, Sharp, Siemens, SONY, Sony Ericsson, Tannoy, TEAC,
Tech-link, Tefal, Teka, TomTom, Toshiba, Vogel`s, Wharfedale, WHIRPOOL,
Yamaha, Zanussi

Zawsze posiadamy w ofercie ponad 10.000 produktów w SUPER cenach i
dogodnych ratach dla każdego << RATY BEZ WYCHODZENIA Z CHATY |

OBSŁUGA RATALNA

system ratalny LUKAS,
system ratalny ŻAGIEL,

Kontakt:

  Infolinia 0 801  10  99  99 (koszt rozmowy jak za 1 impuls)

  tel. kontaktowy: 068 388 99 99 lub 721-999-999

Adres:

  max24
  ul. Kaczkowskiego 2
  67-100 Nowa Sól

DLACZEGO ZAKUPY NA RATY W SYSTEMIE RATALNYM Lukas-max24?

--  Ograniczamy formalności do minimum- kredyt możesz otrzymać nawet
tylko na podstawie dowodu osobistego - "Kredyt na oświadczenie"

-- Nie wymagamy dodatkowych zabezpieczeń - poręczycieli, weksli

-- Decyzję o przyznaniu kredytu otrzymasz w błyskawicznym tempie - nawet
w ciągu kilku minut, a we wszystkim pomoże Ci nasz konsultant

Spłacać raty możesz za pomocą:
1. Przelewu
2. Przekazu pocztowego
3. We wszystkich placówkach Lukas Bank na terenie całego kraju
4. W punktach sieci VIA Moje Rachunki znajdujących się w placówkach
usługowo-handlowych na terenie całej Polski

MOŻLIWOŚCI

NAJSZYBSZE RATY! kredyt do max. kwoty 20 tys. zł można uzyskać nie
przedstawiając żadnych zaświadczeń - dokonując jedynie 20% wpłaty
własnej wartości sprzętu

- Dajemy Ci do dyspozycji nawet do 30 000 zł
- Możesz rozłożyć kredyt nawet na 36 równych rat (3 lata)
- Akceptujemy wszystkie typy dochodów już od 380 zł.
- Możesz dopasować dzień spłaty rat do terminu otrzymywania wynagrodzenia.
- W celu podwyższenia wysokości kredytu możesz swoje dochody połączyć z
dochodami małżonka
- Możesz spłacić część lub całość kredytu przed wyznaczonym terminem.

BEZPIECZEŃSTWO

- W ramach ubezpieczenia spłacimy Twój kredyt w przypadku trwałej i
całkowitej niezdolności do pracy
- Do każdej raty doliczane jest bardzo korzystne ubezpieczenie w
wysokości 0,8 %.
- Proponujemy atrakcyjne dodatkowe pakiety dostosowane do Twojego typu
dochodów:
1.od ryzyka utraty pracy ( bezrobocie )
2.od czasowej niezdolności do pracy
3. od poważnego zachorowania

"KREDYT NA DOWÓD"

Z myślą o Tobie stworzyliśmy specjalny pakiet przywilejów. Jeżeli
korzystałeś wcześniej z zakupów w naszym systemie i terminowo spłacałeś
lub spłacasz raty;
otrzymasz kredyt jeszcze łatwiej i szybciej -- przedstawiając jedynie
dowód osobisty (bez zaświadczenia o zarobkach )
masz ułatwiony dostęp do wyższych kredytów

W razie dodatkowych pytań lub wątpliwości dzwoń na nr 721-999-999 lub

<< Bosch PMF 1232 masażer |
cena: 159 zł

Dane techniczne: Bosch PMF 1232 masażer
Dane ogólne:
- Kolor Biało-niebieski
- Załączone wyposażenie 2 rolki masujące,
- Nasadka masująca, Szczotka
- Gwarancja 12 miesięcy
- Funkcje Masaż reflektoryczny, relaksacyjny, bąbelkowy, wibracyjny
- Inne 3 ustawienia: wibracje + podczerwień; bąbelki + podtrzymywanie
ciepła; strumienie,
- Wskaźnik LED wybranej funkcji
- Techniczne Moc [W] 80
- Rodzaj zasilania Sieciowe
- Podtrzymywanie temperatury wody
- Nakładka typu pumeks
- Inne Zdejmowana pokrywa

