Z badania klinicznego kręgosłupa piersiowo-lędźwiowego:

Taillendreiecke nicht verstrichen.

Negatives Vorlaufphaenomen.
Spinetest.

Lumbosakral findet sich eine Stufe.
Na pograniczu okolicy lędźwiowej i krzyżowej znajduje się bruzda?

Z badania kończyn górnych:

Nacken- und Schuerzengriff werden vorgefuehrt.
Chwyt karkowy i fartuchowy prawidłowy?

Z badania EKG::

Halbliegend lt. ST-Strecken
Półpoziomy, ukośny przebieg odcinka ST?

Z opisu badania EEG:

Seitenbetonung.
Boczna/ jednostronna akcentacja?

Z badania EMG:
Aufgrund der lumbalen Wurzelreiz - Symptomatik erfolgt eine die
Nadelableitung mit konzentrischen Nadelelektroden aus den Kennmuskeln. (?)

Kennmuskeln - odpowiadające mięśnie?

Skrót użyty w opisie rtg LSW:
Holkreutzdef. ?


· 


 od
siedzenia przy komputerku (a raczej od klikania mysza) prawy
nadgarstek mi
dretwieje i nie pomagaja tu zadne "meskie" zabiegi rozruszania go


:))))

Stawialabym raczej na odcinek piersiowy kregoslupa... Moze idz do
ortopedy?
Zla postawa przy komputerze, krzywe ramie, ucisk na nerw - ten od
nadgarstka, i dretwienie...

Joanna



A jednak krzywy kregoslup zwalnia, pod warunkiem, ze jest dostatecznie
krzywy :)
Ja dostalem "D" za "skrzywienie i wady kregoslupa, wrodzone lub nabyte
uposledzajace sprawnosc ustroju"


Dokladnie. Ja dostalem D za "skrzywienie odcinka piersiowo-ledzwiowego,
niespojenie liku tylnego S1 (cokolwiek to jest) oraz za lewy talerz biodrowy
uniesiony wyzej".
Inna sprawa, ze przed rentgenem stanalem tak krzywo, ze pani, ktora wywolywala
zdjecie po jego obejrzeniu powiedzial tylko: "O Jezu - co to jest?" :-))))))
Dodoam jeszcze, zeby bylo ciekawiej, ze tak jak stalem przed rentgenem tak samo
skrzywiony chodzilem przed komisja:-))) Inni mieli ubaw - ja mniejszy, ale sie
udalo:-)))

Powiem jeszcze co widzialem "na lomisji". Otoz kolo mnie przy sasiedniej komisji
(bylo ich kilka) stal koles, ktory mial szkla na nosie niewiele odbiegajace od
szkiel tego z 13 posterunku. Po zbadaniu jego wzroku (a chodzil po omacku) i
stwierdzeniu przez komisje, ze jest prawie slepy uslyszalem rozmowe lekarza i
szefa tej komisji o nastepujacej tresci:
Szef:
- Widzi?
Lekarz:
- E, e. Hmmm...., co z nim robimy?
- Hmmm... Bierzemy - bedzie do... obierania ziemniakow.

:-)))) I gosc dostal A......
Tak wiec nie kazdy sposob jest dobry. Trzeba trafic.

Pozdrawiam


| 4. Weź w miarę luźny balonik z wodą (pierś spadochroniarki), połóż na
jakiejś
| sztywnej podkładce (odpowiednik sztywnego podparcia - użebrowanej klatki
| piersiowej) i zacznik na balonik dmuchać powietrzem (np. z odkurzacza).
| Uzyskasz podobny efekt.

No nie wiem. Odkurzacz ma małą średnicę i dmucha punktowo.
Trzeba by całosć wsadzić do tunelu aerodynamicznego.
Może kształt to kwestia prędkości ruchu?
Meduza składa się z galarety (koloidu?) a nie ma wybrzuszenia podczas
ruchu.


Jeśli weźmiesz poziomy przekrój przez ciało kobiety na wysokości piersi,
i połączysz szczyty piersi odcinkami z kręgosłupem, okaże się, że odcinki
spotykają się mniej więcej pod kątem prostym.
Większość ludzi o tym nie wie, i intuicyjnie przypuszcza, że ten kąt
jest znacznie mniejszy. Właśnie dlatego amatorowi nie dysponującemu
modelem tak trudno namalować poprawny kobiecy akt.

Wobec tego do symulacji powinieneś wziąć balonik, przytwierdzić
do deski, i wstawić deskę do tunelu aerodynamicznego pod kątem
45 stopni do strugi powietrza.

T. D.


· 

Witam jak niektórzy wiedzą jestem inwalidą,choruję na reumatoidalne zapalenie stawów,po ostatnim pobycie w szpitalu dowiedzialem się że mialem zlamane 4 żebra i dwa kręgi w kręgoslupie na odcinku piersiowym. To nic takiego ale dowiedziałem się że mam uszkodzony kręgosłup szyjny i w związku z tym muszę bardzo uważać na jakiekolwiek urazy gdyż mogę zostać sparaliżowany.I do samochodu muszę mieć założony specjalny gorset na szyję , ale w tym nie da się prowadzić auta,koniec z przyjemności prowadzenia samochodu. jestem zalamany i przerażony dalszym życiem z każdodniową obawą co dalej. Sory za temat ale musiałem to z siebie wyrzucić a żona i tak ma za dużo zmartwień.

Mi zalecono ochraniacze magnetyczne na opoje, wiadomo, że nie zostawiam w nich konia codziennie na noc. Stosuje je sporadycznie, kilka razy w tygodniu jesli zachodzi takowa potrzeba. np. co drugi trzeci dzień tygodnia. i przynosza efekty.
Derki magnetyczne mogą dać pozytywne efekty przy wspomaganiu leczenia takich schorzeń, jak:

* dysfunkcje, w tym kontuzje aparatu ruchu: zwyrodnienie mięśni i zmiany kośćca okolicy lędźwi, stany zapalne mięśni grzbietu, mięśni pośladkowych, mięśni obręczy barkowej
* miopatia powysiłkowa o charakterze metabolicznym, jak mięśniochwat porażenny
* zmniejszenie objawów bólowych w stanach zapalnych i zwyrodnieniowych w obrębie stawów i kręgosłupa w odcinku lędĄwiowo - piersiowym
* łagodzenie bólu różnego pochodzenia, w tym bólu o nierozpoznanej podstawie
* zmniejszenie, usunięcie sztywności mięśni i obrzęków.
A ochraniacze:
* dysfunkcje, w tym kontuzje aparatu ruchu: schorzenia ścięgien i stawów kończyn przednich i tylnych, zmiany kośćca, stany zapalne mięśni miopatia powysiłkowa o charakterze metabolicznym, jak mięśniochwat porażenny
* zmniejszenie objawów bólowych w stanach zapalnych i zwyrodnieniowych w obrębie stawów
* łagodzenie bólu różnego pochodzenia, w tym bólu o nierozpoznanej podstawie
* zmniejszenie, usunięcie sztywności mięśni i stawów, ich obrzęków jak w przypadku artrozy

Panie Krzysztofie - największy problem ludzi zainteresowanych tak szczegółową anatomią, jak i biomechaniką ruchu konia, to trudności w dostepie do fachowej literatury. Niestety większość trenerów tzw. "starej daty", z którymi mam do czynienia - wszelkie metody treningowe opiera na doświadczeniu , oraz intuicji (również na metodzie prób i błędów), nie na samej biomechanice. Internet jest w tej chwili praktycznie jedynym (co nie znaczy, że szczególnie fachowym) źródłem mojej wiedzy na ten temat. Ciekawe rzeczy dotyczące badań koni można znaleźć na przykład na stronach amerykańskich uniwersytetów... zatem bardzo chętnie czytam wszelkkie wypowiedzi na ten temat - szczególnie te, które wyprowazdają mnie z błędu
Teraz kilka komentarzy do Pańskiego postu:

postawię wręcz TEZE „ odwrotne wyginanie odcinka lędźwiowo-piersiowego kręgosłupa jest ISTOTĄ poruszania się konia w galopie

teza wg mnie ta kłóci się z celem ujeżdżenia konia - poprzez podstawienie zadu i wygięcie grzbietu w łuk. Taką postawę konia nazywam "kotem" i (za jeździeckimi autorytetami) uważam za najkorzystniejszą do noszenia jeźdźca. Jedynym "dopuszczalnym" momentem odwrotnego wygięcia konia jest zeskok - szczególnie jet to widoczne na wysokich przeszkodach.
Z drugiej strony analizując ruch konia na wolności - bardzo łatwo można złapać moment, w którym kręgosłup rzeczywiście wygięty jest odwrotnie (3ci takt)
no i "zgłupłam" bardzo chętnie zatem wysłucham :
znacznie obszerniejszej argumentacji
oraz - jeśli jest to możliwe - poczytam na ten temat (proszę o podanie źródeł)

Mysle, ze pierwszym krokiem powinno byc badanie fizykalne, czyli mowiac po ludzku dokladne omacanie kregoslupa konia, sprawdzenie, gdzie sa bolesne miejsca. drugim etapem jest badanie usg, pozwala ocenic stan miesni i ich przyczepow do kregow, widoczne sa zmiany zapalne, rowniez mozna wykryc nierowne powierzchnie wyrostkow kolczystych przy tzw kissing spine syndrome. bodatkowa zaleta udg jest mozliwosc zbadania stawu biodrowo-krzyzowego per rectum. Zdjecia rtg wyrostkow kolczystych kregow piersiowych mozna wykonac w warunkach terenowych, natomiast rtg odcinka ledzwiowego i stawu biodrowo krzyzowego ( do tego konieczne jest położenie konia) mozliwe jest w warunkach kliniki.
pozdrawiam

terapia manualna jest w porządku o ile wykonywana jest przez osoby znające się na tym, posiadające odpowiednie uprawnienia i odpowiedni poziom doświadczenia.
sama korzystałam z "nastawiania" (pomagali mi pracownicy przychodni w ktorej mialam praktyki- strasznie bolały mnie plecy w odcinku piersiowym, tak na wysokości zapiecia od stanika, miałam taką hymm blokade i na wysokości odcinka szyjnego kregosłupa) nie twierdze, że czułam się po tym jak z super nowym kręgosłupem ale na jakiś czas pomagało - zwiększał się moj zakres ruchomości. moja mama tez przechodziła cos takiego + jakieś ćwiczenia na rozciąganie i twierdzi że pomogło. u mnie nie ma takiego długotrwałego efektu dlatego czasem muszę się "odblokować"

Wczoraj nadawano dramatyczną relację z ewakuowanego szpitala w Warszawie. Dopiero dzisiaj dowiedziałem się, że chodzi o szpital na ul.Barskiej. No i w mojej opinii pacjenci powinni zanieść modły dziękczynne, że ten szpital zamknięto (a na pewno jego oddział urazowy), gdyż najgorsze powikłania trafiały na Banacha po Barskiej (efekty rażących błędów lub zaniedbań ale oczywiście nikt nikomu niczego nawet próbował udowadniać). Aby nie być gołosłownym:
- pacjent przywieziony z wypadku z uszkodzeniem kręgosłupa zostaje zapakowany w gips, bez prześwietlenia, następnie ma robione prześwietlenie ale tylko odcinka szyjnego, USG jamy brzusznej na wyraźne żądanie rodziny po kilku godzinach, a prześwietlenie klatki piersiowej po 2 dobach pomimo skargi pacjenta na ból przy oddychaniu. Moi znajomi, więc wszystko skończyło się dobrze (czyli na przewiezieniu do szpitala Kolejowego).
DISCLAMER: niech się Panie i Panowie lekarze wypowiedzą na temat skali zaniedbań.

A odnośnie samego strajku, to w mojej ocenie, strajk lekarzy nie jest bardzo groźny natomiast strajk pielęgniarek to już inna para kaloszy i dlatego rozmowy ruszyły.

W takim razie ja też mam takie zapytanie, miaowicie ostatnioz kolegą zapasy se uprawiałem na parkiecie no i pomijajac ..............-skonczło sie tak ,że trzymał mnie za szyje ja go podciołem no i upadliśmy ja wylądowałem na głowie dokładnie na kości ciemienoiwej, troszke ciemno sie zrobiło na chwilke lae potem szyja mnie bolała i plecy w odcinku th1-5
(piersiowym)mineło już co prawda 2 dni ból troszke ustępuje lecz nadal mnie boli przy ruchach szyi, czy ktoś miał podobną kontuzje i może się podzielić przeżyciami.
Wykluczam raczej uraz kręgosłupa bardziej odczuwam ból w mięsniówce w konkretnych mięsniach

Za ewentualną odpowiedź serdecznie dziękuje

Witam!! odcinek ledzwiowy jak boli (potocznie krzyz) ma miejsce gdy miesnie antagonistyczne utrzymujace pionowa postawe czyli mm brzucha, mm grzbietu nie sa w rownowadze czyli jedne z nich sa mocniejsze i przeciazaja na swoja strone kregoslup. Czyli trzeba wzmocnic zarowno mm brzuch(najbardziej) i mm plecow najmocniej mm odcinka ledzwiowego kregoslupa(krzyza). cwiczenia na mm brzucha kazdy zna ale nie zawsze wykonuje poprawnie!! lezenie tylem, nogi zgiete w stawie kolanowym i biodrowym, stopy na podlodze, rece wdloz tulowia lub palce oparte o potylice (tylna czesc glowy) lokcie skierowane w podloge a nie odwrotnie, broda skierpowana do sufitu. nie mozna "garbic sie". przy sklonie wciskamy "krzyz" do podlogi i robimy wydech a przy opuszczaniu wdech!!!
cwiczenie na "krzyz": lezenie przodem rece na glowie i unoszenie tulowia do gory, nogi nie odrywamy od podlogi!! trzeba sie rozciagnac po cwiczeniach czyli np. leznie tylem i przyciaganie kolan do klatki piersiowej. najleppsze efekty jesli sie systematycznie cwiczy i z duzmi powtorzeniami.

zaraz zaraz o którym odcinku kręgosłupa mówimy? bo na odcinek szyjny dźwignię zakłada się bez większego wysiłku trzeba tylko dobrze wejść w technikę, siłówka zaczyna się przy dżwigniach na odcinek krzyżowy tam faktycznie w wiekszości odmian tej dźwigni trzeba się przyłożyć
a co do bezpieczeństwa to jak najbardziej zgoda! te techniki są diablo groźne!

Mialem na mysli w zasadzie jedna konkretna dzwignie: Tin Opener czyli przyciaganie glowy oburacz goscia go jego klatki piersiowej (on lezy na plecach a my w jego gardzie). Ale to tytulem wtracenia
Lepiej znac, wiedziec (teoretycznie) jakie skutki .. i NIE stosowac. Amen

Mam problemy z łękotką i więzadłami ale lekarz zasugerował mi trening na orbitreku. Robiłem tak w zeszłym roku i nic mnie nie bolało (w przeciwieństwie do bieżni). Mam też rwę barkową lewostronną, która wymaga wzmacniania kręgosłupa na odcinku C-Th (szyjno-piersiowy). Kazali zrzucić brzuch i regularnie wykonywać określone ćwiczenia. I tak raz na jakiś czas robię ale teraz przyszła okazja trenować ciągle przez pare miesięcy i chcę to maksymalnie wykorzystać.

