Jak ustaliła "Gazeta", w zielonogórskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg
Krajowych i Autostrad powstał projekt budowy drugiej nitki obwodnicy
Gorzowa, który zakłada rozbiórkę torów na Wieprzycach (część linii do
Myśliborza). - Braliśmy pod uwagę różne warianty. Nie wiedząc o planach
reaktywacji linii kolejowej, wybraliśmy ten zakładający rozbiórkę torowiska
i budowę na jego miejscu jednej z łącznic drogowych. Ten projekt jest już w
centrali w Warszawie, gdzie czeka na akceptację. Jeżeli ją otrzyma, zmiany
będą niemożliwe - mówi Anna Jakubowska, rzecznik oddziału GDDKiA w Zielonej
Górze.


Znaczy sami zaplanowali przebieg linii nie konsultując jej z
właścicielem torowiska
 i po zatwierdzeniu tych planów właścicielowi już nic do tego?
Brzmi jak wypowiedź mafii drogowej.


· 

I jeszcze:
Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych - Oddział Południowo-Wschodni w Krakowie

     http://www.krakow.gddkia.gov.pl/gddkia/prasa/2marzec/rzad.htm

   Według szacunków Państwowej Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad -
   koszt budowy kilometra autostrady waha się w granicach od 5-6 mln euro
   (tj. 20-24 mln zł) na terenie niezurbanizowanym, do 8-10 euro (32-40
   mln zł) na Śląsku oraz 10-18 mln euro (40-72 mln zł) na
   zurbanizowanych obwodnicach miast.


Zrobię krosposta, a co :)

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4178044.html

"Wojciech Sozański odchodzi z Zarządu Dróg i Komunikacji, gdzie był
dyrektorem do spraw inwestycji. Zostanie szefem wrocławskiego oddziału
Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

Rondo na pl. Grunwaldzkim - cztery miesiące spóźnienia. Tramwaje na
Szewskiej - kwartał po terminie. Lotnicza - osiem miesięcy opóźnienia, a
budowa nawet nie ruszyła. To tylko niektóre z inwestycji drogowych we
Wrocławiu, za jakie odpowiadał Wojciech Sozański.

Teraz jako dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA będzie musiał dopilnować
znacznie większych projektów. Pod jego nadzór przejdzie m.in. budowa
Autostradowej Obwodnicy Wrocławia oraz nowego odcinka A4 Zgorzelec -
Krzyżowa."

Z jednej strony się cieszymy, że w ZDiKu zwalniają osoby odpowiedzialne
za te opóźnienia i fuszerki.

Z drugiej strony o AOW możemy zapomnieć :]

P.



| Budżet GDBDiA -- miało być 2mld, jest ~1mld ("obcięto o połowę").
| Na Autostradowa Obwodnica Wrocławia (AOW) miało pójść z tego 300 mln,


Słuchaj, po problemach z czytaniem wnioskuję, że na PiS głosowałeś :P
"Na przyszły rok wrocławski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
Autostrad ***miał dostać prawie 300 mln zł***, żeby ***przygotować budowę tej
trasy***."

Co tu jest niejasne?

| (miało pójśc tylko 50 mln,

czyli jesli rowno wszystkim cieto o polowe - to mial dostac 100
albo  - jesli te 300 bylo na AOW to _GDBDiA_obicela_ a nie rzad


Tak, tak -- a GDBDiA to dostaje kasę z nieba.
Po problemach z finansami publicznymi wnioskuję, że jednak głosowałeś na PiS
:PPP.

| ale rząd łaskawie
| dorzucił w ostatniej chwili 73 mln i zrobiło się 123 mln).

no to jesli te 300 to byl caly budzet regionalnej
to jest i tak wiecej niz 100


Ręcę opadają... 300 mln było na samo przygotowanie AOW.

dlugo by o tym rozmawiac, a mi sie nie chce


Zacznij od przeczytania, to nie będzie potrzeby rozmawiania...


· 

Mnie niestety doszly tylko sluchy, ze wzrosnie o 1zl cena juz otwartego
odcinka ;/


No to sam sobie odpowiem, cytując za Dziennikiem Zachodnim :)

W grudniu zakończyła się budowa odcinków autostrady A4 między Chorzowem
Batorym a Rudą Śląską Wirkiem oraz między Wirkiem a Sośnicą.

- Trwają procedury administracyjne związane z uzyskaniem niezbędnych
pozwoleń na użytkowanie. Nowy fragment autostrady zostanie otwarty
prawdopodobnie w styczniu - zapowiada Sylwester Kasperek, naczelnik wydziału
autostrad katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
Autostrad.

Z Krakowa do Wrocławia będziemy mogli przejechać autostradą dopiero pod
koniec przyszłego roku. Odcinek trasy z Sośnicy do Kleszczowa miał być co
prawda gotowy już w maju 2005 r., ale okazało się, że budowlańcy muszą
dodatkowo wzmocnić grunt. Termin oddania drogi do użytku przełożono na
przełom października i listopada przyszłego roku.


Wszystkie drogi krajowe utrzymywane przez Oddzialy Generalnej Dyrekcji Drog
Publicznych sa przejezdne. Nawierzchnie drog sa czarne z wyjatkiem drogi nr
10 w woj. kujawsko-pomorskim gdzie wystapila lokalna sliskosc. Wg prognozy
Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – mglisto z opadami deszczu
i deszczu ze sniegiem, w Malopolsce moze byc intensywny. Tylko na Pomorzu
bez opadow. Temperatura od 20C na pln.-wschodzie do 80C w Bieszczadach.
Nawierzchnie drog glownych w ciagu dnia beda czarne, jedynie w Malopolsce na
drogach utrzymywanych w III standardzie moze na nawierzchniach wystapic
okresowo bloto posniegowe. (Komunikat GDDP Nr 5/2001 o warunkach przejazdu
po drogach krajowych z dnia 5 stycznia 2001 r. wg stanu na godz. 5.00)

Cargo Helper Spedycja Miedzynarodowa
http://www.cargohelper.pl

2001-01-08 10:13


Wszystkie drogi krajowe utrzymywane przez Oddzialy Generalnej Dyrekcji
Drog
Publicznych sa przejezdne. Nawierzchnie drog sa czarne z wyjatkiem drogi
nr
10 w woj. kujawsko-pomorskim gdzie wystapila lokalna sliskosc. Wg prognozy
Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – mglisto z opadami
deszczu
i deszczu ze sniegiem, w Malopolsce moze byc intensywny. Tylko na Pomorzu
bez opadow. Temperatura od 20C na pln.-wschodzie do 80C w Bieszczadach.


                                              ^^^^^^
^^^^^^^^



| Wszystkie drogi krajowe utrzymywane przez Oddzialy Generalnej Dyrekcji
Drog
| Publicznych sa przejezdne. Nawierzchnie drog sa czarne z wyjatkiem drogi
nr
| 10 w woj. kujawsko-pomorskim gdzie wystapila lokalna sliskosc. Wg prognozy
| Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – mglisto z opadami
deszczu
| i deszczu ze sniegiem, w Malopolsce moze byc intensywny. Tylko na Pomorzu
| bez opadow. Temperatura od 20C na pln.-wschodzie do 80C w Bieszczadach.
                                              ^^^^^^
^^^^^^^^


Bo to Panie te Fahrenheity, i Kelviny pewnikiem...
a Panu procentow brak... ;-))


Dnia 2003-08-18 21:55, osoba przedstawiająca się jako 'Szymon Nitka'
zechciała zauważyć:

Cześć,

    ... jadąc w najbliższym czasie (dwa miesiące?)
obwodnicą w kierunku Tczewa uważajcie na korki przy
zjeździe na jedynkę w Rusocinie.

    Dziś po 18-stej korek zaczynał się już kawałek
za zjazdem na Orunię/Straszyn - prawie 70 minut
zajęło mi przejechanie do Rusocina.


Przejeżdżałem w niedzielę o 14:00 od strony Tczewa. Niezły korek.

Zdumiewa spontaniczny kretynizm Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
Autostrad Oddział w Gdańsku, która jednocześnie przebudowuje most w
Kiezmarku i zjazd w Rusocinie.

Nie podważam celowości budów, a sens prowadzenia ich w tym samym czasie.

R.



http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/zima-znow-zaskakuje-drog...


Cytat ze strony:

"Według porannego raportu olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji
Dróg Krajowych i Autostrad, ślisko może być na 10 drogach krajowych
przecinających województwo."

Tam na Mazurach to chyba powinni sie nazywac "Generalna Dyrekcja Dróg
Krajowych", bo autostrad to raczej ze swieca tam szukac :-D

--  
AM



Witam !!
jkl /2003-07-16 11:07:00
"Przez trzy lata generalna dyrekcja takim sposobem zwiększyła swój majątek
o 17,6 mln zł. Ponad 6,7 mln zł z tej kwoty wydano na 175 nowych samochodów."


Jak drogi dziadowskie to samochody się psuja i trzeba nowe kupować. To
tłumaczy też zakup łodzi motorowej jako alternatywnej metody
przemieszczania się tudzież. Sorki, do przeglądów mostów ją
potrzebowali. Oddział w Łodzi zażyczył sobie domki rekraacyjne - cholera
wie po co. Jak GDD wykonawców dróg naciąga na takie świadczenia to nie
dziwota, że ci oszczędzają na materiałach i po paru latach drogi znów są
do remontu.


Czy jak bedzie dobra alternatywna droga to A4 stanieje?

PRZEBUDOWA DROGI KRAJOWEJ KRAKÓW-BYTOM

W Olkuszu, w województwie małopolskim, krakowski oddział Generalnej Dyrekcji
Dróg Krajowych i Mostów, rozpoczyna przebudowę drogi krajowej nr 94 z
Kraków-Bytom.

Wykonawcą modernizacji, której koszt wyniesie ponad 37 mln złotych
konsorcjum firm: Krakowskiego Przedsiębiorstwa Robot Drogowych oraz
Przedsiębiorstwa Budowy Mostów w Lubartowie. Planowany termin zakończenia
robót to pa dziernik 2005 roku.

 ródło: Rzeczpospolita z dn.31.03.2004


Czy jak bedzie dobra alternatywna droga to A4 stanieje?

PRZEBUDOWA DROGI KRAJOWEJ KRAKÓW-BYTOM

W Olkuszu, w województwie małopolskim, krakowski oddział Generalnej
Dyrekcji
Dróg Krajowych i Mostów, rozpoczyna przebudowę drogi krajowej nr 94 z
Kraków-Bytom.

Wykonawcą modernizacji, której koszt wyniesie ponad 37 mln złotych
konsorcjum firm: Krakowskiego Przedsiębiorstwa Robot Drogowych oraz
Przedsiębiorstwa Budowy Mostów w Lubartowie. Planowany termin zakończenia
robót to pa dziernik 2005 roku.


Ja to rozumiem inaczej: jak  na "alternatywie" zaczną się roboty, to się
postawi kilka 40-ek, parę ruchów wahadłowych itp - zrobią się takie korki że
ludziska wyniosą się na autostradę - :)



| Poleczki jest drogą powiatową zarządaną ZDM. Gdzie jej tam do
| inwestycji centralnych.

A jednak. "Nowy dojazd do lotniska buduje oprócz ZDM także Generalna
Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Na zlecenie GDDKiA również firma PBDiM
Mińsk Mazowiecki poszerzy fragment ulicy Poleczki bliżej lotniska - między
ulicą Osmańską i Wirażową."


Fakt - niby Poleczki jest jest w liście inwestycji GDDKiA:
http://www.gddkia.gov.pl/article/oddzialy/gddkia_warszawa/archiwum/ak...
Ale na przebudowę przetarg ogłaszał ZDM:
http://www.zdm.waw.pl/przetargi/przetargi-zarzadu-drog-miejskich/robo...

Zdrówko


Co może zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego? Kura!

Kierowców jadących łódzkim odcinkiem autostrady A2 zaskoczył ostatnio widok spacerującej po niej kury.

- Pierwsze słyszę, to naprawdę wyjątkowy przypadek, bo siatka odgradzająca autostradę ma na dole bardzo małe oczka właśnie po to, by uniemożliwić wejście na drogę drobnej zwierzyny - mówi Zbigniew Paliński, wicedyrektor łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Na łódzkim odcinku A2 wałęsało się też kilka bezpańskich psów.

- Prawdopodobnie weszły, wykorzystując otwarte wjazdy na autostradę - mówi Jacek Popławski, szef Komisariatu Policji Autostradowej. - Każde błąkające się po autostradzie zwierzę stanowi zagrożenie dla kierowców jadących z dużą prędkością. W siatce zabezpieczającej A2 nie ma dziur, ale nawet szczelne ogrodzenie nie gwarantuje całkowitego bezpieczeństwa.
[motofakty.pl - link]

Znalazłem taką informacje z 31.05 :http://gdansk.naszemiasto.pl/wydarzenia/735315.html

Nowy Dwór Gd. Drogowcy kończą prace na "siódemce", czyli zamknięcie objazdu ul. Warszawską
31.05.2007
Na piątek zaplanowano przywrócenie ruchu na remontowanym od kilkunastu dni odcinku Trasy Krajowej nr 7. Wykonawcy wystąpili do inwestora, czyli Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku o przedłużenie terminu funkcjonowania objazdu. W momencie zamykania tego wydania "Dziennika Bałtyckiego", obowiązywał piątkowy termin zakończenia robót.

- Na 1 czerwca zaplanowaliśmy przywrócenie ruchu na drodze nr 7 - mówi Robert Marszałek, wicedyrektor gdańskiego oddziału GDDKiA. - Wykonawcy wystąpili o przedłużenie terminu o kilka dni potrzebnych do wykonania oznaczeń poziomych. W tej chwili jednak nie ma innych ustaleń i objazd ma działać do piątku. Ruch na "siódemce" planujemy wznowić między godzinami 10 i 12.