<<< Bosch TCA 4101 - ekspres do kawy ciśnieniowy 15 bar |
cena: 354 zł

Dane techniczne Bosch TCA 4101 ekspres do kawy ciśnieniowy 15 bar
Dane ogólne:
- Kolor Srebrno-antracytowy
- Rodzaj ekspresu: Ciśnieniowy
- Załączone wyposażenie: Łyżeczka do odmierzania kawy mielonej
- Gwarancja 24 miesiące
- Fizyczne: Wysokość [cm] 39  Szerokość [cm] 18  Głębokość [cm] 29
Pojemność [l] 1.2
- Dozownik Podwójny
- Funkcje: Podgrzewanie,
- Komunikacja Lampka kontrolna
- Parzenie, Spienianie mleka, Dysza pary
- Techniczne - Moc [W] 1260
- Ciśnienie [bar] 15
- Wytwarzanie ciśnienia
- System wysokociśnieniowy
- Konstrukcja Płyta grzewcza ze stali szlachetnej,
- Wyjmowana taca ociekowa
- Inne Praktyczne zwijanie kabla na spodzie urządzenia

<<< Zelmer Fenomen 880.0 Orange - robot kuchenny |
cena: 528 zł

Dane ogólne:
- Kolor Beżowo-pomarańczowy
- Gwarancja 24 miesiące
- Funkcje: Sterowanie Elektroniczne
- Ilość prędkości 12
- Tryb pulsacyjny,
- Funkcja Turbo
- Funkcje specjalne
- Automatyczny dobór obrotów
- Inne Elektroniczny wyświetlacz
Charakterystyka:
- Pojemność malaksera [l] 3
- Wyposażenie malaksera
- Nóż metalowy,
- Tarcza do plasterków,
- Tarcza do przecierania ziemniaków,
- Tarcza do cienkich wiórek,
- Tarcza do grubych wiórek, Tarcza do frytek, Trzepaczka do ubijania,
Nasadka hakowa, Popychacz, Łopatka  Mikser kielichowy
- Pojemność miksera [l] 1
- Inne: Pojemność mieszacza ciasta 1.5 kg mąki
- Techniczne: Moc [W] 1000  Zabezpieczenia Zabezpieczenie przed
włączeniem w przypadku otwarcia pokrywy, Przed przeciążeniem
- Konstrukcja Podstawa antypoślizgowa

<<< Zelmer Syrius 1600.0 ST - odkurzacz tradycyjny |
cena: 359 zł

Dane ogólne:
- Linia Syrius
- Kolor Popielaty
- Gwarancja 4 lata
- Fizyczne: Wysokość [cm] 27  Szerokość [cm] 29.5  Długość [cm] 37.5
Waga [kg] 5.3
- Funkcje: Regulacja mocy Elektroniczna
- Wskaźnik zapełnienia worka/pojemnika - Elektroniczny
- Parkowanie Poziome
- Komunikacja Wskaźnik zanieczyszczenia filtra
- Zastosowane technologie Autostart
- Filtry: Rodzaj filtrów HEPA H11,
- Wlotowy  Worek na kurz
- Rodzaj worka Jednorazowy
- Model worka SAFBAG 49.4120
- Pojemność worka/pojemnika [l] 4
- Moc silnika [W] 1800
- Techniczne: Automatyczny zwijacz przewodu
- Długość przewodu [m] 6.3
- Zasięg pracy [m] 9
- Zabezpieczenia Blokada zamknięcia pokrywy bez worka
- Konstrukcja Uchwyt do przenoszenia,
- Gumowe kółka
- Schowek na akcesoria
- Poziom hałasu [dB] 71
- Wyposażenie: Rury Teleskopowe, Metalowe  Standardowe Szczotka
dywanowo-podłogowa, Szczotka do parkietów, Ssawka szczelinowa, Mała
ssawka, Mała szczotka, Turboszczotka, Gniazdo do podłączenia
elektroszczotki, Załączone wyposażenie Turboszczotka

<<< Zelmer INOX 17Z010 - czajnik o pojemności 1,7l |
cena: 154 zł

Dane ogólne:
- Kolor Inox
- Gwarancja 24 miesiące
- Fizyczne: Pojemność [l] 1.7
- Zatrzaskiwana pokrywa
- Filtr Antywapniowy
- Grzałka Ukryta
- Obrotowa podstawa
- Wskaźnik poziomu wody
- TechniczneMoc grzałki [W] 3000
- Lampka kontrolna
- Chowanie przewodu- Schowek na przewód
- Zabezpieczenia Automatyczne wyłączenie po zagotowaniu, Przed
włączeniem bez wody, Automatyczne wyłączenie po zdjęciu czajnika, Przed
przypadkowym otwarciem pokrywki
- Konstrukcja Podstawa antypoślizgowa, Grzałka ze stali szlachetnej