Do lipca priorytetem jest waga.

Mam pewne pytanie. Otóż chciałbym się w końcu dowiedzieć, jak poprawnie się robi ćwiczenie zwane świecą. Widziałem już kilka wersji i nie wiem w końcu która jest prawidłowa.

Niektórzy robią to podnosząc tułów do góry i podpierając się rękoma, inni podnoszą tułów do granic możliwości i też się podpierają, a ja ostatnio korzystam z wersji że podnoszę tułów do góry tak żebym był pionowo, nie podpieram się rękami.

Nie wiem, czy to poprawna wersja, bo na początku mnie trochę od tego bolał kręgosłup w odcinku piersiowym (jak się położyłem i wyprostowałem to bolało), teraz już mniej. Z kolei wersja z podpieraniem się jak dla mnie jest bez sensu bo nie wiem po co takie coś miałby ktoś robić.

A co Wy sądzicie? Jaka wersja tego ćwiczenia jest prawidłowa?


Aha, dzieki. No coz, przy tego typu cwiczeniach plecy (odcinek ledzwiowy) zaczynaja mnie bolec jeszcze zanim poczuje palenie w brzuchu, wiec wydaje mi sie to niezbyt zdrowe.

bo cała zabawa polega na takim ułożeniu ciała, aby odcinek lędźwiowy kręgosłupa ( w sumie to cały kręgosłup) dotykał podłoża. dopiero w takim ułożeniu można napinając przednią część ciała (klatka piersiowa, nogi) jednoczesnie unieść pięty i głowę nisko nad podłożem. Wbrew temu co pisał Pai Mei prawidłowo wykonane ćwiczenie nie męczy mięśni brzucha, a raczej mięśnie unoszące wyprostowane nogi do góry. Brzuch powinien być w miare mozliwości rozluźniony. No i czas trwania ćwiczenia, do chwili gdy poczujemy, że krzyż odrywa się od podłogi - wtedy koniec ćwiczenia. Acha i staramy sie też swobodnie oddychać
A hardcorowe podejście Pai Mei coraz bardziej zaczyna mnie przerażac, bo zdrowego rozsądku to tam zdecydowanie nie ma
Pozdrawiam serdecznie

Proponuje nie robic brzuszkow na laweczce. Mniej obciazajacym cwiczeniem jest w pozycji lezac tylem unoszenie klatki piersiowej w przod (samej klatki, przy czym twarza jak najabrdziej rownolegle do plaszczyzny poprzecznej, wzrok skierowany ku gorze. Wiekszy ruch przy tym cwiczeniu jest zbedny i nawet niewskazany dla kregow odcinka ledzwiowego. Do tego mozna dorzucic relaksujacy rowerek.
Zdecydowanie przychylam sie do stwierdzenia XaiMoon'a, ze basen jest dobry na wszystko, miesnie, kregoslup, stawy, uklad krazenia, no i jak relaksuje . Polecam odwiedzac to miejsce przynajmniej raz w tygodniu. Ja staram sie przyajmniej 2 razy, ale nie stojcie w wodzie i ogladajcie dupska laseczek, tylko plywajcie .

! pOzDrAwIaM !

xDagmarax - wynik badania radiologicznego był następujący :

W odcinku lędźwiowym kręgosłupa krąg przejściowy , guzki Schmorla po przebytej chorobie Scheuermanna i zniekształcenie trzonów w przejściu piersiowo-lędźwiowym . Uszkodzeń pourazowych nie stwierdzono .

Co do masaży do żaden z lekarzy mi ich nie przepisał , a na rezonans mnie nie stać niestety .

Teraz zapisałem się jeszcze do 2-ch innych lekarzy Ortopedów...z nadzieją , że może powiedzą mi coś nowego .

Bede wdzięczny za kolejne rady i opinie .

Pozdrawiam

Od września mam (miałem?) szczerą ochotę zacząć chodzić na osławione bjj. Tymczasem po przeczytaniu maili dotyczących kontuzji zrobiło mi się delikatnie mówiąc nieswojo Skarżycie się na kolana i uszy - prawie wszyscy ćwiczący! Niejaki Boruta mówił ze bjj jest mało kontuzyjne w porównaniu do innych MA więc skąd tu tyle ofiar ? Mnie jednak jakoś zależy na własnym zdrowiu więc...niech zgłosi się jakaś osoba ćwicząca bjj a nie mająca żadnych poważnych obrażeń i mnie przekona że po treningu idzie się do domu a nie na pogotowie...
Pozdrawiam
El Primo

Kontuzje sa jak w kazdym sporcie.
W BJJ trzeba uwazac na kregoslup.
Szczegolnie na przemieszczenia kregow w odcinku
piersiowym i szyjnym. Poczatkowo nieodczuwalne.
Moga objawiac sie np. po przez zapalenie nerwu barkowego.

Trudno na odległośc wypowiadać się na temat dolegliwości o jakich piszesz. Mrowienie w ręce śwadczą o dolegliwościach z odcinka szyjnego C5 C6. Jedyna rada to TK, MRI lub w najgorszym przypadku Rtg odcinka szyjnego, też odcinek piersiowy. W zależności od wyników odpowiednia terapia.
Absolutnie nie można bagatelizować i zwlać całą winę na CU.

teraz doczytałam:
Kineczkaa kifoza, lordoza to naturalne krzywizny kręgosłupa. Czasem mogą być pogłębione, pomniejszone.
Jednak ja bym nie radziła jonoforezy na odcinek szyjny. Najpierw badania, potem terapia. Czasem można zastosować ją bez badań w celu zmniejszenia dolegliwości.

problem tylko w tym ze specjalnie nie mam kiedy chodzic na ta rehabilitacje, a na prywatne wizyty niespecjalnie mnie stac...
mnie odcinek piersiowy kregoslupa dokucza, czuje sie czasami jak wcisnieta w zaciasne pudełko w którym nawet sie nie moge przekrecic, bol nie pozwala mi powtornie zasnąć...ale poki co znalazlam sposob na tymczasowe zaleczenie - 2 pifka przed snem rozluzniaja mi miesnie na gnatach... ale poniewaz juz kiedys to stosowalam wiem ze tylko chwilowo to na mnie dziala...

Stosowałam plan 100 dni zeby poprawic gięcie w odcinku piersiowym kręgoslupa
...no i efekty super, teraz jestem po 2 miesiącach codziennych cwiczen i dotkne glową pośladków (w pozycji stojącej z pochyloną do przodu miednicą- czyli jakby nie patrzeć- bez 'przyciskania' dodatkową siłą)

No ale ma to tez zle strony. Ponoć miesnie, wiezadła stawy musza miec czas na regeneracje i codzienne maltretowanie na przyszlosc zaprocentuje kalectwem

(nie wiem na ile to prawa... Weryfikujcie, prosze, im wiecej wiedzy tym lepiej )

Dobre efekty daje mostek na przedramionach. Najpierw robisz zwykły, po czym prostujesz maksymalnie nogi, przenowisz ciezar ciala na ręce i schodzisz na łokcie. Pamiętaj o tym, żeby głowę odchylić do tyłu.

Chodzenie w mostku- do przodu i tyłu. Ćwiczenie lepsze niż zblizanie jednoczesnie do siebie rąk i nog (choc to tez polecam) bo dodatkowo cwiczy koordynacje i mniej obciąża kregoslup.

Pozatym zwykła foczka.

I na odc. piersiowy- stajesz tyłem do sciany, dotykając jej posladkami- tułów do przodu pod kątem 90 stopni do podłogi. Zginasz górną cz.pleców unosząc ręce do góry, szyja do tyłu. Najpierw staraj się 'zobaczyć ścianę', potem w miare mozliwosci dotknąc jej rękami.

Powodzenia

Melemanko a ja mam pytanie o to ćwiczenie co na kręgosłup na odcinek piersiowy bo nie za bardzo rozumiem jak to zrobić bo staje przy ścianie tyłem, tułów na 90 stopni do podłogi i jak sie wyginam to dotykam ściany rękami ale już wtedy trace te 90 stopni i to może tak być? bo nie umiem sobie wyobrazić jak można sie tak wygiąć dotknąć ściany i mieć przy tym te 90 stopni do podłogi Mam nadzieje że dobrze wytłumaczyłam bo przy wygięciu to biodra mają mieć ustawienie na 90 stopni tak? może jakiś szybki rysunek w paincie chociaż jakbym mogła prosić

W istocie -kiedy bylam jakis rok temu u ortopedy-najpierw zobaczyl jak chodze (za co rowniez mi sie dostalo)i juz wiedzial co robie a po wnikliwej analizie sprawnosci moich narządów ruchu dlugo i dziwnie sie przygladal...tak tez bylo z kregoslupem po prostu nie mógł znalezc mojego kregoslupa na odcinku piersiowym i musialam sie potwornie nameczyc zeby w ogole udowodnic mu ze go tam mam...a okazalo sie po prostu ze w wyniku nadmiernej eksploatacji odcinka ledzwiowego ten "schowal" sie zeby go odciazyc i dac mu pole do popisu...wyszly takze rozmaite przykurcze,poluzowane zawiasy i stawy(strzelał mną jak z karabunu maszynowego ),wszystkimi mozliwymi skrzywieniami,wykrył nawet pare naderwań ,z ktorymi jakis czas juz cwiczylam...i ogolnie skonczylo sie 3 stronicowym referatem na mój temat 2 stronami cwiczen ,rozmową czy ja naprawde musze dalej tańczyć(to byla jedyna skuteczna recepta) i ogolną bezradnoscią na dalszą mete-moja noga nie postanie juz u ortopedy bo to zwyczajnie nie ma sensu... ale w końcu to ze jesteśmy nie lada gratką dla nich wiadomo nie od dziś...

witam
mój kolega był ostatnio na rezonansie magnetycznym kręgosłupa ze względu na
częste jego bóle, rezonans nie wykazał jakichś niepokojących rzeczy, tak
powiedział lekarz, chyba, że...? no właśnie jest tam mowa o "pojedyńczych
guzkach Schmoorla na powierzchni płytek granicznych trzonów w piersiowym
odcinku kręgosłupa", jednak lekarz powiedział, że to nic groźnego i taki po
prostu urok tego kręgosłupa, czy ktoś może coś wie o tym???

--
Wysłano ze strony http://forum.dieta-optymalna.info/

Czyli dajmy na to:HDL-90mg%, LDL-70-90mg%,Trig-70mg% przy cholesterolu całk.175-195mg%.
Przy założeniu, że w/w są w takiej normie - a istnieje problem wymagający by-passów należy zawsze sprawdzić okolice Th3(trzeci krąg piersiowy).
Nie spotkałam się z takim przypadkiem (nie mam wglądu do conajmniej 50 pacjentów zakwalifikowanych do bypassów z długotrwale prawidłowym lipidogramem w wywiadzie).
Lecz per analogiam spotykam takich optymalnych i nieoptymalnych pacjentów z takim prawidłowym lipidogramem i z dyskopatią na różnych poziomach kręgosłupa, która to dysfunkcja warunkuje zaburzenia z zakresu unerwienia tegoż odcinka(dla narządów).

Witajcie. Jestem już po.
Reso, dzięki za objaśnienia ale chyba bez ściągawki w postaci rozpiski od do jak np. na wynikach badań krwi, to tego nie rozgryzę.
Poza tym po kolejnym echu mam jeszcze większy chaos w głowie niż przed. To co odbiegało od normy [!] na poprzednim badaniu, na szpitalnym okazało się w normie, za to przybyło 8 pozycji z odchyleniami od normy. Ale nie będę się już w to zagłębiał bo to nie ma sensu.
Najważniejsze - w badaniach serca i oczu nie doszukano się niczego co mogłoby stanowić zagrożenie - ani poszerzonej aorty ani podwichnięcia soczewek nie mam.
W badaniu dna oka i USG oczu wyszło, że mam niewielki otwór w siatkówce prawego oka, który wymaga zabezpieczenia laserem ale wg lekarzy to nie ZM jest tego przyczyną.
Jestem już po jednej laseroterapii. Co prawda przez pierwszych kilka dni miałem znaczne zaburzenia ostrości widzenia w prawym oku ale dzisiaj widzę, że ustąpiły. Laseroterapię miałem w ub. piątek. Kolejną mam 3.X.
Na RTG klatki piersiowej i odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa też niczego niepokojącego nie było. W angio-CT też wyszło, że wszystko ok.
Jedyny powód do zmartwienia i to poważny to moja niska masa ciała 52,6kg (BMI 16.98kg/m2) i stwierdzona wtórna niedokrwistość normocytarna (?) - poziom erytrocytów 3.9 T/l, a dolna norma z tego co pamiętam to chyba 4.5,
Kardiolodzy nie zgodzili się podejrzewam z tego właśnie powodu na próbę wysiłkową, a w trakcie hospitalizacji zdarzyło mi się parę razy "odpłynąć".
No i to chyba tyle ode mnie. Generalnie mam w głowie chaos i potrzebuję trochę czasu na poukładanie sobie tego wszystkiego.
Bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam.

Witam,
Chciałbym zapytać funkcjonariuszy bądź wtajemniczonych w specyfikę służby w Służbie Więziennej czy następujące, moje choroby (przypadłości) dyskwalifikują mnie do służby w Służbie Więziennej jako wychowawca:
1. Choroba kręgosłupa (przebyta choroba Scheuermanna w dzieciństwie i skolioza w odcinku lędźwiowym - lewostronne skrzywienie o ok. 30° oraz w odcinku piersiowym - lewostronne skrzywienie o ok. 15°).
2. Lewa noga trochę krótsza niż prawa.
3. Słaba budowa ciała nieznacznie upośledzająca sprawność ustroju.
4. Alergia.
5. Kilka zębów wyleczonych plombami amalgamatowymi.
6. -0,25 dioptrii w lewym oku.

Prosiłbym o odpowiedź bo nie wiem w ogóle czy jest sens startować do Służby Więziennej czy lepiej od razu dać sobie spokój ze względu na mój stan zdrowia.

Pozdrawiam
Piotrek

1. Choroba kręgosłupa (przebyta choroba Scheuermanna w dzieciństwie i skolioza w odcinku lędźwiowym - lewostronne skrzywienie o ok. 30° oraz w odcinku piersiowym - lewostronne skrzywienie o ok. 15°).
2. Lewa noga trochę krótsza niż prawa.
3. Słaba budowa ciała nieznacznie upośledzająca sprawność ustroju. ????????
Z calym szacunkiem
No chyba ze jako pracownik

Ja mam cos nie tak z odcinkiem piersiowym... Od paru miesięcy skierowanie na RTG czeka - mam postanowienie noworoczne, że się w końcu wybiorę.
Jednak parogodzinne siedzenie przy kompie przez parę lat + dźwiganie 50kg psów we dwójkę zrobiło swoje...
W zeszłym roku chodziłam na jogę, bo mnie gorzej bolał i musiałam coś spokojnego mieć. Teraz wyżywam się na taebo [chociaż na podskoki i naprężanie musze uważać], a jak mnie pobolewa, to funduję sobie parę asanów rozciągających i jest ok :) W miarę ok - czasem nawet nie czuję, że mam kręgosłup [co wydaje mi się dziwne, bo mnie bolał np. non stop przez parę miesięcy] Jednak regularny ruch wzmacnia mięśnie, które jako tako trzymają kręgosłup...
No i jak zmieniłam krzesło na piłkę [taką dmuchaną na 65cm], to odczułam uglę Chociaż teraz juz sie nauczyłam na niej siedzieć jak pies na płocie, więc powoli rozglądam się za jakąś alternatywą...