Przypomnijmy, przez dwa tygodnie kierowcy korzystali z objazdu przez Nowy Dwór Gd., Marzęcino i Kępki. W tym czasie ekipy drogowe kończyły prace, m.in. na moście w Jazowej. Montowano ekrany ochronne i wykonywano zatoczki autobusowe. Po drugiej stronie Nogatu wykonawcy robót kładli ostatnią warstwę nawierzchni asfaltowej.



Nie wiem czy rzeczywiście w piątek przywrócono ruch na 7. Ktoś wie?

Marcin nie mam dla Ciebie dobrych wiadomości , generalnie omijaj A4 szerokim łukiem .

Kraków -Katowice remonty, Katowice :

"- W niedzielę, 10 sierpnia, zostanie zamknięta na 2 tygodnie północna (w kierunku do Wrocławia), a następnie południowa (kierunek Kraków) jezdnia autostrady A4 w Katowicach – na długości 2 km od węzła „Francuska” do węzła „Mikołowska” – zawiadamia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Oddział w Katowicach. Ruch samochodowy odbywać się będzie dwukierunkowo drugą jezdnią autostrady (po dwa pasy ruchu w każdym kierunku)."

Być może lepiej będzie jeżeli się będziesz kierował starą drogą na Bytom, i dopiero gdzieś tam odbić na A4 .

Pytanie jeszcze gdzie się wybierasz

Pozdrav

http://www.odleglosci.pl/mapa-europy-trasy.php

informacji o objazdach tu raczej nie znajdziesz.

Dzwoń do Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach.
telefon 32 258 62 81 i proś o Wydz. Utrzymania Dróg. Jeszcze kilka lat temu bym Ci podał nazwiska ale teraz niestety - moje pokolenie na emeryturach. Oni na pewno powinni mieć kontakt z Czechami i albo będą wiedzieć albo Ci podadzą linki lub telefony. Za moich czasów taką łączność z Niemcami mieliśmy.

Szerokiej drogi

Janek



w zależności od wariantu 159 lub 164 kilometry, praktycznie bez różnicy

Pieniądze są, dróg nie będzie
(PAP, ak/09.09.2008, godz. 06:18)

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie radzi sobie nawet ze stawianiem znaków drogowych, więc nie ma co marzyć o tym, że wybuduje autostrady - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli w raporcie, do którego dotarł "Dziennik".

Inspektorzy NIK skontrolowali wykonanie planu przez GDDKiA. Wyniki są alarmujące: w 2006 r. na autostrady wydano 60 proc. zaplanowanych środków, a w ciągu trzech kwartałów 2007 r. - zaledwie 30 proc. Jest za co budować, ale nie ma komu. W zeszłym roku na kontach GDDKiA została astronomiczna kwota 1 mld 113 mln zł.

NIK wymienia przyczyny ślimaczącej się budowy dróg. Najważniejsze to: złe przygotowanie dokumentów przetargowych, opóźnienia przy wykupie gruntów i podpisywaniu umów na badania archeologiczne, braki w dokumentacji technicznej i finansowej.

Zdaniem inspektorów NIK w GDDKIA panuje koszmarny bałagan - baza danych o nieruchomościach dopiero powstaje, dlatego trudno się zorientować, jakie grunty kupiły oddziały GDDKiA i za ile. Brakuje fachowców. Doszło do tego, że stan techniczny mostów, wiaduktów i tuneli sprawdzają nieuprawnieni pracownicy, co w przyszłości może doprowadzić do tragedii.

Najnowszy program rządowy przewiduje wydanie do końca 2012 r. ponad 121 mld zł na budowę dróg. Zdaniem NIK to mało realne.

skopiowane stąd

Polska to piekny kraj i jak zwykle nie ma odpowiedzialnych

Generalnie drogi dzielimy na publiczne (ogólnodostępne i ograniczonej dostępności) i wewnętrzne.
Drogi publiczne to drogi gminne, powiatowe, wojewódzkie i krajowe. Zarządcą dróg gminnych jest burmistrz/wójt/prezydent miasta, dróg powiatowych - zarząd powiatu, wojewódzkich - zarząd województwa, krajowych - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która ma swoje oddziały w miastach wojewódzkich. Zarządcą wszystkich dróg położonych na obszarze miasta na prawach powiatu jest prezydent tego miasta.
Każdy z ww. zarządców (prócz Generalnej Dyrekcji) może wykonywać swoje zadania przy pomocy tzw. zarządu drogi (np. Zarząd Dróg Gminnych w xxxx, Zarząd Dróg Powiatowych w xxxx, Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich) i wtedy z nimi trzeba załatwiać sprawy dotyczące drogi.
Do zarządcy (bądź zarządu drogi, jeśli został utworzony) należy w szczególności m. in.:
1) utrzymanie nawierzchni drogi, chodników, drogowych obiektów inżynierskich, urządzeń zabezpieczających ruch i innych urządzeń związanych z drogą;
2) wykonywanie robót interwencyujnych, utrzymaniowych i zabezpieczeniowych;
3) przeciwdziałanie niszczeniu drogi przez ich użytkowników;
Wątpię, żeby zarządcy drogi reagowali na pojedynczy sygnał, że coś z drogą jest nie tak. Ale jeśli takich sygnałów będzie więcej (np. wspólne zgłoszenie wielu osób) to może i coś się załatwi. Oni mają swoje plany i mają na to kasę, dobrze wiedzą, gdzie są dziury, ale kasy jest oczywiście za mało, żeby zrobić wszystko i porządnie.
Aha, zarząd nad drogą wewnętrzną (czyli osiedlowe, dojazdowe itp) należy do właściciela nieruchomości.

Już niedługo rozstrzygnięcie przetargu:


Nabycie nieruchomości pod budowę obwodnic

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział we Wrocławiu

Nabycie nieruchomości pod budowę obwodnic w ciągu drogi krajowej nr 3: Część i - Obwodnica Lubina (204 dzialki do nabycia) Część 2 - Obwodnica Jawora (190 dzialek do nabycia) Cżęść 3 - Obwodnica Bolkowa (111 dzialek do nabycia) Wykonawcy mogą złożyć ofertę na dowolną ilość Części wymienionych powyżej. Wymagany okres gwarancji na przedmiot zamówienia wynosi 2 lata.

Miejsce i termin składania ofert: w siedzibie Zamawiającego w GDDKiA O/Wrocław przy ul. Powstańców Śl. 186, w pokoju nr 106,w terminie do 12.03.2007 roku, do godziny 09:30 czasu lokalnego.

Miejsce i termin otwarcia ofert: w siedzibie Zamawiającego w GDDKiA O/Wrocław przy ul. Powstańców Śl. 186 , w pokoju nr 3 , w dniu 12.03.2007r., o godzinie 10:00 czasu lokalnego

Termin realizacji: 30.11.2007r.


Podziały geodezyjne działek wygląda, że juz zostały wykonane. Zdjęcia z dróżki łączącej Ustronie i Oborę:



a tu z drogi między Krzeczynem Wielkim a salonem Toyoty:



--
pozdrawiam

Ponad miesiąc przygotowań, współpraca z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad (oddział Łódź) oraz sponsorem - Shell Polska, zdobycie superszybkich aut i modlitwy o doskonałą pogodą. Wszystko z myślą o jednym - o ustanowieniu przez "Wysokie Obroty" polskiego rekordu prędkości.

Bijemy polski rekord prędkości Jeszcze przed oddaniem nowego odcinka autostrady A2, 20 lipca dokładnie na 303 kilometrze na starcie stanął - 512-konny Chevrolet Corvette Z06, najmocniejszy seryjnie produkowany motocykl - 200-konne Kawasaki ZZR1400 oraz przystosowana do wyścigów na 1/4 mili, 1250-konna Toyota Supra. Rezultat? Polski rekord prędkości - 361,92 km/h wskazane przez specjalistyczny sprzęt Racelogic.

Relacja z tego wydarzenia w najbliższy czwartek (3 sierpnia) w "Wysokich Obrotach". Wersja filmowa pokazana zostanie w dwóch częściach w programie V-Max (TV 4 - 5 sierpnia 12:35 i 12 sierpnia 12:35)

zrodlo: www.gazeta.pl

Droga jak nowa
Jeżeli znajdą się pieniądze jeszcze w tym roku zostanie odnowiony odcinek drogi krajowej nr 8 od ulicy Przemysłowej do wiaduktu kolejowego w Wieluniu. Kierownik Rejonu Dróg Krajowych Bogusław Orzeł zapewnia, że zrobi wszystko, aby zdobyć 1/3 brakującej kwoty potrzebnej do remontu tego odcinka. Wszystko będzie zależało od zgody łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Jeżeli znalazłaby się brakująca kwota kierowcy nie mieliby powodu, aby narzekać na stan krajowej ósemki w powiecie wieluńskim:

Oznakowaniem grubowarstwowym, którym zostały pomalowane znaki poziome na ósemce - dodaje Orzeł.
Takie oznakowanie jest na drodze od granicy z Bełchatowem do Wielunia. Pojawi się także na odcinku planowanym do remontu.

Edyta Adamus

źródło http://www.radiozw.com.pl/

Nie byłem pewien gdzie tego posta przykleic.

Przeniesione do właściwego tematu dotyczącego modernizacji Wielunia.
Jaro

Ekspertyza ul. Warszawskiej
2008-12-05

Nierówności pozostaną, a wykonawca nie dostanie części pieniędzy. Znamy już wyniki ekspertyzy Łódzkiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dotyczącej jakości wyremontowanego odcinka ulicy Warszawskiej w Wieluniu.

Badanie potwierdziło złe wykonanie nawierzchni tej drogi, jednak mieszczą się one w zakresie tolerancji.


Ta wypowiedź jest kompletnie niespójna. W jaki sposób nawierzchnia spełnia normy i jednocześnie jest na tyle nierówna że wykonawca nie dostanie części pieniędzy. Albo droga jest wykonana prawidłowo albo nie. Na jakiej podstawie firma nie dostanie pieniędzy skoro droga spełnia normy? Może osoba organizująca przetarg nie określiła wystarczająco parametrów nawierzchni?

Dawno nie widziałem tak fatalnej nawierzchni... dramat.

Doraźny remont przejazdu w Dąbrowie.
2008-12-09

9,5 tysiąca złotych kosztował remont przejazdu kolejowego w miejscowości Dąbrowa gmina Wieluń.

W sprawie jak najszybszego przeprowadzenia remontu Rada Miasta interweniowała do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Łodzi. Teraz komfort jazdy znacznie się poprawił ale gruntownego remontu przejazdu wraz z wymianą szyn kolejowych możemy się spodziewać dopiero w przyszłym roku.
Katarzyna Jaśko

więcej na źródłowej stronie (w pliku dźwiękowym): http://www.radiozw.com.pl/nius_inf.php?id=3581

Czy remont drogi pomiędzy Czarnożyłami a Złoczewem rozpocznie się w tym roku?
2009-02-16

Remont 15 km odcinka drogi pomiędzy Czarnożyłami a Złoczewem nie jest jeszcze przesądzony.

Wszystko zależy od tego czy nie zabraknie pieniędzy - tłumaczy Maciej Zalewski z łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zgodnie z planem poprawie miałaby ulec nie tylko nawierzchnia drogi ale cała infrastruktura.

Relacja Katarzyny Jaśko na stronie źródłowej: http://www.radiozw.com.pl/nius_inf.php?id=4134

Mieszkańcy Rozterk mówią obwodnicy - "Nie"
2009-03-11

Wieś Rozterk w gminie Praszka ma rozterki a raczej jej mieszkańcy, którzy sprzeciwiają się aby obwodnica Praszki przecinała ich wieś.

Wczoraj w Miejskim Domu Kultury w Praszce odbyło się spotkanie mieszkańców z przedstawicielami opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, którzy przygotowali pięć podwariantów przebiegu trasy przez tą wieś.
Ponad setka osób opowiedziała się za piątą opcją. Problem w tym, że realizacja tego podwariantu jest mało prawdopodobna. Dlaczego? Odpowiedź w relacji Michała Kiczki: na stronie źródłowej: http://www.radiozw.com.pl/nius_inf.php?id=4302

Obwodnica odwleka się w czasie a decyzji o przebiegu drogi ekspresowej ciągle nie ma - takie wieści miał dla radnych powiatu wieluńskiego kierownik rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad - Bogusław Orzeł. Choć decyzja o lokalizacji s-8 nie została podjęta, nieoficjalnie mówi się że ministerstwo przeforsuje "łódzki" wariant, bo kieruje nim gorący zwolennik tego pomysłu - Cezary Grabarczyk.

Dobrych wieści nie ma również w temacie wieluńskiej obwodnicy. 42 działki czekają na wywłaszczenie, ale Urząd Wojewódzki, który kieruje tymi sprawami działa zbyt opieszale.

Radni po raz kolejny poczuli się zignorowani przez dyrektor łódzkiego oddziału GDDKiA - Małgorzatę Jezierską. Na sesji nie pojawili się też parlamentarzyści, mimo iż byli zapraszani.

Radni upoważnili Zarząd Powiatu, aby ten wystosował odpowiednie pismo do wojewody łódzkiego z prośbą o przyśpieszenie w kwestii budowy obwodnicy Wielunia.

Choć tematyka drogowa zdominowała sesję, rozpoczęła się ona zupełnie innym - sportowym akcentem. Podsumowano działalność wiejskich klubów sportowych z terenu powiatu wieluńskiego. Najlepszym okazała się Victoria Skomlin, która otrzyma sprzęt sportowy za 2 tys. złotych.