A Ty też na coś cierpisz?

Mogę powiedzieć tylko na temat torbieli. bo miałam operacje na torbiel, ale w odc. piersiowo-lędźwiowym. Polegała na odbarczeniu czyli odciągnięciu płynu z niej. I to było 12 lat temu. i gdybym nie miała po drodze jeszcze wypadku i złamania kręgosłupa. pewnie było by lepiej niż dziś. ale i tak przez 10 lat było w miarę, bo jeszcze chodzę. Teraz zaczyna się znów napełniać, ale bardzo powoli. Co do Arnolda to nie wiem, niech się wypowiedzą ci, którzy wiedzą. co do szukania polepszenia: Ostatnio spotkałam panią, która po wypadku miała niesprawny bark i zanikały jej mięśnie, miała blokady i inne rzeczy, a wreszcie skorzystała z medycyny naturalnej u Filipińczyków i po kilkunastu jakiś zabiegach, ręka odzyskała sprawność. Ale szczegółów nie znam, bo osobiście nie uznaje tego typu działań. Pozdrawiam. Barbara

Witaj u nas chociaż pewnie nikt nie chciał by cię tutaj witać jako pacjenta, ale trudno i tak się zdarza.
Wielu z nas odczuwa takie same lub bardzo podobne objawy do twoich. Pytasz o uczucie cieżkości w klatce i trudności w oddychaniu. Ja bardzo często tak mam ciezko i płytko oddycham i bywają potworne ataki bólu w klatce wtedy nie ma mowy o oddychaniu bo wszystko tam piecze, kłuje i boli tak jak bym miała potworne zapalenie płuc. A o ruszaniu się w danej chwili nie ma mowy trzyma tak przez kilka dni potem puszcza aż do nastepnego razu.Ja mam problemy z kregosłupem mam za ciasno w odcinku piersiowym więc moze z tego się to bierze, a może z ACM nie wiadomo tak do końca.
Z ogólnym samopoczuciem i bólami też u nas różnie bywa,Arnoldzik osłabia nas i bywają dni kiedy na nic nie masz sił i ochoty i tylko budzisz się z planami przenoszenia gór a kończy się na niczym. Ale są też lepsze dni kiedy udaje się coś zrobić wtedy masz ogromną satysfakcję z takiego dnia.
Jak pisałam ten post mąż patrzył na mnie z boku i mówi że mi strasznie oczy przeskakują, ze nie patrzę płynnie tylko przeskakuje gałkami po ekranie. I oczy chodzą mi jak u robota przeskakując w górę-dół i na boki. Ja to odczuwam i czasami muszę przestawić sobie obraz żeby coś doczytać.Wogóle nim zaczne coś czytać lub na coś patrzeć muszę sobie ostrość wyrobić jak w aparacie fotograficznym bo inaczej nic z tego nie ma jedna wielka plama.
Pytaj na pewno ci odpowiemy - pozdrawiam i witam

Hej.Odwiedziłam dziś kolejnego neurochirurga-młodszy asystent(cokolwiek to znaczy) no i wedłóg niego nie mam ACM ponieważ wpuklanie migdałków jest zbyt małe,natomiast bardziej by się spodziewał jamy w odcinku szyjnym ale okarze się po rezonansie.Miałam go mieć dziś ale wystawiono mnie do wiatru i jeszcze sobie na niego poczekam.Czegoś nie rozumiem..Mam mieć RMI odcinka szyjnego a wydaje mi się-nie wiem czy słusznie,że jama może być niżej,w odcinku piersiowym lub lędźwiowym a robią sam szyjny więc niżej nie będzie widać..? Pan doktor nie uległ moim proźbom żeby zrobić każdy z odcinków.Chciałam zrobić lędźwiowy żeby wykluczyć Arnolda,Nic z tego.Hipoteza.-jeśli nie jama,to zwyrodnienie kręgosłupa szyjnego,a jeśli i to nie,to radzi mi laryngologa i chyba chciał psychiatrę ale uprzedziłam że bywałam już nie raz..A na koniec stwierdzenie wogóle to zdrowa jestem.Chyba wolę weterynarzy

KARINO i GOSIU.Miałam zaszczyt stawać na komisje ZUS 2 razy.1 komisja totalne zaskoczenie pełna kultura pytania bardzo wyważone,taktowne same mile słowa.2 komisja totalne nieporozumienie 0 orientacji w przesłanej przezemnie dokumentacji.Gdybym nie wiedziala na co jestem chora pewnie wędrowałabym teraz po komisjach odwoławczych.Ale udało się wyjść po opowiedzeniu o mojej chorobie z gabinetu ze słowem przepraszam ze strony lekarza orzecznika.Jesli macie jakies szczegółowe pytania proszę pytać.

[ Dodano: 2007-01-08, 22:47 ]
Asiula.Cy zapoznalaś się ze wstępną przypuszczalną diagnozą postawioną przez pierwszego neurochirurga.Pomijając fakt że zachował się conajmniej nietaktownie,warto poczytac o ZESPOLE BARRE-LIEOU.Jeszcze jedna sprawa kiedy pojechałam do Łodzi miałam ze sobą rezonans odcinka kręgosłupa szyjnego i uchwycony częściowo odcinek piersiowy do th4.W opisie byla opisana jama i podwójna dyskopatia między C5-C6 I C6-C7.Nie bylo ani jednego słowa na temat wady ARNOLDA-CHIARI.To PROFESOR A. RADEK nie czytając wyniku powiedział mi że mam wadę.Drugi rezonans miałam zrobiony po operacji wtedy zrobiono mi odcinek szyjny i piersiowy.Który wykazał obecność jamy w całym uwidocznionym rdzeniu.

Asiu nie daj się zwieść szukaj.Mnie też lekarze mówili że mam zwyrodnienie i chcieli operowac kręgosłup. Ja mam kupe rezonansów kilka głowy, szyi, odcinka piersiowego i tylko na jednym kwadraciku widac u mnie ACM i to wynalazł mój lekarz więc nie warto się poddawać i wierzyć we wszystko co oni mówią . Musisz być pewna co ci jest może to nie arnold tylko ta druga choroba , ale obojętnie co ci jest bądź tego pewna i szukaj nie daj się zbyć jakimś zwyrodnieniem kręgosłupa lub inną rozpowszechnioną chorobą która nie kosztuje lekarzy zbyt wielu zabiegów i myślenia a już na pewno nie wiedzy!!!!!!!!!!

Mam nadzieję że w związku z powyższą sytuacją oraz objawami-wykonano Ci w cudownym nie do zapomnienia tuneliku- rezonans-kręgosłupa w odcinku szyjnym

Tak, ten odcinek miałem już wcześniej prześwietlony, w zeszłym roku, po wydębieniu skierowania od pani neurolog (dlatego tylko szyjny...). Niedawno obejrzał te zdjęcia neurochirurg (który dał mi skierowanie na odcinek piersiowy), stwierdził, że nic złego się nie dzieje, ale chciałby zobaczyć cały rdzeń/kręgosłup i słusznie chyba... I dał mi radę na przyszłość, żebym nie prosił o skierowania na MR neurologów, tylko do niego walić.

A mnie dopadł jakiś ,,wirus smutku" mam nadzieję że długo mnie nie pomęczy Czekam na rezonans odcinka piersiowego kręgosłupa -termin 1104 2008 i zobaczymy co będzie dalej......jestem bardzo zmeczona wszystkim ale może to objaw przesilenia przed nadchodząca wiosną kto wie ....
Serdecznie pozdrawiam

polecono mi szpital akademii med na Banacha - tam podobno można skonsultować takie przypadki. Na stronie ich kliniki neurochirurgicznej piszą, że mają 30-stoletnie doświadczenie w operacjach jamistości. Mam nadzieję, że operacja nie będzie konieczna, ale chciałabym jednak porozmawiać z lekarzem specjalistą i ewentualnie zrobić rezonans kręgosłupa piersiowego, bo czytałam,ze najczęściej jamy są w odc szyjnym i piersiowym, a mi zrobili rezonans tylko glowy i szyjnego.
może na tym forum znacie kogoś, kto leczył sie w szpitalu na Banacha?

niestety poruszam sie na wózku, w ogóle nie chodze

nie mam ACM mam tylko jamistość

bolało mnie w odcinku piersiowym i tam miałam umiejscowiona jamę, ból promieniował na rekę, troche na klatke piersiową i szyję, głowa mnie nie bolała, napięcie mięsni miałam w nogach.

rdzen to "rurka" która praktycznie przebiega przez cały kregosłup + nieskończona ilosc nerwów i zakończen nerwowych, wiec bardzo prawdopodobne, iz kregosłup boli cały!

witaj

w wątku --> główne forum ---> jestem nowa pytałam sie ciebie na czym polega twoja zastawka rdzeniowo-otrzewnowa???

sama mam jamistosc, tez byłam operowana - pozostawiono mi tzw. "sączki" które maja na celu uniemozliwienie powstawanie na nowo jam. Zastanawiam sie czy to jest to samo....?

u mnie było tak, że po pierwszej operacji przestało mnie BOLEĆ, a bolało strasznie, wiec to jeden sukces (odcinek szykno - piersiowy) Ból był taki jakbym miala wbity jakis nóż w plecy, przy każdym ruchu dosłownie wyłam, najgorszy ból był w pozycji leżacej, wiec spałam na siedząco, jeśli udało mi sie przysnąć.
po drugiej operacji, niestety moje nogi osłabły całkowicie (odcinek lędzwiowy kregosłupa) -
tu była porazka, bo przestałam chodzic i jeszcze mam pokiereszowany kregosłup, z punktu neurochirurgicznego jama jest odbarczona wiec niby ok

anabell napisz cos wiecej o swoich dolegliwosciach i moze cos wymyslimy

ja obecnie mam parestezje w nogach, bardziej w lewej, jakos tak mnie to poprostu boli.

barbara - torbiele okołokorzeniowe (oponowe) mogą być w każdym odcinku kręgosłupa -
szyjnym, piersiowym, lędźwiowym i krzyżowym. Natomiast zespół ogona końskiego, czyli
tzw. cauda equina występuje poniżej stożka końcowego, więc nie jest na poziomie
części piersiowej, czyli jak piszesz T11-T12.
Twoje informacje są zbyt ogólnikowe i trochę sprzeczne, trzeba wyjaśnić szczegóły
z Profesorem. Odnośnie zwieraczy to aktualne jest to, co napisałem wyżej, a w Twoim
wypadku można szukać związku z operacją ogona końskiego (co to była za operacja?).
Jeżeli to była tylko torbiel włosowata (pilonidalna) kości ogonowej to raczej bez związku.
Temat jest bardzo obszerny i nie czuję się upoważniony do bardziej szczegółowych
wypowiedzi, gdyż nie jestem lekarzem. Na pewno wskazane jest zrobienie MRI a potem
wizyta u neurologa i urologa, to pomoże więcej wyjaśnić.

Cześć najpierw poczytałam troszeczkę i stwierdziłam, że warto by się do was dołączyć. To super że jest takie forum gdzie można pogadać o problemie z kimś kto Cię naprawdę zrozumie. Jestem już dwa miesiące (to właśnie dziś) po operacji, mam wszczepioną zastawkę rdzeniowo-otrzewnową. Myślałam, że będzie lepiej tzn. że dolegliwości bólowe ustąpią ale niestety nie. Moja diagnoza z tomografii rezonansu magnetycznego kręgosłupa w odcinku szyjnym i piersiowym, wykazała wielokomorową jamę syryngomieliczną, ciągnącą się od poziomu VC5 do stożka rdzenia kręgowego. Najszerszy wymiar tej jamy, na wysokości VC7, wynosił 8mm. poza tym w jamie było bardzo duże ciśnienie ale o tym to mnie poinformował już pan doktor po operacji. Tak a propo to niezbyt często można tu kogoś spotkać, troszkę szkoda

Witaj.Coz moge Ci napisac pewnie juz czytales wszystkie posty,a wiec ja mam naczyniaka w trzonie kregoslupa i ryzyko operacji jest tak samo ryzykowne jak Twoje.A neurochirurg podszedl do tej sprawy jasno nie chcial Cie oszukiwac.Ja przeszlam przez pieciu neurochirurgoe i to prywatnie,kazdy mnie poinformowal o ryzyku.Tylko wiedz jedno,ze jezeli naczyniak nie rosnie to nie powoduje zadnych dolegliwosci.Podejrzewam,ze wykryto go u Ciebie przez przypadek tak jak u mnie,bo mialm ciagle bole w dolnej okolicy kregoslupa.Bole ktore u mnie wystepuja sa spowodowane dyskopatia odcinka L5-s1 i mam dyskopatje szyjna i torbiele podpajeczynowki w okolicy kregoslupa piersiowego.A wiec jak widzisz caly moj kregoslup to patologia od urodzenia.Jak sie dowiedzialam o wszystkim rok temu to nie moglam sobie poradzic.Siadla mi psychika,ale jakos na lekach dalam rade.Sa dni,kiedy mysle ze moze cos mi sie stac,ze naczyniak moze peknac i bede sparalizowana badz umre,ale ostatnie wyniki nie wykazaly ze naczyniak sie powiekszyl,zobaczymy co pokaze za pol roku

Witaj! Długość jamy nie jest największym powodem do zmartwienia, większe zagrożenie jest związane z jej szerokością, im szersza tym większy ucisk na nerwy, który może skutkować rozmaitymi objawami. Istotne jest też umiejscowienie jamy, na jakim jest odcinku kręgosłupa (szyjnym, piersiowym czy lędźwiowym), generalnie im wyżej jest umiejscowiona to może uciskać na większą ilość nerwów. Pytanie też czy jama się powiększa, bo jeśli nie można przeżyć życie i nawet o niej nie wiedzieć.
To wiedza zdobyta z własnego doświadczenia i dotycząca jamistości.

adamkmiec, -czy możesz dokładnie opisać swoje dolegliwości ?-na czym polegają .. czy dominuje ból a może bardziej dysfunkcje ruchowe?-z którego miejsca odcinka piersiowego wychodzi ból?-skoro podajesz że masz duszność -śmię domniemywac że że masz również problem z przeponą - -Twoja duszność występuje zarówno w spoczynku jak i po wysiłku fizycznym.Czy miewasz napady czkawki?Wjakich sytuacjach nasilają się dolegliwości bólowe.Kiedy miałeś wykonany ostatni rezonans -i jaki odcinek kręgosłupa obejmuje.Pozdrawiam serdecznie-i przepraszam za mnóstwo pytań ale to dla Twojego dobra-niepokoisz się i masz rację -musisz się upewnić czy zajęcie jakim się trudnisz nie jest dla Ciebie niebezpieczne.

Witam Was Serdecznie.
Pisałem już w którymś z tematów iż jestem w trakcie diagnostyki w kierunku SM. Około 4 lata temu przechodziłem wylew podpajęczynówkowy.
Cała sprawa z SM zaczęła się jakieś 8 miesięcy temu, podczas grypy którą ze względu na zakichane obowiązki nie mogłem porządnie odleżeć poczułem coś w rodzaju drętwienia w prawym boku. Z początku drętwienie ni było znaczne więc nie przejmowałem się tym zbytnio. Ale aż do przez 3-4 miesiące to nie przechodziło i postanowiłem zgłosić się do lekarza.
Lekarz dał skierowanie do neurologa no i zaczęło się. Dostałem skierowanie RM piersiowego odcinka kręgosłupa w którym wyszły dwie zmiany diemielinizacyjne.
Ale jest też następujący zapis:
"Na szczycie kyfozy zaznaczone cechy dehydratacji oraz obniżenie krążków międzykręgowych Th5/Th6 - Th7/Th8.
Kanał kręgowy prawidłowej szerokości."
Z tego co wyczytałem ostatnio na internecie może być to objawem dyskopatii. Czy możliwym jest że moje drętwienia są spowodowane problemami z kręgosłupem?
Dodam że miałem robione badanie płynu rdzeniowego i wyszło negatywnie, nie stwierdzono obecności prążków.
pzdr

Oj, takie hippiczne uogólnienie...

Chodziło mi o wyrostek 7 kręgu szyjnego, ostatniego przed odcinkiem piersiowym kręgosłupa.

Charakterystycznie wystaje, wyczuwasz go ręką.


Właśnie go zlokalizowałem, dziękuję za rady i idę do apteki po tego Ben Guya czy jak mu tam :-)

czy może mi Pan doradzić jakiś skuteczny zabieg na ból kręgosłupa. jestem w 7 miesiącu ciąży. przed nią nigdy nie miałam problemów z kręgosłupem (poza tym, że mam lekką skoliozę), a od czwartego miesiąca dręczy mnie ból zwłaszcza w odcinku krzyżowo-lędźwiowym i piersiowym. teraz jest jeszcze gorzej, bo już nie boli tylko wieczorem, gdy wracam z pracy, ale budzę się z bólem i tak cały dzień. do tego dochodzą jeszcze skurcze łydek, szczególnie w nocy...help

Mysle, ze mozesz opisac wszelkie skrzywnia kregoslupa szczegolnie odcinka szyjnego i piersiowego oraz zmiany zwyrodnieniowe. Ponadto zaspol ciesni nadgarstka. Mysle, ze bardziej powinnas szukac w materilach medycznych.
To tyle co przychodzi mi do glowy. Moze jeszcze ktos bedzie mial jakies uwagi i cos Ci podpowie.

ja kolczyków wogóle nie nosze,bo pogubiłam wsyztskie na treningu ^^ za to poważnie zastanawiam się nad zrobieniem sobie na 18-stkę tatuażu,wzdłuż kręgosłupa,coś koło odcinka piersiowego,jakieś kanji, a najlepiej god ło szkołu JJGR :) pewnie będzie bolało jak cholera,ale jaki efekt szpanerski ^^

doczytałam, że są takie z dziurą na brzuch )
hmm serio nie wiedziałam a oferty wielu firm mam..., myślę,że taki stół nie byłby bezpieczny... za duża dziura i mógłby się złamać....na boku jest dobrze, albo na takim jakby klęczniku, super do ramion i piersiowego odcinka kręgosłupa.

Co do oddechu kontrolowanego.... to mnie tez kazali tak oddychac, podczas gdy szanowny anestezjolog wbijal mi 15cm igle w odcinek szyjny kregoslupa, a potem przez 6min 'odnerwial' nerwy pradem..... ale jakos nie moglam sie skupic
Inne odcinki kregoslupa byly mniej wrazliwe , poza jednym nakluciem w piersiowy, gdy oddechu w ogole nie moglam zlapac....

Ale ogolnie kontrolowane oddychanie pomagalo

witam wszystkich...moj trzeci dzien sie rozpoczal...
dzis leniuchuje jak nie wiem co tzn odpuscilam sobie szkolke coby napisac do konca ten rozdzial... i chociaz tak zecydowalam to wyrzutu mialam jeszcze przed poczatkiem zajec...ale coz czasem trzeba cos poswiecic zeby cos innego zrobic...

wiecie mam tak strasznego stres ze tragedia odnosnie tej pracy
bronie sie na poczatku lipca a nie jestem pewna do konca czy zdaze oby na pewno... jeszcze wczoraj z ta anieta nie bardzo bo pani powiedzial ze moze byc dopiero za tydzien,a jak sie nie uda to nawet za dwa...a ja za 3tyg musze oddac juz prace w calosci...normalnie kopnelabym sie tak w tylek ze hoho...glupek ze mnie i tyle
zawsze zostawiam wszystko na ostatnia chwile bo jak jest za duzo czasu to ja sie nie moge zebrac za nic w swiecie...
dietka oki, sniadanko zjedzone...serek wiejski, polowe pomidorka.a herbatke postanowilam ze bede pila...przeciez nie moge byc jak w wiezieniu na tej swojej diecie....pysznosci slodkie odstawione, chlebek odstawiony, owocki odstawione to chociaz herbatka moze zostac i juz....
poza tytm wstalam z rana taka polamana ze nie wiem kregoslup w odcinku szyjnym i piersiowym to bolal jak nie wiem co,teraz juz troche lepiej ale...trza uwazac.
acha i cwiczonka wczorajsze tez zaliczone, nawet zaczelam weidera,(tamtym razem tez go ze tak napisze uprawialam heheh) i musze przyznac ze nie bylo tak zle..ale raczej na razie sie ogranicze do jednej serii bo wiecej chyba nie dam rady chociaz...
nio dobra zmykam pod prysznic..pa

No to swietnie, mam to samo z nogami, a o kregoslupie nie wspomne. Bylam u ortopedy, mam lewostronne skrzywienie+zwyrodnienia w odcinku piersiowym. Jaj jej powiedzialam, ze ledzwia mnie atakuja to ona na to: Nie bedziemy przeswietlac calego kregoslupa aahh!!! w kolanach zas na miescie lapie mnie taki bol, ze od razu siadam:((

złamana prawa reka x2
złamana lewa reka x1
skrecony prawy nadgarstek x 2
zwichnięty lewy nadgarstek x1
skręcona prawa kostka x1
złamany palec u nogi x1
pęknięta kość ogonowa x1
połamane 3 wyrostki kolczyste w kręgosłupie w odcinku piersiowym x1

ale najmilej wspominam jak już po operacji reki <złamanie podstawy pierwszej kości śródręcza typu benetta >poszedłem żeby mi usunęli druty z reki i zrobiła to młoda urodziwa pielęgniarka:-)

a wam ile razy w szpitalu pielęgniarka ciągnęła druta...???

złamana prawa reka x2
złamana lewa reka x1
skrecony prawy nadgarstek x 2
zwichnięty lewy nadgarstek x1
skręcona prawa kostka x1
złamany palec u nogi x1
pęknięta kość ogonowa x1
połamane 3 wyrostki kolczyste w kręgosłupie w odcinku piersiowym x1

i to wszystko na desce ??
ja na desce to pare razy w życiu sobie nogi tylko obtarłem

Tak Doris, śniadanie do łóżka nawet jak nic nie dolega to poprawia samopoczucie! Szkoda, że mój J śpi słodko, bo fajnie by było zjeść w łóżeczku!!! Oby Ci to szybko minęło kochana! Ja mogę ponarzekać jedynie na bóle kręgosłupa w odcinku piersiowym, czyżby ze względu na moje "balony"????

Zadanie 1. (3 pkt)
Rysunki A, B i C przedstawiają trzy różne rodzaje kręgów kręgosłupa człowieka.
A B C
Podaj nazwy odcinków kręgosłupa, do których należy każdy z kręgów oraz uzasadnij,
która cecha budowy umożliwiła Ci jego identyfikację.
A – odcinek lędźwiowy - masywny trzon kręgu;
B – odcinek piersiowy - występują dołki żebrowe (w miejscu połączenia żeber
z kręgosłupem);
C – odcinek szyjny, występują otwory dla tętnic w wyrostkach.

lekamar, gratuluje synusia!Chociaz powiem Ci że jak moja mama byla w ciąży z moja siostrzyczka to 3 razy wyszedł na usg chłopczyk no i czekaliśmy na Mateuszka,a potem okazało sie ze zamiast chłopczyka mam śliczna siostre!Wyobraz sobie zdziwienie mojej mamy na porodowce!lekarz mowi : ma pani śliczna córeczkę,a moja mam : CO??????? Takze nie nastawiaj sie jeszcze na synusia tak na 100 %

Ja od paru dni umieram,niestety moj chory kregosłup ktory podobno w ciąży mial mi nie dokuczać daje mi popalić.Tak mnie plecy bolą na odcinku piersiowym ze szok,do tego drętwieją mi ręce w nocy

[ Dodano: Wto 08 Lip, 2008 14:04 ]

Ja od paru dni umieram,niestety moj chory kregosłup ktory podobno w ciąży mial mi nie dokuczać daje mi popalić.Tak mnie plecy bolą na odcinku piersiowym ze szok,do tego drętwieją mi ręce w nocy

współczucia...mnie własnie tez boli w odcinku piersowym i już sie nawet zastanawiałam, czy to nie od płuc albo coś i to zwykle w nocy.

poza tym tak jak piszesz o Twojej mamie - znam niejeden przypadek, że na usg było nawet widac jajka a potem jednak rodziła sie dziewczynka, więc tez z tego powodu nie zalezy mi jakoś szczególnie na poznaniu płci. Tzn. jeśli w piatek gin mi powie, co będzie - OK, ale nie będę sie nastawiac tak całkowicie.

[ Dodano: Wto 08 Lip, 2008 17:20 ]

Joasiu, jezeli chodzi o odpornosc to jest to dokladnie przejscie C7/TH1, czyli z odcinka szyjnego na piersiowy. Wlasnie to miejsce odpowiedzialne jest za odpornosc organizmu. A jezeli chodzi o Twoj kregoslup to na pewno nie wszystkie kregi wymagaja korekcji. Bola Cie pewnie miesnie i masz wrazenie ze boli caly kregoslup. Mnie np od paru dni nawala "krzyz" a raczej miesnie. Mam przestawiona miednice, maz mi ja nastawia ale niestety wraca znowu do zlego ulozenia, wiec miesnie z jednej strony sa skrocone a z drugiej naciagniete i to powoduje bole. Musze przyznac ze ostatnio sypiam w zlych pozycjach i to na pewno od tego.... a nawet anginy i zapalenie migdalkow biora sie od kregoslupa. Ale i tak wiem ze w to niedowierzasz, wiec zycze powodzenia w leczeniu farmakologicznym.

Tak czy siak zycze zdrowka dla Jasia i dla Juleczki. Przykro patrzec jak nasze maluszki sie musza meczyc.

Dziewczynki trzymajcie kciuki jutro!

No,a jeśli chodzi o kręgosłup,to kurcze Natali mam podobnie czasem jak Ty,że ąz nie mogę złapać głebokiego oddechu bo mnie kłuje..czy co??
Czarnaaj ja miałam straszne problemy z kręgosłupem lędźwiowym w ciąży!
A podaczas porodu,to czułam jak mi chrupie i się "rozstępuje"pod naporem dziecka! chyba nie były te bóle tak straszne jak to!
I teraz też go "czuję",ale mniej jak w odcinku piersiowym!
Aha,ja teraz idę do lekarza 1-go kontaktu,a ona zdecyduje co dalej...
Przesyłam moc buziaków!

Ok a co jeżeli będę miał w kartotece udokumentowane że leczę się parę lat ??
Ostatni jak byłem na komisji to mieli zastrzeżenia do kręgosłupa ale nie miałem żadnych dokumentów i dali A z dopiskiem Skrzywienie kręgosłupa w odcinku piersiowo lędźwiowym nieznacznie upośledzające sprawność ustroju.
Może by się szło wymigać z tego powodu ??

Co do deszczu - ja baaaardzo lubie, jak pada. Byle bym miała możliwość ogrzania się i ubrania się w suche ubranie. No i jeszcze lepiej, jak nie musze ywchodzić z domu.

Odnośnie strzelania - raz na kilka dni nastawiam sobie kręgi w kręgosłupie na odcinku piersiowym i szyjnym. (MNP ma mnie wtedy ochotę zabić. ).

Czego nie cierpię z całego serca?
Czytania internetowych postów/ notek nieuzwzględniających zasad interpunkcji, ortografii oraz gramatyki. To wystarczający powód, żeby takie wypowiedzi ignorować.

Nienawidzę też durnych filmów, ani zwyczaju włączania telewizora celem "popstrykania" pilotem albo - co gorsze - zostawiania włączonego pudła, gdy nikt w nim nic nie ogląda.

[ Dodano: Czw 22 Wrz, 2005 ]

było juz lepiej w dniu wizyty lekarskiej, tak sie wydawało, jednak dziś znowu pogorszenie. telefonyz Ewa, ustalenia i wieczorem jej mail do mnie .
Pani Kasiu, jesteśmy już po wizycie Doktora u Carego. Nie jest dobrze - konieczne będą jeszcze wizyty jutro i pojutrze, a może i dalej. Cary ma ostry stan zapalny nerwów przykręgowych w części piersiowo-lędźwiowej i lędźwiowo-krzyżowej i odpowiadające im objawy, tj. : sztywność wszystkich łap (przednich i tylnych) oraz popuszcza mocz (to wiąze się z odcinkiem krzyżowo-lędźwiowym). Ma obecnie ostre stany bólowe, dostaje niesterydowe leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, potem może będzie jakiś czas na Rimadyku - zobaczymy, jak będzie się czuł. Zdaniem Dr obecny stan raczej nie ma związku z dawno przebytym urazem, ale jest to wynikiem postępujących zwyrodnień, podrażniających nerwy na całym odcinku kręgosłupa i niewykluczone że i mają z tym zwiazek również sprawy dyskopatyczne w odcinku piersiowym i w lędźwiowo-krzyżowym. Jeżeli przyczyną są zwyrodnienia (na wszysztko - na to też - dopowiedź da CT) to sprawa jest nieodwracalna - zwyrodnienia będą postępować i jest tylko kwestią czasu (nie tak długiego), jak Cary zostanie całkowicie unieruchomiony jak Bona. Jestem załamana sprawa jego nowego domu jest w takiej sytuacji po prostu sprawą wagi nadrzędnej - bo jeśli jego udziałem są zwyrodnienia i kalectwo, to niech ma chociaż dom, w ktorym otrzyma bodaj doraźną pomoc i ulgę w bólu. Ludzie pytali o nowe wieści o nim i wyć mi się chce ze są one właśnie takie - a mając już pewne doświadczenie z Boną, tego się niestety obawiałam.
Całuję Ewa

agulia,

Nie znalazłaś w google bo źle odczytałaś rozpoznanie.Chodzi o hemiluMbalizajce
Jest to wada wrodzona kręgosłupa,a hemi oznacza "połowicza".
Wada ta polega na zniekształceniu 12 kręgu piersiowego,lub kręgu krzyżowego.
Może dojść do wypadnięcia dysku na danym odcinku (zależy na którym poziomie masz tą lumbalizacje).Jeśli to w lędźwiach,to może uciskać nerw kulszowy,i powodować rwę kulszową.Stąd ból pleców i nóg..może dojść do niedowładów,rehabilitacja jest wskazana żeby temu zapobiec.Podobno magnetoterapia też może pomóc.
Mam nadzieję że trochę rozjaśniłam sprawe.I myślę że warto teraz rehabilitować się pod tym kątem.Życzę Ci zdrówka.Ale jak przyczyna jest znana to zawsze łatwiej wybrac leczenie.

a ja dostałem diagnozę od kardiologa..
tak to się jeszcze nigdy nie uśmiałem..