Źródło: http://www.tvk.wsm.wielun.pl

"GDDKiA nie marnuje czasu i zamierza w jak najszybszym czasie doprowadzić do zniszczenia Doliny Rospudy. 25 lipca oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ogłosił przetarg na wykonanie inwestycji, mimo że nie ma jeszcze pozwolenia na budowę. Formalnie dyrekcja czeka na decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach. Obie te decyzje należą do wojewody podlaskiego Jana Dobrzyńskiego, który na wydanie pierwszej decyzji ma czas do końca sierpnia.
Tymczasem burmistrz Augustowa Leszek Cieślik cały czas zbiera podpisy pod apelem popierającym budowę obwodnicy w wersji, która będzie przecinać Dolinę Rospudy. Zapowiedział również akcję protestacyjną - czterogodzinną blokadę międzynarodowej trasy wiodącej przez Augustów na 17 sierpnia. Cieślik uważa, że nie ma już możliwości przesunięcia obwodnicy..." reszta na pracownia

"Dolina Biebrzy, Puszcza Augustowska, Puszcza Knyszyńska - to są obszary potencjalnych protestów - mówi Józef Staniaszek.
Wicedyrektor białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad twierdzi, ze już cały rok urzędnicy przygotowują inwentaryzację przyrodniczą w kilku wariantach.
- Żeby być w zgodzie z prawem i wybierać optymalne rozwiązania - tłumaczy Staniaszek.
Drogowcy liczą się z procesami sądowymi i przygotowują inwestycję tak, by spełniały aspekty przyrodnicze ,społeczne i gospodarcze.
Via Carpatia ma łączyć porty północnego Bałtyku z Rumunią, Bułgarią a nawet portem w Grecji. Rząd przeznaczył już na około 620 kilometrów drogi 21 miliardów złotych..." reszta na www.poranny.pl

Poseł często interweniował w krakowskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Były to interwencje związane z usunięciem pojawiających si przeszkód komunikacyjnych między remontowaną drogą krajową nr 28, a obiektami funkcjonującymi w gorlickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej oraz w Ropicy Polskiej i Klęczanach. Znacząca część tych interwencji zakończyła się powodzeniem.


Proszę dodać, że niektóre z nich są nakłanianiem do naginania prawa lub conajmniej balansowania na jego krawędzi w interesie jednego obywatela, utrudniając tym samym życie tysiącom użytkowników drogi. Mam na myśli przychylenie się do wniosku właściciela "Tarasowej" w Ropicy Polskiej odnośnie likwidacji planowanej zatoki autobusowej oraz budowie dwóch zjazdów do jednej działki i interweniowanie w tych sprawach w GDDKiA.
I teraz proszę odpowiedzieć czy popieranie likwidacji zatoki jest działaniem w imieniu wielu obywateli czy jednego (na dodatek niezbyt biednego) obywatela? Czy to się nazywa poprawą bezpieczeństwa na drogach publicznych?

Konferencja monitorująca przygotowania Polski do Mistrzostw Euro

W namiocie ustawionym na terenie budowy stadionu, PLK S.A. Oddział Regionalny we Wrocławiu przedstawił stan przygotowania infrastruktury kolejowej do EURO 2012.

W bloku wystąpień merytorycznych o swoich zamierzeniach i stopniu zaawansowania informowali również przedstawiciele: Polskich Kolei Państwowych S.A., Telekomunikacja Polska S.A., SAFEROAD, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Miasto Wrocław - współorganizator EURO 2012 i gospodarz stadionu. W panelu dyskusyjnym uczestnicy prezentacji odpowiedzieli na szczegółowe pytania organizatorów projektu EUROMONITOR 2012.

Do dyspozycji uczestników spotkania były materiały promocyjne Polskich Linii Kolejowych S.A. na temat inwestycji kolejowych m.in. E 59 i E 30.

Źródło: PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

* Ponad 2 mld zł kosztować będzie kompleksowa przebudowa "zakopianki". To jedna z najbardziej zatłoczonych dróg w kraju. Czekaliśmy na to prawie 30 lat.
* Jak donosi "Gazeta Krakowska" prace ruszają 2 listopada. W ramach inwestycji, finansowanej z budżetu państwa i pożyczki zaciągniętej w Europejskim Banku Inwestycyjnym, do 2010 roku powstanie nowa, dwujezdniowa droga od Myślenic do Zakopanego, z tunelem pod Zbójecką Górą koło Rabki oraz obwodnicami Lubnia i Zakopanego.
* Trasa z Krakowa do Zakopanego to jedna z najbardziej zatłoczonych dróg w kraju, ale na jej poważną modernizację czekaliśmy prawie 30 lat. W latach 70. przebudowano odcinek Kraków-Myślenice - mówi Zbigniew Rapciak, dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Potem, przez 20 lat na zakopiance nie działo się nic. Dopiero w 1996 r. udało się wybudować wiadukt w Chabówce, a w 2002 roku poszerzyć krótki odcinek między Chabówką i Rdzawką.
* Przebudowę zakopianki podzielono na kilka etapów. Pierwszy, który rozpocznie się 2 listopada zakłada wybudowanie w ciągu dwóch lat dwujezdniowej ulicy między Myślenicami i Lubniem. W ramach inwestycji za prawie 300 mln zł, zaplanowano też obwodnicę Lubnia i bezkolizyjne zjazdy do Stróży i Pcimia. Drugi etap będzie polegał na przedłużeniu nowo powstałej ekspresówki do Chabówki.
- To będzie najdroższy odcinek, bo w jego ramach trzeba wybudować tunel pod Zbójecką Górą - mówi Rapciak. - Koszt inwestycji szacujemy na około miliard zł. Termin jej zakończenia - na rok 2010. źródło:Interia.pl

Oby to była prawda i będzie naprawdę pięknie

Remontowana "zakopianka" od nocy z piątku na sobotę przez 3 miesiące będzie w nocy zamknięta dla ruchu.
Pierwszą część prawie 11-kilometrowego odcinka "zakopianki" - Lubień-Tenczyn, wyłączono w nocy z piątku na sobotę z ruchu. Powodem jest rozpoczynająca się właśnie modernizacja nawierzchni. Kierowcy, którzy jadą do Zakopanego muszą się liczyć ze sporymi utrudnieniami w ruchu właściwie przez trzy miesiące.
Pierwsze korki są już w Libertowie, im dalej "zakopianką", tym gorzej. Cały remontowany odcinek podzielono na trzy etapy:

I. Lubień - Tenczyn: wyłączony od 8 do 15 lipca w godz. 20-6; ruch kierowany będzie objazdem przez Mszanę Dolną; potem od 18 do 23 lipca w godz. 5-21.
II. Tenczyn - Naprawa: prace w nocy prowadzone będą od 25 lipca do 12 sierpnia i w ciągu dnia od 22 do 26 sierpnia.
III. Naprawa - Skomielna: ograniczenia w ruchu zaczną się od 26 września.

Szczegółowe informacje można znaleźć na stronach małopolskiej policji i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Krakowie.

/źródło: Gazeta.pl/

Uciekali do lasu porzucając koparki i walce drogowe

Jeden wielki atak paniki — tak można określić to, co działo się podczas kontroli policji na budowanym odcinku drogi krajowej nr 22 koło Młynar. Robotnicy uciekali do lasu porzucając maszyny i narzędzia, a nawet koparki i walec drogowy.
Fot. Archiwum

Policjanci sprawdzali trzeźwość robotników pracujących na budowie tzw. berlinki. Zaczęło się od doniesienia Państwowej Inspekcji Pracy, która odkryła podczas kontroli, że spora grupa robotników jest zatrudniona na czarno. Po policyjnej kontroli okazało się też, że wielu jest pijanych.
— Funkcjonariusze zatrzymali trzech nietrzeźwych operatorów sprzętu budowlanego: koparek i walca drogowego — mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego policji w Elblągu. — Mężczyźni mieli od 0,7 do ponad promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Policjanci zatrzymali również cztery dowody rejestracyjne
niesprawnych pojazdów. Niektórzy robotnicy nie mieli też uprawnień do kierowania maszynami, które obsługiwali. Policja dodatkowo nałożyła osiem mandatów, a dziesięć osób pouczyła.
Jarosław Kaczor, zastępca dyrektora w olsztyńskim oddziale
Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, mówi, że jako inwestor nie mają możliwości prawnych, by zareagować w takiej sytuacji. — Ale będziemy dyscyplinować wykonawców, by w przyszłości nie dochodziło do takich incydentów — mówi.
Zapewnia też, że nie ma powodów aby obawiać się jakość budowanego odcinka. — W razie potrzeby niezbędne poprawki są wykonywane na bieżąco — zapewnia.

Maciej Zarecki
redakcja@gazetaolsztynska.pl

To już o krok od Ursynowa. Brrr.
http://bip.mazowieckie.pl/news.php?id=7753
Zawiadomienie

zawiadamia się, że w Wydziale Środowiska i Rolnictwa Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego toczy się postępowanie administracyjne wszczęte na wniosek Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Warszawie z 24.10.2006 r. znak GDDKiA-O/WA-B.13/400/292/2006 o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie odcinka drogi ekspresowej S2 (POW) od węzła „Lotnisko” do węzła „Puławska” wraz z odcinkiem drogi ekspresowej N-S (S79) od węzła „Lotnisko” do węzła „Marynarska” w Warszawie.

Dzisiejsze ZW:

Autostrada planowo

Budowa przedłużenia autostrady A2 z Konotopy na zachodniej granicy Ursusa przez Bemowo do ul. Powązkowskiej zacznie się o czasie. Właśnie ogłoszono przetarg na dokumentację potrzebną do budowy odnogi bemowskiego przedłużenia.

Dzięki niej kierowcy z A2 dostaną się w okolice Al. Jerozolimskich. Chodzi o wybudowanie nowej ul. Nowolazurowej. Prace powinny ruszyć w przyszłym roku. Podobnie jak budowa samego łącznika Konotopa ? Powązkowska.
? Na pierwszym odcinku arterii Konotopa ? Lazurowa mamy już 96 proc. działek potrzebnych do budowy ? mówi Wojciech Dąbrowski, szef mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. To GDDKiA będzie za rządowe pieniądze budować to połączenie.

Nad budową łącznika ( jest on niezbędny, by uniknąć paraliżu centrum Warszawy po tym, jak w 2008 roku autostrada A2 dobiegnie do stolicy), niedawno zawisły czarne chmury.

W lipcu weszła w życie nowelizacja prawa ochrony środowiska, która wprowadza bardziej rygorystyczne przepisy związane z planowaniem budowy dróg. W efekcie nowelizacji wiele inwestycji trzeba będzie rozpocząć od początku, przez co opóźni się ich oddanie. Na szczęście nie dotyczy to łącznika między Konotopą i Powązkowską, bo GDDKiA załatwiła formalności związane z pracami przed wejściem w życie nowych przepisów.

Nie wiadomo, kiedy ruszy budowa przedłużenia A2 przez Ursynów. Przygotowania jeszcze się nie zaczęły. Zamiast w 2008 roku budowa może ruszyć z poślizgiem. Koniec najpóźniej w 2012 roku. Pod ul. Płaskowicką na Ursynowie arteria pobiegnie w tunelu.

Data: 2005-08-05 MHAD

Larum ciag dalszy:

Pieniądze w błoto, zamiast na drogi

140 mln zł ? tyle straci Polska na zmianach w przepisach ochrony środowiska. Blokują one kontynuację wielu rozpoczętych przygotowań do budowy autostrad.

Dotarliśmy do najnowszych wyliczeń poszczególnych oddziałów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Oddziały podsumowały swoje straty wynikające z nowelizacji przepisów ekologicznych. Łącznie uzbierało się 140 mln zł. To koszt budowy np. siedmiokilometrowego odcinka autostrady.
Skąd te straty? Ponad 100 ważnych projektów drogowych, na przygotowanie których wydano już w całej Polsce 140 mln zł, trzeba będzie rozpocząć od początku. W związku z zamieszaniem prawnym stanęły przygotowania m.in. do budowy autostrady A2 spod Łodzi do Warszawy, a także projektowanie obwodnic wokół stolicy.

O wielkich pieniądzach wyrzuconych w błoto z powodu zmiany ustawy o ochronie środowiska pisaliśmy dwa tygodnie temu. Zmiana zakłada, że przed rozpoczęciem projektowania drogi GDDKiA musi uzyskać ocenę oddziaływania inwestycji na środowisko (do tej pory na późniejszym etapie prac) i że Dyrekcja Dróg musi przedstawić resortowi środowiska kilka wariantów budowy danego odcinka trasy. Resort ostatecznie zdecyduje, którędy trasa będzie przebiegać. Kryterium ekologiczne (np. ochrona małego zagajnika) wygra z technicznym i ekonomicznym, a czas przygotowania budowy opóźnią się w każdym przypadku o 2-3 lata.

Data: 2005-06-27

MHAD


Chyba przypada nam rola zagajnika :lol:

Budowa Via Baltica zastopowana

jame, awa 13-12-2005

Minister środowiska uchylił decyzję zezwalającą na budowę trzech odcinków drogi Via Baltica. Miały przeciąć puszcze Augustowską i Knyszyńską.

Minister Jan Szyszko zgodził się z organizacjami ekologicznymi, że wojewoda podlaski wydał pozwolenie na budowę z naruszeniem prawa. Chodziło m.in. o to, że posłużył się nieaktualnymi przepisami prawa ochrony środowiska. - Minister pomimo wielu nacisków postanowił, że najważniejsze jest przestrzeganie prawa - komentuje dr Przemysław Chylarecki z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, jednej z pięciu organizacji, które zaskarżyły decyzję wojewody. - Drogi ekspresowe nie muszą przebiegać przez cenne przyrodniczo tereny, a Augustów zasługuje i na to, by przez jego centrum nie jechały tiry, jak i na to, by mieć niezniszczone unikalne i atrakcyjne turystycznie tereny jak dolina Rospudy - dodaje. Zaskoczenia decyzją ministra nie kryją drogowcy. - Przedstawiciele resortu zapewniali nas w lecie, że zastosowane przez nas procedury są prawidłowe - mówi Tadeusz Topczewski, dyrektor podlaskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Przeciąganie procedur uderza przede wszystkim w mieszkańców miejscowości, które nie mają obwodnic.