"zespół wypadania przedniego płatka zastawki mistralnej z towarzyszącymi zaburzeniami rytmu i spadkami cisnienia tetniczego krwai oraz zespołu bólowego kregoslupa w odcinku piersiowym oraz lędźwiowo-krzyżowym na tle skrzywienia i rozpoczynających się zmian przeciązeniowych"

i o co chodzi?:D

markus2007 przeczytaj swój post dokładnie, a później mój. Wnioski powinny Ci się nasunąć same. Jeżeli pełnisz dyżury 3 razy tydzień w tydzień, to jesteś najbardziej zapracowanym żołnierzem RP.
Proponuję Ci :
1. Wykonanie 3 x 40 szt. "brzuszków" w pozycji leżąc na ziemi z nogami splecionymi i uniesionymi lekko w górę. Skłon tylko w odcinku piersiowym kręgosłupa ( codziennie niezależnie czy jesteś na dyżurze, czy nie rano i wieczorem- czas 10 min )
2. 2 x 15 szt ugięcia RR w podporze przodem tzw. " pompki " - czas - 10 min .
3. W dni kiedy nie masz dyżuru, umów się z kumplami na 1 godz. koszykówki lub piłki nożnej ( nie w piwiarni ) lub jak jesteś samotnikiem, to wyjdź na marszobieg. 1 godz. x 2 razy w tygod.
4. Ogranicz jedzenie po 19.00.

Efekty :
1. Będziesz miał siłę ruszać palcami po dyżurach.
2. Zdasz roczny egzamin z wf na 4,00 ( jeżeli dawno się nie ruszałeś, gwarantuję Ci 3,00 ).
3. Przestaniesz opowiadać pierdoły.

Pamiętaj ,gdzie pracujesz. Jesteś żołnierzem. Narzekasz, na trudy wojskowej służby, na które nie mamy często wpływu ale już ,żeby sobie pomóc, to nie!!! Najważniejsze ,żeby zmienić wymagania na egzaminie WF!!! Czy mniej wymagające normy na WF pozwolą Ci ruszać palcem po dyżurze? Wątpię.
PS. Normy są zróżnicowane na grupy wiekowe, kadrę dowódczą i pozostałych.

1
Sperling - to ja Ci coś teraz napiszę co napewno sprawi że pobiegniesz w podskokach do lekarza ! I to jest przypadek z życia wzięty.
Rok temu tato mojej bardzo dobrej koleżanki miał wstawiany krąg w odc. piersiowym a jak do tego doszło ?
Dwa lata wcześniej miał niegroÄ˝ny w sumie wypadek samoch. uderzył tylko głową w szybę ale po tym urazie bolał go kręgosłup. Zero kontroli lekarskiej. A plecy bolały i bolały więc sobie zafundował serię masaży - jakiś konował masażysta beż żadnego zdięcia RTG choćby , masowała go i masował przez jakiś czas - troszkę pomogło.
Po roku gościa sparaliżowało od mostka w dół - dopiero po 3 dniach trafił na stół operacyjny ale od razu usłyszał że czeka go wózek inwalidzki.
Co się okazało ?
Podczas tego wypadku musiał mu pęknąć jeden z kręgów piersiowych - masażysta tak skutecznie masował że "rozmasował " ten kręg tzn mały jego fragment się ukruszył i wokół niego utworzyła się torbiel która wywarła ucisk na rdzeń i nastąpił paraliż.
Specjaliści z Zakopanego odbarczyli rdzeń i wstawili nowy kręg i jakimś cudem Pan Tato po 10 miesiącach rehablilitacji stanął na właśnych nogach ( co jest uznawane za cud) oczywiście o kulach się porusza ale bardzo nieudolnie jeszcze .

Więc widzisz - niby taka pierdoła a co z tego wynikło ..........sama oceń !

Już wybiegasz z domu ? nie zapomnij wyłączyć żelazka :wink:

Acha i jeśli możesz to od razu załatwiaj sobie tomograf ( najlepiej oczywiście rezonans).

własnie wróciliśmy z lecznicy jest z nami zacewnikowany obiolaly a to co nie chcieli mi wczoraj powiedziec to to ze jest uraz kregoslupa dzisiaj przewiezli go do asa mial robione jeszcze raz zdjecia i oto wynik to co na kartce dostalam sisze wam bo ja sie nie znam
rtg kl.piersiowej w projekcji prawobocznej-w całym odcinku piersiowym kręgosłupa"mosty kostne". Obłoczkowate zacienienia i zaostrzenia rysunku naczyniowego nad tylnymi polami płucnymi.
rtg kl.piersiowej projekcji dv0obłoczkowate zacienienia na tle prawego i lewego pola płucnego.
rtg kręgosłupa lędzwiowego w produkcji prawobocznej- zmiany spondylotycze w postaci dziobów i częsciowo uwapnionych mostów kostnych l1-3, l5-s1 miednica w projekcji dv tkanka kostna bez cech urazu
cewnikowanie ok 750ml ciemnożółtego, zastoinowego moczu.Spodnuloza odc. piersiowego i ledzwiowego Ostre stłuczenie płuc zalecenia w ciągu najblizszych dni Solu medrol 20-30mg/kg co 8 12 godz. terapia objawowa

wykonane zabiegi i leki podane
błona rtg nowa 30*40 szt4
novaligin 100ml-vetalgin ccm2
tramoadol amp 100mg/2ml
wlewnik cewnikowanie pi
koszt tych dziesiejszych zdjec 300 +wczorajsze koszmar ja nie wiedzialam ze mozna wylac tyle lez dopiero co kupilam mu pilkeczke za ktora kocha biegac a teraz nie wiadomo czy jeszcze stanie na te moje kochane lapki pisze i wyje jestem na relanium i chyba nie dam rady jesli w ciagu tygodnia obzek nie zniknie psa powiedziano nam ze naklezy nie potrrafie nawet tego napisac balagam modlcie sie za nieg o i pomozcie nam bo my sami nie damy rady odddam wszystko co mam tylko pomozcie nam go uratowac

Witam serdecznie!!
Mąż ma rozszczep kręgosłupa ( odcinek piersiowy, miedzy kręgiem szóstym a siódmym).
Czy wada ta mogła spowodować, że nasz Łukasz ma wadę ręki(pomniejszona i zniekształcona dłoń, prawdopodobnie brak niektórych kości śródręcza, kciuk i palec środkowy mają tylko jeden paliczek, reszty palców brak)?
Czy może to być dziedziczne?

Dodam, że mały nie ma innych wad rozwojowych, robiliśmy wywiad w rodzinie i nikt nie pamięta/nie wie czy ktoś miał jakąś wadę.

1
Kołnierz ortopedyczny sztywny dwuczęściowy
- dwuczęściowy,
- sztywny,
- bardzo lekki,
- kontaktowo "ciepły"
- wykonany z nietoksycznej i hypoalergicznej pianki poliuretanowej "Plastazote®",
- zapinany dwustronnie taśmami Velcro,
- posiada otwór tracheostomijny oraz otwory dla swobodnego przepływu powietrza,
- przenikalny dla promieni RTG, CT, MRI,
- wodoodporny, łatwy w użytkowaniu i konserwacji.
Zastosowanie:
Unieruchomienie szyjnego odcinka kręgosłupa, odciążenie dla elementów stawowych, stabilizacja, pomoc w rehabilitacji, w stanach pooperacyjnych, do zastosowania nagłego i transportowego. Mozliwość rozbudowy do ortezy półgorsetowej szyjno-piersiowej lub szyjno-czaszkowej. (dodatkowe elementy konstrukcyjne).
Rozmiary: (wysokość w cm) 10,8
(obwód szyi w cm)
25,0 - 33,0 - S
33,5 - 40,5 - M
40,6 - 50,0 - L

Cieszę się, ze po długiej podróży do kadry wrócił Irek Jeleń, w ciąż mam przed oczami ten jego gol 180 stopni ahh...


Kolega chyba nie w temacie. Euzebiusz Smolarek i Ireneusz Jeleń nie polecą na zgrupowanie reprezentacji do RPA. Powodem są kłopoty zdrowotne eliminujące ich z treningów. Jeleń został zwolniony ze zgrupowania przez A.J. Auxerre, którego lekarze zamierzają przeprowadzić zabieg termolezji odcinka piersiowego kręgosłupa. Szkoda bowiem Irek dziś strzelił gola przeciwko AS Saint-Étienne Loire. W ich miejsce zostali powołani Jakub Wilk i Dawid Janczyk.

Błagam o pomoc Pana Janie i wszystkich, którzy mogą pomóc
Od 2001 roku choruje na seronegatywne zapalenie stawów na poczatku przyjmowałam sulfosalazyne i encorton, pozniej metotrksat, który to mi odstawiono ze wzgledu za złą tolerancję go przeze mnie. Obecnie o roku przyjmuje aravę i neoral Sandinnum w dawce 150 mg dziennie na poczatku było wszystko ok czułam sie bardzo dobrze nie miałam zadnych dolegliwości czułam sie tak jak przed tym zanim zachorowałam stawy sie uspokoiły mogłam wrócic do ukochanych sportów. Obecnie od jakiegoś czasu pojawił sie inny problem odczuwam silne bóle w klatce piersiowej w okolicy żeber ponadto mam problemy z oddychaniem, szybko sie męczę, mam przyspieszony oddech który również sprawia ból w tej okolicy, nie moge sie smiac, kichac itp spie tylko na plecach bo tak mniej boli. Podczas ostatniej wizyty u reumatologa powiedziałam o dolegliwosciach dostałam skierowanie na rtg klatki piersiowej nic nie wykazało, zalecono mi rehabilitacje fakt po masazach kregosłupa w odcinku piersiowym ból sie zmiejszył jednak na krótko. Obecnie dolegliwości sa już nie do wytrzymania i nikt nie jest w stanie powiedziec co sie dzieje wszyscy mnie zbywają najbardziej bola żebra tuz pod piersiami ( z tego powodu zapisałam sie również na usg piersi). Błagam jesli ktoś może coś mi doradzic prosze o pomoc. Panie Janie błagam o wskazówki co sie dzieje i co powinnam zrobic bo juz jestem tak tym zmeczona że popadam w stres i odzywaja sie silne bóle stawów.
Pozdrawiam
ewelina

Dzień dobry, jak dzień mija?
Pozwolicie, że się włączę
Co do oddechu niczego nowego nie powiem, mogę co najwyżej ponarzekać, że też ciężko. Ale lepiej nizmna samym początku było, a to oznacza, że z czasem ten tor staje się naturalny. Co ciekawe mężczyźni podobno z natury oddychajabardziej brzuchem niz kobiety, więc powinno im być łatwiej - z powyższych komentarzy wynika, że jednak wcale tak nie jest.
Co do postawy - to jest następna "jazda" - bo na to nakładają się wady postawy, przykurcze mięśni i różne nagromadzone napięcia - i każdy będzie musiał zwrócić uwagę na co innego. Generalnie powinny być zachowane fizjologiczne krzywizny kręgosłupa, wspomniane zostało wcześniej o hiperlordozie lędźwiowej - wtedy najlepiej "podwijać" kość ogonową pod siebie, ja akurat mam problem w drugą stronę i się w tym odcinku lubię garbić, za to w piersiowym mam zniesioną kifozę, cóż, taka uroda. Istotne jedst opuszczenie łopatek - po jakimś czasie one i tak opadną, ale jeśli sie ma nawyk podnoszenia ramion, to początkowo może to być dziwne. Głowa prosto, jakby ktoś ją za czubek do góry wyciągał, nie pochylać w dół i nie wysuwac do przodu (częsty błąd podobno) - ma to też tą zaletę, że śłina spływa do gardła i się nie gromadzi w jamie ustnej i można też język połozyć luźno, odsunąć od zębów (podobno kiedy ich dotyka łatwiej tworzą się werbalizacje w mózgu, a na tym nam nie zależy). Hmm, nie więcej teraz mi do głowy nie przychodzi.
Mam natomiast pytanie - czy są tu jacyś okularnicy? W czasie praktyki macie je na nosie, czy nie?

1
Witam wszystkich! Na nerwicę lękową leczę się już półtora roku. Na początku brałam propranolol, bellergot i pramolan. W tej chwili biorę pramolan i to czasami bardzo rzadko. Moja nerwica również zaczęła się od serca, EKG miałam robione kilkanaście razy, robione miałam Echo Serca i próbę wysiłkową. Poza wypadaniem płatka mitralnego zastawki (taka moja natura) wszystko było oki. Zrobiono mi RTG klatki piersiowej i kręgosłupa. Okazalo się, że mam skrzywiony kręgoslup w odcinku szyjnym i piersiowym- i tu upatrywano się przyczyn bolu w klatce piersiowej. Masaże i leki na nerwicę oraz terapia sprawiły że lęki w tej chwili odczuwam rzadziej, w sumie raz na kilka tygodni (głównie przed i w trakcie miesiączki). W tej chwili bardzo rzadko boli mnie klatka piersiowa. Częściej boil mnie głowa i to na nią przeniosly się moje lęki. Głowa boli mnie najczęsciej z tylu oraz czuję coś jakby paraliż albo odrętwienie lewej strony twarzy, które sięga do oka (też mam wrażenie że jest ono sparaliżowane) i nawet za lewe ucho. Staram tłumaczyć sobie, że to nerwica, ale teraz boję się guza mózgu, zwężonej tętnicy a co najgorsze tętniaka lub naczyniaka mózgu (już dziś czytałam artykuły na ten temat). Czy Wy macie również podobne bole głowy? Proszę o odpoweidzi, bo strasznie panikuję. Pozdrawiam. Potrzebuję wsparcia

No ja właśnie jutro na ostatni masażyk idę. I załatwiłam sobie komóre na "polu magnetycnym" bo sie zachciało fotki pstryklać ehhh - ale ładnie wyszły
A mogłabyś to samo tylko po polsku? Bo mnie to bardzo zafrapowało, ale nie rozumiem....

a to było pod postem Macieja , a on już wie o co chodzi

tłumaczę
No ja właśnie jutro na ostatni masażyk idę.

jutro mam 10-ty zabieg rehabilitacyjny tzn. masaż klasyczny odcinka piersiowego kręgosłupa.

I załatwiłam sobie komóre na "polu magnetycnym"

innym zabiegiem jest tzw. "pole magnetyczne" które działa przeciwbólowo / nier na telefon komórkowy , ktory t orozładowuje i powoduje kilkudniowa niemoc tegoż telefonu/

bo sie zachciało fotki pstryklać ehhh - ale ładnie wyszły

no a mi sie nudziło , bo ten zabieg trwa ok. 15 minut i sobie pamiątkę zrobiłam - kilka fotek. A ze ładnie wyszły to wiadomo chyba co to znaczy

Czesc
Mysle, ze znam odpowiedzi na kilka pytan.
Badania

EEG &#8211; przychodnia we Wrzeszczu na Grunwaldzkiej za sklepem Reserved, koszt ok.
80 PLN. Mozna tez zrobic w przychodni kolejowej kolo dworca PKP Gdansk Glowny
albo w szpitalu na Srebrzysku. Ja robilem Wrzeszczu i maja krotkie terminy.

Przeswietlenie kregoslupa &#8211; wszystkie odcinki, przeswietlenie zatok obocznych
nosa, przeswietlenie klatki piersiowej (moze być maly obrazek) &#8211; przychodnia w
Sopocie &#8211; Monciakiem do konca w kierunku molo, a pozniej w prawo. Calosc jakies
250 PLN.

Badanie krwi na zawartosc cukru &#8211; kazde laboratorium medyczne &#8211; ok. 8 PLN

Z tymi wszystkimi papierami do Wojewodzkiej Przychodni Sportowo-Lekarskiej na
Przymorzu &#8211; ok. 80 PLN dla nieuczniow. Tam wyrabiacie ksiazeczke zdrowia
sportowca wazna na pol roku.

Mowcie wszedzie po co wam te badania.

Badan ominac się nie da, chyba, ze ktos ma papiery z wojska, ze skakal. Co do
kosztow, to jak ktos ma znajomego lekarza, to może zalatwic sobie darmowe
badania ze skierowania. No może oprocz EEG, bo terminy sa takie, ze wyrobicie
się na nastepny sezon.

Jeszcze ubezpieczenie, ale to przed samymi skokami po kursie. Np. w PZU ok. 5
PLN podstawowe na miesiac bez zadnych doubezpieczen.

Koszty kursu i skokow sprawdzcie sobie na www.aeroklub.gda.pl

Jeśli ktos chce zobaczyc jak to wyglada w praktyce, to zapraszam na lotnisko w
Pruszczu w soboty ok. 10.00, a po blizsze informacje piszcie na

Jak ktos się uprze, to wszystkie badania można zalatwic w 1,5 tygodnia i w
sobote na lotnisko.

Pozdrawiam
Sergiusz


Mi coś strzykało w kolanach, więc po jakims czasie podnosiłam nogi wyprostowane i było lepiej A co do Twoich pleców, Nasek, to pamietaj, żeby nie unosić całego tułowia, tylko barki i odc. piersiowy kręgosłupa. Może to jest przyczyną bólu ?

Proponuję iść do neurologa lub ortopedy- to może być ZESPÓŁ CIEŚNI NADGARSTKA-ucisk na pęczek nerwowo- naczyniowy. Należy również wykluczyć chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa w odcinku szyjno-piersiowym i stwardnienie rozsiane (czasem tak się zaczyna)

Gawron - powiedz. Z góry dzięki i pozdrawiam

mam przed oczami wynik badania lekarskiego z 2001 roku mialem wtedy skrzywienie 10 procent na odcinku piersiowym i garbilem sie. jednakze zapewne skrzywienie zwiekszylo mi sie z czasem, jednak nie wiecej niz o pare procent. bedac w takim stanie i w wieku 17 lat zaczalem:
-silownia - brak cwiczen obciazajacych kregoslup czyli odpadaja wszystkie martwe ciagi, francuskie wyciskanie w staniu, uginanie ramion stojac itp. mialem tak ze gdy za bardzo obciazalem kregoslup to czulem to - kregoslup "swedzial mnie" , trudno to okreslic to takie niezbyt silne ale niemile uczucie. tak wiec wiedzialem jak bardzo moge sie obciazac.
-wiszenie na drazku
-siedzenie zawsze idealnie prosto z klatka wypieta (na poczatku bylo bardzo ciezko bo prostowniki mialem slabe, a gdy czulem ze juz nie moge to sie kladlem - nie wracalem do garbienia sie), wyeliminowanie wszelkich pozycji w ktorych bylem pogarbiony czy dlugo siedzialem (np. ograniczenie komputera )
-"rozciaganie" kregoslupa - chwytalem sie za rece na wysokosci pepka i wypinalem klatke do przodu, kladlem sie na krawedzi lozka tak ze odcinek piersiowy byl na kancie, rece swobodnie opuszczone w dol
-treningi MA poczatkowo rok Aikido czyli zadne hardcore

nie plywalem (no, moze pare razy) bo plywac nie lubie ale oczywiscie plywanie nie zaszkodzi generalnie duzo, duzo ruchu bez duzych przeciazen.
tak minal mi rok i wtedy juz zauwazylem ze skoliozy praktycznie nie mam, potwierdzenie na pismie dostalem znacznie pozniej dopiero jak mnie komisja wojskowa badala (kat A bez paragrafu - o skoliozie nic nie wspomniane, a wiem ze kolegom ta sama komisja wynajdowala roznego rodzaju skrzywienia)

PS stosowac na wlasna odpowiedzialnosc to co tu napisalem mnie pomoglo ale kto wie czy komu innemu nie zaszkodzi.

Siemanko:D
Chłopy i nie tylko jak rozciagacie odcinek gorny kregoslupa bo ostatnio cos czuje w nim jakies napiecia:D

dzieki za pomoc

Na kręgosłup:

Siadamy na podłodze, nogi wyciągnięte przed siebie i lekko zgięte w kolanach. Stopy rozstawione na szerokość bioder. Pochylamy się do przodu tak, aby ramiona były na wysokości ud. Pięty przyciskamy do podłogi, napinając palce stóp. Pośladki mocno przylegają do podłogi. Pochylamy się jeszcze mocniej. Powinniśmy czuć, jak rozciągają się wszystkie mięśnie grzbietu. Głowę trzymamy prosto.

W takiej pozycji bierzemy głęboki wdech.

Robimy wydech, jednocześnie starając się jak najmocniej wygiąć plecy (tak jak w "kocim grzbiecie"). Brodę przyciągamy do klatki piersiowej. Dłońmi chwytamy za śródstopia. Powinnyśmy czuć napięte mięśnie nie tylko grzbietu, ale i nóg. W takiej pozycji wytrzymujemy 20-30 sekund, cały czas równomiernie oddychając.

Powoli powracamy do pozycji wyjściowej. Powtarzamy skłon dwa, trzy razy.

Jeśli jest problem z przytrzymaniem dłońmi stóp, można zacząć to ćwiczenie z mocniej ugiętymi kolanami. Z czasem starajmy się jednak robić głębszy skłon i w miarę możliwości prostować nogi.

Kładziemy się na plecach na materacu lub kilkakrotnie złożonym kocu. Uginamy kolana i ustawiamy je w dogodnej dla siebie pozycji (kąt pomiędzy 45°- 90°). Kąt między łydką a udem jest uzależniony od stopnia elastyczności naszych stawów. Bez względu na ustawienie nóg stopy muszą być ustawione płasko na podłożu w wygodnej odległości od pośladków. Ręce kładziemy wzdłuż tułowia, dłonie grzbietami do góry. Łopatki delikatnie ściągnięte, barki i górną oraz środkową część pleców przyciskamy do podłogi. Wciągamy brzuch napinając jego mięśnie. Pamiętajmy o oddychaniu.

Unoszenie bioder rozpoczynamy od mocnego napięcia mięśni pośladkowych, a następnie robimy wydech i odpychając się piętami unosimy pośladki oraz lędźwie na niewielką odległość od podłogi. Środkowa część kręgosłupa w żadnym wypadku nie może odstawać od podłoża.

Utrzymajmy tę pozycję przez kilka sekund, do momentu aż poczujemy mocne ciągnięcie mięśni pośladkowych oraz wydłużenie się dolnego odcinka kręgosłupa. Wolno rozluźnijmy mięśnie pośladkowe, robimy głęboki wdech i powracamy do pozycji wyjściowej.

Przed wykonaniem kolejnego powtórzenia, sprawdźmy czy plecy są prawidłowo ułożone na podłodze.

Oddychanie odgrywa w tym ćwiczeniu bardzo ważną rolę. Wdech tuż przed uniesieniem miednicy pomoże nam napiąć mięśnie brzucha i ustabilizować pozycję kręgosłupa.

Powtarzamy to ćwiczenie dwa, trzy razy.

pisze nie ze swojego konta, a z konta chlopaka. tak sie skalada ze jestem rehabilitantka "nowej szkoly" i takze jako instuktor fitness wiem ze brody nie zbliza sie do mostka, gdyz podlebia sie kifoza piersiowa, rozciagaja sie mm plecow a skracaj mm piersiowe. najlepiej by bylo trzymac rece w zdloz tulowia ale najwygodniej jest DOTYKAC LEKKO opuszkami o tyl glowy a lokcie rozchylic i kierowac w dol do podlogi. jezeli bedziemy ciagnac glowa brzuch to szyja bedzie bolala ale w momencie kiedy glowa bedzie naciskala na palce bol szyi bedzie mniejszy. musimy sie skoncentrowac na poprawnym wykonywaniu cwiczenia. nie mozna glowa ciagnac mm brucha, a przy skierowaniu lokci do siebie mimowolnie to robimy. nalezy wciskac odcinek ledzwiowy o podloge odrywajac lopatki od podlogi. poza tym nigdzie nie napisalam ze nalezy opierac brode o mostek, oraz ze nalezy splatac palce za glowa wiec nie rozumiem, z ktorym moim stwierdzeniem sie nie zgadzasz? twoj przyklad cwiczen na mm prostego brzucha praktykowalam w szkole podstawowej, podczas gdy rekreacja ruchowa byla jeszcze raczkujaca dziedzina - zbior cwiczen zabronionych (m.in. to przedstawione przez ciebie) powstal niedawno (koniec lat 90).

Wybacz ale się nie zgodzę po raz kolejny, również jestem instruktorem/ ką fitnessu, odbyłam szkolenie z równowagi mięśniowej i rehabilitanci, do których mam 100 % zaufanie, którzy prowadzili to szkolenie wyraźnie powiedzieli, że nie wolno kierować brody do sufitu i nie napinać karku, bo to przeciąża odcinek szyjny kręgosłupa, prowadzi do napięcia mięśni szyi i karku itd, itp... Jeżeli ludziom wytłumaczy się technike tego ćwiczenia to wierz mi- wykonują ją poprawnie, nie ciągną za głowe, nie robią sobie krzywdy. A po klasycznych brzuszkach często narzekali na napięcia w karku. Sam wiesz jak ustawia się do tego samego ćwiczenia 30 osób, kiedy każdy wykonuje je inaczej! Trzeba to jakoś wypośrodkować.

"Interesuje mnie podtemat:aikitaiso a kregoslup
Tutaj mogę mówić tylko i wyłącznie na podstawie swoich własnych obserwacji, a zastrzegam, że jestem tylko praktykiem (raczej początkującym) i olbrzymiej wiedzy na ten temat nie posiadam:
niedołącznie z kresgosłupem związana jest miednica, w taiso istnieje szereg ćwiczeń, np. sai-otoshi (czyli 'kiwaczki' na boki) gdzie pracujemy nad głębokimi partaimi mięśni, próbując dotrzec do dolnego odcinka kręgosłupa (lędźwiowego) przy jednoczesniej stabilizacji pracy miednicy lub kata-hiniri ('kiwaczki' w płaszczyznie wertykalnej, wokól osi kręgosłupa), gdzie z kolei pracujemy nad piersiową częścią kręgosłupa również przy stabilizacji prac miednicy. Pracujemy wówczas nad partami kręgosłupa, które przyjmują nieco niewłaściwą pozycję w codziennym życiu. Do czego potrzebna jest w aikido stabilizacja pracy miednicy-chyba wszyscy wiedzą, to bardzo ważny element-wiedzieć kiedy ma się ona poruszać, a kiedy nie (świadomość ). Nad odcinkiem piersiowym kręgosłupa (nad jego rozluźnieniem), który to odcinek bardzo często ulega spięciom w naszym codziennnym życiu (nasza przeszłość i nasze obawy przed przyszłością działają na ten odcinek bardzo mocno) pracujemy w całym ciągu ćwiczeń statycznych, jak pozycje stojące: ritsu-zen (klepsydra), kibadachi, 'ósemka' czy ćwiczeń dynamicznych, jak 'marsz cesarza', gdzie staramy się rozluźnić ten odcinek bardzo mocno przy jednoczesnej stablilizacji pracy miednicy...
Z przykładów praktycznych podam, że jeśli boli mnie odcinek ledźwiowy kręgosłupa (bo, np. przez ostatnie dni mało ćwiczyłem ), to wykonanie 3 ćwiczeń przez mnie na ten odcinek z tzw. 'długiej formy taiso' (np. odchylenia do tyłu w celu dotknięcia głową podloża, leżenie na plecach w seizan i ćwiczenie zwane 'rybką') - eliminuje ten ból skutecznie. Jak to działa Może troche na zasadzie homeopatii Nie wiem, ale kiedyś się dowiem tzn. sam do tego dojdę

A teraz coś dla przeciwników taiso

Właśnie wróciłam od znajomego kręgarza i jestem w NAPRAWDĘ paskudnym nastroju okazuje się że wszelkie choroby jakie ostatnio mnie nękały (ból stawów klanowych, łokciowych, odcinka lędźwiowego kręgosłupa, i szyi (tak własciwie to całego kręgosłupa )a nawet (o czym dowiedziałam się dopiero od niego) zapalenie nerwu kulszowego), wszystko to jest sprawą treningu taiso i (przede wszystkim) 2 godzin sayo toshi bez odpowiedniej rozgrzewki

Oczywiście była to wina mojej pozycji i - paradoksalnie - zbyt dużego przykładania się do ćwiczenia... Jednak nie mam zamiaru zrzucać winy na siebie bo na bóle w lędźwiach skarżyli się prawie wszyscy, a to jest początek całej hecy...

Otóż podzielę się z wami moją zdobytą dopiero wiedzą... Podczas taiso praktykowaliśmy np pewne ćwiczenie... w seiza obracamy górną część ciała tak by najpierw prawe a póżniej lewe ramię znajdowało się przed mostkiem (ci którzy to robili wiedzą o co chodzi a ci którzy nie... cóż bardzo mi przykro ) następuje tu rotacja w kręgach lędżwiowych (może i nie następuje jeśli pozycja jest stabilna... hmm trzeba się było słuchać senseja.... i nie poruszać miednicą... ... no cóż przynajmniej mądra polka po szkodzie....

dobra, w każdym bądź razie- przerobiliśmy naprawdę sporą ilość ćwiczen działających na dolną część kręgosłupa... przy niedodpowiedniej rozgrzewce (zbyt krótkiej) dolne partie mięśni nie są odpowiednio ukrwione, kręgi obracjają się... i że tak się wyraże wywierają pewną presję na rdzeń kręgowy... a dalej już leci.... L3 i L4 załatwiły mi kolana (towarzyszył im S3) i razem wzięły się za nerw kulszowy czym skutecznie zniechęciły mnie do ruchu wszelakiego... jednak nie koniec zabawy... zwyrodnienia poszły w górę i przystanęły w odcinku piersiowym.... tam pomęczono moje łokcie(jako winowajców podejrzewam C6-Th1, ale mogę się mylić) a na deser (przyznam sięże nie mam pjęcia jak - ale pewnie żeby mnie dobić) cały ból spłynął mi w okolice szyi...