Jak się dowiedzieliśmy, drogowcy złożyli już do wojewody wniosek o zgodę na budowę w trybie przewidzianym przez aktualną ustawę o ochronie przyrody i ustawę Prawo ochrony środowiska. Nie zmienili jednak przebiegu dróg.


http://gospodarka.gazeta....81,3063911.html

PRZEDSIĘBIORSTWA
PRZEDSIĘBIORSTWA, FINANSE
Zmiany w administracji drogowej

Tadeusz Jastrzębski i Jacek Bojarowicz zostali powołani na stanowiska zastępców dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg krajowych i Autostrad. Tadeusz Jastrzębski dotychczas pracował w dyrekcji i odpowiadał za realizację inwestycji dofinansowanych z funduszy unijnych. Drugi zastępca w przeszłości też był związany z Generalną Dyrekcją. Pracował w regionalnych oddziałach w Kielcach i Krakowie.


http://www.rzeczpospolita...nomia_a_41.html

http://biznes.onet.pl/0,1821602,wiadomosci.html

Pieniądze są, dróg nie będzie
(PAP, ak/09.09.2008, godz. 06:18)
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie radzi sobie nawet ze stawianiem znaków drogowych, więc nie ma co marzyć o tym, że wybuduje autostrady - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli w raporcie, do którego dotarł "Dziennik".

Inspektorzy NIK skontrolowali wykonanie planu przez GDDKiA. Wyniki są alarmujące: w 2006 r. na autostrady wydano 60 proc. zaplanowanych środków, a w ciągu trzech kwartałów 2007 r. - zaledwie 30 proc. Jest za co budować, ale nie ma komu. W zeszłym roku na kontach GDDKiA została astronomiczna kwota 1 mld 113 mln zł.

NIK wymienia przyczyny ślimaczącej się budowy dróg. Najważniejsze to: złe przygotowanie dokumentów przetargowych, opóźnienia przy wykupie gruntów i podpisywaniu umów na badania archeologiczne, braki w dokumentacji technicznej i finansowej.

Zdaniem inspektorów NIK w GDDKIA panuje koszmarny bałagan - baza danych o nieruchomościach dopiero powstaje, dlatego trudno się zorientować, jakie grunty kupiły oddziały GDDKiA i za ile. Brakuje fachowców. Doszło do tego, że stan techniczny mostów, wiaduktów i tuneli sprawdzają nieuprawnieni pracownicy, co w przyszłości może doprowadzić do tragedii.

Najnowszy program rządowy przewiduje wydanie do końca 2012 r. ponad 121 mld zł na budowę dróg. Zdaniem NIK to mało realne.

Kierowcy uczą się błyskawicznie: widząc szarą skrzynkę, hamują do obowiązującej prędkości, by od razu po minięciu fotoradaru znów nadepnąć na gaz. Drogowcy i policjanci mają nowy sposób na przechytrzenie piratów.

Nowy system pomiaru prędkości polega na budowie nad drogą dwóch oddalonych od siebie parę kilometrów metalowych bram. Na bramach zamontowane są kamery, które rejestrują wszystkie przejeżdżające drogą auta. System zapamiętuję numery rejestracyjne aut i oblicza średnią prędkość przejazdu pomiędzy bramami. Nic nie pomoże, że pod bramami będziemy jechali przepisowo. Jeśli po minięciu bramy przyspieszymy, a nasza średnia prędkość będzie wyższa niż dopuszczalna prędkość na drodze, policjanci wyślą nam mandat.

- Takie bramy pojawią się na drodze krajowej nr 7, pomiędzy Gdańskiem a Kiezmarkiem. Właśnie uzgadniamy z policją szczegóły tego projektu, bo to policjanci będą użytkownikiem tego systemu. To pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce - informuje Franciszek Rogowicz, dyrektor gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Wstępnie drogowcy planują, że na 19-kilometrowym odcinku pomiędzy Gdańskiem a Kiezmarkiem pojawią się cztery bramy z rejestratorami. - Koszt jednego kompletu, czyli dwóch bram z rejestratorami, to 900 tysięcy euro. Dlatego całość kosztowałaby prawie 2 miliony euro. Planujemy jednak wprowadzić te wydatki do kontraktu na niezakończony jeszcze remont tego odcinka - mówi Rogowicz.

Dokładne terminy montażu nowych urządzeń nie są jeszcze znane. - Ale jest spora szansa, że uda nam się to zrobić jeszcze przed wakacjami - twierdzi dyrektor.

Na wstępie przepraszam, że nie mogłem na bieżąco odpowiadać na zadane pytania, ale teraz będę starał się systematycznie udzielać wyczerpujących informacji na merytoryczne pytania. Życzę użytkownikom forum spokojnych,zdrowych, spędzonych w miłej i rodzinnej atmosferze Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Wracam do meritum i odpowiadam na pierwsze dwa pytania. Zagospodarowanie skwerów w pasach drogowych. Tam, gdzie jest to możliwe zakupimy sadzonki kwiatów ozdobnych, podobnie jak w ubiegłym roku. Prace będą wykonywać pracownicy z robót interwencyjnych. Głównie rejon ronda i pobliskie ulice: Mostowa, Konecka,Krakowska, część Pocztowej, Częstochowskiej, Rynek i inne.. Nasadzenia będą realizowane w miarę posiadanych środków finansowych na ten cel.
Ulice ciągu drogi krajowej nr 42, tj. Radomszczańska, Leśna, TrytwaN, Konecka są w zarządzaniu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Łodzi. W ramach porozumienia po wykonaniu przez gminę kanalizacji burzowej nastąpi całkowita modernizacja nakładki i chodników przy tej drodze. Jednak ze względów na Mistrzostwa Europy 2012 i i przekierowanie większości środków na drogi związane z Euro 2012, może terminy realizacji tego zadania niestety wydłużyć się w czasie. Ze swojej strony już czynię wszelkie starania, żeby droga i chodniki jak najszybciej zostały zmodernizowane. Burmistrz.

[ Dodano: 2008-03-24, 22:04 ]

Nadawany przez Towarzystwo Miłośników Gniezna tytuł Gnieźnianina Roku 2004 otrzymał Kazimierz Bałęczny - dyrektor poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jaka jest wasza ocena tej nagrody i tegorocznego laureata?
Napewno rozpoczęcie budowy obwodnicy, co wielokrotnie podkreślałem jest bardzo wazne dla miasta. Ale czy z tego powodu dyrektorowi nalezy się ten tytuł?
Oceńcie sami.

Nadawany przez Towarzystwo Miłośników Gniezna tytuł Gnieźnianina Roku 2004 otrzymał Kazimierz Bałęczny - dyrektor poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jaka jest wasza ocena tej nagrody i tegorocznego laureata?
Napewno rozpoczęcie budowy obwodnicy, co wielokrotnie podkreślałem jest bardzo wazne dla miasta. Ale czy z tego powodu dyrektorowi nalezy się ten tytuł?
Oceńcie sami.


Za to że wykonuje swoją pracę i ma za to płacone zostaje gnieźnaninem roku BRAK słów.

Bo to dobrzy urzędnicy byli ...
noo.. najlepsi

Roverkiem "służba drogowa" jechała Pani, z którą kiedyś spotkałem się przy okazji budowy obwodnicy Żagania... a auto służy w świebodzińkim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad... znają się na rzeczy

Drzwi ewakuacyjne w ekranach akustycznych obwodnicy są pozamykane. Nie szkodzi. W razie wypadku administrator dysponuje kluczami.

W najdłuższym odcinku barier dźwiękochłonnych wzniesionych wzdłuż obwodnicy zamontowano wyjścia ewakuacyjne. Problem polega na tym, że są one zamknięte. Więcej, mimo że są one dostosowane do ewakuacji osób na wózkach inwalidzkich, dostępu do zamkniętych drzwi broni bariera. Na dodatek jest ona zbyt wąska, aby mogła ją pokonać osoba niepełnosprawna. Jak zwrócili nam uwagę nasi czytelnicy, od strony osiedla drzwi znajdują się ponad metr nad ziemią. Nie ma tam żadnych schodów ani zjazdu dla niepełnosprawnych, chociaż szerokość drzwi dostosowana jest do wózków inwalidzkich.
Zapytaliśmy o te, naszym zdaniem, defekty administratora obwodnicy, którym jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Okazało się, że wszystko jest w należytej zgodzie z istniejącymi normami i nigdzie nie jest zapisane, że drzwi muszą być otwarte.

- Mamy do nich klucze - poinformował nas Bogusław Pilch, szef lokalnego oddziału GDDKiA.

- W razie czego możemy podjechać i je otworzyć.

Natomiast brak swobodnego dojścia spowodowany jest tym, by piesi nie robili sobie przez nie skrótów. I wszystko jasne. Zapytaliśmy o najważniejsze. Co potencjalny kierowca ma robić w momencie, gdy na obwodnicy dojdzie do wypadku z dużą liczbą pojazdów, które na dodatek zaczną płonąć? Okazało się, że odpowiedź na to pytanie jest bajecznie prosta. Trzeba uciekać drugą stroną obwodnicy, gdzie takiej bariery nie ma.

DD
Gazeta Lokalna nr 25 (416)
www.lokalna.com.pl

Kierowcy poruszający się po drogach naszego miasta przeżyli dziś prawdziwy horror. Nie da sie wyjechać z Koźla, również dojazd z Kędzierzyna do Koźla jest bardzo utrudniony. Przyczyną są roboty, prowadzone na kozielskim moście. Tworzą się korki, co jest bardzo uciążliwe, kierowcy denerwują się, że daremnie muszą tracić czas:

- Takie prace powinny odbywać się wieczorami - uniknęlibyśmy paraliżu. Każdy kto nie musi koniecznie korzystać z tej trasy , powinien wybrać inną drogę, w korku stoi się co najmniej 40 minut - powiedzieli kierowcy, dodając, że władze powinny wreszcie pomyśleć o dodatkowym połączeniu komunikacyjnym między Kędzierzynem a Koźlem.

-Rzeczywiście prowadzimy roboty, utrudnienia potrwają do późnych godzin popołudniowych, nie dało się ich uniknąć - powiedział Bogusław Pilch - dyrektor Kedzierzyńsko-kozielskiego Oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. -Między Portem a Wyspą prowadzone są roboty drogowe. Wymieniana jest tam dylatacja, która przez ciągłe uszkodzenia powoduje ubytek w jezdni. Na obiekcie mostowym znajduje się sygnalizacja świetlna, ruch odbywa się wahadłowo. Informacja ta nie została wcześniej ogłoszona, gdyż nie spodziewano się, że roboty w takim stopniu utrudnią ruch.Jedynie na naszej stronie internetowej zamieszcczono informację o przeprowadzanych remontach dróg.Zarząd Dróg przeprasza za wszelkie utrudnienia - powiedział Bogusław Pilch.

Natalia Musioł
Katarzyna Licznar
RADIO PARK FM

Obawy te rozwiał Wojciech Krajewski, naczelnik Wydziału Mostów w opolskim oddziale generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Przyczyną deformacji chodnika jest korozja, ale most w żadnym wypadku nie stwarza zagrożenia.
A na jakiej podstawie rozwiano wszelkie obawy? Na podstawie obserwacji, przekazów ustnych zachowania się mostu, oględzin wzrokowych? Każdy projekt oparty jest na założeniach wstępnych. Czy pan naczelnik potrafi podać na jakie obciążenia, o jakim okresie i wielkości, tudzież na jaką częśtotliwość ruchu był projektowany ten most i jak to się ma do rzeczywistości? A jak wygląda monitoring mostu? Czy są jakieś urządzenia do ciągłego pomiaru naprężeń w konstrukcji, określania stanu połaczeń nitowych itp. itd.? A jak ma się rzeczywista amplituda drgań do projektowanej, jeśli oczywiście są takie dane, bo to przecież nie jest most wiszący, który z natury rzeczy ma wyczuwalne przemieszczenia.
Na marginesie mojej wypowiedzi, taki dokumencik wykonany na zlecenie UM Brzeg przez eksperta z Politechniki Wrocławskiej, nawet za kilka tysięcy zł, na temat stanu technicznego mostu byłby mocnym argumentem przetargowym, mówiącym o konieczności budowy drugiej przeprawy.

"Miastu Brzeg nie jest potrzebna obwodnica i druga przeprawa mostowa" - Maciej Stefański, starosta brzeski uważa, że takie jest stanowisko Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Zarzucił to dyrektorowi opolskiego oddziału Bolesławowi Pustelnikowi w dzisiejszej (25.06) porannej rozmowie Radia Opole

Dyrektor Pustelnik zapewnia, że nigdy nie mógł stwierdzić iż obwodnica jest jakiemuś miastu niepotrzebna.

"Chodzi o to, że muszę na sprawy patrzyć w skali potrzeb województwa" - odpiera Pustelnik:

Więcej:
http://www.radio.opole.pl/wiadomosci,18802.html

W dniu 10 kwietnia, z inicjatywy Wojewody Opolskiego, Ryszarda Wilczyńskiego, odbyło się spotkanie z dyrektorem opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Bolesławem Pustelnikiem, w obecności dyrektora Wydziału Infrastruktury i Geodezji OUW, Marka Świetlika, w sprawie sytuacji komunikacyjnej Brzegu.

Oceniono na nim zakres koncepcyjnego przygotowania samorządów do przeprowadzenia trasy z nową przeprawą mostową.

Wobec faktu, że GDDKiA ma koncepcję postępowania w celu rozwiązania problemów drogowych Brzegu, wydaje się konieczne, żeby zapoznać z nią samorządy: Powiatu Brzeskiego, Miasta Brzeg oraz gmin Lubsza i Skarbimierz.

Uzgodniono, iż spotkanie takie zorganizuje 18 kwietnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Spotkanie odbędzie się w Złotej Sali Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego o godz. 14:00.

Źródło:http://brzeg24.pl/index.p...uz-wkrotce.html

[ŻW] Estakada przez Ursynów doprowadzi do protestów
autor: Tomasz Kuner, kb, 2006-10-04, Ostatnia aktualizacja: 2006-10-04

Miał być tunel pod ul. Płaskowickiej. Nagle pojawił się pomysł puszczenia Południowej Obwodnicy Warszawy wiaduktem nad Ursynowem. Ekolodzy łapią się za głowę. I mówią „nie”.