Nie bulwersowałabym się tak gdyby nie to że wszystkie te przyjemności spowodowane są przez naprawdę niewielkie detale w wykonywanych ćwiczeniach... oczywiście gdybym zwracała uwagę od razu na o że coś mnie boli to nie miałabym takich widowiskowych efektów po prostu bym to wyleczyła :/

no cóż to tyle... taka mała dygresja na temat stanu mojego zdrowia....
Może po prostu kogoś zaciekawi że w taiso trzeba być wyczulonym na najmniejsze nawet sugestie senseia co do tego jak ćwicznei ma być wykone... :/

.... nie ma sensu gonić kija tylko atakować wykonującego..... Co ty na to Bogumile??

No ja myśle, że nie ma sensu gonić kija ani atakować "wykonującego".

Ja bym po prostu nie atakował tylko czekał na atak "wykonującego".
...i schodził z lini trzymał dystans aż do momentu kiedy udało by mi się po ataku skrócić dystans na tyle, że złapał bym wykonującego" wchodząc np w nogi i rzucił bym na tzw Psi rzut,

....albo przyjał bym kija najlepiej na bicepso-tricepasa (co by mnie dodatkow podkurwiło) poczym złapał w pół na wyskości odcinka lędzwiowego łącząc ( domykając uchwyt ) swe dłonie w uścisku.

Oczywiście prosta sylwetka w zależności od ustawienia prawe lub lewe ucho "przytulone do klatki piersiowej prawy lub lewy bark przylegający ciut powyżej mostka. Nogi rozstrawione lekko ugiente.

W tym momencie o kiju możemu juz zapomnieć.

Po czym w takim trzymając "wykonującego" kluczu, kontynuował bym poprzez działanie:
-przedraminona dociągają energicznie trzymanego w pół "wykonującego" do brzucha;
-w tym samym czasie przylegająca bokiem głowa wraz z barkiem pcha "wykonującego"
do przodu.

Efekt jest taki, że na odcinku lędźwiowym "wykonującego" wytwarza się bardzo nieprzyjemna dźwignia na kręgosłup w nastrępstwie czego "wykonujący" kładzie się grzecznie w bólu i obawie przed poważną kontuzją na ziemie.

Ot takie najprostrze obalenie. Bo rzucac to trzeba umieć

A dalej... w zależności od sytaucji dalej turał bym się w parterze dążąc do poddania "wykonującego" poprzez dzwignie, duszenie -odklepanie- jeśli "wykonującym" jest nasz kolega ewentualnie Sensei.

Natomiast w sytuacji "zadymionego baru" kiedy wykonujacym jest opisywyna przez Pmasza-vel-Oposa, robiąca po 12godzin na młocie Hogzilla, a funkcje Jo pełni np kij bilardowy...
W ów czas zrezygnował bym z Aikidockiej idei zmuszniea do poddania sie (także w duchu sportowym) Hogzilli a przszedł bym do dosiadu i skatował wieprza na glebie
bijąc z głowy lub łokciam do momentu aż przestał by się ruszać.

....i to ja właśnie Macex-ie na to.

Ból moze promieniować od kręgosłupa w odcinku piersiowym. Palisz Papierosy? Czy przy okazji drętwieje ci ręka lub ręce?

TK - tomograf komputerowy
MRI - Magnetic Resonance Imaging - rezonans magnetyczny
chodzi o wykonanie za pomocą którejś z tych metod badania odcinka piersiowego kręgosłupa


no i fajny ma body shape.


No by mogla by byc bardziej rozbudowana na odcinku frontalnym kregoslupa piersiowego.

Przyszłam pomarudzić Od trzech dni pod wieczór odcinek piersiowy kręgosłupa mi ostro dokucza Mam wrażenie, że bardziej się garbie ostatnio A to odcinek lędźwiowy mam krzywy, hmmm...

Witam ponownie

Zacznę od usprawiedliwienia... nie odzywałam się dość długo bo mi chyba wszystko zaczęło obojętnieć... pojawiają się takie górki i dolinki psychiczne jak coś idzie nie tak. Sami o tym wiecie.

Ponieważ 13 lipca mam umowioną (dłuugo wyczekiwaną) wizyte u prof. Harata mój lekarz z Gdańska stara się wyslać mnie na jak najwięcej badań diagnostycznych.
Najpierw czekałąm aż zrobią mi rezonans na odcinku piersiowym (bo takie były wskazania po poprzednim badaniu) - ciągnęło się to od stycznia aż do końca maja. No i się doczekałam. Niestety badanie trwało 10 sekund. Jak już wcześniej gdzies pisałam mam wszczepioną sztuczną zastawkę i musiałam zdobyć od producenta tego cacka atest na rezonans... no i taki atest oczywiście dostałam. Niestety nikt nie pomyślał że mam klamry chyba trzymające żebra wszczepione przy zabiegu... które są wykonane z innego materiału niż zastawka.

Rezonans okazał się być dla mnie bolesnym przeżyciem.. dobrze że i ja i technik mieliśmy refleks. Po badaniach diagnostycznych okazało się że nie wyrządzili wielu szkód.. ale boleć miało prawo.

Czyli już wiem na pewno że rezonansu na odcinku piersiowym mieć nigdy nie będę. Kłopot w tym że na rezonansie z wyższych partii kręgosłupa wyszło że zaczyna mi się jama ktora ma swoj koniec gdzieś niżej właśnie.

Został mi tylko Tomograf Komputerowy... i to najlepiej 64 rzędowy żeby wszystko ładnie wyszło. .......... ufff co za relacja
-------
Gorzej, że co raz słabiej chodzę, jestem ciągle śpiąca i zmeczona. Ponieważ studiuję zaocznie siedzę w weekendy po 12,5h w sobotę i w niedzielę na ćwiczeniach i wykładach.. i za miast sluchać co mówią to myślę tylko o tym jak mnie plecy bolą. No i jeszcze doszło obrzydliwie irytujące nieczucie ciepła i zimna. Już się tak 2 razy oparzyłam.

Mam nadzieję że chociaż u was jest i będzie co raz lepiej
Pozdrawiam cieplutko z zimnego pomorza[/b]

2003 rok. Badanie uwidoczniło obecność szerokiego kanału centralnego w obrębie rdzenia kręgowego odcinka piersiowego. Jama wypełniona płynem , położona jest symetrycznie w środkowej części rdzenia, na poziomie trzonów kręgowych Th6-Th8. Rozciąga sie na długości około 7 cm, dochodząc w przekroju poprzecznym do wymiaru 5 mm. Wymiary zewnętrzne rdzenia nie są istotnie zwiększone. Obraz MR odpowiada syringohydromyelii. Poza tym sygnały z trzonów kręgowych przedstawiają się typowo. Cech protuzji jąder miażdżystych nie stwierdza się. Kanał kręgowy szerokości prawidłowej. Tyle napisalii.
Dusznośc, którą odczuwam tylko przy zmianach pozycjii (oby tak było dalej) trwa jak na dzień dzisiejszy chwilowo. Faktycznie zauważyłem, że czasem szybciej się męcze. Co do przepony to nie mogę tego stwierdzić bez badań. Odczuwam tylko ból - prostownika grzbietu w odcinku piersiowym między dolnymi brzegami łopatek - czasem promieniuje na dolny odcinek kręgosłupa dając objawy bólu nerek lub korzonków. Czkawki jako takiej nie mam, tylko kilka razy miałem taką na parenaście godzin i to wszystko. Podczas wysiłku jest w miarę dobrze z oddychaniem ale od czasu odnalezienia forum znacznie odpuścilem wysiłki ponad minimum. Bóle nasilają się na zmiany pogodowe po przeciążeniach kręgosłupa, dzwignięciach itp. Ból pojawia się czasem z nikąd bez przyczyny i odchodzi też bez przyczyny. Czuję się czasem jak facet bez smarowania w kręgosłupie i wtedy zaczyna boleć jak cholera. Co do ograniczeń ruchowych to przy wstawaniu z siedzenia czuję chwilowy silny ból a potem dopiero mogę się wyprostować. Wiele odruchów zacząłem realizować wolniej i może już troszkę się przyzwyczaiłem do bólu - jednak przyszłość mnie martwi. Zrobię rezonans prywatnie jak nie da rady u doktora z dziwną miną że pacjentowi coś jest ( nie tyczy się wszystkich). Mam złamaną rękę i dlatego nie ma mnie na forum - wybaczcie. Resztę objawów opisałem w pierwszym liście . Pozdrawiam i dziękuję za rady. Adam

[ Dodano: 2007-10-22, 20:11 ]
richard, dzięki za radę. Adam

[ Dodano: 2007-10-22, 20:12 ]
malgosia, dzięki za radę. Adam

[ Dodano: 2007-10-22, 20:13 ]
przemek, dzięki Adam

Oj, takie hippiczne uogólnienie...

Chodziło mi o wyrostek 7 kręgu szyjnego, ostatniego przed odcinkiem piersiowym kręgosłupa.

Charakterystycznie wystaje, wyczuwasz go ręką.

czy może mi Pan doradzić jakiś skuteczny zabieg na ból kręgosłupa. jestem w 7 miesiącu ciąży. przed nią nigdy nie miałam problemów z kręgosłupem (poza tym, że mam lekką skoliozę), a od czwartego miesiąca dręczy mnie ból zwłaszcza w odcinku krzyżowo-lędźwiowym i piersiowym. teraz jest jeszcze gorzej, bo już nie boli tylko wieczorem, gdy wracam z pracy, ale budzę się z bólem i tak cały dzień. do tego dochodzą jeszcze skurcze łydek, szczególnie w nocy...help

poniewaz "Pan" nie odpowiada, to "Pani" go wyrecza.

bol kregolsupa w czasie ciazy to bardzo powszechna dolegliwosc - oczywiscie twoja skolioza pewnie tu nie pomaga.

warto zawsze, tak na wszelki wypadek, doprowadzic swoje cialo do wzglednej sprawnosci fizycznej, zeby uniknac komplikacji w czasie ciazy i porodu.

jakkolwiek, nie desperuj.

lekkie cwiczenia gimnastyczne, plywanie, spacer powinny pomoc. Dodatkiem moze byc masaz - uwazaj na olejki aromatyczne bo niektore sa nie wskazane w czasie ciazy.

generalnie chodzi o zwiekszenie przestrzeni miedzykregowej i rozluznienie stawow miednicy, zmiany w ktorej sa prawdopodobnie przyczyna bolow krzyza czy nawet w czesciach wyzszych kregoslupa.

ogranicz siedzenie przez dluzszy czas - wstawaj co nie wiecej niz pol godziny, czy to praca czy transport czy dom, i przejdz sie dookola krzesla czy biurka czy samochodu (jesli jezdzisz samochodem). Nawet kilka sekund rozluznienia miesni nog, brzucha i plecow moze zapobiec zwiekszaniu sie bolu w ostanich miesiacach ciazy.

skurcze lydek moga byc spowodowane niedoborem zywnosciowym (potas, sod), zwiekszonym ciezarem twego ciala lub zmniejszonym doplywem krwii do nog spowodowana uciskiem plodu na aorte brzucha lub na zyle.

Przed ćwiczeniami na dolne partie ciała zrób 15-minutową rozgrzewkę (marsz, bieg, wypady, przysiady, skłony, jazda na rowerze stacjonarnym, wymachy rąk i nóg, podskoki), a po gimnastyce 10-minutowe rozciąganie lub wyciszenie.

Ćwiczenie 1
Stojąc oprzyj dłonie na biodrach. Zrób wypad do tyłu prawą nogą, trzymając proste plecy. Powtórz 10 razy i zmień nogę.

Ćwiczenie 2
Leżąc połóż ręce wzdłuż tułowia, a stopy rozstaw na szerokość bioder. Unieś biodra w górę jednocześnie przybliżając prawe kolano do klatki piersiowej. Zrób 10 razy i zmień nogę.

Ćwiczenie 3
Leżąc na brzuchu czoło oprzyj o dłonie. Unieś 10 razy prawą nogę w górę, a następnie lewą. Powtórz ćwiczenie dwa razy.

Ćwiczenie 4
W klęku podpartym unieś prawą nogę do góry. Teraz dotknij palcami podłogi tak, aby prawa stopa znalazła się za lewą stopą. Powtórz 10 razy i zmień nogę. Nie wyginaj się w odcinku dolnym kręgosłupa i trzymaj prosto plecy.- to na pupę

a teraz na biodra

Ćwiczenie 1
Zawiąż taśmę (lub gumę) nad kostkami. Stań na lekko ugiętych nogach, ręce oprzyj na biodrach. Unieś 10 razy ugiętą prawą nogę w bok, a następnie lewą. Teraz unieś tylko prawą nogę, policz do 10 i opuść. To samo wykonaj na drugą stronę.

Ćwiczenie 2
Załóż 0,5 lub 1,0 kg obciążniki na nogi. Siedząc lewą ugiętą nogę umieść przed sobą, a prawą w bok. Ugiętą prawą nogę poprowadź w przód, a następnie stopniowo prostując w tył. Powtórz 10 razy, zmień nogę.

Ćwiczenie 3
Leżąc na prawym boku podeprzyj głowę. Prawą nogę ugnij, a lewą wyprostuj. Zataczaj lewą nogą zewnętrzne koła (10 razy), a następnie wewnętrzne (10 razy). To samo zrób na drugą nogę.

Ćwiczenie 4
W klęku podpartym unieś lewą ugiętą nogę w bok i wykonaj 20 małych ruchów do góry. Zmień stronę. przed tyni tez rozgrzewk, no chyba, że zrobisz je ciągiem, to nie trzeba.