Droga ekspresowa S2, zwana Południową Obwodnicą Warszawy ma połączyć autostradę A2 ze wschodem stolicyi projektowaną Wschodnią Obwodnicą Warszawy (przez Wesołą do Marek). Plany rządu, który będzie budował obie trasy zakładają, że od Konotopy (okolice dzielnicy Ursus), dokąd dojdzie A2 biegnąc od strony Poznania, jej przedłużenie przez miasto pobiegnie przez Ursus, Ursynów i Wawer. Ten przebieg wzbudza gorące emocje – tam gdzie kilkanaście lat temu na Ursynowie były pola i nieużytki, dziś są gęsto zabudowane osiedla mieszkaniowe.

Miał być tunel
Mieszkańcy twardo sprzeciwiali się jeszcze niedawno budowie ruchliwej drogi pod swoimi oknami. Ukłonem w stronę protestujących był pomysł, aby część drogi schować w tunelu. W tym tygodniu warszawski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zaprezentował materiały dotyczące S2 potrzebne do uzyskania tzw. decyzji środowiskowej (czyli mówiącej o oddziaływaniu trasy na okolicę; na jej podstawie wydawana jest ostateczna decyzja lokalizacyjna i pozwolenie na budowę).

I pojawił się problem. A dokładnie dodatkowy wariant przebiegu trasy przez Ursynów. Nie w tunelu, lecz na wiadukcie pod oknami tysięcy ludzi. 650 metrowa estakada biegłaby przez osiedla Natolina.

Okręgowy Inspektorat Pracy w Bydgoszczy wspólnie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Bydgoszczy organizują konferencję nt: „Bezpieczeństwo na budowach dróg i mostów” w dniu 18 maja 2007r. o godz. 1000 w siedzibie OIP w Bydgoszczy, Plac Piastowski 4a / sala konferencyjna/.
Program:
1/ „Czynniki narażenia zawodowego w budownictwie” – specjalista medycyny pracy Zdzisław Jankowski
2/ „Plan BIOZ, odpowiedzialność kierownika budowy” – starszy inspektor pracy Ilona Ignalewska
3/ „ Wypadki przy pracy, zagrożenia na budowach na przykładzie kontroli PIP”
- z-ca okręgowego inspektora pracy Sławomir Sakrajda
4/ Otwarte posiedzenie Kujawsko-Pomorskiej Rady ds. Bezpieczeństwa Pracy w Budownictwie przy OIP w Bydgoszczy
5/ Sprawy organizacyjne, dyskusja.
Zakończenie ok. godz. 1230.

Do udziału w konferencji zapraszamy pracodawców lub ich przedstawicieli, którzy prowadzą prace przy budowach dróg, mostów i wiaduktów na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.

Zgłoszenia – sekretariat OIP w Bydgoszczy tel. 052-321-42-42

Hej.
Po pierwsze nie ma co dramatyzowac.
Polecam wejsc na linka:
http://biznes.onet.pl/0,1488987,wiadomosci.html

Wynika z niego jasno,ze to male opoznienie i nie wplynie raczej na nic.
Wytlumaczenie za Onetem:

Wojewoda dolnośląski kazał wnieść poprawki, ponieważ w trakcie sporządzania projektu zmieniły się wymogi dotyczące ochrony środowiska. Program Natura 2000, który objął swoim zasięgiem Bory Dolnośląskie nałożył na inwestorów podobnych budów wymagania dotyczące wysokości barier, czy ekranów dźwiękochłonnych. Pod drogą muszą powstać specjalne przejścia dla zwierząt.

- Te braki, które znalazły służby wojewody powinny zostać jeszcze w marcu uzupełnione. Gdyby tak się nie stało, inwestycja byłaby zagrożona, ale ponieważ to nie są jakieś zasadnicze braki, uzupełnimy je i cały cykl inwestycyjny nie będzie zakłócony - powiedział dziennikarzom Janusz Koper z wrocławskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Tak wiec mysle,ze nie bedzie zadnych problemow z budowa. Tych kilku rolnikow, ktorzy bronia sie i chca wyciagnac jak najwieksze sianko da sie bardzo szybko wywlaszczyc, czego z calego serca im zycze. Byl czas by negocjowac. Teraz powinno sie im uswiadomic, ze przegieli i powinni dostac pieniazki za rzeczywista wartosc dzialki.

Oparłem się na informacji prezesa Rodakiewicza, teraz sięgnąłem do źródła:
"Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział we Wrocławiu informuje o realizacji Obwodnicy Oleśnicy w ciągu drogi krajowej nr 8 o długości 12,750 km" ( http://skocz.pl/cmll )

Kuleje wykup gruntów pod budowę dróg

"Wrocławski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest najgorszy w Polsce pod względem przejmowania gruntów pod budowę dróg. Tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. (...)

GDDKiA we Wrocławiu nie w pełni wykorzystywała również środki przeznaczone na wykupy gruntów. W pierwszej połowie zeszłego roku wydała tylko 59 proc. sumy przeznaczonej na ten cel. Z planowanych 81 mln zł wykorzystała zaledwie 48 mln zł. Chodzi m.in. o budowę Autostradowej Obwodnicy Wrocławia.

Jeszcze gorzej w ocenie NIK-u wypadł Dolnośląski Zarząd Dróg Wojewódzkich, który z roku na rok nie wykorzystywał coraz większych kwot przeznaczonych na budowę dróg. W 2003 roku było to niespełna 3 mln zł, rok później ponad 14 mln zł, a w 2005 r. już prawie 57 mln zł. "Kwoty te nie były w kolejnych latach wykorzystywane, co miało wpływ na termin zakończenia zadań inwestycyjnych" - czytamy w raporcie. Zarząd nie wydawał też środków na wykup gruntów. W 2005 r. z 3 mln zł wykorzystał niespełna milion. Dotyczyło to budowy obwodnicy Nowej Rudy oraz drogi Bielany - Łany - Długołęka (BŁD). W obu przypadkach DZDW nie skorzystał z procedury wywłaszczeniowej.
http://miasta.gazeta.pl/w...51,4441275.html

W kwestii niewiedzy władz miasta w sprawie zmian na obwodnicy. Komunikat z oficjalnej strony miasta, ktory ukazal sie przed remontem:

Pod koniec lipca br. zarząd drogi krajowej nr 94 tj. „obwodnicy miejskiej" - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Katowicach przystępuje do długo oczekiwanego przez naszych mieszkańców remontu w/w drogi.
dalej:
Remont drogi został włączony do realizowanego przez zarząd drogi programu pilotażowego „Drogi zaufania - 8 + 8 + 88" polegającego na przebudowie następujących skrzyżowań w ciągu DK 94 w granicach naszej Gminy:
skrzyżowania z ul. Powstańców Śląskich
skrzyżowania z ul. Mickiewicza
skrzyżowania z ul. Poznańską
oraz na wprowadzeniu zmian organizacji ruchu podnoszących bezpieczeństwo użytkowników dróg

Zrodło: http://www.pyskowice.pl/i...2f956135dc0c863

Czas dojazdu autobusów do/z Gliwic nie wiele zależy od sytuacji na naszym skrzyżowaniu. Jeśli jest "luźna" pora to autobusy jadą Toszecką/Gliwicką swoim tempem czyli ok. 40-50 km/h, w przypadku gdy mają "lekkie" spóźnienie - "rozpędzają" się do 70-80km/h i trochę nadrabiają.

OBWODNICA - TERMIN OBJAZDU PRZEDŁUŻONY
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Katowicach Rejon w Gliwicach informuje, że wprowadzony w dniu 9.09.2008 r. objazd dróg w związku z przebudową odcinka DK 94 w miejscowości Pyskowice zostaje przedłużony do dnia 31.10.2008 r.
Nadmieniamy jednocześnie, że w przypadku zmiany terminu ww. objazdu powiadomimy zainteresowane strony odrębnym pismem.

http://www.pyskowice.pl/index.php?id=1

WCZORAJ JADĄC AUTEM ZAUWAŻYŁEM NOWE ZNAKI KOŁO LICEUM I PRZY WJEŹDZIE DO PYSKOWIC OD STRONY ZAWADY SZYKUJE SIE NAM REMONY DOCINKA DROGI OD LICEUM DO NOWYCH ŚWIATEŁ


ciekawe kto bedzie remontować czy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Katowicach i Rejon w Gliwicach czy też stacja Orlen
(sorry za jakość zdjęć robione telefonem i wczasie deszczu)

2 lipca 2007 r. rozpoczną sie prace związane z budową ronda na Placu 3-marca u zbiegu dogi krajowej nr 20 (Szczecinek - Drawsko Pomorskie) i drogi wojewódzkiej nr 163 (Wałcz - Kołobrzeg).

Zadanie to kryje się pod dużo mówiącym kryptonimem „Przebudowa skrzyżowania ulic: Dąbrowskiego, Długiej, Wałeckiej i Złocienieckiej w m. Czaplinek”.

Inwestorem zadania jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Szczecinie.

Generalnym wykonawcą zadaniajest firma Grupa kapitałowa „POL-DRÓG” Spółka z o.o. w Kłębowcu.

Jak to zwykle przy takich inwestycjach bywa, utrudnienia w ruchu będą kosmiczne!

Na szczęście większość z nas zna skróty i objazy tego miejsca - np. ja!



Już niedługo jadąc samochodem z Katowic do Czech nie zdążymy przesłuchać swojej ulubionej płyty.

W końcu 2011 r. gotowy będzie cały ponad 90-kilometrowy śląski odcinek autostrady A-1, który połączy węzeł Lotnisko w pobliżu Pyrzowic z granicą Czech - informuje na swoich stronach Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Jadąc z dopuszczalną prędkością (130 km/h), drogę z podkatowickiego lotniska do Czech będzie można pokonać w 41 minut. Jak poinformował wczoraj Krzysztof Raj, szef katowickiego oddziału GDDKiA, budowa A-1 w woj. śląskim podzielona jest na siedem kontraktów, z których cztery są już w trakcie realizacji.

W tej chwili trwają prace na blisko 50-kilometrowym odcinku, od granicy z Czechami do węzła Sośnica w Gliwicach, oraz prace na samym węźle, gdzie A-1 przetnie się z A-4.

Krzysztof Śmietana

Poszerzenie mostu Grota o jeden pas w każdym kierunku i częściowe przykrycie
arterii specjalnymi wyciszającymi ekranami - zapowiedziała generalna
dyrekcja dróg przy okazji modernizacji Trasy AK.

Gorąco było wczoraj w urzędzie Żoliborza. Radni i mieszkańcy dzielnicy
spotkali się z przedstawicielami ratusza oraz Generalnej Dyrekcji Dróg
Krajowych i Autostrad w sprawie przekształcenia Trasy AK w drogę ekspresową.
Po wybudowaniu kolejnego odcinka trasy przez Bemowo ma ona się łączyć z
węzłem autostradowym w Konotopie na granicy Ursusa i Piastowa. Wczoraj
przedstawiciele GDDKiA oraz Biura Planowania Rozwoju Warszawy ujawnili
dokładne plany przebudowy. Powstanie dodatkowy skręt z ul. Marymonckiej w
prawo na Wolę most Grota zostanie poszerzony o jeden pas w każdą stronę (w
sumie w każdym kierunku będzie pięć pasów ) zostaną odbudowane (lub
zbudowane) wiadukty głównych jezdni po prawej stronie Wisły od ul.
Modlińskiej aż do Łabiszyńskiej w okolicach osiedli trasa zostanie częściowo
przykryta ekranami akustycznymi (tzw. konstrukcja półtunelowa) arteria zyska
nową nawierzchnię

Modernizacja trasy oraz łącznik przez Bemowo mają być gotowe w 2008 roku,
czyli w momencie gdy autostrada dojdzie od zachodu do rogatek Warszawy.

Mieszkańcy, a także radni Żoliborza wątpią jednak, czy ekrany mogą wyciszyć
hałas. Boją się, że po połączeniu z autostradą Trasa AK stanie się główną
drogą tranzytową przez miasto dla tirów.

- Dlaczego Żoliborz musi być traktowany jako gorsza część Warszawy? Jeśli
ktoś będzie jechał z Krakowa do Mińska Mazowieckiego, będzie musiał jechać
naokoło, Trasą AK. Dlaczego nie powstanie droga przez Ursynów? Czyżby tam
silniej protestowali? - pytał radny Grzegorz Hlebowicz.

- Przecież na Ursynowie zaplanowano południową cześć obwodnicy. Tędy będzie
można pojechać do Mińska Mazowieckiego - odparł dyrektor mazowieckiego
oddziału GDDKiA Wojciech Dąbrowski.

Droga przez Ursynów zapewne prędko jednak nie powstanie. Wczoraj ani
przedstawiciel ratusza ani GDDKiA nie potrafili podać nawet przybliżonej
daty wytyczenia południowej obwodnicy. Próbowali za to uspokoić mieszkańców
Żoliborza, że nie grozi im nawałnica tirów. - Tranzyt na wschód to ok. 7
proc. ruchu w kierunku Warszawy. Tiry mogą jeździć zmodernizowaną drogą
przez Górę Kalwarię lub przez Płock - stwierdził dyrektor Dąbrowski. Wielu
mieszkańców Żoliborza nie dało się jednak przekonać.


Drogi skandal

Za 6,7 mln zł na remonty drogowcy kupili 175 luksusowych aut, a nawet łódź
motorową!

Padł kolejny smutny rekord - po kontroli polskich dróg Najwyższa Izba
Kontroli skierowała aż 11 doniesień do prokuratury. Z raportu, do którego
dotarł "Super Express", wynika, że drogowcy wydali na lewo aż 345 mln
złotych!

Dariusz Skowroński, jako szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
Autostrad, odpowiada za zły stan dróg w Polsce

W raporcie mówi się wprost o korupcji. Kilka miesięcy po remoncie drogi
zaczynają się rozpadać, a ich zarządcy (np. Powiatowy Zarząd Dróg w Żywcu)
zapominają o gwarancjach lub karach umownych wobec niesolidnych firm.

Lewy przelicznik

Inspektorzy NIK skontrolowali 309 wyremontowanych niedawno dróg - okazało
się, że połowa jest już zniszczona. U rekordzistów - np. w Powiatowym
Zarządzie Dróg w Cieszynie - dziurawe były wszystkie wyremontowane jezdnie!
Drogi są partaczone, gdyż wykonawcy stosują najtańsze materiały lub
niewłaściwe technologie. Są też i tacy, którzy wskutek machlojek przy
przeliczaniu walut, zawyżają swoje wynagrodzenie kosztem inwestycji. Tak
było przy budowie autostrady A4. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i
Autostrad straciła ponad 2,5 mln euro przeliczając euro na złotówki wg
średniego kursu NBP zamiast kursu kupna. W piśmie do "SE" sugeruje, że
poszli wykonawcy na rękę, bo groził przerwaniem robót.

Po zakończeniu prac oddziały GDDKiA przejmowały od firm budowlanych m.in.
samochody. W latach 1999-2002 drogowcy - za pieniądze na remonty - kupili
łódź motorową i 175 aut wartości ponad 6,7 mln złotych! Były wśród nich
luksusowe Hondy Accord, Volkswageny Passaty, Ople Vectra, Rovery 214 i 416
Si, Nissany Terrano. "Bez samochodów niemożliwa jest efektywna praca nadzoru
i ogólnie drogowców" - tłumaczy GDDKiA. Według NIK, to zwykła rozrzutność.

Odrobina luksusu

- Niektóre z tych samochodów są tak eleganckie, że mogłyby być
wykorzystywane przez Kancelarię Premiera - mówi Jerzy Polaczek (PiS),
wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury. - Drogowcy zachowują się
jak minister Łapiński, który kupił Peugeota z 208-konnym silnikiem, aby
jeździć między Miodową a Wiejską.

Konsekwencje "niefrasobliwości" drogowców ponosimy wszyscy. Po pierwsze,
marnowane są pieniądze z naszych podatków. Po drugie, tracimy unijne
dopłaty. GDDKiA już straciła ponad 801 tys. euro z funduszu Phare.
Delegatura Unii Europejskiej odmówiła wypłaty pieniędzy, gdyż strona polska
złamała unijne procedury.

Leszek Kraskowski


Znalazłem taki materiał:

Zęby smoka na przemiał?
09.05.2007

Część unikalnych niemieckich zapór przeciwczołgowych tzw. zębów smoka wraz z pobliskim rowem przeciwczołgowym w Lalikach na Żywiecczyźnie najprawdopodobniej zostanie zniszczona. Budowa drogi ekspresowej S-69 pociągnie za sobą kolejne straty dla historii Podbeskidzia. Już w ubiegłym roku z powodu inwestycji przepadło kilka tzw. kochbunkrów.

Pewnie były własnością osób lub instytucji, do których należały wykupione przez nas działki. Konserwator zabytków stwierdził, że nie podlegają ochronione. Prawdopodobnie część z nich wykonawca drogi wywiózł na wysypisko - informuje Maria Pacak z katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Część kochbunkrów udało się uratować. Kilka stoi teraz obok fortu Wędrowiec w Węgierskiej Górce. Gmina ma zgodę konserwatora zabytków na wkopanie ich obok fortu.

Wyczyścimy je, wkopiemy w ziemię i udostępnimy zwiedzającym. Zachowamy tę część historii. To bunkry poniemieckie, które stanowić będą swoistą atrakcję turystyczną - tłumaczy wicewójt gminy Węgierska Górka Marian Kurowski.

Nieco gorzej jest z tzw. zębami smoka. Są one po wschodniej stronie DK 69, w przysiółku Piekło w Lalikach. W miejscu gdzie stoją, ma przebiegać droga ekspresowa. - Jeśli będą przeszkadzały, zostaną wysadzone lub wykopane. Co z nimi się stanie, zależy od wykonawcy robót - przyznaje Maria Pacak.

Historycy, osoby interesujące się II wojną światową i mieszkańcy Lalik ubolewają, że z mapy Żywiecczyzny zniknie unikatowa na skalę Europy rzecz. Turyści chętnie zwiedzają umocnienia, ułożone w 16 rzędów po trzy betonowe zęby. Podobne można spotkać pod Krakowem lub w Danii. Losem zębów interesuje się m.in. stowarzyszenie Grupa Operacyjna Bielsko-Biała, które stara się dbać o obiekty fortyfikacyjne i obronne z czasów wojny.

Napisaliśmy już do dyrekcji dróg i wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ten jednak nie jest zębami zainteresowany, nie podlegają jego ochronie. Nic nie możemy zrobić - przyznaje Dominik Kacprzak z Grupy Operacyjnej.

Inicjatywę wykazują mieszkańcy Lalik. - Skoro historia nie jest ważna dla różnych instytucji, będzie ważna dla nas. Przygotowujemy pismo do wójta z prośbą o zgodę na przeniesienie zębów. Mamy obok szkoły w Lalikach odpowiedni teren. Jeśli wykonawca drogi zgodzi się tam je przetransportować, ocalimy kawałek historii - przyznaje sołtys Lalik Dariusz Kocierz. Chce też jako reprezentant stowarzyszenia działającego w Lalikach wystąpić z wnioskiem do konserwatora zabytków o objęcie zębów ochroną.

pochodzi ze strony http://bielskobiala.nasze...nia/727619.html
Może się przyda???

znalazłem takiego newsa :
W 2010 lub w kolejnym roku, jeżeli wszystko potoczy się po myśli urzędników, ruszą prace przy budowie mającego przebiegać przez Mysłowice wschodniego odcinka Drogowej Trasy Średnicowej i nowej trasy S1 do Bielska-Białej. Jeżeli inwestycje uda się do kończyć, nasze dobre położenie geograficzne, będzie jeszcze lepsze. Z Mysłowic będzie na prawdę wszędzie blisko.

W czerwcu mają zakończyć się budowa DTŚ w okolicach Rudy Śląskiej. Po rozstrzygnięciu kolejnego przetargu, budowlańcy pociągną nawierzchnię w stronę Zabrza i Gliwic. Władze naszego województwa myślą również o wydłużeniu DTŚ w drugą stronę, aż do Dąbrowy Górniczej. Według wstępnych założeń wiodłaby ona przez Mysłowice, gdzie wybudowano by również drugą nitką łączącą DTŚ z autostradą A4, Sosnowiec i okolice Będzina aż do Dąbrowy Górniczej. W ocenie Jacka Stumpfa, dyrektora komunikacji i transportu Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach, przynajmniej dwa lata potrwają prace przygotowawcze i projektowanie przebiegu tej trasy. Nie wiadomo również, w jaki sposób będzie finansowana jej budowa.

- Jest jeszcze zbyt wcześnie, by o tym mówić, bo koncepcje w ciągu ostatnich lat się zmieniały - wyjaśnia Stumpf. - Ale realizacja rozpocznie się nie wcześniej niż za dwa, trzy lata.

Rozbudowa DTŚ-ki byłaby bardzo korzystna dla naszego miasta. Łączyłaby autostradę A4 z miastami Zagłębia.

Inną inwestycję szykuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W finansowanym z budżetu państwa programie budowy dróg krajowych i autostrad zapisano miliard złotych na budowę 40 km odcinka trasy S1 z Mysłowic do Bielska Białej. Trasa (obecnie taki numer ma droga wiodąca z boku Kosztów, przez Imielin i Lędziny do Tychów) będzie miała nowy przebieg. Droga do Bielska będzie krótsza i szybsza, ponieważ - w przeciwieństwie do wiodącej przez Tychy Drogi Krajowej nr 1 nie będzie miała aż tyle regulowanych sygnalizacją świetlną skrzyżowań.

Jednak jej budowa nie ruszy wcześniej niż w 2010 roku - taką datę zapisano w przygotowanym przez byłe Ministerstwo Transportu dokumencie. - Mamy już decyzję środowiskową, która wskazuje cztery możliwe przebiegi trasy. My proponujemy jeden z nich. Teraz sprawą zajmują się urzędnicy wojewody, którzy muszą wydać decyzję o jej lokalizacji - informuje Wojciech Gierasimiuk, naczelnik Wydziału Planowania śląskiego oddziału GDDKiA.

@ krawiec

Związane jest to przede wszystkim z targami Inframeeting EXPO. Dlatego w Sosnowcu. Ciekawie wygląda program konferencji.

http://www.exposilesia.pl...&page=7&lang=pl

A szczególnie:

Program Konferencji:

Godz. 14.00 Powitanie uczestników konferencji - Tomasz Raczyński, Prezes Zarządu Kolporter Expo
Godz. 14.05 Wystąpienie - Jarosław Pięta - Poseł na Sejm RP
Godz. 14.10 Wystąpienie - Stanisław Dąbrowa, Wicewojewoda Śląski
Godz. 14.15 Wystąpienie - Bogusław Śmigielski, Marszałek Województwa Śląskiego
Godz. 14.20 Przedstawienie tematyki konferencji oraz postępu prac Sejmowej Komisji Infrastruktury - Janusz Piechociński - Poseł na Sejm RP, wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury

Wystąpienia i Prezentacje:

"Drogi krajowe" - wystąpienie przedstawiciela Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych
i Autostrad, Oddział w Katowicach
"Drogi wojewódzkie" - wystąpienie Zbigniewa Tabora - Dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach, członka prezydium Konwentu Dyrektorów Zarządów Dróg Wojewódzkich"Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach. Stan obecny i perspektywy" - wystąpienie Artura Tomasika - Prezesa Zarządu Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego S.A.
"Modernizacja i inwestycje na liniach kolejowych na terenie województwa śląskiego" - wystąpienie Janusza Pluty - Naczelnego Dyrektora Polskich Linii Kolejowych, Oddział Regionalny w Katowicach
"Organizacja transportu publicznego województwa śląskiego, jako największej aglomeracji w Polsce" - wystąpienie Krzysztofa Morusia Naczelnika Wydziału Analiz Ekonomicznych i Strategii Komunikacyjnego Związku Komunalnego Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego
"Międzynarodowe Centrum Logistyczne Euroterminal w Sławkowie, realizacja inwestycji
i perspektywy rozwoju"- wystąpienie Marioli Legierskiej, Dyrektora ds. handlowych Oddziału Euroterminal w Sławkowie, Centrali Zaopatrzenia Hutnictwa S.A. w KatowicachDyskusja na temat perspektyw i rozwoju "Śląskiego węzła transportowego" z udziałem zaproszonych posłów, przedstawicieli samorządów województwa śląskiego, służb utrzymania ruchu i firm wykonawczych.

Będzie też wystapienie posła Pięty. Ciekawe czy pofatyguje się aby zadbać o sprawy Zagłebia. Bo ostanio zajmuje się tylko pierdołami w stylu obowiązek jazdy na światłach i NFZ

Popularna „gierkówka” ma się zamienić w drogę ekspresową. Znikną wszystkie kolizyjne skrzyżowania i wjazdy gospodarcze, co poprawi bezpieczeństwo na drodze, ale utrudni życie tym, którzy przy trasie prowadzą swój biznes lub mają tam gospodarstwa. Na pierwszy ogień pójdzie odcinek między Wolborzem a Tomaszowem. Trwa już wykup gruntów pod inwestycję.

Przebudowany ma zostać w sumie około 65-kilometrowy odcinek od autostrady A-1 w Piotrkowie do granic województwa łódzkiego (miejscowość Zawady w gminie Kowiesy). Roboty rozpoczną się w przyszłym roku od Wolborza, a zakończenie zaplanowano w roku... 2013.

Dotychczasowe protesty związane z planowaną przebudową dotyczyły głównie utrudnionego dostępu do drogi lub zjazdu z niej. Na przykład zamiast obecnych czterech skrzyżowań przecinających teren gminy Wolbórz (w Polichnie, Proszeniu, Wolborzu i Studziankach) pojawią się trzy dwupoziomowe węzły, a w Proszeniu będzie jedynie wiadukt nad trasą, bez możliwości zjazdu na drugą jezdnię głównej drogi.

Jeśli ktoś będzie się chciał dostać do Tomaszowa czy Warszawy, musi z Proszenia jechać do Polichna i zawracać. To wyraźny minus tej koncepcji, ale do Piotrkowa z Proszenia dojazd ma być, bo będzie możliwość przejazdu w Polichnie za motelem do drogi koło stacji paliw w Meszczach.

- Przy takich inwestycjach nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć interesu wszystkich - mówi Zbigniew Paliński, zastępca dyrektora łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Poprawi się za to stan nawierzchni, którą teraz ciągle remontujemy, żeby uzyskać względne warunki przejezdności, jeśli chodzi o głębokość kolein.

Ponadto, jak zaznacza Paliński, jest to odcinek bardzo niebezpieczny, na którym dochodzi do wielu wypadków.

- Koszty wypadków na całym odcinku w ciągu pięciu lat szacujemy na ok. 60 mln zł - mówi Zbigniew Paliński. - Budowa bezkolizyjnych, dwupoziomowych skrzyżowań ma uczynić drogę bezpieczniejszą.
[motofakty.pl - link]

Witam,

to najnowsze info ze strony projektanta.

"Nowy wariant południowego wylotu drogi ekspresowej S-7 w kierunku Grójca

Dnia 17 marca 2008 roku odbyło się spotkanie mieszkańców miasta i gminy Tarczyn z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (m.in. Dyrektorem Oddziału w Warszawie, Panem Wojciechem Dąbrowskim), Panem Posłem Januszem Piechocińskim, władzami samorządowymi (w tym Pani Burmistrz Barbara Galicz) i projektantami. Po przedstawieniu analizowanych wariantów (I, II i III), wysłuchaniu opinii mieszkańców oraz dyskusji ustalono, że należy powrócić do odrzuconego wcześniej wariantu IV, który wykorzystuje w większym stopniu korytarz rezerwowany w planie zagospodarowania pod trasę szybkiego ruchu. Wstępny przebieg tego wariantu był prezentowany na spotkaniu przez nasze biuro. Swoją propozycję (bardzo zbieżną z naszą) przedstawił też komitet „krajowa7.pl”.