Kregoslup to tez wielka cholera.ja mam zmiany w odcinku piersiowym,poza tym skolioza,i tez miewalam bole w okolicy mostka.szukalam przyczyny,EKG,badania..w koncu RTG i sprawa wyjasniona

Witaj KAM !!!
bardzo mi przykro z twojego powodu ale doskonale wiem co teraz przeżywasz ja przeżywałam to 8 lat temu miałam urodzić drugie dziecko i do 28 tyg wszystko było z dzidzią dobrze według oczywiście lekarzy potem nagle okazalo się że moje maleństwo ma wodogłowie następnie inny lekarz potwierdzi wcześniejszą diagnozę i dodał że dziecko ma rozszczep kręgosłupa w odcinku piersiowo - lędźwiowym czyli dość wysoko co oznaczalo dla nigo tylko wózek inwalidzki.Lekarze wysłali mnie do Łodzi gdzie chciano poddać mnie skomplikowanej operacji odbarczenia wodogłowia u dziecka jeszcze w życiu płodowym, na co nie wyraziłam zgody, miałam już jedno dziecko i nie wyobrażałam sobie żebym do końca ciąży miala leżeć w tym szpitalu z dala od moich najbliższych, tak więc wyszlam po tygodniu do domu i do końca ciąży siedziałam w domku. 16 czerwca zaczęła się akcja porodowa miałam rodzi naturalnie bo lekarze stwierdzili że nie trzeba mnie ciąć że jestem mloda itp. ale potem nagle podjęłi decyzję że jednak będe miała cc, niedawno dopiero mąż mi powiedział że lakarze nie dawali małemu szans na przeżycie ja o tym nie wiedziałam ale maluch przeżył, w następnej dobie mial operację zamknięcia rozszczepu kręgosłupa a po dwóch tyg wszczepioną zastawke do główki i powiem ci że jest cudownym dzieckiem mimo że nie chodzi jeździ na wóżku inwalidzkim, Uważam że jest to nieszczęcie dla rodziców którzy dowiadują się ze ich dziecko będzie chore ale szczerze z dośwaidczenia wiem że samo wodogłowie to nie jest aż taka tragedia i można normalnie z tym żyć ale i tak decyzja należy do ciebie oczywiście zdażają sie przypadki gdzie dzieci mają naprawdę duzą główkę ale warto zapytać lekarza jakie daje szanse dziecku na normalne życie, pozdrawiam bardzo cieplutko jeśli chcesz czegoś więcej się dowiedzieć to zapraszam na gg: 3377023

Po katowickiej tragedii cała Polska zaczęła odśnieżać dachy. Często jednak prace podejmowane są przez niewykwalifikowanych ludzi i nieraz kończą się dramatycznie.

W jednej z kaliskich szkół spadł dziś podczas odśnieżania dachu 46-letni woźny. Mężczyzna trafił do szpitala. Z tego samego powodu do szpitala przywieziono w poniedziałek 51-letniego mieszkańca powiatu kępińskiego (Wielkopolska).

Kaliski woźny jest na oddziale ortopedycznym, ma niegroźne obrażenia. - Pacjentowi usunęliśmy krwiak z kolana, jest pod obserwacją - poinformował wicedyrektor szpitala Andrzej Nowicki.

Natomiast mieszkaniec powiatu kępińskiego spadł z wysokości prawie 5 metrów podczas odśnieżania dachu stolarni w miejscowości Jankowy. Ze złamanymi żebrami, kończynami i kręgosłupem został przewieziony do szpitala w Kaliszu.

- Pacjent jest przytomny, jego podstawowe funkcje życiowe są ustabilizowane. Niepokój lekarzy wzbudzają złamane żebra na odcinku piersiowym, które powodowały kłopoty oddechowe. Złamanie kręgosłupa może oznaczać duże prawdopodobieństwo trwałego porażenia nóg - powiedział Nowicki.

Z kolei według śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" w Czeladzi do odśnieżania dachu jednego z hipermarketów zmuszono sprzątaczki z orzeczoną grupą inwalidzką.

Niestety, lekkomyślność ma różne oblicza. Są bowiem i tacy, którzy wcale zalegającym na dachu śniegiem się nie przejęli. Dyrekcja jednego z toruńskich hipermarketów dopiero po kilku wizytach inspektorów, 500 złotowym mandacie i groźbie zamknięcia centrum zorganizowała ludzi do odśnieżenia dachu.

Na dachu hipermarketu zalegało ok. 35 centymetrów śniegu. Dyrektor hipermarketu był nieuchwytny.

Mam takie pytanie: Do czego mógłbym zostać skierowany : Skończone T.Elektroniczne kat A z tym że: Skrzywienie kręgosłupa w odcinku piersiowo lędźwiowym, nieznacznie upośledzające sprawność ustroju § 34 p 1. Proszę o odpowiedź.

neina: to jest chusta didymos, nie tylko piekna, ale po prostu świetna jakość. kolor nazywa się jacob. bardzo dużo chust kupisz już w polsce. didymosy nowe na www.chusty.com.pl, didymosy używane na www.chuscianyzakatek.blogspot.com.

co do ułożenia dziecka w bebelulu: po pierwsze trzeba zaznaczyć, że bebelulu to nie jest chusta, ale nosidło. nie martwcie się wygięciem w rogalik: dzieci do około pierwszego roku zycia mają zaokrąglony kręgosłup: około 3 miesiąca prostuje się odcinek szyjny, jak dziecko zaczyna siadać piersiowy, a jak chodzić lędźwiowy.
niestety wiele noworodków nie lubi leżeć w poziomie, a chusta bebelulu nie jest odpowiednia do pionizowania dzieci, które jeszcze nie siedzą. jedyna chusta,w której możecie pionizować to długa wiązana i to w pozycji kieszonki najlepiej. koala (podówjny X), np moim zdaniem dla dziecka, które nie trzyma główki nie jest odpowiednie, chyba, że na krótki dystans. w przypadku noworodków trzeba zwracać uwagę na dokładne dociagnięcie chusty, dziecko musi ściśle przylegać do rodzica, nóżki muszą być w pozycji żabki, czyli kolanka powyżej pępka dziecka.

martuś: jakie nosidełko planujesz? bo jeśli chcesz już wydać pieniądze to kup koniecznie miękkie nosidło ergonomiczne. dopsowuje się ono idealnie do ciała dziecka, nóżki mają właściwy rozstaw. fajne nosidło ergonomiczne manduca kupisz na www.chusty.com.pl. siedzące dziecko można nosić też w mei tai lub podaegi: www.podaegi.pl.
nosidła dostępne w sklepach powodują, ze nóżki dziecka zwisaja bezwładnie, a sztywne elementy uniemożliwiają dopasowanie się nosidła do ciała dziecka. karygodne jest noszenie dziecka przodem do świata.

przepraszam, że tak się rozpisałam:)

Kenjiro Sakurai

Probowales usystematyzowac mysli ktore teraz biegaly rozszalale po calej twojej glowie. Postanowiles ruszyc na napastnikow goniacych sensei. Zaczoles biec gdy nagle zauwazyles chakram (1) lecacy w strone kobiety. Byles za daleko i nie byles w stanie nawet dobrze wykonanym shunsinem zblizyc sie na tyle aby jej pomoc. Cala ta sytuacja trwala ulamki sekund. Bron dosiegnela celu. Tym razem uniki sensei na nic sie nie zdaly. Przecieta naglym atakiem bolu upadla na ziemie. Ty takze poczules ten bol. Nie mogles zrozumiec jak to mozliwe ale czules bolesne ciecie na wysokosci lokcia. Wtedy zauwazyles zelazna obrecz tkwiaca jej poprzecznie na piersiowym odcinku kregoslupa. Nie miala szans przezyc. Przeciwnicy bardzo sie ucieszyli widzac smierc swojego celu. Zatrzymali sie w miejscu, jakies 30 metrow od ciebie. Widziales ze sobie gratulowali nic sobie nie robiac z grozby twojego natarcia...

-5 Hp - za przenoszenie cie/atak na sensei

<1>

Taizo Uchiha

Chwyciles Kenjiro probujac go podniesc. Nagle zobaczyles lekki grymas bolu na jego niczego nieswiadomej twarzy. Udalo ci sie to lecz jego waga byla na tyle duza ze musialbys go wlec po ziemi na co nie mogles sobie pozwolic. Gdy tylko zobaczyla to dziewczyna podeszla do ciebie i wsparla cie swoimi silami. Razem byliscie w stanie go bezpiecznie zaniesc. Dziewczyna wskazala glowa budynek w ktorym byla sensei. Ruszyliscie w jego kierunku. W srodku faktycznie znalezliscie lozko. Bylo ich tu pare. Widocznie ten budynek pelnil role zbiorowej sypialni. Gdy znalazles sie wewnatrz uswiadomiles sobie faktyzcne rozmiary tego niepozornego budynku. Byly tu co najmniej dwa pomiesznienia. Z pokoju w ktorym byliscie wychodzilo dwoje drzwi - jedne na pole, drugie najprawdopodobniej do drugiego pokoju gdzie byla sensei Lea...

Postaram się nadrobić zaległości choć forma u mnie kiepska.
Teraz siedzę na L-4 dochodzę do siebie po własnej głupocie a mianowice dwa tygodnie chodziłam do pracy po wypadku ze wstrząsem mózgu
Te wszystkie wymioty i bóle głowy to właśnie nic innego jak typowe wstrząśniecie.
W poniedziałek pojechałam jeszcze do pracy ale po godzinie już wracałam do domu bo ból kręgosłupa i głowy był niedozniesienia. W tym samym dniu byłam u kręgarza który ponastawiał mi kegi (odcinek szyjny - każdy kręg przestawiony i zaciśnięty, a w odcinku piersiowym i tych niższych co drugi kręg "wystąp" ). Facet nastawiał mi ten kręgosłup a ja myślałam ze jajo zniosę , potem byłam u swojego lekarza no i oczywiście na rtg kręgosłupa i skierowanie do neurologa dostałam. Czekam teraz na zdjęcia rtg i w piątek idę do neurologa. Jestem cały czas na tabletkach przeciwbólowychi przeciwzapalnych i dotleniających
Oj głupota ludzka nie zna czasem granic.
A tu do soboty trza się wykurować bo wesele przecież mamy, więc solidnie od dzisiaj leżę w wyrku. bo zresztą z siedzeniem u mnie kłopot nie kiepski bo ból wtedy jest okropny.
U Wojtusia wszystko po staremu tylko koleś zaczyna mi fochy stroić i nerwy okazywać przez pokładanie się na ulicy jak czegoś nie dostanie hihi ale mnie to nie rusza spokojnym krokiem idę dalej i smyk sam podnosi się i leci za mną, ale czasem tak się drze ze głowa puchnie
A Radka zapisałam do Neurologa dziecięcego żeby mieć opinię że pod względem zdrowotnym jest wszystko z nim ok, bo idę z nim na kolejną wizytę do psychologa bo jak dla mnie to ten dzieciak ma po prostu ADHD i tyle.

madziorka no ty jak zwykle imprezowa i piękne fotki zapodajesz!

[ Dodano: 2008-10-08, 16:28 ]

Dzisjaj juz trochę lepiej, da sie przezyc, natomiast całą noc czuwałam przy niej, na zmiane z moja siostrą, pilnowałysmy ją ok 3 nad ranem krew przestała z niej lecieć, rano ubrana w twarzowe body pod kolor sierści wyszła na podwórko załatwiła sie. Bardzo bałam sie tego zabiegu śledziłam watek dody, takze miałam tu prawie to samo. Szkoda że Diana musi przez to przechodzic ale mam nadzieję że szybko zapomni, teraz jest markotna, ciezko oddycha w dzień bylo lepiej. Śpi sobie u mnie w łóżku, zjadła aczkolwiek tylko miesko ale zawsze była niejadkiem resztę zostawiła. Zazdroszcze Kwapie jego Bert, ta sunia musi byc niesamowita, dzielna dziewucha bardzo fajnie zniosła im, zabieg nie mieli zadnych problemów. Moze i u nas w koncu bedzie ok, zobaczymy. Moja Mama jest na mnie wściekla, rozchorowała sie z nerwów wręcz, ze pozwoliłam kroić jej ulubienice, moje psiaki obrazone czasu dla nich nie mam zajmuje sie tylko diana, dom z krwi posprzatalam, na razie sucho czyli jest ogolnie w miare dobrze. Jeszcze jedno wet, ma sciagnąc szwy 10 dni po sterylce, pani diany chce ja zabrac w niedzielę, twierdzi że umie psu ściągać szwy co mam robić. Pocieszajace jest to ze diana nadal mnie uwielbia cieszy się na mój widok, patrzy na mnie jakby mowila, iz nie ma do mnie oto żalu, moze to i lepiej ze nasz wet robi przygotowanie do zabiegu ekspresowo, waga, stół, głupi jasiu, golenie, przeniesienie psa na stół operacyjny, trwa to jakieś 10 minut, póżniej narkoza wszystko dzieje sie szybko obie pewnie nie mialysmy czasu pomyśleć, widziałam trochę tego zabiegu i moge dzisjaj juz swiadomie stwierdzic, iz dobrze ze weterynaria to bylo dla mnie tylko niespelnione marzenie. Nie dałabym rady. Nie wiem czy kregosłup boli mnie dzisjaj dla tego, ze nerwy mi opadły czy załatwilam sie dzwigajac diane 32 kg( miałam grozny wypadek samochodowy i zlamany kregosłup w odcinku piersiowym) nie wolno mi podnieść 2 kg, dianę nosiłam bo nie miałam innego wyjscia takze po kuracji Dianki i mnie czeka leczenie, jednak mojemu lekarzowi sie nie przyznam że nosilam nieprzytomną rottkę.

Witam P Doktorze,
mój problem nie jest bezpośrednio związany z zapaleniem stawów (albo jeszcze o tym nie wiem), ale znalazłam informacje z których wynika, że i na inny temat ma Pan ogromną wiedzę.
Zaczęłam się źle czuć na początku lutego, tachykardia (mam wypadanie płatka) przyjmuję 2,5 mg bisocardu.
Sytuację uspokoiłam i zaczęły się pojawiać nowe dolegliwości, zacznę od najwcześniejszych, po kolei dochodziły następne:
zawroty głowy, bóle głowy (5-7 dni baardzo silny ból skroniowy) o różnym umiejscowieniu, pieczenie (dretwienie?) twarzy - dolnej części, drętwienie rąk i "miękkie" nogi - oczywiście nogi mogą być wynikiem stresu spowodowanego zawrotami, uczuciem niepokoju, dretwienia rą - obu - w różnych miejscach, czasami jest to prąd przechodzący do kciuka, czasem dwa najmniejsze palce, temperatura 37,1 - 37,4, nie mijająca po np ibuprofenie, dreszcze, kaszel
Morfologia w normie,
wysokie (ale w normie) kwasochłonne - 5
ob - 7
crp w normie
rtg krekosłupa szyjnego - zmiany, lecz ocenione przez ortopodę na nie mogące powodować takich objawów
rtg klatki - w normie, widoczne zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa w odcinku piersiowym
TSH - ok
elektrolity - ok
powyżej normy - żelazo, ferrytyna niska, retikulocyty w normie
w domu kot:
toksokaroza ujemna, toksoplazmoza ujemna
borelioza: elisa w IgM+, WB +
nie widziałam kleszcza, rumienia, owszem był - lecz 13 lat temu
w badaniu prolaktyna i przeciwciała przeciwtarczycowe

wizyta u neurologa x 2 - objawy neurologiczne - ok
RM głowy może uda mi się zrobić w przyszłym tyg

Panie Doktorze, oczywiście nie oczekuję diagnozy, proszę o info tylko czy iść w kierunku boreliozy - mam już receptę na doxy, nie zagłębiam się na fora typu borelioza, gdyż tam na wszystko znajdę odpowiedź na tak, bardzo proszę o Pana opinie, jestem z Warszawy, chętnie zgłoszę się do Pana na konsultacje, proszę mnie tylko poinformować czy jest to wskazane, może mój problem jest zupełnie nie Pana kierunkiem..

Pozdrawiam