Zgodnie z ustaleniami, po opracowaniu wariantu IV w stopniu szczegółowości odpowiadającemu zakresowi wariantów I – III, zostanie przeprowadzona wielokryterialna ocena. Opracowanie to zostanie przekazane samorządowi w celu uzyskania uwag i opinii odnośnie tego wariantu.
Spodziewany termin zakończenia analiz to ok. 20 kwietnia 2008 roku. Jednak wcześniej (pierwsze dni kwietnia) umieścimy na naszej stronie plany przedstawiające proponowany w wariancie IV przebieg drogi ekspresowej S7."

Żeby było ciekawiej to dyr. GDDKiA na mazowszu, Dąbrowski zapowiedział na spotkaniu w Tarczynie, że będzie popierał wariant III (czyli niebieski+fiolet w okolicach Tarczyna). Wprowadza to S7 w sam Tarczyn od północy, zamiast go omijać. Jak zwykle Gdaka ma najlepsze pomysły, żeby nam zorganizować życie lokalnie.

Coś bardziej z południa:

Węzeł Modlnica (teren już przygotowany, myślałem, że to kolejny deweloper..), wreszcie porządne połączenie z lotniskiem


Węzeł Radzikowskiego - węzeł Modlnica
12 lutego 2009 roku Jacek Gryga dyrektor krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz jego zastępca Tomasz Pałasiński podpisali umowę z firmą Budimex Dromex SA na budowę drogi krajowej nr 94 na odcinku węzeł Radzikowskiego - węzeł Modlnica.

Zakres robót podstawowych obejmuje:

* budowę dwujezdniowej drogi klasy GP o długości 2,4 km pomiędzy osiami Węzłów Radzikowskiego i Modlnica z połączeniem z istniejącą drogą Olkusz-Kraków, w dwóch poziomach w formie węzła typu koniczyna,
* przebudowę i budowę istniejącej drogi krajowej nr 94 (Olkusz - Kraków) na długości ok.1,6 km,
* budowę dróg lokalnych i dojazdowych,
* budowę obiektów mostowych,
* budowę zabezpieczeń skarp wykopów na drodze dojazdowej,
* budowę kanalizacji deszczowej i odwodnienia jezdni,
* budowę przepustów,
* budowę ekranów akustycznych,
* budowę zbiorników retencyjnych,
* budowę oświetlenia ulicznego,
* przebudowę sieci energetycznej i teletechnicznej,
* przebudowę sieci wodociągowych,
* przebudowę sieci gazowych,
* regulację rowów oraz budowę zieleńców.

Projekt wykonało konsorcjum, którego liderem jest krakowska firma PxM Projekt Południe Sp. z o.o. W ciągu najbliższych dwóch tygodni nastąpi przekazanie placu budowy. Roboty rozpoczną się na początku marca.

Wartość kontraktu to 149.630.424,82 zł. Wykonawca ma na realizację zadania dwa lata.



Budimex... można się już bać o jakość wykonania


361,92 km/h - polski rekord prędkości

Do trzystu kilometrów na godzinę był spokój. Potem zaczęły dziać się dziwne rzeczy: odpadła osłona miski olejowej, rozszczelniły szyby. Jeszcze chwila, a straciłbym maskę i zatarł silnik... Już w czwartek w Wysokich Obrotach, dodatku do Gazety Wyborczej - szczegóły bicia polskiego rekordu prędkości!

Ponad miesiąc przygotowań, współpraca z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad (oddział Łódź) oraz sponsorem - Shell Polska, zdobycie superszybkich aut i modlitwy o doskonałą pogodą. Wszystko z myślą o jednym - ustanowieniu przez "Wysokie Obroty" polskiego rekordu prędkości.

A było to tak: piąta rano 20 lipca, 303 kilometr A2. Policja, pogotowie, helikopter i my. Na starcie stają - 512-konny Chevrolet Corvette Z06, najmocniejszy seryjnie produkowany motocykl - 200-konne Kawasaki ZZR1400 oraz przystosowana do wyścigów na 1/4 mili, 1250-konna Toyota Supra.

Największe nadzieje wiążemy z tą ostatnią. Rozpędza się z przeraźliwym rykiem. Widać, słychać i czuć jej ogromną prędkość. Policyjna suszarka jest bezradna. Jeden z naszych fotografów też - Supra uprzedza migawkę. W tyle zostaje nawet helikopter. Auto gładko przekracza 300 km/h i wciąż nabiera szybkości.

- Nagle wszystko się komplikuje. Między błotnikami a maską pojawiają się szczeliny. Pęd powietrza wsysa do środka tylne szyby. Temperatura silnika osiąga wartość krytyczną. Jeszcze moment i eksploduje. - Dość! Puszczam gaz i czuję jak pasy wpijają mi się w ciało. Dopiero przy 220 km/h ośmielam się dotknąć hamulca - mówi kierowca - Piotr Dobrowolski.

Gdy dopada komputera, by sprawdzić wyniki - wciąż trzęsą mu się ręce. - Nigdy nie jechałem tak szybko - przyznaje. Ile dokładnie? Po chwili już wiadomo: 361,92 km/h! Polski rekord prędkości potwierdza specjalistyczny sprzęt Racelogic.

Bezczelnie skopiowane stąd

________________________________________________________________________________
Chyba bym się nie odważył wsiąść za kółka tej toyoty... bałbym się że odfrunę

Sieć specjalnie przygotowanych miejsc do kontroli pojazdów powstanie przy drogach krajowych w Małopolsce. Krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) porozumiał się w tej sprawie ze służbami mundurowymi.

Jak poinformowała w poniedziałek rzecznik krakowskiego oddziału GDDKiA Magdalena Chacaga, efektem spotkania, w którym uczestniczyli reprezentanci: Straży Granicznej, Służby Celnej, Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego oraz Wydziału Ruchu Drogowego Małopolskiej Policji jest decyzja o wspólnym opracowaniu liczby miejsc do kontroli i ich optymalnej lokalizacji z punktu widzenia poszczególnych instytucji kontrolujących.

"Mimo to, że każda ze służb ma trochę inne wymagania odnośnie miejsc kontroli, jednak wszyscy zgodnie uznali, że ich interesy są możliwe do pogodzenia" - podkreśliła Chacaga.

Jeszcze w tym miesiącu przedstawiciele służb mundurowych oraz GDDKiA dokonają objazdu wszystkich dróg krajowych w Małopolsce, by wytypować miejsca odpowiadające potrzebom zintegrowanej kontroli.

W przypadku inwestycji przygotowywanych i planowanych, miejsca kontroli pojazdów zostaną uwzględnione przez projektantów już na etapie opracowywania dokumentacji projektowych. Na sieci istniejącej będzie to przystosowanie i rozbudowanie obecnie wykorzystywanych miejsc. Cała operacja dostosowania będzie trwała kilka lat, gdyż niejednokrotnie powiększenie miejsca kontroli będzie wymagało wykupu gruntów i pozwolenia na budowę.

Jak podkreśliła Chacaga, skoordynowanie potrzeb służb kontrolujących z działaniami drogowców zaowocuje podniesieniem poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz podniesieniem komfortu pracy kontrolujących i kontrolowanych. Optymalnie rozlokowane miejsca kontroli z wagami służącymi do ważenia pojazdów umożliwią sprawniejsze wyłapywanie przeciążonych samochodów ciężarowych, które w największym stopniu niszczą nasze drogi.

Krakowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zarządza siecią dróg krajowych województwa małopolskiego, na którą składa się 12 dróg o łącznej długości 886 km, w tym 88 km tras dwujezdniowych, oraz 405 mostów i około 1,8 tys. innych obiektów inżynierskich.

Źródło: www.motorynek.pl

Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych informuje, że we wtorek w wielu województwach wystąpią intensywne opady śniegu. Silny wiatr ma powodować zawieje i zamiecie śnieżne.

W woj. łódzkim, mazowieckim i lubelskim wystąpią intensywne opady śniegu - poinformował Urząd Wojewódzki w Łodzi. Spodziewany wzrost pokrywy śnieżnej wyniesie od 5 do 20 cm. Wiejący z południowego zachodu dość silny wiatr powodować będzie zawieje i zamiecie śnieżne.

Nawet do 20 cm śniegu może spaść jutro w stolicy. Dla mieszkańców Warszawy może to oznaczać trudności w poruszaniu się po stołecznych drogach. W stałej gotowości do działania jest 150 solarek i 300 pługów - poinformowała rzeczniczka Zarządu Oczyszczania Miasta Iwona Fryczyńska.

ZOM apeluje do zmotoryzowanych mieszkańców stolicy o rozważenie możliwości skorzystania w dniu jutrzejszym z komunikacji miejskiej. Jeżeli bowiem prognozy meteorologów sprawdzą się, nie unikniemy utrudnień na drogach mimo stałej gotowości do działania - dodała Fryczyńska.

Wrocławski Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed możliwością wystąpienia w nocy z poniedziałku na wtorek opadów śniegu na Dolnym Śląsku. We wtorek do południa ciągle mogą występować opady śniegu, które będą przechodziły w deszcz, początkowo marznący i powodujący gołoledź - podała dyżurna synoptyk Teresa Wilczyńska. W górach przewidywane są zawieje i zamiecie śnieżne.

Taka pogoda może powodować utrudnienia w komunikacji, uszkodzenia linii energetycznych, szkody w drzewostanie, a także wzrost zagrożenia katastrofami budowlanymi, zwłaszcza obiektów o dachach wielkopowierzchniowych.

Śliskich dróg powinni spodziewać się kierowcy podróżujący w poniedziałek drogami na wschodzie woj. warmińsko-mazurskiego - wynika z popołudniowego raportu olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

"W nocy z poniedziałku na wtorek i we wtorek rano w województwie opolskim wystąpią opady śniegu, lokalnie do 15 cm na metr kw. W połączeniu z wiatrem o prędkości w porywach do 80 km na godzinę mogą spowodować zawieje i zamiecie śnieżne" - czytamy w ostrzeżeniu.

Na drogach województwa lubuskiego może być niebezpiecznie. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Poznaniu ostrzega, że w nocy z poniedziałku na wtorek w Lubuskiem spodziewane są intensywne opady śniegu i śniegu z deszczem. Rano należy spodziewać się marznącego deszczu. (mila)

zrodlo wp

Minister środowiska chce wyciąć 50 ha lasu po to, by nie mieć obwodnicy pod oknami własnego domu. Jan Szyszko podjął decyzję, że Wschodnia Obwodnica Warszawy ominie, wbrew wcześniejszym planom, jego rodzinną miejscowość - pisze "Dziennik".

Minister mieszka w Wesołej, położonej najbardziej na wschód dzielnicy Warszawy. Tam się urodził, tam ma dom, tam też jego żona jest radną.

Według planów drogowców przez teren Wesołej ma przechodzić Wschodnia Obwodnica Warszawy. Plany istnieją od kilkunastu lat. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opracowała trzy warianty trasy przebiegającej przez Wesołą. Po protestach mieszkańców miejscowości powstał też czwarty wariant, traktowany jako rozwiązanie najmniej prawdopodobne, bo najbardziej niekorzystne dla środowiska.

Ale Jan Szyszko swoim podpisem wybrał właśnie rozwiązanie ostatnie. To oznacza, że trasa będzie droższa, bo dłuższa o kilkanaście kilometrów. Jej wybór oznacza też wycięcie
kilkudziesięciu hektarów lasu i budowę drogi pod oknami ludzi, którzy stawiali swe domy właśnie tam w przekonaniu, że trasa będzie gdzie indziej.

Decyzja ministra jest tak zaskakująca, że przeciw niej protestuje nawet mazowiecka Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad . Pracownicy GDDKiA nigdy jeszcze nie byli przeciwni budowie drogi - podkreśla "Dziennik".

Wojciech Dąbrowski, dyrektor oddziału mazowieckiej GDDKiA, mówi, że zaproponowany przez ministra przebieg trasy jest nie do przyjęcia. - Łamie wszystkie uchwały o zagospodarowaniu przestrzennym zarówno miasta, jak i województwa - twierdzi. Pracownicy GDDKiA deklarują solidarność z mieszkańcami Halinowa, którzy najbardziej ucierpieliby przez "ministerialny" wariant trasy.

źródło:RMF FM

Prawdę mówiąc zatkało mnie po prostu

Minister środowiska chce wyciąć 50ha lasu aby pod jego oknami samochody nie jeździły

Niestety, musicie jeszcze chwilkę zaczekać. Urzędnicy intensywnie myślą.

Droga S-8 kręci się i wije, przynajmniej na korytarzach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych I Autostrad. Wczoraj w południe GDDKiA miała poinformować oficjalnie, czy trasa pobiegnie przez Piotrków Trybunalski czy Łódź. Nic z tego. Z kwitkiem zostali odesłani dziennikarze, politycy, samorządowcy, zainteresowani urzędnicy. Co kryje się za tym milczeniem?

Wiadomo, że wstępna decyzja już zapadła - wydał ją w poniedziałek tzw. Komitet Opiniujący Projekty Inwestycyjne przy GDDKiA. Jego przewodniczący Jacek Bojarowicz werdyktu strzeże jednak jak oka w głowie. Tajemnicy nie zdradził nawet Małgorzacie Jezierskiej, dyrektorowi łódzkiego oddziału GDDKiA, na której "terenie" przecież inwestycja będzie realizowana. Ma to uczynić dopiero w piątek.

Nieoficjalnie wiadomo, że KOPI opowiedziało się za wariantem południowym - trasa z Wrocławia do Warszawy miałaby przebiegać przez Wieluń, Bełchatów i Piotrków Trybunalski. Czemu więc Dyrekcja nie chce tego ogłosić?

- Myślę, że zwlekają, bo zastanawiają się, czy warto ryzykować decyzję, po której podniesie się wielki szum. Możliwe więc, że coś się jeszcze do piątku zmieni - snuje domysły senator Andrzej Owczarek z PO, przypominając, że eksperci uznali wariant łódzki za tańszy w realizacji. Zaś marszałek województwa łódzkiego Włodzimierz Fisiak dodaje: - Zwłoka w Generalnej Dyrekcji może być wynikiem naszych codziennych zabiegów, o ty by S-8 wybudowano w okolicach Łodzi.
Samorządowcy i politycy przypominają, że podczas kampanii na prezydenta Łodzi Jarosław Kaczyński publicznie zapewnił, że S-8 nie zmieni planowanego przebiegu i pozostanie w okolicach Łodzi. Wypominają też prezydentowi Jerzemu Kropiwnickiemu, że zlekceważył pogłoski o przesunięciu S-8 pod Bełchatów.

Prezydent Łodzi dał jednak odpór tym głosom. W jego oświadczeniu umieszczonym na internetowej stronie magistratu czytamy m.in.: "W razie podjęcia przez GDDKiA działań sprzecznych z rozstrzygnięciami Rady Ministrów rozważymy wystąpienie do prokuratury o zbadanie, czy przesłanki takich decyzji mają uzasadnienie merytoryczne".

(pb) - Dziennik Łódzki

Koniec "czarnych punktów" na polskich drogach
"Dziennik": dziesięć lat po powstaniu na polskiej drodze pierwszego czarnego punktu, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przyznaje, że program był nieskuteczny i nie będzie kontynuowany.*
W 1998 roku pierwsza tablica zawisła w podwarszawskim Błoniu. Od tej pory na wszystkich polskich drogach powstało ich 49. Najczęściej zawierają prostą informację - zakręt śmierci, zginęło tu tylu, a rannych zostało tylu i tylu. Miały wywoływać szok i odstraszać przed brawurową jazdą

Informacje o tym, że dane na tablicach wymagają niemal wszędzie stałego aktualizowania, nieoficjalnie potwierdzili "Dziennikowi" urzędnicy z kilku oddziałów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Z badań Generalnej Dyrekcji przeprowadzonych pięć lat temu wynika, że tylko 10 procent kierowców na czarnych punktach zwalnia, a dwa razy więcej przyspiesza. Rozmówcy gazety argumentują, że ludzie często nie reagują racjonalnie na informację "tu zginął człowiek".

Na jeszcze inny efekt wskazuje psycholog transportu Andrzej Markowski. Mówi, że kierowcy, widząc czarny punkt, po prostu uważali, że ich ta statystyka nie dotyczy. Dodaje, że zwracano na to uwagę pomysłodawcom akcji, ale uważali, że może jednak statystyki pójdą w dół.


Źródło - Onet.pl

Jak dla mnie to zbyt szybkie wyciąganie pochopnych wniosków, to tak jakby zlikwidować znaki nakazujące ograniczenie prędkości, bo do nich też się mało kierowców odnosi.
Powiem szczerze, że jak ja mijałem takie tablice informacyjne to zawsze noga samoczynnie schodziła mi z pedału gazu, dlatego ze swojej perspektywy uważam że czarne punkty są potrzebne i spełniają swoją rolę.
Swoją drogą, chcą likwidować te tablice, a na krajowej 1 na śląskim terenie, czytałem ostatnio o nowej akcji tzw. „zegarach śmierci” i workach foliowych, w które pakowane są zwłoki. Ma to za zadanie, tak jak owe czarne punkty, uzmysłowić użytkownikom dróg, aby poruszali się po nich z rozsądkiem. Skoro jedno nie zdaje egzaminu, to drugie będzie lekarstwem na całe zło? Czy nie jest to przypadkiem tak, że trzeba zrobić dziką nagonkę na jedno, żeby można było zarobić na drugim, całkiem bliźniaczym pomyśle, tyle że pokazanym w innej formie?

Remont na drodze krajowej nr 45 między Praszką a granicą z województwem łódzkim. Mogą pojawić się utrudnienia w ruchu.

W poniedziałek rozpocznie się nakładanie nowego dywanika asfaltowego na drodze krajowej nr 45 pomiędzy Kowalami a Sołtysami. Kierowcy mogą się zatem spodziewać utrudnień w komunikacji, bo ruch kierowany będzie wahadłowo.
Mowa o przebudowie drogi łączącej Wieluń w woj. łódzkim i Praszkę w woj. opolskim. Prace ruszyły już na 10 kilometrowym odcinku podległym opolskiemu oddziałowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych. Sfrezowano nawierzchnię na odcinku około 4 kilometrów od Kowali do Sołtysów. W przyszłym tygodniu ma być tam nakładany nowy dywanik asfaltowy. - Zakres prac jest jednak znacznie większy, bo dotyczy także odcinków prowadzących przez miejscowości – mówi Piotr Lang, inżynier rezydent kierujący budową - Powstanie nowa kanalizacja, przyłącza kanalizacyjne, nowe chodniki.
Na kilku zakrętach nawierzchnia będzie dodatkowo wzmacniana, co może stanowić dodatkowe utrudnienia. Na całym odcinku objętym remontem wprowadzono ograniczenie prędkości do 50 km/h. Prace potrwają do końca czerwca przyszłego roku.

Ale to nie jedyne prace podejmowane na drodze krajowej nr 45.
W powiecie wieluńskim od sierpnia przebudowywany jest odcinek Wieluń – Czarnożyły.
- W przyszłym roku, lub najpóźniej za dwa lata rozpocznie się realizacja drugiego etapu modernizacji drogi nr 45 - podkreśla Bogusław Orzeł, kierownik Rejonu Dróg Krajowych w Wieluniu - Natomiast trzeci etap to przebudowa odcinka od Wielunia do Wierzbia, czyli do granicy z województwem opolskim. Na realizację tego odcinka przyjdzie nam jednak trochę poczekać. Oprócz wykonanego już krótkiego odcinka w Gaszynie i remontu nawierzchni w Kadłubie zaawansowanie prac nad tą częścią inwestycji jest znikome. - Pracujemy etapami i w pierwszej kolejności robione są te odcinki, które wymagają remontu praktycznie natychmiast. Niemniej prace nad projektowaniem trzeciego etapu rozpoczną się najprawdopodobniej wiosną przyszłego roku - dodaje kierownik Orzeł.
W ten sposób przebudową będzie objęty cały odcinek drogi krajowej nr 45 na terenie województwa łódzkiego.

W samym woj. łódzkim prace pochłoną dziesiątki milionów złotych. Trwająca modernizacja odcinka między Wieluniem a Czarnożyłami do wydatek prawie 15 milionów złotych.

Źródło: http://www.radiozw.com.pl

Brak porozumienia między resortami transportu i finansów może spowodować, że nie zdążymy zbudować dróg na Euro 2012. Kasa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest pusta - informuje "Rzeczpospolita".

Do porozumienia nie mogą dojść dwa kluczowe ministerstwa - Finansów i Transportu. Spór toczy się o uruchomienie pieniędzy z tzw. rezerwy integracyjnej przeznaczonej na współfinansowanie z budżetu unijnych inwestycji.

W marcu zaproponowaliśmy Ministerstwu Transportu wystawienie promesy wypłaty pieniędzy, dzięki której można by zacząć przygotowywanie nowych projektów drogowych. Od tamtej pory nie dostaliśmy żadnych dokumentów - mówi wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska.

Jak informuje rzecznik resortu Jakub Lutyk, do dyspozycji mogłoby być nawet 2,6 mld zł. Wysłaliśmy już, zgodnie z procedurą, do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wnioski o wypłacenie ponad 1,8 mld zł - ripostuje minister transportu Jerzy Polaczek. Dodaje, że za samą promesę nie da się wykupić ziemi, a odpowiedzi na ich wniosek nie ma.

Tymczasem, jak udało się dowiedzieć dziennikowi, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ma puste konta. Nie jest w stanie zapłacić nawet za wykupowane działki pod planowane inwestycje. Tylko w maju powinna wydać 120 mln zł. Ostatnio urząd nie zapłacił za działkę, którą przejął i dlatego w jednym z jego oddziałów pojawił się komornik.

Eksperci tłumaczą, że problemy GDDKiA wynikają ze zmniejszenia budżetu Krajowego Funduszu Drogowego z 5,5 mld zł do 3,5 mld zł. Ministerstwo Finansów miało obiecać drogowcom, że będą mogli się ubiegać o brakujące 2 mld zł właśnie z rezerwy integracyjnej i że w tym celu resort uprości im procedury. W marcu jednak z propozycji się wycofało. O uruchomienie pieniędzy GDDKiA musi się zwracać do resortu transportu, ten zaś kieruje wnioski do Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, które przesyła je do resortu finansów. Obieg papierów może trwać nawet pół roku.

Szybkie uruchomienie krajowych środków - pisze "Rzeczpospolita" - pozwoliłoby Polsce zyskać cenne miesiące w przygotowaniach do organizacji Euro 2012. Większość pieniędzy, za które powstanie niezbędna infrastruktura, pochodzić będzie bowiem z pomocy Brukseli na lata 2007-2013. (PAP)

źródło:wp.pl

Mamy tylko 5 lat na to aby zdążyć ze wszystkim na Euro 2012, a oni się kłócą

Będzie mocno sypać

Meteorolodzy ostrzegają, że we wtorek w wielu województwach będzie intensywnie padał śnieg. Należy spodziewać się także silnego wiatru, który ma powodować zawieje i zamiecie śnieżne.

W woj. łódzkim, mazowieckim i lubelskim wystąpią intensywne opady śniegu - poinformował w poniedziałek Urząd Wojewódzki w Łodzi. Spodziewany wzrost pokrywy śnieżnej wyniesie od 5 do 20 cm. Wiejący z południowego zachodu dość silny wiatr powodować będzie zawieje i zamiecie śnieżne.

Mocno sypać ma także na Dolnym Śląsku. - We wtorek do południa ciągle mogą występować opady śniegu, które będą przechodziły w deszcz, początkowo marznący i powodujący gołoledź - podała dyżurna synoptyk Teresa Wilczyńska. W górach przewidywane są zawieje i zamiecie śnieżne.

Taka pogoda może powodować utrudnienia w komunikacji, uszkodzenia linii energetycznych, szkody w drzewostanie, a także wzrost zagrożenia katastrofami budowlanymi, zwłaszcza obiektów o dachach wielkopowierzchniowych.

Nawet do 20 cm śniegu może spaść jutro w stolicy. Dla mieszkańców Warszawy może to oznaczać trudności w poruszaniu się po stołecznych drogach. W stałej gotowości do działania jest 150 solarek i 300 pługów.

Śliskich dróg powinni spodziewać się kierowcy podróżujący w poniedziałek drogami na wschodzie woj. warmińsko-mazurskiego - wynika z popołudniowego raportu olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

W nocy z poniedziałku na wtorek i we wtorek rano w województwie opolskim wystąpią opady śniegu, lokalnie do 15 cm na metr kw. W połączeniu z wiatrem o prędkości w porywach do Niebezpiecznie może być także na drogach województwa lubuskiego. W nocy z poniedziałku na wtorek w Lubuskiem spodziewane są intensywne opady śniegu i śniegu z deszczem. Rano należy spodziewać się marznącego deszczu.

Mocno sypać ma także na Dolnym Śląsku. - We wtorek do południa ciągle mogą występować opady śniegu, które będą przechodziły w deszcz, początkowo marznący i powodujący gołoledź - podała dyżurna synoptyk Teresa Wilczyńska. W górach przewidywane są zawieje i zamiecie śnieżne.

Źródło: interia.pl

Także, to jeszcze nie koniec zimy

**********************
10 grudnia 2007 r. Minister Środowiska powołał Jerzego Piątkowskiego na stanowisko Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych.

„Nie będę przeprowadzał w lasach rewolucji” – powiedział po odbiorze nominacji Jerzy Piątkowski. „Pewne zmiany organizacyjne i kadrowe będą miały miejsce, ale spokojnie i bez pośpiechu” – dodał.

Nowy dyrektor zamierza m.in. zwiększyć uprawnienia nadleśniczych wynikające z ustawy o lasach, wprowadzić obowiązek obsadzania stanowisk kierowniczych w Lasach Państwowych w drodze konkursów, a także rozwijać współpracę z przemysłem drzewnym i zwiększyć pomoc dla sektora usług leśnych.

Mgr inż. leśnik Jerzy Piątkowski ma 64 lata. Jest absolwentem Wydziału Leśnego Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie oraz Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości w Łodzi.

Karierę zawodową w leśnictwie rozpoczął w 1968 r. w Biurze Urządzania Lasu i Projektów Leśnictwa (oddział w Łodzi). W latach 1995-96 był zastępcą dyrektora Zarządu Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej w Warszawie. W 1996 r. został naczelnikiem Wydziału Hodowli w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi, a 1999 r. zastępcą dyrektora RDLP w Łodzi do spraw zagospodarowania lasu.

W latach 2003-2006 pełnił funkcję Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Łodzi. Po odwołaniu w 2006 r., objął funkcję nadleśniczego Nadleśnictwa Kolumna, którą pełnił do czasu powołania na stanowisko Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych.

Był członkiem zespołu opracowującego Zasady Hodowli Lasu i Instrukcję Urządzania Lasu. Jest również przewodniczącym łódzkiego oddziału Polskiego Towarzystwa Leśnego.

Odznaczony m.in. Złotym Krzyżem Zasługi, Honorową Odznaką Miasta Łodzi, Medalem „Pro Memoria”, Medalem Uniwersytetu Łódzkiego „W Służbie Społeczeństwu i Nauce”.

Jerzy Piątkowski jest żonaty, ma córkę.
***********************************
I juz się wyjaśniło, mamy nowego dyrektora DGLP.CZekajmy na pierwsze decyzje;] Ciekawe jak ten wybór wpłynie na obiecane świąteczne 1000pln